Witokret Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Oto Szaki, psiak, który powienien już nie żyć. W schronisku dostał wyrok za swoją chorobę, której nabawił się właśnie w schronisku - postanowiono o jego uśpieniu. Miał nużycę i dodatkowo zaawansowaną infekcję skóry. Pół roku marnego jedzenia, a przede wszystkim pół roku zamknięcia wystarczyło, żeby z pięknego, radosnego psa o wygladzie wilka: przemienił się w przeraźliwie smutny, chory i zagłodzony szkielet, któremu nikt już nie dawał szansy na powrót do zdrowia. W dniu kiedy wyciągałyśmy go ze schroniska wyglądał tak (zdjęcia nie oddają jego prawdziwego wyglądu, niestety zdjęcia robione są tylko komórką) Dzisiaj Szaki wraca do zdrowia. Odrasta mu sierść i znowu przypomina wilka. Jest radosny i zdrowy, nie ma tylko domu. Szaki jest już długo w hoteliku i pilnie potrzebuje dobrego domu. Dzisiaj Szaki wygląda tak: Historia Szakiego i innych potrzebujących psów z jego boksu jest w tym wątku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=92226 One ciągle potrzebują pomocy... Quote
basia Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 To ja pierwsza w odwiedziny wpadłam ;) Szaku, Szaki chłopaku. Gdzie ty jeszcze zawędrujesz... :] Quote
Witokret Posted December 8, 2007 Author Posted December 8, 2007 Na razie chłopak zawędrował do Warszawy ;) Od niedawna Szakulec chodzi juz bez smyczy o! :razz: Quote
Witokret Posted December 8, 2007 Author Posted December 8, 2007 Szaki to naprawde swietny psiak. Bardzo nie lubi zamkniecia w ciasnym pomieszczeniu. Podczas pobytu w klinice (byl tam az tydzien) kiedy zamykano go w klatce zaczynal wyc i szczekac.. i tak non stop ;) Trudno jednak sie dziwic, ten pies przezyl smierc swojego pana, ktory umarl w swoim mieszkaniu, a Szaki pilnowal go jeszcze 4 dni i non stop szczekal. W koncu ktos sie zainteresowal dlaczego... Szaki jest bardzo inteligentny. Kiedy chce wyjsc na spacerek przynosi smycz i ostentacyjnie rzuca przed nos ;) Szaki ma tez obsesje na punkcie jedzenia... kiedy go zabieralysmy ze schroniska wazyl 17 kg :( mial ok.10 kg niedowagi...:shake: Ponizej troche wiecej zdjec Szakiego: Tutaj pierwszego dnia po wyciagnieciu ze schroniska, w pierwszej lecznicy. Byl tam tylko dobe, a pani doktor juz sie w nim zakochala... uslyszalysmy wtedy: to bardzo wrazliwy pies. Miala racje :) Tutaj w kolejnej lecznicy, gdzie podanu mu kroplowke. Byl tak wycienczony, ze slanial sie na nogach. Kiedy tylko moglysmy zabieralysmy Szakiego na spacerki. Mimo, ze Szaki swoim ciaglym szczekaniem nie dawal zyc pracownikom kliniki, i tak wszyscy bardzo go lubili :) A to prawdziwe oblicze Szakiego :loveu:. Uwielbia sie przytulac. Szybko sie przywiazuje. Taki duzy pluszowy wilczek :) To zdjecie zostalo zrobione zaledwie po kilku dniach w hoteliku. Szaki bardzo szybko sie przywiazuje, dlatego kolejne rozstanie bedzie dla niego duzym stresem. Im szybciej znajdzie dom, tym lepiej dla niego... Quote
Witokret Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Troche wiecej zdjec Szakusia... moze komus zapadnie w pamiec nasz kochany wilczek... Dodam jeszcze, ze Szaki jest bardzo zabawowy i w ogole nie pasuje nam jego metryka :lol: Tutaj Szaki sprzed 1,5 m-ca, to niesamowite jak juz sie zmienil :) ...i to co Szaki lubi najbardziej ;) Quote
Witokret Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Widzimy, ze wszyscy maja gdzies Szakusia :-(, a to taki kochany psiak... Quote
malagos Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Tak ładnie o nim piszecie, tak wrazliwie... Bardzo go polubiłam i baaardzo chcę, by znalazł domek.... Quote
basia Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Szaki podstakuje na jednej nodze na pierwszą stronę!! ;) Quote
Witokret Posted December 10, 2007 Author Posted December 10, 2007 Postaramy się chłopaka we środę pokazać jeszcze pani doktor - od razu zaszczepimy go na wirusówki - teraz już pewnie nie będzie żadnych przeciwskazań :lol: Przy okazji znowu zabierzemy go na jakąś wycieczkę i popstrykamy trochę nowych fotek :razz: Quote
Dea Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Oj niecierpliwie czekam na fotki jak nam się psiak zmienił:roll:. Gdzie jest ogłaszany, zrobić jakieś allegro? Quote
Witokret Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 Ależ skąd Dea ;) allegro już mu zrobiłyśmy :lol: - dziękujemy bardzo Quote
Dea Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 No to ja chłopaka podniosę do góry, bo przecież Szaki domu szuka!!!:razz: Quote
Witokret Posted December 13, 2007 Author Posted December 13, 2007 Szaki byl wczoraj u pani doktor. Nie widzialysmy go ponad 2 tygodnie... Szaki oczywiscie nas poznal :loveu:. Mimo, ze zawsze zabieramy go do wetki, a tam nie zawsze jest przyjemnie, ciagle cieszy sie na nasz widok :) Zmienil sie niesamowicie! Przytyl, nabral siersci, a przede wszystkim zaczyna mu porastac ogonek! Na samej koncowce ma takie smieszne male biale "swiatelko" :lol: Biedak przezyl horror, bo musial miec plukane zatoki odbytnicze, zrobil sie biedakowi stan zapalny. Szaki jest naprawde niesamowity... strasznie go bolalo, on sie wyrywal i prawie wyl z bolu, ale nie pokazal zadnej agresji. Tylko my do dzisiaj mamy zakwasy od trzymania chlopaka :cool3: To naprawde kochane psisko... Kiedy go zabieramy biega za nami non stop, krok w krok i z ciekawoscia zaglada przez ramie, co robimy i czy to czasem nie sluzy do ... jedzenia ;) Szaki zostal zaszczepiony na wirusowki. Ciagle jeszcze mamy do opanowania jego nadmierne pragnienie. Z jakiegos powodu ciagle pije i co za tym idzie, czesto sika. Wyniki badan bedziemy znaly jutro. Jutro tez wstawimy wiecej zdjec, dzisiaj tylko jedno z komorki. ...strasznie mnie wymeczyli dzisiaj u tej pani doktor... chyba nawet przestane szczekac w samochodzie ;) Quote
Dea Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Dzielny chłopak!!! No i dzielne ciotki oczywiście - zakwasy zakwasami, trochę gimnastyki nie zaszkodzi:evil_lol: Szaki naprawdę wypiękniał:loveu: Tylko co z tym piciem, żeby tylko nie przyplątała się nowa choroba... Quote
Irkowa Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Z piciem jest naprawde powazny problem... on potrafi bez problemu wypic kilka litrow :-( inne psiaki z ktorymi mieszka jak tylko widza wode odrazu biegna do misek bo wiedza ze za chwile nie bedzie juz nic ... wypija w kilka sekund swoja wode i odpycha od misek inne psy. Jest najwiekszy wiec mu ustepuja. Dlatego tez pozostale 2 psiaki sa zamykane w drugim pokoju - zeby mogly sie napic w spokoju Nie ma takiej mozliwosci zeby woda w miskach byla non stop-to jest totalnie nie realne. Szaki kiedy tylko uslyszy nalewanie wody , natychmiast jest na posterunku :shake: robi "ataki"na wc, wskakuje na zlew i gryzie kran :shake: cos jest nie tak ... Quote
Dea Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 :-( kurcze, źle, bardzo źle mi to wygląda. Kiedy mają być te wyniki? Czy poza piciem ma jeszcze inne dziwne objawy? Quote
Irkowa Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 wyniki moczu wyszly w miare ok, z tego co wiem to chyba w poniedzialek bedzie wyniki krwi ... poza piciem chyba nie... Quote
zonia Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Słodki psiaczek:loveu: Pięknie wygląda po tej "odnowie" czekam na kolejne wieści o psiaczku;) Quote
Witokret Posted December 16, 2007 Author Posted December 16, 2007 Szaki faktycznie odczuwa niesamowita potrzebe picia. W lecznicy wspial sie na umywalke i po odkreceniu kurka pil.. pil.... pil... az nie zakrecilismy wody :shake:. W poniedzialek beda wyniki krwi, zobaczymy... A teraz sesja zdjeciowa Szkiego. Sami zabaczcie jaki to piekny pies :loveu: Quote
Witokret Posted December 16, 2007 Author Posted December 16, 2007 Jestem wilkiem... czy ktos ma jakiekolwiek watpliwosci ??:mad: Quote
zonia Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Uroczy....:loveu::loveu: Oby mu się udało... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.