coztego Posted April 12, 2004 Posted April 12, 2004 Jak Wasze psy reagują na odkurzacz? Kreska uwielbia asystowac przy porządkach, za szmatą biega cały czas i jest wesoło. Ale kiedy tylko wyciągnę odkurzacz- zaczyna się koncert: kto głośniejszy- pies czy odkurzacz. Szczeka non stop, kiedy odkurzacz jest włączony i kiedy jest wyłączony. Wystarczy, że wyciągnę z szafki jakiś kawałek odkurzaczowej rury- już się zaczyna ujadanie... :roll: Jak u Was? Jak ją do odkurzacz przyzwyczaić, przynajmniej na tyle, żeby nie zwariować przy porządkach... 8) Quote
CHI Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 Moje stare psy nauczyły młode, że odkurzacz służy do odkurzania głównie psów i to całe towarzystwo mi się plącze pod ssawką i jest przepychanka - który teraz... Nawet obce rude, które normalnie wojowały z odkurzaczem uzały to za nową formę pieszczot :wink: :D Quote
Bart&Sauron Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 Na czas sprzątania Sauron posłusznie wędruje na swoje posłanie. Odkurzacz olewa, ale mop do mycia to już inna sprawa - fajna zabawa. Więc nauczyliśmy go, że na czas mycia podłóg siedzi u siebie. Odkurzacz zdominował. Jak był młodszy to z nim walczył. Pewnego razu ugryzł go w rurę, postawił tryumfalnie łapkę na obudowie i szczekaniem oświadczył odkurzaczowi, że on jest wyżej w stadzie. Odkurzacz nie oponował i mamy spokój. :D :D :D Quote
PIKA Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 odkurzacz to taki stwór, który wkracza niespodziewanie na psi teren i do tego warczy, więc go należy zagryźć :lol: nalepiej złapać zębami za ssawkę i odskakiwać coby „stwór”: nie oddał :wink: ale czasami oddaje i wtedy wciąga biednego psa , :( ale pies się nie daje :wink: Generalnie u mnie pies z odkurzaczem walczy, se znalazła godnego siebie przeciwnika :stupid: Oczywiście przy walce ze stworem jest jeżenie, warczenie , gulgotanie – gneralnie cała gama psich zachowań używanych przy próbie przegnania przeciwnika Quote
ciacho Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 Soma przed odkurzaczem raczej ucieka, tylko ma dziwna technike ze chowa sie tam gdzie ja akurat zamierzam odkurzac, wiec konczy sie to zwykle napadem szczekania i odgrazania sie temu potworowi jakim jest odkurzacz. Quote
Miga Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 Mój Dino(zaur) na początku jeszcze jako szczenię na ogłos silnik odkurzacza. Teraz sie usuwa sam z drogi. Jak mu ten potwór zagradza wejście to czeka aż będzie mógł przejść. Toleruje machine dopóki ona nie wkroczy na jego osobiste pole:) gdy juz nie ma wyjścia albo wkurzy go odkurzacz ostatecznie to szczeknie w pozycji- odwłoczek u góry przód na dole:) jakbym tak chciała go ssawką odkurzyc odgraża się, ucieka. W tym przypadku to chyba maszyna zdominowała psa, tyle że nie zawsze on sobie pozwala na jej obecność ;) Quote
aga1215 Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 Przecież odkurzacz to WRÓG (miotła jeszcze większy) i trzeba z nimi walczyć (ale tylko, kiedy nie pracują!?)Potrafi szczekać godzinę na stojącą miotłę czy odkurzacz. Muszę chować, żeby Weki nie widział gdzie. Miesiąc temu odgryzł wtyczkę (dobrze, że nie podłączoną). Ale4 pracująca miotła czy odkurzacz to w porządku, lepiej jednak nie wchodzić w drogę, można przecież z tyłu podglądać :P :wink: Natomiast Bubi, który jest już za Tęczowym Mostem uwielbiał odkurzanie, odkurzacz służył do czyszczenia psa :P Myślę, że taka różnica w odbiorze bierze się z wczesnego dzieciństwa - Bubi był u nas od 7 tyg. życia, Weki po schronisku ... Quote
tunio Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 a Malenstwo chce sie z odkurzaczem bawic,podgryza go jak starego kumpla,i w ogole uznaje go za fajna zabawke chyba :lol: Quote
coztego Posted April 13, 2004 Author Posted April 13, 2004 Myślę, że taka różnica w odbiorze bierze się z wczesnego dzieciństwa - Bubi był u nas od 7 tyg. życia, Weki po schronisku ... Myślę, że nie ... Kreska jest u mnie od 6 tygodnia i czytasz jak reaguje :lol: Quote
LAZY Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 Fajne te walki psow z odkurzaczem :lol: Moja sunia odkurzacza sie raczej boi, bo jak go wyciagam to zwiewa, ael tak jak wspomnial CIACHO ucieka zazwyczaj tam gdzie bede odkurzac :D ale jak odkurzacz stoi w swoim kacie to przychodzi i wacha...tylko tylne lapy zostawia daleko z tylu zeby mozna bylo szybko uciec :lol: I to jest wlasnie odwazny obronca domu ON... Quote
LAZY Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 Fajne te walki psow z odkurzaczem :lol: Moja sunia odkurzacza sie raczej boi, bo jak go wyciagam to zwiewa, ael tak jak wspomnial CIACHO ucieka zazwyczaj tam gdzie bede odkurzac :D ale jak odkurzacz stoi w swoim kacie to przychodzi i wacha...tylko tylne lapy zostawia daleko z tylu zeby mozna bylo szybko uciec :lol: I to jest wlasnie odwazny obronca domu ON... Quote
Godelaine Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 Ja się niczego nie boję! Niczego! A że nie lubię być w tym samym miejscu co te dziwne warczące coś? Po co sobie język strzępić i się wykłócać z czymś takim? A niech se pyska drze dalej. Ja mam swój honor i swoją dumę. Do poziomu podłogi zniżać się nie będę! Pozdrawiam Diana Quote
nice_girl Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 Moja tez traktuje odkurzacz jako wroga. Od kiedy KLio jest w domu mam u siebie w pokoju linoleum, wiec odkurzać nie trzeba :D Kiedy się w domu odkurza zazwyczaj idzie do mnie do pokoju i przeczekuje ten czas spiąc u mnie na łóżku.Jednak jeśli z rożnych względów uda jej się nie zdąrzyć uciec do bezpiecznego miejsca wtedy oczywiście staje do walki z "wrogiem", poprzez okropne szczekanie Rozbawiła mnie jedna sytuacja. Kiedys Klio dostała nową wędzoną kosć. Akurat tak wyszło ze tego samego dnia trzeba było w domu poodkurzać. Kostka została w pokoju w którym akurat się odkurzało. Jak się Klio kapnęła, postanowiła odbic zakładnika :lol: Przyczaiła sie i pobiegła szybko do dużego pokoju wzięła kostkę i zabrała sie stamtąd jak najszybciej sie dało :lol: :lol: :lol: Quote
Katerinas Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 Ja już gdzieś chyba pisałam na temat: Odkurzacz a Saba :) Saba traktuje odkurzacz jako wroga ale jednocześnie jest to dla niej niezła zabawa :lol: Wystarczy wyciągnąć odkurzacz ze schowka - już uwaga skupiona na "potworze"... Wystarczy go załączyć - już zaczyna się szczekanie... Wystarczy przejechać z włączonym odkurzaczem z jednego pokoju do drugiego - już zaczyna się gryzienie, podgryzanie mieszane ze szczekaniem plus warczeniem, bulgotaniem i tym wszystkim co może się wydostać z psiego gardzioła :lol: Nasz stary odkurzacz jest strasznie zmaltretowany, porysowany zębami Saby. Raz musieliśmy włącznik naprawiać bo go wyrwała :roll: :lol: Nowy odkurzacz początkowo jej nie interesował. Być może inne dźwięki wydawał, no i jest cichszy. Ale z czasem i jego uznała za wroga :lol: :lol: Do koncertu w wykonaniu Saby dochodzi szczekanie Gaji, która wychodzi chyba z założenia, że skoro Saba gada to i ja też coś powiem :lol: No i finał finałów, jak chcę w spokoju odkurzać to wyganiam psy na ogród :lol: Quote
aga1215 Posted April 14, 2004 Posted April 14, 2004 Myślę, że taka różnica w odbiorze bierze się z wczesnego dzieciństwa - Bubi był u nas od 7 tyg. życia, Weki po schronisku ... Myślę, że nie ... Kreska jest u mnie od 6 tygodnia i czytasz jak reaguje :lol: Czy dobrze pamiętam? - Kreska i Tasman byli gdzieś porzucony z matką, mogli tam mieć jakieś przeżycia... Quote
BeataG Posted April 14, 2004 Posted April 14, 2004 Jak pierwszy raz po przygarnięciu Emila wzięłam się za odkurzanie, to chodził za mną krok w krok i przyglądał się zdziwiony, czemu pani prowadzi na smyczy takie warczące coś zamiast swojego kochanego pieska, który nie warczy ani nie szczeka. Ale bardzo szybko się przyzwyczaił i teraz grzecznie leży na swoim posłaniu, gdy odkurzam. A gdy widzi, że już kończę, czyli zbliżam się do drzwi wejściowych, podchodzi do mnie i trąca mnie pyskiem, żebym przypadkiem nie zapomniała odkurzyć jego posłania. :D Bo on jest niesamowitym czyściochem. Na czas odkurzania jego posłania przenosi się do pokoju, a gdy skończę, układa się z powrotem wygodnie na materacyku i mruczy z zadowolenia. Takiego to mam nietypowego psa. Ale jego samego jeszcze odkurzać nie próbowałam. Quote
CHI Posted April 14, 2004 Posted April 14, 2004 Żałuję, że tego nie nakręciłam! Pozycje odkurzanego bull terriera :D jak bulikowi zrobi sie dobrze = odkurzają plecki - to potrafi się zupełnie zintegrować z dywanem :wink: :D Boksery bardziej wystają :wink: Quote
Matisse Posted April 16, 2004 Posted April 16, 2004 Chi a jak wytlumaczylas psu, ze to fajne? Bo moj cos nie bardzo chce dac sie przekonac, woli udawac twardziela i bronic mnie przed tym jakze niebezpiecznym urzadzeniem 8) Quote
Nea Posted April 16, 2004 Posted April 16, 2004 O matko troche duże to zdjęcie mi wyszło ale taka włśnie jest reakcja mojego psa na odkurzacz Quote
Nea Posted April 16, 2004 Posted April 16, 2004 Próbowałam moją Nejkę okurzać, ale nie przypadło jej to niestety do gustu Quote
BeataG Posted April 16, 2004 Posted April 16, 2004 Tę samą fotkę w większym formacie można obejrzeć tu: http://www.psianiol.org.pl/niedood/niedood.htm A co to za pies, którego Ci mój Emil przypomina? Quote
BeataG Posted April 16, 2004 Posted April 16, 2004 No proszę, a ja myślałam, że mam takiego niepowtarzalnego psa. :D On teraz wygląda już trochę inaczej, to zdjęcie było robione pół roku temu, zaraz po tym, jak trafił do schroniska. Teraz Emil jest większy, masywniejszy, sierść ma ciemniejszą (taką bardziej złotorudą niż beżową). No i uszy stula w ten sposób tylko wtedy, gdy się czegoś boi, co na szczęście zdarza się coraz rzadziej. Kształt uszu ma jak ON, ale klapnięte jak u doga. Chyba muszę mu jakąś sesję zdjęciową zorganizować. :D Quote
BeataG Posted April 16, 2004 Posted April 16, 2004 Siedzę, siedzę, ale ta strona mi się nie otwiera. :( Quote
Naya Posted April 16, 2004 Posted April 16, 2004 Zuzia ucieka od odkuzacza, a Naja probuje go przekrzyczec :) Teraz gdy "dziewczyny" zmieniają siersc odkurzam nawet je, zeby tyle klakow po domu nie latalo :P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.