moniczka1988 Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 SZPiLKA23 napisał(a):Zarabiscie sie razem bawia :multi: :loveu: ja to się dziwie , że Ponguś z nią wytrzymuje , ona go tak męczy, naciąga itp , ale widać że się kochają i jak nie ma jednego to drugie szaleje z rozpaczy... to się nazywa prawdziwa miłość::eviltong::multi: Quote
halcia Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Cudne,a ja juz sie bałam,ze chcesz zawiadomić,ze przekąsiła nastepnym kotkiem,a tu piekna zabawa:evil_lol:Buziaki dla wszystkich.A co z ta znajomą,nie wzięła by Agatki,Frytki czy Moni.Podaj jej strone wolontariuszy do przegladnięcia. Quote
moniczka1988 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Witam po dość długiej przerwie:p u Limci wszystko w jak najlepszym porządku , 31 grudnia świętowała swoje pierwsze urodziny w nowym domku:cool3: zaraz postaram się wkleić fotki mojej ślicznej panienki i jej towarzysza:loveu: Niuni się troszkę przytyło więc jest teraz na lekkiej diecie , a tak za tym to jest superowa- wariuje, biega, skacze, szaleje :lol: wzięcie JEJ ze schroniska to była najlepsza rzecz , za nic bym jej nikomu nie oddała, takiego pieska nie da się nie kochać.... pozdrawiamy serdecznie:evil_lol::loveu: Quote
halcia Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Ślicznie wygladaja !:multi:Mam namolne pytanie,czy ta znajoma nie dojrzała juz do psiaka?Póki jestes w domu moze nad nia popracuj?:evil_lol:Frytka,Monka,Agata,zasiedziały sie i ogłoszenia nic nie daja.W orzeszkach kociarnia rozwalona,wybieg w trakcie budowy,tylko okrutne błoto na razie.Serecznie pozdrawiam ,dzieki za zdjecia pupilki:lol: Quote
Becia66 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='moniczka1988'] Monisiu moje psy za kazdym razem kiedy wychodzę z domu tak siedzą i patrzą nieszczęsliwie jakby po raz ostatni....:eviltong::evil_lol: Quote
moniczka1988 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='becia66']Monisiu moje psy za kazdym razem kiedy wychodzę z domu tak siedzą i patrzą nieszczęsliwie jakby po raz ostatni....:eviltong::evil_lol:[/quote] one nie patrzą tak na mnie:eviltong: tylko na ciasteczka , które trzymam w górze:cool3: , ale słodko wyglądają :loveu: Quote
moniczka1988 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='halcia']Ślicznie wygladaja !:multi:Mam namolne pytanie,czy ta znajoma nie dojrzała juz do psiaka?Póki jestes w domu moze nad nia popracuj?:evil_lol:Frytka,Monka,Agata,zasiedziały sie i ogłoszenia nic nie daja.W orzeszkach kociarnia rozwalona,wybieg w trakcie budowy,tylko okrutne błoto na razie.Serecznie pozdrawiam ,dzieki za zdjecia pupilki:lol:[/quote] co do tej znajomej to z tego co wiem to chyba nie wzięła nowego psiaka, muszę zapytać mamy i może faktycznie troszkę by się namówiło i jakaś bida poszła by do dobrego domku:lol: niestety nic nie mogę obiecać. Jeśli poprawi się pogoda to w przyszłym tygodniu wybrałabym się z siostrą do Orzechowiec choć troszkę pomóc:p. Jeszcze raz pozdrawiamy:loveu: Quote
halcia Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Super,to wstepnie ja moge pisac o wtorku,na razie na wtorek zapowiadają ładną pogode,co oczywiście moze sie zmienic.Do niedzieli jestem uziemiona swoimi psiakami.Miło Was bedzie zobaczyć:lol: Quote
albiemu Posted February 5, 2009 Author Posted February 5, 2009 Bo widzisz nasza droga Panciu mamy pusto w brzuchach i garnciu nikt nas nie kocha i nie pieści i w naszych głowach psich się nie mieści jakim skandalem nasze psie życie kiedy z głodu czeka nas jedynie tycie ... dywaniki za twarde, poduszka snu nie daje i jeśli się komuś z Was wydaje że cudne mamy dni w domu pełnej miłości niech spojrzy w nasze oczy ... smutek udawany w nich gości bo cwaniaczki z nas psie pierwszej wody którym odmówić nie możecie sprytu i urody :diabloti: hehehehehehe dobra z nich dwójka :evil_lol: Quote
moniczka1988 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 super wierszyk w 100% opowiada o moich pieskach:cool3::evil_lol:. Lima jest takim łakomczuchem , że nawet jak śpi niby twardym snem a ktoś do jej miski wsypie choćby okruszek czegokolwiek to w 3 sekundy jest zwarta i gotowa do jedzenia:loveu::diabloti:, bo Ponguś jest za leniwy i wstaje tylko jak jest coś konkretnego:eviltong::lol: Quote
halcia Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Mocno wychudzony czarny doberman wyladował w schr.Nie jest to ten Roki sasiada?Chciałam sprawdzic imie,ale on sie cieszył z odrobiny zainteresowania,wiec na kazde imie i słowo sie cieszył,wiec nie wiem.Spokojny pieszczoch. Quote
moniczka1988 Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 [quote name='halcia']Mocno wychudzony czarny doberman wyladował w schr.Nie jest to ten Roki sasiada?Chciałam sprawdzic imie,ale on sie cieszył z odrobiny zainteresowania,wiec na kazde imie i słowo sie cieszył,wiec nie wiem.Spokojny pieszczoch.[/quote] Nie to nie ten dobreman, Roki ma przycięte uszy , ale widziałam jego zdjęcia. Co do tej znajomej to jak narazie nie chce brać żadnego psiaka . Jeśli chodzi o przyjazd do schroniska we wtorek to my niestety odpadamy , a kiedy się jeszcze wybieracie ja jestem w domu to niedzieli. Pozdrawiam:lol: Quote
Becia66 Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Szkoda że was nie było wczoraj......:roll: Quote
halcia Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Na razie plany na wtorek,przynajmniej ja i Szpilka.Błoto masakra,musicie to wiedzieć.Sobota pewnie u Was odpada,bo dzień przed wyjazdem....? Quote
moniczka1988 Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 halcia napisał(a):Na razie plany na wtorek,przynajmniej ja i Szpilka.Błoto masakra,musicie to wiedzieć.Sobota pewnie u Was odpada,bo dzień przed wyjazdem....? niestety tym razem też nie damy rady:-( Quote
moniczka1988 Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Witamy wszystkich po dość długiej przerwie:) mam nadzięję , że pamiętacie jeszcze Limcie:) U mojej księżniczki wszystko dobrze: wyleguje się na słoneczku, biega ,szaleje i prowokuje Pongusia do zabawy . Ostatnio miała miejsca niemiła sytuacja gdyż Limcia pozdbyła się już ostatniego kota w sąsiedztwie czyli 3. Oczywiście była to wina kota gdyż wszedł na nasz ogród. Pomimo szybkiej akcji ratunkowej nie udało się go uratować. No i teraz sąsiedzi się do nas nie odzywają - powiedzieli , że mamy agresywnego psa i ,że niby Limcia znęca się nad Pongiem:crazyeye:. A ona poprostu nienawidzi kotów. Może ktoś miał kiedyś podobny problem i jakoś udało mu się oduczyć mordowania kotów????? Myślę , że jak moi sąsiedzi wezmą nowego kota to Lima znów go załatwi, a my nie wiemy co na to poradzić. Moja mama mówiła żeby pilnowali swoich kotów no ale niestety do nich nic nie dociera. Dlatego Limcia została nazwana agresorem:evil_lol: w co ja nie mogę uwierzyć. Z drugiej strony szkoda kotów bo były naprawdę fajne. Pozdrawiamy serdecznie a zdjęcia postaram się wstawić jak znajdę wolną chwilę bo mam teraz straszny młyn na uczelni:placz: Quote
halcia Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 takie niewinne spojrzenie,takie tulenia,kto by pomyslał ,ze to mały morderca.A te koty nie maja wyczucia zeby zdazyc nawiac.Nie wiem co Ci doradzic,to juz pewnie bedzie norma:shake:Została zbesztana?Olac ja po takim uczynku/typu obraziłam sie na ciebie,tak nie wolno/ ale czarno to widze, Quote
moniczka1988 Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 halcia napisał(a):takie niewinne spojrzenie,takie tulenia,kto by pomyslał ,ze to mały morderca.A te koty nie maja wyczucia zeby zdazyc nawiac.Nie wiem co Ci doradzic,to juz pewnie bedzie norma:shake:Została zbesztana?Olac ja po takim uczynku/typu obraziłam sie na ciebie,tak nie wolno/ ale czarno to widze, Lima jest taka szybka , że nawet dorosłe koty nie dają rady uciec. Potrafiła złapać szczura więc jest bardzo zwinna mimo tego ze jej się troszkę przytyło :evil_lol: . Wydaję mi się , że ona w ten sposób pilnuje swojego terytorium bo ostatnio złapała za twarz kolegę brata - na szczęscie skończyło sie tylko na zadrapaniu. Ona jakoś sobie wybiera ludzi ,bo do niektórych jest przekochana ( chodzi mi o obcych, domowników kocha wszystkich:loveu:)a innych by pogryzła bez zastanowienia. Na szczęście jest bardzo posłuszna i od razu się uspokaja. Po tym zaatakowaniu kolegi brata wiedziała , że źle zrobiła nakrzyczałam na nią więc później chodziła za nim i lizała go po rękach w ramach przeprosin- słodziutka jest:loveu:. Z drugiej strony dobrze , że tak pilnuje domu bo Ponguś za jakiś smakołych wszystko by oddał . Niestety znów ma gronkowca i zaczął łysieć :shake: Pozdrawiamy wszystkich raz jeszcze:loveu: Quote
SZPiLKA23 Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 UUUUUU to przygoda, dobrze ze bez powanych obrażeń sie skończyło;) Mam nadzieje ze Pongo szybko wyzdrowieje . Pozdrowki:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.