revii Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Wreszcie wakacje! Jedynym minusem jest zbyt wysoka temperatura, ale mamy przecież wodę! ... w której chętnie moczymy łapki: Skoro jesteśmy nad wodą to trochę buja ... fotografa! :D Od razu przemycę drugą fotkę Bora :lol: (w tle widać fromborską katedrę) Quote
revii Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Fuki trenował też pozycję wystawową ... (było jeszcze lepiej, ale fotograf ma opóźniony zapłon :shake:) ... ale nie za darmo! :lol: Niestety, moczenie łapek wiąże się z wybrudzeniem ich po drodze: Właścicielka nie dba o psa - biedak musi chodzić z brudnymi piętami! :D Jaśnie oświecony Fukashi ;) (choć uszy ociemniałe...) Quote
Izis Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Moje słoneczko kochane :-) I jakie śliczne kątowanie tylnich łapek :-) Co niektórych szlag trafi hehe ;-) Quote
INU Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 Izis napisał(a):Moje słoneczko kochane :-) I jakie śliczne kątowanie tylnich łapek :-) Co niektórych szlag trafi hehe ;-) No dokładnie. Się przyczepią czegoś innego. Jak to mówią "dla chcącego nic trudnego" ;). Ps. Wysłałam Ci maila... Quote
Izis Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Nic się nie martw :-) Fajny z niego psiak :-) Wani od EMIKO tez juz probuja wmowic, ze suczka be ;-) a to taka piękna suczka :loveu: grunt to wczesna eliminacja konkurencji ;-) Quote
revii Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Dziś też wzięłyśmy psiaki na moczenie łapek... I dziarskim krokiem wyruszyliśmy na plażę! Dla Bora woda w pierwszej chwili wydała się za zimna :lol: Ale potem okazało się, że nie jest tak źle i chętnie brodził: Psiaki pluskały się w najlepsze, aż INU też została wciągnięta do wody :D Quote
revii Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Fuki uwielbia wodę - wprawia go w doskonały nastrój ... ... aż zaczyna rozdawać całusy! ;) Podziwialiśmy też słońce, które chyliło się ku zachodowi ... Nawet Bor oderwał się od interesujących zapachów w piasku :lol: Quote
revii Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Fuki ruszył w stonę znikającego światła ... (czy też chciał ratować słońce przed zatopieniem) Ale skończyło się na kompletnym oślepieniu: Tradycyjnie już wystawowe ćwiczenia: Na koniec spotkaliśmy u mnie mojego kochanego Polipa :loveu:, który pokazał co myśli o obcym psie przy naszej posesji ... A Fukashi zafascynował się nowym znajomym, co okazywał oszczekiwaniem (a właściwie "fukaniem" ;)) albo niemym podziwem :evil_lol: Quote
Izis Posted July 3, 2008 Posted July 3, 2008 Ale słodki pysio i jakie piękne (w dodatku naturalne) ustawienie uszu :-) Quote
INU Posted July 4, 2008 Author Posted July 4, 2008 revii napisał(a): http://images23.fotosik.pl/240/ee1dbd4c69481699.jpg Moje kochane małe Słoneczko coraz bardziej do tatusia się robi podobne :loveu:. Quote
Izis Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Po prostu powoli z małego urwisa robi się PAN PIES :-) Quote
revii Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Izis napisał(a): Ale słodki pysio i jakie piękne (w dodatku naturalne) ustawienie uszu :-) Czyli na wystawy potrzebny jest mój kot ;) Izis napisał(a):Po prostu powoli z małego urwisa robi się PAN PIES :-) Fukashi? :roflt: Chyba mówimy o dwóch różnych psach :D:D:D To mały szajbus! (dobrze, że Bor ma anielską cierpliwość :lol:) Quote
Izis Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 E tam ;-) nic niezwyklego ;-) po prostu latająca akita :-) tu tez ma cudnie uszki ;-) to moze wziac kumpla rotka na wystawe ;-) o ile do tego czasu sie nie pokloca juz ;-) Quote
revii Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Skoro bawimy się ze szczeniakiem to i temat (powiedzmy ;)) socjalizacja nie może być nam obcy... Bor jako stary balonikowy wyjadacz, pokazał już kilkukrotnie Fukiemu o co chodzi... A więc Fuki próbuje go naśladować, ale balonik to straszne, obce "coś" :evil_lol: I się rusza! :D Ale potem odwaga bierze górę! Najpierw próbujemy balonik ząbkami (w zasadzie Fuki ich teraz nie ma - wyrastają :lol:), ale nic się nie dzieje ... ... a więc próbujemy łapką ... iii ... BUM! Teraz to z balonikiem zaczyna się zabawa na całego! Quote
revii Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Najpierw przyczajenie ... ... a potem gonitwa! Bor kocha baloniki, a więc pogoń we dwójkę: Quote
revii Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Niestety, pogoda zaczęła się psuć: A więc szybko zabieramy się za ćwiczenia: Fukiemu jednak nie odpowiada ten pośpiech i nie chce współpracować :evil_lol: Mała przebieżka na rozładowanie sytuacji: :loveu: I druga próba: (jednak nadciągająca burza i ponaglanie nie sprzyja wystawianiu) Quote
revii Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Fuki musiał się odstresować i poganiał trochę za swoim ogonem :D Bor był nieco opuszczony, więc dla poprawienia nastroju rzuciłam mu smycz, ale nie od jeden za nią pobiegł ... ... biedak zgłupiał, gdy okazało się, że smycze są dwie :crazyeye: Musiałyśmy mu trochę pomóc, ale w końcu (po wielu trudach i ciężkich bitwach ;)) dostarczył mi swoją smyczkę: Okazuje się, że Fuki uwielbia podgryzać wszystko co nasze - począwszy od rzemyków u borowego kagańca, przez borową smycz, na samym Borze kończywszy :lol: Quote
revii Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Izis napisał(a):E tam ;-) nic niezwyklego ;-) po prostu latająca akita :-) tu tez ma cudnie uszki ;-) to moze wziac kumpla rotka na wystawe ;-) o ile do tego czasu sie nie pokloca juz ;-) Kumpel by się chętnie wybrał, ale nie chcę go męczyć długą drogą... No i jak na razie stosunki między nimi są dobre (i oby tak zostało...) Quote
revii Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Codziennie wychodzimy na spacery, więc codziennie męczę się ze zdjęciami :lol:, ale mam nadzieję, że ktoś to ogląda... Znowu poszliśmy nad wodę, były spore fale, które malowniczo rozbijały sie o molo, co spodobało się Borowi Fuki bacznie obserwuje Bora i często go naśladuje ... ... dlatego też zaczął obserwować białe grzywki na wodzie ... ... bacznie :lol: Quote
revii Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Ale koniec oglądania! Czas na moczenie łapek! Potwór z Czarnej Laguny :D Fuki bardziej zainteresował się tym co w piasku niż wodą ... ... i postanowił wykopać swoją studnię! :lol: A zaczęło się tak: Praca paliła się małemu w łapach: Quote
revii Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 I dokopał się do Japonii! :D Bor nadzorował postępy w pracy ... ... sprawdzał odrzucany materiał ... ... kontrolował też głębokość wykopu :lol: Quote
revii Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Po zabawie na plaży wybraliśmy się na trawkę poćwiczyć wystawianie ;) Fuki jednak był wykończony po ciężkiej pracy ... ... dosłownie nie mógł utrzymać się na łapach :D ... ... wreszcie biedak jako-tako doszedł do siebie: I potrenowaliśmy pozycję wystawową... (niestety nie mamy ostatnio szczęścia - z boiska przegonili nas mali piłkarze) Quote
revii Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Poszliśmy też na pola, gdzie szczęśliwy Fuki brykał ... ... podskakiwał ... ... i kicał :D No i trochę się zmęczył :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.