Ania+Milva i Ulver Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Oj prawda:) Na szczęście Micio mały jest to nawet jak chwyci to duzo kżywdy nie zrobi....może z czasem mu przejdzie-może broni tez swojej pani w jakimś sensie-boi sie aby mu jej ktos nie zabrał.... A jak nie no to kaganiec na spacery-nia ma wyjscia... Quote
Aga - Czakra Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 a widziałaś kiedyś ratlerka w kagańcu?;) Micio ma pyszczek jak ratlerek właśnie. On się poczuł bardzo ważny i bezpieczny po prostu... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 No własnie widziałam i to nie raz:) To jest komiczne-hi hi w tych kagańcach to jak małe pitt bule wyglądaja :)!!! Sa takie maluteńkie kagańce. Quote
Aga - Czakra Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 ja to mam takie kagańce, że cały Micio by sie zmieścił. A naparstek może być?:evil_lol: albo taki plastikowy kieliszeczek na pięćdziesiątkę... żartuję - zapytam Miciowej czy chce go tłamsić... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 hi hi..taki kieliszek by pasował pewnie:) Ale tak serio- niech pomysli-bedzie wtedy spokojniejsza na spacerach. Quote
Pysia Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Ale ale...Czy ja dobrze rozumiem, że nasza Srajda przestała byc srajdą? :p Quote
Aga - Czakra Posted January 19, 2008 Author Posted January 19, 2008 Srajda jest Sikawką... Miciowej trzeba mopa kupić:lol: Quote
Pysia Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 Aga - Czakra napisał(a):Srajda jest Sikawką... Miciowej trzeba mopa kupić:lol: Sikawke raczej wyleczyc się da ;) Na mopa mozemy zrobić ściepe :evil_lol: Quote
Aga - Czakra Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 Z panią Kubusia jestem w stałym kontakcie, byłyśmy umówione na piątek - jak będe z trasy wracać. Niestety Kuba musiał jechać na prześwietlenie, a ja uzależniona od transportu nie mogłam razem z nim. "Bardzo żałuję, że nie mogłyśmy się dziś spotkać - chciałam się pochwalić, jakiego mam fajnego pieseczka. Jest wesolutki, uwielbia się bawić piłeczką, podskakuje do niej, biega, podrzuca, a najbardziej lubi, gdy mu się ją zabiera - warczy wtedy jak kaukaz. Na zdjęciach rtg nic specjalnego nie widzę. Miałam dziś iść do Lipskiego, ale taka paskudna pogoda, wieje i pada, a psiak był zmęczony, więc go pożałowałam i odłożyłam wizytę do jutra. Ciekawa jestem czy zobaczy coś na tych zdjęciach i co teraz powie. Kubuś jest kochanym zwięrzątkiem, wszystko da się z nim zrobić - weterynarz, autobus, pociąg, prześwietlenie - właściwie nic go nie stresuje, chwalę go, że jest dzielnym pieskiem, a on podnosi łebek do góry i dumnie maszeruje. Mam nadzieję, że namówię dziecko do zrobienia paru fotek Kubusiowi. Do zobaczenia Jola B" Kuba posikuje cały czas i nie trzyma kupy - to nie jest biegunka, on nie robi kupy, ona sama wypada bez odruchu kupowego. Prześwietlenie miało wykazać przyczynę nietrzymania moczu i kału. Musimy poczekać na diagnozę, bo lekarze nie wiedzą co psiakowi jest. Kuba jest pod opieką lekarzy, których znam i cenię, więc ściemy raczej nie ma. Wykonywane dotychczas badania nie wykazały żednej nieprawidłowości ani stanu chorobowego nerek, pęcherza, wątroby, trzustki. Kubie to nie przeszkadza w życiu, ale ludziom chyba tak - mimo, że Miciowa nic nie mówi i zapewnia, że wiedziała, że bierze pokrakę ze schronu Quote
kaj-ka Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Sa na tym świecie dobrzy ludzie. To daje kopa do szukania innym psiakom domów. dziękujemy Mieciowej za jej serce. szukamy innych Mieciowych, Bobkowych, Mikowych i innych Owych. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Chylę czoła przed pania Miciową:loveu::loveu: To wspaniała osoba jak widac. Pokochała malutkiego całym sercem ...i widac ,że bedzie go kochała takim jaki jest. Na pewno te jego kupki i posikiwanie to nic przyjemnego, z pewnościa przyprawia czasem o nerwy-ale ciesze się ,że jego pani potrafi to przetrwać:) Oby udało sie to jakos wyleczyć.... Quote
wtatara Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 proszę podziękować Miciowej , jest wspaniałą osobą Quote
Esia Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Tak tak, Micio trafił najlepiej jak mógł :) Quote
Aga - Czakra Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 napisałam do miciowej, że starsznie mi p[rzykro, że Kubuś taki chory - i że w zadadzie to wprowadziłam ja nieświadomie w błąd, bo w schronie leczony był na biegunke - ale jak się psa nie widzi 24 h - to nie wiadomo czy mu leci stale czy czasowo. A Miciowa na to, że wiedziała że bierze chorego psiaka i z całą świadomościa ponow=si tego konsekwencje. Cóż czekam na diagnozę, tylko - cóż ona zmieni... Quote
Pysia Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Nie wiem...Ale wydaje mi się, że ta kobieta jest silna. Powinna sobie poradzić! Quote
Aga - Czakra Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 źle u Micia - to powypadkowy paraliż, uszkodzony kręgosłup i nic sie nie da z tym zrobić, jutro maila wkleję a biegunkemusi miec- bo inaczej kupy nie robi - nie ma odruchu Quote
Pysia Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Aga - Czakra napisał(a):źle u Micia - to powypadkowy paraliż, uszkodzony kręgosłup i nic sie nie da z tym zrobić, jutro maila wkleję a biegunkemusi miec- bo inaczej kupy nie robi - nie ma odruchu Tego się obawiałam :-( Co na to Miciowa? Quote
Aga - Czakra Posted January 30, 2008 Author Posted January 30, 2008 "No więc tak: Byliśmy na prześwietleniu, dziś zdjęcia oglądał psi chirurg i potwierdził, że Kubuś ma uszkodzony kręgosłup i że nie da się żadnego zabiegu przeprowadzić, żeby poprawić jego stan. Te kłopoty z nietrzymaniem to prawdopodobnie od tego, że nie ma czucia w tym miejscu. Siusia jak mu wyleci, a kupę też robi, jak mu wyleci - powinien mieć lekką biegumkę, bo bez tego nie zrobi. Właśnie 2 dni nie robił nic, jutro idziemy na lewatywę. Lepiej mu nie będzie, jutro porozmawiam z Lipskim, czy nie będzie gorzej. A może Pani zna jakiegoś weterynarza lepszego od Lipskiego? Pozdrawiam Jola B" ja nie wiem co ona na to i nie wiem co ona na to Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 :(:( Bardzo smutne...jejku oby tylko sił starczyło pani Miciowej... Quote
Pysia Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Niech Miciowej starczy cierpliwości ....Bo Kubusia to raczej nie boli i mu nie przeszkadza. Skoro jest radosny- prawda? Quote
Aga - Czakra Posted January 30, 2008 Author Posted January 30, 2008 on w ogóle nie zwarca na to uwagi. W tej chwili, myślę, jest szczęśliwy Quote
Pysia Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Aga - Czakra napisał(a):on w ogóle nie zwarca na to uwagi. W tej chwili, myślę, jest szczęśliwy Jeżeli on jest szczęśliwy, to tylko trzymać kciuki aby Miciowa i jej rodzina mieli wiele cierpliwości. A można mieć bo przeżyliśmy to..... Quote
Aga - Czakra Posted February 4, 2008 Author Posted February 4, 2008 na razie nic więcej nie wiem, wrócę do gdańska to zobaczymy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.