Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 429
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szakunio byl dzisiaj u pani doktor. Najprawdopodobniej nasz wilczek ma problemy z kregoslupem. Dostal cala baterie zastrzykow. On jest naprawde niesamowity. Pomimo dosyc nieprzyjemnych zabiegow na jakie go juz przez ostatni rok zabieralysmy, on nigdy nie okazal cienia agresji. Placze, wyrywa sie, jezeli go bardzo boli, ale nie pokazuje zebow ani nie warczy.
Bardzo kochamy naszego Szakunia.... to wyjatkowy pies.
Ostatnio jego towarzyszka rzucila sie na szczeniaka yorka, a nasz dzielny wujcio Szaki, mimo, ze bardzo lubi swoja wspoltowarzyszke, od razu stanal w obronie malucha.
Kochany Szakunio :loveu:
W czwartek ponowna wizyta.

Posted

Eee, poszłam odwiedzić Szakulca a jego nie było, ani trochę, im bardziej sprawdzałam tym bardziej go nie było...

A co to za następna sunia Witokretku? Którą znalazłaś?

Posted

Nooo bo Szakusio był u pani doktor :razz:
Chłopisko nam prawie wyzdrowiał :multi: wprawdzie dostał znowu potężną baterię, ale poprzednia postawiła go na nogi :lol: Znowu było nakłuwanko kręgosłupa - tym razem już całkowicie bezbolesne. Jako, że w "naszej" lecznicy trwa akcja bezpłatnego chipowania - Szakulec też się załapał :razz:
Czeka nas jeszcze w sobotę antybiotyk i w przyszłym tygodniu kolejna homeopatia i rezonans na kręgosłup - do tej pory przyniosło to wspaniałe efekty :lol:

Razem z wilczurem zabrałyśmy dzisiaj do lecznicy jedną z naszych suk - no i nam się chłopak znowu zakochał :loveu: Wprawdzie dostał kilka razy po nosie, ale on potrafi KAŻDĄ okręcic sobie wokół ogona :razz: jest niesamowity ! Od razu chłopina odżył :lol:

Neris - a ta sunia już w swoim domku ;)

Posted

Dea napisał(a):
A on w schronie nie był już zaczipowany? Bo u nas czipują przecież, chyba, że ze względu na chorobę nie...


Nic o tym nie wiedziałyśmy. Na karteczce, którą dostałyśmy razem z Szakim ze schronu był tylko wiek i poświadczenie szczepienia przeciwko wściekliźnie - jakby był chipowany, to powinna być jeszcze i o tym informacja plus nr chipa.
Zresztą czytnik wyłapał tylko "naszego" chipa więc chyba raczej nie był.

Posted

Szakulec zdrowieje :lol: Odzyskał apetyt, znowu cieszą go spacery i wszystkie napotkane koleżanki :loveu:
Wczoraj dostał ostatni antybiotyk - w tym tygodniu czeka go jeszcze bateria z witamin i nakłuwanie kręgosłupa z biorezonansem.

Posted

My juz stracilysmy nadzieje, ze nasz wilczek kiedykolwiek znajdzie dom :shake:. Myslimy o zalozeniu funduszu na rzecz Szakusia, ktory pozwolilby mu na godne dozycie w miejcu, gdzie jest teraz taki szczesliwy... Cos na ksztalt: podaruj Szakiemu chociaz jeden dzien w hotelu.

Im dluzej obserwujemy Szakulca tym bardziej jestesmy przekonane, ze w jego zylach plynie wilcza krew :lol:. Dzisiaj na przyklad, na krotkim spacerku, na ktory go wzielysmy uslyszalysmy od przechodniow: " o rany, ale wilk!" :cool3:

  • 2 weeks later...
Posted

Niestety stan Szakusia bardzo sie pogorszyl :shake: Dzisiaj spedzilysmy z nim kilka godzin w lecznicy. Nasz wilczek ledwo sie rusza :(. Zrobiono mu 3 zdjecia RTG. Ma zaawansowana spondyloze w odcinku piersiowym kregoslupa oraz zmiany w pozostalych odcinkach. Oprocz tego z jakiegos powodu ma anemie, okazuje sie, ze jest wnetrem i to brakujace jadro moze byc przyczyna jego zlego stanu. Poza tym jest podejrzenie autoagresji :-(.
Po kroplowce poczul sie troche lepiej. Jutro dalszy ciag leczenia.
Szaki jest teraz naprawde strasznie cierpiacy, ale przy tym niesamowicie dzielny. Po raz kolejny napiszemy: TO WSPANIALY PIES.









Posted

Dzisiaj Szakunio jakby ciut lepiej, jedna ciagle nie jest dobrze :shake:. Agnieszka zabrala go dzisiaj na kolejna wizyte do p.doktor. Siedzi teraz pod kroplowka, bo trzeba go wzmocnic. Beda dzisiaj znane wyniki krwi.

Posted

:placz: z Szakuniem jest bardzo źle... Wyniki morfologii - koszmarne :shake: WSZYSTKO dużo poniżej normy - w życiu czegoś takiego nie widziałam.
Przy okazji RTG kręgosłupa na zdjęciach wyszły jakieś zmiany na śledzionie i pęcherzu :-( Matko... Konieczne jest jeszcze jak najszybsze USG jamy brzusznej - miałyśmy 12.11 jechac do dr Marcińskiego, ale nie możemy tyle czekać - poszukamy czegoś szybciej. Jutro znowu mamy powtórkę - kroplówa z cała baterią witamin i wzmacniaczy. We krwi nie ma praktycznie płytek - nie odżywia ani nie dotlenia organizmu :shake: Na razie trzeba go wspomagać - może coś wreszcie ruszy. Przy tym wszystkim kręgosłup zszedł na plan dalszy.

Przeżyłyśmy dzisiaj z Anią (u której jest w hoteliku) chwile grozy - weszłyśmy do mieszkania, a tam wszędzie pełno krwi :crazyeye: bałyśmy się, że coś strasznego się stało, a to Szakirek wyrwał sobie wenflon :mad: Niestety krzepliwość ma na poziomie zeroym więc mieszkanie wyglądało jak po rzezi... Choćby nie wiem co się okazało w takim stanie nie będzie można go operować :placz:
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że cokolwik się ruszy i wyniki się poprawią !!!

Posted

Jak zadzwonicie na Gagarina i powiecie że sytuacja dramatyczna to dopiszą go dodatkowo, ja tak "dokładkę" byłam z Synkiem i nawet nie musiałam masakrycznie długo czekać. Mozna normalnie z dnia na dzień wtedy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...