Fusica Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Niki-lidka napisał(a):hmm moze ty sie nie podlizuj...niech oni sie skutecznie podlizuja:):):) Koleżanka i młody, to już z tego podlizywania mają resztki śluzówki :roflt: Ja to nawet planowałm zrobic pompony z krepiny i z ciotkami, spiewać pod balkonem... A właściwie w ogródku :cool3: Quote
Czaka Posted December 7, 2007 Author Posted December 7, 2007 Ogródku ?! :loveu: W śpiewie jestem marna, ale trudno jadę do Was :diabloti: Quote
BIANKA1 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 A mogę zaśpiewać solo ? Jestem tak muzykalna , że aby mnie zatkać , pan zgodzi się na 100% :oops: Quote
sacred PIRANHA Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 BIANKA1 napisał(a):A mogę zaśpiewać solo ? Jestem tak muzykalna , że aby mnie zatkać , pan zgodzi się na 100% :oops: dawaj!!!! my sie poswiecimy i wysluchamy w milczeniu:cool3::diabloti: Quote
BIANKA1 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 A czy ja mogę zapytać , o argumenty przeciw ? :cool3: Quote
sacred PIRANHA Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 BIANKA1 napisał(a):A czy ja mogę zapytać , o argumenty przeciw ? :cool3: o wlasnie...posluchajmy argumentow przeciw i wymyslmy kontrargumenty:cool3: Quote
Fusica Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Romek-Zamość napisał(a):Ogródku ?! :loveu: W śpiewie jestem marna, ale trudno jadę do Was :diabloti: Przecież nie chodzi o to, żebyśmy śpiewały jak primadonny...., tylko o to żeby sie w końcu człowiek poddał. :evil_lol: To która tam jeszcze nie potrafi śpiewać???? Mam robić pompony???? A tak swoją drogą. Czy myślicie, że należy nam się już renta z powodu uszczerbku na zdrowiu... psychicznym??? Quote
sacred PIRANHA Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Fusica napisał(a):Przecież nie chodzi o to, żebyśmy śpiewały jak primadonny...., tylko o to żeby sie w końcu człowiek poddał. :evil_lol: To która tam jeszcze nie potrafi śpiewać???? Mam robić pompony???? A tak swoją drogą. Czy myślicie, że należy nam się już renta z powodu uszczerbku na zdrowiu... psychicznym??? ja tez moge troche powyc:cool3: mysle, ze taka renta jest juz dla nas niezbedna:diabloti: Quote
Fusica Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 BIANKA1 napisał(a):A czy ja mogę zapytać , o argumenty przeciw ? :cool3: Standardowe... Męskie. Opowiem wam, jak przekonałam swojego TZta... Wrócił chłopina z mocno zakrapianej męskiej imprezy nad ranem. Ja wstałam o 6.00, obudziłam go, podetknęłam zdjęcie Rycha pod nos i zapytałam "Misiuuuuuu, a może ten piesio ci się podoba???". Misio tylko otworzył oko, mruknął przez sen i poszedł spać dalej. A ja nie odpuszczałam - "Misiuuuu proszę...., przygarniemy go????"... I wtedy on w zamroczeniu alkoholowo-sennym wyjęczał "no doooobra, niech będzie". Mężczyźni to takie bestie, że raz danego słowa nie łamią... Quote
sacred PIRANHA Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Fusica napisał(a): Mężczyźni to takie bestie, że raz danego słowa nie łamią... nooo...potem jest gadania "ale ja nie wiedzialem o czym Ty dokladnie mowilas, chcialem tylko zebys dala mi spokoj, to niesprawiedliwe:angryy:" pogadaja pogadaja ale przeciez slowa (niezaleznie czy byli mniej lub bardziej swiadomi) sie nie lamie:evil_lol: Quote
Fusica Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Dobra, to teraz przyczajamy się i czekamy... A ja lecę, wyciągnąć drugą połowę "tajemniczego Pana" na papieroska. Quote
BIANKA1 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Mój bardzo przywiązuje się do tymczasów . Potem mi wmawia , że pies jest za stary , albo zbyt agresywny , albo bojażliwy , i że dom musi być suuuuuper . A że znalezienie takiego domu nie jest łatwe , to się tymczasowicze zostali :cool3: Quote
Czaka Posted December 7, 2007 Author Posted December 7, 2007 Po latach małżonkowie upodabniają się do siebie, więc mój TZ też lubi psiaki. Oczywiście dużo spokojniej podchodzi do tego tematu. Tak sobie myślę, że jak ten Pan nie ulegnie ukochanej żonie i synkowi , to my wszystkie mamy marne szanse. Quote
Fusica Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Nasz "tajemniczy Pan", też lubi psy. Mieli suńkę, kóra przeżyła 20 lat i bardzo ją kochał. Teraz musi się przełamać i jeśli to zrobi, będzie dobrym Pańciem dla Fiony. Nie pozostaje nam teraz nic innego, jak czekać. Po południu zapadnie decyzja. Quote
Wilejkaros Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Ja śpiewam masakrycznie. Moja polonistka raz zapragnęła usłyszeć "Rotę" z moich ust. To chyba była ostatnia rzecz, jaką usłyszała. Ogłuchła??? Quote
Fusica Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Słuchajcie, Pan marudzi i marudzi. Wciąż nie może się zdecydować. Strasznie mi przykro ale nie możemy czekać... Jak w weekend zaczną dzwonić ludkowie z ogłoszeń (a dzwonić pewnie zaczną) to nie sugerujmy sie domkiem, który starałam sie przekonać. Jest mi przykro, że dałam taka nadzieję suni i Asi Romkowej ale wydawało sie nam (mnie i koleżance), że w końcu udało nam się coś zdziałać. Wybaczcie mi, proszę...:-( Quote
Czaka Posted December 7, 2007 Author Posted December 7, 2007 Fusica napisał(a):Słuchajcie, Pan marudzi i marudzi. Wciąż nie może się zdecydować. Strasznie mi przykro ale nie możemy czekać... Jak w weekend zaczną dzwonić ludkowie z ogłoszeń (a dzwonić pewnie zaczną) to nie sugerujmy sie domkiem, który starałam sie przekonać. Jest mi przykro, że dałam taka nadzieję suni i Asi Romkowej ale wydawało sie nam (mnie i koleżance), że w końcu udało nam się coś zdziałać. Wybaczcie mi, proszę...:-( Nie poddawajcie się proszę !!! :mdleje: Quote
Fusica Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Strasznie mi przykro... :shake: Zbyt szybko puściłam farbę, mogłam się nie odzywać... Sunia jest wyjątkowo śliczna, więc dom znajdzie na bank... szkoda, że nie tutaj... Ta rodzina, to bardzo wyjątkowi ludzie... Ehhh, TZ koleżanki, chyba jeszcze nie jest gotowy na kolejnego psa... Ja już nie chcę męczyć kumpeli, ona i tak strasznie to przeżywa... Quote
BIANKA1 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Domek znajdzie się , bo suńka śliczna . Nie ma co uszczęśliwiać Pana na siłę . Może suńka nie była by szczęśliwa w domku , w którym nie do końca by była kochana . Pan wciąż by coś do niej miał . Nic na siłę . Quote
Fusica Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 BIANKA1 napisał(a):Domek znajdzie się , bo suńka śliczna . Nie ma co uszczęśliwiać Pana na siłę . Może suńka nie była by szczęśliwa w domku , w którym nie do końca by była kochana . Pan wciąż by coś do niej miał . Nic na siłę . To nie tak Bianko... Byłaby szczęśliwa i Pan by ją pokochał, tylko nie można gościa postawić przed faktem dokonanym, jeśli nie jest gotowy... Quote
BIANKA1 Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Fusica napisał(a):To nie tak Bianko... Byłaby szczęśliwa i Pan by ją pokochał, tylko nie można gościa postawić przed faktem dokonanym, jeśli nie jest gotowy... Właśnie to miałam na myśli , bo zrozumiałam , że Pan nie jest gotowy do nowej miłości , po stracie ukochanego psa . Quote
Czaka Posted December 7, 2007 Author Posted December 7, 2007 Taaak tylko dlaczego mnie nigdy żaden kundel nie zapyta, czy jestem gotowa ? :mad::diabloti: Quote
sacred PIRANHA Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Romek-Zamość napisał(a):Taaak tylko dlaczego mnie nigdy żaden kundel nie zapyta, czy jestem gotowa ? :mad::diabloti: no podle wredne zmijowate kundle!!!:diabloti::evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.