Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ewka i haker napisał(a):

ale moze sie nie udac bo pewnie mysli ze jak leci w telewizji to musi sie kobieta znac


Ja z połową rodziny muszę walczyć na najróżniejsze tematy, nie tylko psie. A każda sprzeczka zaczyna się od słów "Bo w telewizji mówili...". I mogę sobie gadać. Pan/Pani w telewizji jest guru. Taka mentalnośc i tyle, zwłaszcza u starszych osób.

Nie mogę się doczekać kiedy w programie pojawi się TTB, rottek, czy jakaś inna "groźna" rasa. Wprost skręca mnie, żeby usłyszeć, co powiedzą :evil_lol:

  • Replies 573
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Berek napisał(a):
Ależ pani Doroto, przecież ten program to prosty poradnik p.t. "jak zaostrzyć sytuację i doprowadzić do tego że nasz pies nasz pogryzie".

Mam nadzieję że slyszała Pani o opposition reflex chociażby...??
:-o


Berek, pani Dorota ma goldeny :p

Posted

Martens napisał(a):
Ja z połową rodziny muszę walczyć na najróżniejsze tematy, nie tylko psie. A każda sprzeczka zaczyna się od słów "Bo w telewizji mówili...". I mogę sobie gadać. Pan/Pani w telewizji jest guru. Taka mentalnośc i tyle, zwłaszcza u starszych osób.

ja mam to samo mozesz tlumaczyc a oni mysla ze wiedza lepiej

Posted

to jest rano w weekendy,miałam okazje obejrzeć oduczanie sznaucerka niszczenia w domu jak jest sam poprzez dominacje,nie ważne,że pies miał tylko spacery na smyczy wokół bloku,zero szkolenia i zero zabaw,ale przecież jak dwa razy sięgo przewróci do góry brzuchem to od razu się "naprawi"

Posted

Klaudia :-) napisał(a):
to jest rano w weekendy,miałam okazje obejrzeć oduczanie sznaucerka niszczenia w domu jak jest sam poprzez dominacje,nie ważne,że pies miał tylko spacery na smyczy wokół bloku,zero szkolenia i zero zabaw,ale przecież jak dwa razy sięgo przewróci do góry brzuchem to od razu się "naprawi"


W sumie było tam wspomniane, że pies potrzebuje ruchu i niszczy w domu m. in. dlatego, że się nudzi i jest niewybiegany. Jednak to za mało, bo większości ludzi utkwiło na pewno w pamięci tylko to nieszczęsne przewracanie na grzbiet. Wielu niedowartościowanym właścicielom pewnie nawet się spodobało, bo przecież to fajnie w końcu pokazać psu kto tu rządzi. A potem witamy na pogotowiu z twarzą do szycia :lol:

W ogóle największy problem chyba w tym, że ten program jest o wiele za krótki. Nie wyobrażam sobie, jak można w ciągu kilku minut wytłumaczyć kompletnie zielonej osobie, jak rozwiązać wszystkie problemy z psem. Ludzie, którzy nie znają się na psach, zapamiętują tylko najciekawsze urywki, które potem bez wyobraźni testują na swoim zwierzaku. Osoby, które biorą udział w programie, na pewno otrzymują od pani behawiorystki dłuższe i dokładniejsze wyjaśnienia. I może dlatego w ogóle są efekty.

Ten program powinien mieć wyświetlany na dole napis: "Nie róbcie tego w domu", jak na programach o sportach ekstremalnych :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

tak zgadzam sie on jest za krotki
powinno być dłuższe i bardziej dokładnie wytłumaczone
pokazane jak sie bawić z psem i wogle a większość ludzi najbardziej zwróci uwagę na to żeby pokazać psu kto tu sadzi przez przewalanie go na grzbiet

Posted

wlasnie dlatego sadzilam ze te "urywki" to zapowiedzi tylko takie...a kiedys tam beda normalne dluzsze odcinki emitowane...
sama chtenie bym takie odcinki ogladala...bo te urywki to ogladam tylko po to zeby zobaczyc co 'ciekawego" znow powiedza i ile razy uzyja slow "hierarchia' "rzadzic" "dominacja"
czesciej powinni powtarzac "aktywne spacery" "wspolne zajecia" "szkolenie posluszensta" "nagradzanie"...ale to jest moje zdanie tylko...uszczypliwego czlowieczka:)

Posted

no właśnie oni tu pokazują tylko ze trzeba być gorą nad psem
a gdzie zabawa??i takie tam??
po obejrzeniu tego to pierwszy lepszy pomyśli ze trzeba tylko cały czas psa przewracać na grzbiet a zabawa odejdzie na dalszy plan:shake:

Posted

generalnie pokazujątylko dominacje i nic więcej ciekawego,
Pani w programie z goldenem nawet nie wspomniała,że pies jest znudzony, niewybiegany, brakuje mu pracy z człowiekiem,zabawy. Nie dziwie się,że ten golden wszystko gryzł jak pralka była otwarta,zabawki na wierzchu i 10 godzin sam. No i na dodatek karcony grubo po fakcie,bo z tego co pokazali pies niszczy zaraz po wyjściu włascicielki. Sory,ale 30 minut na smyczy wokół bloku napewno nie wystarczy młodemu psu,co innego jakby o był nawet ten sam czas,ale spędzony na szkoleniu, aportowaniu,bieganiu.Ale przecież goldki to takie fajne maskotki dla dzieci. Popieram nie uprzedzanie psa,że teraz wychodzimy i on zostaje sam,ale jak można go ignorować przez 2 miesiące!!!!!!!! Ignorowanie skakania przy powitaniu ok,ale to jest naprawde chwila i chwalimy psa jak tylko się uspokoi.

Posted

Wydaje mi się, że to "pokazanie kto tu rządzi", to jedyne co potrafi doradzić większość "szkoleniowców" :shake:
Mnie nawet coś takiego usiłowali sprzedawać w przypadku uległego, nieśmiałego psa :angryy: Dobrze, że kierowałam się własnym rozumem, a potem sensowną lekturą... bo inaczej bym doprowadziła psa do psychozy chyba... :shake:

Posted

dunia77 z tego co czytałam masz psa lękliwego,więc bardzo dobrze,że nie uległaś modzie na teorie dominacji,bo mogłoby się skończyć tragicznie,w takim wypadku trzeba psu pokazać,że może na nas liczyć,ufać nam,pomóc mu poznać i polubić świat,a nie pokazać jak nisko jest w hierarchi

Obejrzałam przed chwilą materiał z Onką,dobrze,że było o spacerach, zabawie,właścicielka wydawała się rozumieć problem tylko znowu był tłumaczony na podstawie teorii dominacji. Czemu zamiast pokazać psu,że można zjadać przysmaki z konga,a nie orzeszki od razu się go siłą dominuje. Przeciez można nauczyć paru prostych komend i wykorzystywać je w codziennym życiu. A czemu suka za zejście ze stołu nie zosała pochwalona? Skąd ona ma wiedzieć co jest ok,a co nie?

Posted

Klaudia :-) napisał(a):
dunia77 z tego co czytałam masz psa lękliwego,więc bardzo dobrze,że nie uległaś modzie na teorie dominacji

Starałam się wczuć psa przede wszystkim i bebechy mi się przewracały, jak sobie pomyślałam, że mam go "ustawiać" :shake:, kiedy on z sam siebie wywalał się na plecy albo sztywniał przerażony albo posikiwał...

Klaudia :-) napisał(a):

,bo mogłoby się skończyć tragicznie,w takim wypadku trzeba psu pokazać,że może na nas liczyć,ufać nam,pomóc mu poznać i polubić świat,a nie pokazać jak nisko jest w hierarchi

Dokładnie.
I mamy efekty, co opisałam tu:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9300892&highlight=spykera#post9291701
Wiem, że dla wielu ludzi to nic nie znaczy :shake: ale ja jestem dumna i z niego i z siebie.

Klaudia :-) napisał(a):

A czemu suka za zejście ze stołu nie zosała pochwalona? Skąd ona ma wiedzieć co jest ok,a co nie?

A to chyba najbardziej frustruje psa... Mam wrażenie, że w ogóle w większości szkoleń kładzie się nacisk na to, czego psu nie wolno, a nie na to, co powinien robić. Nie daje się psu alternatywy dla nieakceptowalnego zachowania, a to może prowadzić do frustracji. Tak jak pisałaś, kilka prostych komend może naprawdę ułatwić życie.

Posted

JA mam 2 sznaucery mini, i ten starszy 5-cio letni - gdyby ktoś obcy próbował go przewróci na grzbiet (czy nawet podnieśc, gdyby tego nie chciał) to też zacząłby warczec, mimo ze w hierachii jest juz od dawna ostatni - za mna i młodym obecnie 10 miesięcznym szczonkiem.

Posted

dzisiaj widziałam efekty takich programów,wracam z Miką ze spaceru idzie para z małym może z 3 miesięcznym szczeniakiem małej rasy i piesek nie potrafi chodzić na smyczy.Facet ciągnie go za sobą i powtarza do kobiety,że jak się psa nie złamie to się nie nauczy. Po czym pies zostaje ściagnięty ze schodow przy podziemiach wzięty na ręce,facet krzyczy mu do ucha jakieś bluzgi i stawia na ziemi. Niestety pan był tak wkurzony i przekonany o swojej racji,że dobre rady babki z którą szedł nie pomogły,nie oddał jej też psa. Dobrze,że nie próbował tak wziąść na ręce i wydrzeć się do ucha dorosłemu psu z problemami z agresją,bo mogliby dzwonić po karetke i na szycie twarzy jechać.

Posted

Kumpel moj ma boldożka , i kiedys wraca z nim ze spraceru , pies po schodach idzie a ten jak wyrwał... malo nog nie polalał z krzykiem triumfalnym "ze jest alfa!" :diabloti:
bo na koncu schodow byl pierwszy .... :razz:
umarłam.... :evil_lol::evil_lol:

Posted

kurcze to ja mam dominującą suke:śpi w łóżku,przez drzwi przechodzi pierwsza,po schodach też,chyba musze coś zmienić
tylko szkoda,że na każde zawołanie jest przy nodze,zna tone sztuczek,biegamy w agility i świetnie się bawimy

Posted

no bo to jest tak jak z kwadratem i prostokątem...
kazdy kwadrat jest prostokątem, ale nie kazdy prostokąt jest kwadratem...
mysle, ze takie zasady typu nie wpuszczanie na lozko,przechodzenie pierwszemu przez drzwi, nie pozwalanie na ciganiecie na smyczy, jedzenie pierwszemu przed psem itp sa dla ludzi ktorzy nie maja doswiadczenia w szkoleniu psow...to sa zasady, ktore maja ulatwic wlascicielowi wlasciwe ulozenie relacji z psem...
jak ktos sie zna na szkoleniu swojego psa, wie "co z czym sie je" to wpuszczanie psa do lozka, puszczanie go pierwszego w drzwiach itp niczego nie zmieni w oczach jego psa, bo robi mase innych rzeczy,ktore wlasciwie ksztaltuja ich wzajemne relacje...
Ty Klaudia biegasz z psem w agility to juz duzo mowi...poswiecasz psu mase czasu,spedzacie godziny razem na wspolnej pracy...wiec co za roznica,czy wpuszczasz go do lozka czy nie? jestes jego przewodnikiem,przyjacielem,autorytetem:)

Posted

i moim zdaniem tak powinno się ułożyć relacje z psem,na zaufaniu i przyjaźni,a nie dominacji
co do ciągnięcia na smyczy to myśle,że każdy pies powinien być nauczony chodzenia na luźnej smyczy,powinine też schodzić z łóżka na komende,nie bronić przedmiotów przed właścicielem,ale żeby to wszystko osiągnąć nie potrzeba siły,bo po co kontrolować kilkanaście kilo mięśni,jak można się skupić na kliku gramach mózgu

Posted

ty to wiesz i ja to wiem, ale nie kazdy niestety...
mnie martwi to ze takie metody podawane np w tym programie nie sa wystarczajaco wytlumaczone...tylko takie hasla wystrzelone,ktore kazdy interpretuje sobie jak mu pasuje...i stad szarpanie psa na lince i wciskanie mu smakolyka w celu nauczenia przywolywania, albo sciganie sie z nim na schodach zeby koniecznie wejsc pierwszemu...ludzie interpretuja to po swojemu i wierza, ze robia dobrze...
ja dostalam teraz 3 miesiecznego szczeniaka, wziety z domowej "hodowli"...nie nauczony niczego, nie zsocjalizowany tak jak powinien...robil tam gdzies stal wtedy kiedy mu sie zachcialo...
przez pierwsze kilka dni biegalam z nim na dwor czasem co 10 minut...rodzina mnie wyklinala (w nocy tez chodzilam,po kilku nochach wygladalam nieciekawie hehehe) i krzyczeli zeby wcisnac jej nos w siki i zbic to zrozumie!
kategorycznie sie nie zgodzilam i zabronilam wtracania sie w jej wychowywanie...
rodzina oczywiscie glosno powtarzala mi wszytskie 'metody" jakie proponowali im znajomi...wszytskie mialy cokolwiek wspolnego z biciem i krzyczeniem...
ja przestalam reagowac,robilam swoje...rodzice byli zli ze bede ja tak uczyc jeszcze rok a ona nic nie pojmie bo sie "pieszcze" z nia (nie krzyczac ani nie bijac, stwierdzili ze tak to jest z bestresowym wychowaniem),ale nei wtracali sie...bo mimo ze nie uznaja moim metod wiedza ze tylko ja mam pelna kontrole nad moim 8letnim dominujacym wyzlem i przy mnie pies jest po prostu inny niz z nimi...bo mi pies ufa a ich sie obawia i nei wie czego sie spodziewac...
niestety sama po wlasnej rodzinie widze,ze ciezko komus przetlumaczyc podstawowe rzeczy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...