Jump to content
Dogomania

Mastiffka Zuza juz w swoim jedynym wymarzonym domku !!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 611
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

swiat sie kończy naprawde...
takiej pieknej suki nikt nie chce...:shake:

Hotelik w krakowie nie jest zły, ale małej na pewno bedzie lepiej blizej Was, a juz szczególnie ze moze zostać tam gdzie jest... Kojec to jeszcze nie tragedia - w hotelu psy tez mieszkaja przeciuez w kojcach.. Pogoda też na razie sprzyja dzieki Bogu..


PS malutki off, ale bardzo Was prosimy o pomoc.. Stara mastinka z Lublina - pan umarł, szuka domu na stare lata
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9413437#post9413437

Posted

A ja zapytam osobe ewusek która założyła ten temat na molosach co zrobiła do tej pory w pomocy szukania domu dla Zuzi?.

Mam wrażenie że po prostu olała cały temat , to że Zuzia na już potrzebuje domu, to że Beata nie siedzi na forum i nie aktualizuje na bieżaco tematu. I tak sobie myśle że ma w nosie że dni pobytu Zuzi u Beaty na dobra sprawe sa policzone. Wyladowanie w kojcu ( też nie wiadomo na jak długo) jest lepsze niż nic, ale napewno nie lepsze od ciepłego domu.

Coraz wiecej osób angażuje sie w pomoc szukania domu dla Zuzi , ale pytam ewusek , jeżeli sama nie daje rady, nie poprosiła o mopoc forumowiczów dużo wcześniej, tylko kiedy sami sie zorientowali że temat " śpi" próbuja pomóc.

ewusek na innym forum prosiłam Ciebie o zmaiane tytułu, dlaczego do tej pory nigdzie nie jest zmieniony?

ewusek ten post , to nie atak na Ciebie, ale z własnego doświadczenia wiem że samej nie wiele da sie zrobić bez aktualizowania tematu.

Ogłoszenie o Zuzi jest także na stronie "EMIR" w temacie " Psy szukajace domu , a nie nie bedace pod opieka fundacji" ( wiem że wasze myśli sa bardzo różne , ale mnie Emir nigdy nie odmówiła pomocy za bardzo dziekuje) a dlaczego do wczoraj , nie wiem jak jest dzisiaj nie ma ogłoszenia o Zuzi szukajcej domu na stronie fundacji która dzieki ewusek zechciała ja wziaść pod swoje skrzydła?


Bardzo prosze forumowiczów a pomoc szukaniu domu dla Zuzi.
Jesteśmy miłośnikami zwierzat i chyba los tego" nie naszego " nie jest nikomu obojetny dlatego prosze pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Jeśli ktoś mi da jakiś niedługi tekst (na niektórych stronach gdzie jestem zalogowana - mieści się tylko 400 znaków :angryy:) to porobię Zuzi więcej ogłoszeń - tyle mogę pomóc :oops: Jeśli preferujecie taką moją pomoc to poproszę na maila tekst, namiary jakie podawać i 4 zdjęcia....ogłoszenia zrobię dzisiaj wieczorem.

Posted

Na Allegro mamy 2 obserwatorów .

Ziutka , ktoś z forum ddb skracał tekst o Zuzi , zaraz poszukam , jest tam tez napisane gdzie Zuzia jest już ogłoszona .

Posted

poprosze benia_b żeby do Ciebie przesłała skrócony tekst ze zdjeciami.
Ona to już robiła , a ja niestety nie umiem wklejać zdjeć.( noga ze mnie )
Dzieki bardzo.

Posted

Ziuta dzieki:)
skrocony tekst (z tym ze chyba na 500 znakow):
"Do oddania śliczna 2letnia sunia mix bullmastifa. Kiedy trafiła do schroniska była wycieńczona i zagłodzona. Ważyła 30kg. Obecnie znajduje się pod dobrą opieką. ZUZA jest przemiłą wesołą sunią i ma świetny kontakt z człowiekiem. Lubi być głaskana i przytulana. Nie toleruje kotów, ani innych psów. Szukamy domu pełnego ciepła i miłosci, ale bez innych zwierząt. Wiecej informacji o suni można uzyskać pod nr .tel. opiekunki:609 441 928"

zdjecia sa w tym watku - chyba jakies najnowsze godzie Zuza nie wyglada jak szkieletor:) np na str 29 watku

tutaj jets lista miejsc gdzie Zuza juz ma ogloszenia:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101070&page=29

Posted

Ciotki, już sobie zapisałam na jakich stronach jest Zuzia....więc tam nie będę umieszczała (no chyba, że mam zrobić dubelka :cool3: to nie ma sprawy :evil_lol:).
Tekst jest OK - zmieści się mam nadzieje ;)
Fotki już sobie ściągnęłam i wieczorkiem biorę się do roboty.

A czy dawał ktoś Zuzię na "żółte strony" do gazety OFERTA?
Czy mam ją dać :cool1:

Posted

W dzisiejszej Wyborczej jest i w Super Expresie.
Z tego co wiem w innych gazetach nigdy nie była ogłoszenia.
Jeżeli możesz zamieść ja w Ofercie.
Dziekuje.


Dla wszystkich pomagajcych

Posted

Malibu napisał(a):
Ja tez, ja też bardzo dziekuje.

Nie ma za co :oops:
Polecam sie na przyszłość - mam tylko nadzieje, że Zuzia znajdzie wreszcie dom :roll:

Posted

[quote name='Malibu']A ja zapytam osobe ewusek która założyła ten temat na molosach co zrobiła do tej pory w pomocy szukania domu dla Zuzi?.

Mam wrażenie że po prostu olała cały temat , to że Zuzia na już potrzebuje domu, to że Beata nie siedzi na forum i nie aktualizuje na bieżaco tematu. I tak sobie myśle że ma w nosie że dni pobytu Zuzi u Beaty na dobra sprawe sa policzone. Wyladowanie w kojcu ( też nie wiadomo na jak długo) jest lepsze niż nic, ale napewno nie lepsze od ciepłego domu.

Coraz wiecej osób angażuje sie w pomoc szukania domu dla Zuzi , ale pytam ewusek , jeżeli sama nie daje rady, nie poprosiła o mopoc forumowiczów dużo wcześniej, tylko kiedy sami sie zorientowali że temat " śpi" próbuja pomóc.

ewusek na innym forum prosiłam Ciebie o zmaiane tytułu, dlaczego do tej pory nigdzie nie jest zmieniony?

ewusek ten post , to nie atak na Ciebie, ale z własnego doświadczenia wiem że samej nie wiele da sie zrobić bez aktualizowania tematu.

Ogłoszenie o Zuzi jest także na stronie "EMIR" w temacie " Psy szukajace domu , a nie nie bedace pod opieka fundacji" ( wiem że wasze myśli sa bardzo różne , ale mnie Emir nigdy nie odmówiła pomocy za bardzo dziekuje) a dlaczego do wczoraj , nie wiem jak jest dzisiaj nie ma ogłoszenia o Zuzi szukajcej domu na stronie fundacji która dzieki ewusek zechciała ja wziaść pod swoje skrzydła?


Bardzo prosze forumowiczów a pomoc szukaniu domu dla Zuzi.
Jesteśmy miłośnikami zwierzat i chyba los tego" nie naszego " nie jest nikomu obojetny dlatego prosze pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Przed chwila wrocilam z dzialki, nie bylo mnie od piatku a tam nie ma netu.

Nie moge zmienic tematu na molosach, post jest juz za stary, zeby zmienic temat.

Co zrobilam ?
Wystawilam Zuzie na molosy i na ddb - na inne fora inne osoby ja wstawily a ja nie jestem w stanie wszystkiego aktualizowac.
Pod koniec stycznia mialam obrone wiec nie moglam chodzic, szukac i pytac ...
Ja na sile Beacie Zuzi nie dalam, jest mi przykro, ze sytuacja tak sie rozwinela, jedyne co ja moge teraz robic to ja wspierac - rozmawiamy srednio co 2 dni, zrobilam rowniez allegro, zeby Zuzia mogala byc leczona, karmiona, zeby Beata nie musiala sie martwic o kase.
Teraz czeka mnie zaadresowanie ponad 200 kopert, naklejenie znaczkow i wlozenie kalendarzykow cegielek dla osob, ktore kupowaly kalendarzyki - bo zdjeli mi tez jedna aukcje, bo jest zakaz charytatywnych.

Mam wyjsc na ulice i nagabywac ludzi ?


Przed chwila wrocilam z dzialki, nie bylo mnie od piatku a tam nie ma netu.

Nie moge zmienic tematu na molosach, post jest juz za stary, zeby zmienic temat.

Co zrobilam ?
Wystawilam Zuzie na molosy i na ddb - na inne fora inne osoby ja wstawily a ja nie jestem w stanie wszystkiego aktualizowac.
Pod koniec stycznia mialam obrone wiec nie moglam chodzic, szukac i pytac ...
Ja na sile Beacie Zuzi nie dalam, jest mi przykro, ze sytuacja tak sie rozwinela, jedyne co ja moge teraz robic to ja wspierac - rozmawiamy srednio co 2 dni, zrobilam rowniez allegro, zeby Zuzia mogala byc leczona, karmiona, zeby Beata nie musiala sie martwic o kase.
Teraz czeka mnie zaadresowanie ponad 200 kopert, naklejenie znaczkow i wlozenie kalendarzykow cegielek dla osob, ktore kupowaly kalendarzyki - bo zdjeli mi tez jedna aukcje, bo jest zakaz charytatywnych.

Mam wyjsc na ulice i nagabywac ludzi ?


Przed chwila wrocilam z dzialki, nie bylo mnie od piatku a tam nie ma netu.

Nie moge zmienic tematu na molosach, post jest juz za stary, zeby zmienic temat.

Co zrobilam ?
Wystawilam Zuzie na molosy i na ddb - na inne fora inne osoby ja wstawily a ja nie jestem w stanie wszystkiego aktualizowac.
Pod koniec stycznia mialam obrone wiec nie moglam chodzic, szukac i pytac ...
Ja na sile Beacie Zuzi nie dalam, jest mi przykro, ze sytuacja tak sie rozwinela, jedyne co ja moge teraz robic to ja wspierac - rozmawiamy srednio co 2 dni, zrobilam rowniez allegro, zeby Zuzia mogala byc leczona, karmiona, zeby Beata nie musiala sie martwic o kase.
Teraz czeka mnie zaadresowanie ponad 200 kopert, naklejenie znaczkow i wlozenie kalendarzykow cegielek dla osob, ktore kupowaly kalendarzyki - bo zdjeli mi tez jedna aukcje, bo jest zakaz charytatywnych.

Mam wyjsc na ulice i nagabywac ludzi ?


a poza tym, to ja jestem w takiej samej sytuacji jak kazdy inny ... to nie ja znalazlam Zuzie na ulicy, ja zamiescilam info, ze jest znaleziona, potem wspieralam w miare mozliwosci.
Do siebie niestety nie moge jej zabrac, bo nie mam warunkow i mam male dzieci i 4 koty.

Posted

nastepnym razem, jak ktos bedzie mnie prosil o umieszczenie watku to sie poprostu nie zgodze, bo nie chce, zeby potem wszystko co zle - w tym wypadku brak adopcji, bylo skierowane tylko na mnie.

Posted

ja w takim razie mam pytanie: KTO jest odpowiedzialny za sprawe Zuzy.
KTO ja wyciagnal ze schronu, KTO szukal dla mniej DT? Stowarzyszenie Niczyje (na stronie ktorego nadal Zuza nie jest ogloszona)?. ktos z Molosow (Pchła?)? przeciez nie moze byc tak ze nagle nie ma osob ktore sa odpowiedzialne za los psa. Beata dala Zuzi dt. dzielnie znosila biegunki i rzygowinki w domu, zalatwianie sie na podloge, jezdzenie po lekarzach. teraz dzielnie znosi fakt ze Zuza lapie zadymy z jej psami. od jutra ma pracowac z psim behawiorysta. ale niestety mam wrazenie ze Beata jest zostawiona troche sama sobie. napierw byl problem z przekazywaniem pieniedzy i Beata musiala niezle do Zuzy dokladac. problem udalo sie rozwiazac (aczkolwiek wystarczylo pomyslec). potem zrobil sie problem z zachowaniem Zuzy - na poczatku Ewo wiedzialas o nim glownie ty - ale srednio temat poruszylas. twoim wytlumaczenim byl brak czasu - czy poinformawalas kogos o tym, poprosilas o pomoc? pojawila sie opcja zeby Zuze wstawiac do kojca (kiedy Beata wychodzi z domu) - ponoc jest jakas buda do użyczenia - z tym ze nie do konca z ta buda bylo tak zalatwione jak pisalas i finalnie maz beaty jej nie odebral, bo dostal za pozno wiadomosc, pytalam pare razy - czy ktos inny moglby ta bude Beacie przywiezc? a moze Beata ma kupic bude z wlasnych pieniedzy? przeciez teraz jest tak ze jak ona wychodzi z domu to zabiera Zuze ze soba. bo boi sie ja zostawic np jedynie pod opieka corki.

a co bedzie kiedy nie znajdzie sie nikt chetny do adopcji? KTO bedzie podejmowal dalsze decyzje? KTO bedzie jej pomagal? co dalej z pomoca finasowa dla Beaty (zakladajac ze sunia u niej bedzie jeszcze przez miesiac/dwa/trzy)? czy znamy stan "zuzankowej skarpety"? czy sa na niej jeszcze pieniadze? czy ew trzeba ponownie zabrac sie do zbierania funduszy? i na sam koniec - dlaczego Stowarzyszenia Niczyje nie stac na umieszczenie informacji o suni?

niestety takie sytuacji zdazaja sie kiedy w ratowanie psa zaanagazowane sa jedynie osoby prywatne i kiedy z pierwszym sukcesem (znalezienie DT) zaanagazowanie sie konczy albo maleje - i potem troche nie wiadomo kogo pytac, kto ma decydowac i kto ma pomagac?

w tym miejscu chcialabym bardzo podziekowac dziewczynom z forum bordozego za zamieszczenie kilkudziesieciu ogloszen i kilkuset plakatow. za telefoniczny kontakt z Beata i porady. jestescie wielkie i zawsze potraficie sie znalezc!

Posted

24 stycznia wyslalam maila z informacjami do 2 dziewczyn ze Stowarzyszenia z prosba o umieszczenie Zuzi na stronce.

Nina, bardzo Cie prosze przestan mnie atakowac. Nigdy nie bylo klopotow z przeslaniem pieniedzy, w lecznicy na Kosiarzy, beata nic nie placila, placilam ja, za kurczaki i innego weta wysylalam jej kase ze swojego konta jak mi powiedziala dokladnie ile mam jej wyslac. Teraz ma nadwyzke.

[quote name='blue.berry'] ja w takim razie mam pytanie: KTO jest odpowiedzialny za sprawe Zuzy.
KTO ja wyciagnal ze schronu, KTO szukal dla mniej DT? Stowarzyszenie Niczyje (na stronie ktorego nadal Zuza nie jest ogloszona)?. ktos z Molosow (Pchła?)? przeciez nie moze byc tak ze nagle nie ma osob ktore sa odpowiedzialne za los psa.

Zadzwonila do mnie Ziuta i powiedziala, ze do Krzyczek trafila sunia w takim stanie, wyslala mi jej fotki i poprosila o zalozenie watku.
Tak zrobilam. Na forum molosow rozpoczelam szukanie DT, zeby pomoz psu.
Pchla powiedziala o sytuacji Beacie i ona jako jedna z 4 chetnych DT ja wziela - razem pojechaly do schronu.
Stowarzyszenie ZGODZIŁO sie wciagnaz Zuze pod swoje skrzydla bo w lecznicach dla takiego psa jest TANIEJ i na allegro ludzie nie boja sie wplacac pieniedzy niz jak ida na prywatne konto.

[quote name='blue.berry']a co bedzie kiedy nie znajdzie sie nikt chetny do adopcji? KTO bedzie podejmowal dalsze decyzje? KTO bedzie jej pomagal? co dalej z pomoca finasowa dla Beaty (zakladajac ze sunia u niej bedzie jeszcze przez miesiac/dwa/trzy)? czy znamy stan "zuzankowej skarpety"?

decyzje o adopcji podejmie Beata, tak uzgodnilysmy. U niej jest Zuzka i ona zna ja najlepiej, zreszta sama powiedziala, ze nie odda jej jezeli cos bedzie niejasne.
Ja jej caly czas pomagam i bede to robic, zabraknie kasy, bede zbierac dalej.
Na konto stowarzyszenia do tej pory wplynelo ponad 8 tys, wydane jest ok. 5.
ja nie mam dostepu do konta, co jakis czas dostaje info.

[quote name='blue.berry']ponoc jest jakas buda do użyczenia - z tym ze nie do konca z ta buda bylo tak zalatwione jak pisalas i finalnie maz beaty jej nie odebral, bo dostal za pozno wiadomosc, pytalam pare razy - czy ktos inny moglby ta bude Beacie przywiezc? a moze Beata ma kupic bude z wlasnych pieniedzy? przeciez teraz jest tak ze jak ona wychodzi z domu to zabiera Zuze ze soba. bo boi sie ja zostawic np jedynie pod opieka corki.

jest buda stowarzyszeniowa i nikt nigdy nie powiedzial, ze jak wtedy nie zostala odebrana to juz sprawa jest nieaktualna !. Buda jest i czeka.
Dziewczyna, u ktorej jest buda wie, ze buda jest zarezerwowana i czeka na telefon.
Ja nie moge byc posrednikiem, miedzy osoba, ktora ma bude i ktora ma ja odebrac bo nie znam grafikow ww osob - juz o tym mowilam.
Wystarczy, ze Beata lub jej maz zdzwonia sie z dziwczyna od budy i umowia sie na termin pasujacy obojgu.
Ja tez nie jestem w stanie takiej budy przewiesc, tym bardziej zapakowac - to musi byc facet, co najmniej jeden. Buda jest duza i ciezka, do zwyklego samochodu nie wejdzie.

Posted

Faktycznie, na dogo atmosfera ostatnio napięta.
Ewusek założyła wątek, aukcję cegiełkową na allegro, porozsyłała mail przechodni z prośbą o pomoc i zdjęciami Zuzy, była u Beaty i w lecznicy, teraz zajmuje się wysyłaniem kalendarzyków. Na pewno nie jest tak, że nic nie zrobiła. Wiem, że stara się dbać o rozliczenia lecznica-Beata-Niczyje, bo na spotkaniu Stowarzyszenia przypominała o tym wolontariuszkom odpowiedzialnym za finanse. Ale tak jak napisała, nie ma bezpośredniego dostępu do konta Niczyje.
Nie wiem czy ktoś zaglądał kiedyś na wątek Fałdki, mastiffki wyciągniętej chyba z Krzyczek, która przebywała u Ewusek na DT. Po kilku tygodniach walki o wyleczenie, odeszła za TM... Może warto poczytać...
Czy jest szansa, że mąż Beaty podjedzie po budę, Zuzia przeniesie się do kojca, a atmosfera i w domu Beaty i na wątku trochę ostygnie?
A może Beata ma możliwość i czas zalogowania się na wątku na dogo? Zawsze mielibyśmy informację z pierwszej ręki? Nie znam Beaty osobiście, nie mam z Nią żadnego kontaktu, więc nie wiem czy istnieje taka sposobność.

Dzięki za ogłoszenia!
Tak jak pisałam, chętnie podeślę tekst wolontariuszkom odpowiedzialnym za stronę www Niczyje.

A czy ktoś widział ostatnio Zuzkę na żywo? Może mamy jakiejś jej "grubsze" zdjęcia?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...