lorraine Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Szukam informacji o kosciach dla psów, korzystalam z wyszukiwarki ale pojawilo sie mnostwo watkow nie na temat a jak bylo cos na temat to byla rada z odnosnikiem do strony glownej dogomanii a tam nic o kosciach nie ma napisane teraz. Tyle wyjasnienia, bo dla Was temat na pewno nudny ;) Dla mnie nie nudny bo to pierwszy moj pies i nie znam sie na psim zywieniu. Aha, suka prawie ONek, tylko mniejsza, poki co 20 kg wazy bo ze schroniska wzieta w niedziele. Czy moge jej dawac kosci? Znalazlam na bazarku niedaleko mnie sklep w ktorym sa niezwykle apetyczne wielkie i swierze kosci wolowe i cielece. Nie wiem z jakiej czesci ciala, ale takie grube, raczej krotkie, z duzymi okraglymi chrzastkami na koncu. Ucieszona zakupilam, ale po drodze bylam u weta i weta stanowczo zakazal podawania kosci psu, ze psy nie trawia kosci, ze te kosci sie odkladaja w jelitkach, czasem je zatykajac i czasem sie to konczy nawet operacja. Nie powiem, wystraszyl mnie. Ale tu znow czytam ze kupujecie badz poszukujecie miejsc gdzie mozna kupic kosci. No i sama nie wiem. Suka byla przeszczesliwa mamlajac te kosc (zadne suszone uszy sie nie umywaja). Nie zjadla calej, tylko poodrywala rozne scinki co byly na kosci i zjadla troche chrzastki z koncow kosci i wygryzla szpik (to chyba byl szpik, takie czerwone w glowce kosci :oops: ). Moge jej robic taka przyjemnosc? Co w ogole moze jesc pies a czego stanowczo nie moze? wiem o kosciach kurzecych oczywiscie, ale nie wiem czy indycze to to samo (takie z nogi) Gdzies przeczytalam ze korpusy kurzece podajecie. Lapki kurzece? Szyje indycze? Watrobka i nerki raczej ble (dla kotow w kazdym razie niepolecane bo to trucizny sie odkladaja). Ale zoladki, plucka serce np wolowe? Tyle tego jest a ja zagubiona jak dziecko we mgle :???: Wdzieczna bede za wskazowki czy jakies linki do wiarygodnych tekstow o zywieniu psa. Chce zeby jako podstawe miala dobre suche, ale tez zeby czasem powiedzmy pare razy w tygodniu zjadla cos "ciekawszego". A mieso takie zwykle to drogie.... Quote
marmara_19 Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 jejq, gdzie meiszkasz, ze takie cudne kosci znalazlas??kosci cielece i wolowe, grube,krotkie i z wielkimi chrzastkami jak najbardziej... pomalutku soroboj dawac Fobi:) moze na poczatek trzymaj w rece niech pogryzie pare minut kosc.. i wymien ta ksoc na cos innego.. i tak po troszku;), korpusy indycze etz moga byc.. ksoci z klurczaka tez.. generalnie jakiekolwiek fajne kosci byleby surowe:) na poczatek nie za duzo;) Quote
AM Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 O kościach jest: TUTAJ TUTAJ TUTAJ Miłej lektury ;) PS. Wątek przenosze do działu BARF. Quote
lorraine Posted December 6, 2007 Author Posted December 6, 2007 Marmara -> Warszawa Mokotów, bazarek na rogu Racławickiej i Wołoskiej, jest tam sklepik w ktorym maja mieso z wlasnego uboju i tam takie skarby :) Ogony wołowe tez bywaja, nawet kupilam, tez moge jej dac? Oczywiscie nie caly, bo toto ma z pol metra ;) ale mam podzielone na kawalki. [quote name='AM']O kościach jest: TUTAJ TUTAJ TUTAJ Miłej lektury ;) PS. Wątek przenosze do działu BARF. Bardzo ladnie dziekuje :Rose: Quote
Cimi Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 lorraine napisał(a): Ogony wołowe tez bywaja, nawet kupilam, tez moge jej dac? Oczywiscie nie caly, bo toto ma z pol metra ;) ale mam podzielone na kawalki. PEwno, ze tak :) Quote
Ela i Luna Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 lorraine - zazdroszcze takiego sklepu! Masz pod ręką prawdziwy skarb! :lol: Quote
tygra Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 u nas też nie ma takich fajnych gnatów. Za to podroby wołowe nawet niedrogie Quote
gops Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 moje zajadaja sie kosciami wolowymi :) z rzeznika wlasnie :) i jak narazie nic im nie jest a bardzo je lubia :) innych nie daje bo sie boje ze stanie czy cos...;) Quote
tygra Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 moje jedzą wołowe, cielęce jak się trafi, kurczaka i indyka najczęściej (korpusy, szyje, skrzydła), wcześniej też wieprzowe (nogi, żebra i ogony) ale Tygra się po nich drapie Quote
Tilia Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 ogony wołowe- mają sporo mięsa, jest po co gryźć ;) nawet moje leniwce się skusiły, a za "zwykłymi" kośćmi nie przepadają :) efekt- pięknie oczyszczone ząbki, te w głębi paszczęki zwłaszcza! Quote
an1a Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Mnie pani w mięsnym zapytała czy może nie chcę łba wieprzowego :shake: Kości cielęcych zawsze dostaję pełną siatę, albo dwie - zawsze krzyczę że chcę kilka bo tak chętnie oddają :) Quote
tygra Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 an1a napisał(a):Mnie pani w mięsnym zapytała czy może nie chcę łba wieprzowego :shake: Kości cielęcych zawsze dostaję pełną siatę, albo dwie - zawsze krzyczę że chcę kilka bo tak chętnie oddają :) a gdzietakie rarytasy dają? Quote
an1a Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Mówisz o łbie wieprzowym czy kościach? :cool3: Kupuję na bazarku przy ul. Namysłowskiej (Praga Pn.). Oni dają tyle kości że można się z nimi dogadać i co jakiś czas odbierać świeżą dostawę ;) Quote
an1a Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 tygra napisał(a):ale dają czy sprzedają :) Nigdy nie usłyszałam słowa, żebym musiała cokolwiek płacić za te kości :) Wydaje mi się że mają prywatne ubojnie, swoje budy w których sprzedają i na miejscu 'rozbierają' mięso. Wiesz... nie zawsze trafia się okazja gratisowego łba świni :eviltong: zamurowało mnie wtedy.. :) Quote
Tilia Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 przypomniał mi sie dialog targowy z Kazimierza Dolnego (laaata temu) , jak jedno z tamtejszych kundliszcz porwało takie cudo ze straganu - sprzedawca do sprzedającej: - pani, pies pani łeb zabrał!! - ee, to nie mój łeb, to zięcia :D :D Quote
an1a Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Tilia napisał(a):przypomniał mi sie dialog targowy z Kazimierza Dolnego (laaata temu) , jak jedno z tamtejszych kundliszcz porwało takie cudo ze straganu - sprzedawca do sprzedającej: - pani, pies pani łeb zabrał!! - ee, to nie mój łeb, to zięcia :D :D :ekmm:.... nieźle :lol: ale psy na prawdę jedzą takie łby? Mnie zamurowało, zobaczyłam od razu cały łeb świni z oczami i wszystkimi szczegółami, pełno krwi na ścianach w przedpokoju i co ja zrobię jak Nero nie będzie chciał tego jeść - powieszę na gwoździu? :) Quote
tygra Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 będę musiała się po świętach tam jechać. Jak będę już się wybieraal to poproszę Cię o wskazówki jak tam trafić Quote
Bura Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Mojej Ajce na któreś tam chyba pierwsze barfowe urodziny (czyli jak miała jakieś 6 czy 7 lat) zakupiłam łeb od cielaka, a tak, żeby poczuła trochę rozpusty. O zgrozo, jadła go i jadła, a jak wyjrzałam przez okno, bo jadła w ogródku to wydzierała... OKO. :crazyeye: Przez 3 dni nic jeść nie mogłam bo na myśl o jedzeniu widziałam tamtą scenę. Następna główka była już bez ók:diabloti: znaczy... oczu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.