Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No właśnie, SaJo, masz rację.
Dodam że ludzie "zieloni", niedoświadczeni albo zajęci chętniej kupują yorka niż AST właśnie dlatego że sądzą, że przeciez to taki "łatwy w obsludze" piesek.

No i te pieski cierpią potem całe życie.... a ludzie wraz z nimi.
Albo pozbywają się ich, też tak bywa.

:mad:

  • Replies 573
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

przerażające co to niby psia psycholog opowiada, pies łatwy w obsłudze to jakieś urządzenie czy żywa istota, która ma uczucia. Dla psa potrzeba czasu, cierpliwości. Owszem musi on też znać pewne granice, a właścicielka powinna popracować nad psem od momentu kiedy go dostała a nie lecieć do telewizji, chyba też chciała się pokazać, choć nie bardzo rozumiem jak, bo przecież widać podstawowe zaniedbania w pracy nad charakterem pieska. niezależnie od rasy posiadając psa od szczeniaka dopiero po roku czy półtora próbować go zmieniać?

Posted

Yorki są "łatwe w obsłudze".
Nie roz....ają kanapy na strzępy, nie powyrywają wielkich kwiatów z donic, nie beda potrafiły z biurka zrobić wiórek itp.
Bo...są za małe.
Jednak, że też potrzebują sie wybiegać, wybawić, wyskakać itp. to jest inna sprawa - to nie dotyczy ludzi trzymających psy jako ...gadżety.

Taki Doberman, zmuszałby właściciela do ruchu np. przez zamienianie wszelkiego sprzętu domowego w wiórki, wymyślanie sobie corazto nowszych zabaw... A że psiak taki waży 40kg to nie sposób sie sprzeciwić (zwykłemu Kowalskiemu ),jak bestia zabierze mu kotleta z talerza i będzie wyrażała agresję smoka...

Yorka weźnie za frak to góry i wyjmie z pyszczka i po sprawie.;)

Posted

Karilka napisał(a):
Yorki są "łatwe w obsłudze".
Nie roz....ają kanapy na strzępy, nie powyrywają wielkich kwiatów z donic, nie beda potrafiły z biurka zrobić wiórek itp.
Bo...są za małe.
Jednak, że też potrzebują sie wybiegać, wybawić, wyskakać itp. to jest inna sprawa - to nie dotyczy ludzi trzymających psy jako ...gadżety.

Taki Doberman, zmuszałby właściciela do ruchu np. przez zamienianie wszelkiego sprzętu domowego w wiórki, wymyślanie sobie corazto nowszych zabaw... A że psiak taki waży 40kg to nie sposób sie sprzeciwić (zwykłemu Kowalskiemu ),jak bestia zabierze mu kotleta z talerza i będzie wyrażała agresję smoka...

Yorka weźnie za frak to góry i wyjmie z pyszczka i po sprawie.;)

I ludzie właśnie tak myślą.
"Kupię sobie yorka, będzie sobie spał całe dnie na kanapie, będzie nieznośny- to nic, szkolić nie trzeba, bo taki mały przecież nic nie zrobi"

Posted

Karilka - mylisz się.. Owszem - są mniejsze i teoretycznie mogą zrobić mniejsze szkody ale tak samo potrafią nabroić, pogryźć buty/ściany/kanapy/krzesła. Poza tym są często mniej zrównoważone i są wielkie duchem, mają 'charakterek' :lol: Berek napisała dokładnie na czym polega trudność w obsludze yorka i ja się z nią całkowicie zgadzam więc odsyłam do postu :)

A co do pani z TVNu to ja dziś rano na chwilę włączyłam i pani coś o kotach bredziła ale to była już końcówka. Poza tym nie do końca znam się na kotach :lol:

Posted

Karilka klatkę ode mnie mieszka suka dobermana wychodząca na smyczy 120 cm, jej spacer polega na:
-wyciągnięciu włascicielki przed klatkę
-zrobieniu siku
-właścicielka zaciąga sukę do domu.
Właściciel wychodzi z nią na trochę dłużej, czasem nawet na dłuższej smyczy.
Szkoda mi tego psa.
Osobiście wolałabym się "zmierzyć" o mojego kotleta z dużym psem którego nie uszkodzę jak np. na nim usiąde niż z kurduplem :evil_lol: bo małe jest wredne (tak tak mam małego psa i sama jestem małego formatu)

Posted

BYŁO ! I wiecie co, zmienili psiego psychologa ! Dzisiaj była to Joanna Kłosińska(chyba tak?) , i mowila sensownie:). Tzn wlasciwie to bardzo malo mowila, ale jak juz to z sensem:).
Podkreslila ze psu nie wystarczy tylko domowy ogrodek, ze trzeba go zabrac na spacer. Mowila tez ze pies ma sobie zaluzyc na wszytsko- tzn, nic za darmo(->poz. szkolenie).
Ciekawe jak to sie rozwinie dalej:)

ps. A moze to żona Andrzeja Kłosińskiego? hmm?

Posted

Ale do tej pory były dwie kobity - jedna od ras z tego filmiku "pies dla singla" (Agnieszka Janeczek) a druga od niszczącego goldena - Joanna Kosińska. Czyli ta sama?
Nadal nie mogę pojąć czemu zoopsycholog nie zwróciła uwagi właścicielce ze nie karci sie psa po fakcie.

Posted

Paranoja, zeby w telewizji takiej jak TVN, powszechnej z masą widzow, znajdowaly sie takie glupoty... Konkretne rasy dla par, singli, rodzin, bzdura... Aa i beagle to pies dla ludzi z dzieckiem.. Pani nawet nie potrafila wymowic rasy beagle, mowiąc "bygel". I dowiedzialam się, ze to rasa szczekliwa... ;)

Ja też wyślę swojego maila , bo program sam w sobie ma sens, ale z pozadnym prowadzącym!

Posted

[quote name='moon_light']BYŁO ! I wiecie co, zmienili psiego psychologa ! Dzisiaj była to Joanna Kłosińska(chyba tak?) , i mowila sensownie:). Tzn wlasciwie to bardzo malo mowila, ale jak juz to z sensem:).
Podkreslila ze psu nie wystarczy tylko domowy ogrodek, ze trzeba go zabrac na spacer. Mowila tez ze pies ma sobie zaluzyc na wszytsko- tzn, nic za darmo(->poz. szkolenie).
Ciekawe jak to sie rozwinie dalej:)

ps. A moze to żona Andrzeja Kłosińskiego? hmm?
Dziś była to Joanna Kosińska, współzałozycielka PKPR i współwłascicielka Europejskiego Studium Psychologii Zwierzat gdzie za jedyne 4200 zł w ciagu 7 weekendów mozna uzyskac dumny tytuł zoopsychologa. :evil_lol:

Włos mi sie jezył gdy słuchałam dziś jej porad dotyczacych rozpuszczonej suki ON.
Ani słowa o tym, ze ON jest rasą pracujacą, wymagajaca zajęcia, ani słowa o nauce podstawowych komend, ani słowa o szkoleniu, ani słowa o kontakcie i porozumieniu z psem.:shake:
Za to słowa "hierarchia w stadzie" odmieniane na wszystkie mozliwe sposoby.:diabloti:

Prof Pisula miał rację pisząc:
"Ewidentnym nadużyciem jest posługiwanie się tytułem zawodowym “specjalisty psychologii zwierząt” przez p. J. Kosińską. Jest jasne, że aby zostać specjalistą w jakimś obszarze psychologii, trzeba najpierw zostać psychologiem. Opatrywanie nazwy dyspliny naukowej jaką jest psychologia dodatkowymi określaniami (psychologia zwierząt) ma zaciemnić ten obraz. [......]
Wizerunku całej sprawy nie poprawia lektura artykułów autorstwa p. J. Kosińska. Z tekstów tych wyziera brak kontaktu z wiedzą
mającą podstawy naukowe. Jest to mieszanina
zdroworozsądkowych poglądów z tezami rodem z psychoanalizy lat
trzydziestych XXw."

prof. Wojciech Pisula (specjalista psychologii zwierzat, Instutut
Psychologii PAN, Warszawa)"

Posted

Odniosłam wrażenie, że ta "pani zoopsycholog" ma obsesję na punkcie teorii dominacji. Nic, tylko "hierarchia", "alfa", "hierarchia", "dominacja"... :shake:

Posted

Arlene napisał(a):
Odniosłam wrażenie, że ta "pani zoopsycholog" ma obsesję na punkcie teorii dominacji. Nic, tylko "hierarchia", "alfa", "hierarchia", "dominacja"... :shake:


Jak całkiem sporo szkoleniowców. Tylko że u nas są chore jazdy podchodzące pod obsikiwanie krzaka przed psem a w takiej Szwecji konsekwencja i praca dla pozyskania zasobów:evil_lol:

Posted

Matko bsoska TD została o ile dobrze pamiętam obalona przez samego jej autora.A ta ***** dalej ciśnie kity.
Ide zdominowac moje psy może przestaną wchodzić na łóżko :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...