blue.berry Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 basia2202 napisał(a): jaką kwotę trzeba uzbierać? czy już wiadomo, ile mniej więcej będzie kosztować leczenie i odpowiednie wyżywienie Zuzi? na razie nie wiadomo. mysle ze glowna kwestia to to czy zachudzenie suni wynika z braku pokarmu czy tez z choroby. jesli z braku pokarmu to mysle ze tutaj wiecej zrob czas/milosc/wiedza Beaty niz pieniadze. jesli jednak za stanem suski stoi choroba to wtedy koszty zaczyaja rosna. na jakie? nie mam pojecia. przygarnieta przezemnie sunia ze schronu (a adoptowana przez moich przyjaciol) na razie kosztowala (a minelo pol roku) ponad 4 tysiace. a wygladala na zdrowa:( takze trudno oceniac. ale przeciez jak sie nam sporo uzbiera i cos zostanie to i tak zawsze jest tysiac historii ktore trzeba finansowo wspomoc. Quote
basia2202 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 blue.berry napisał(a):na razie nie wiadomo. mysle ze glowna kwestia to to czy zachudzenie suni wynika z braku pokarmu czy tez z choroby. jesli z braku pokarmu to mysle ze tutaj wiecej zrob czas/milosc/wiedza Beaty niz pieniadze. jesli jednak za stanem suski stoi choroba to wtedy koszty zaczyaja rosna. na jakie? nie mam pojecia. przygarnieta przezemnie sunia ze schronu (a adoptowana przez moich przyjaciol) na razie kosztowala (a minelo pol roku) ponad 4 tysiace. a wygladala na zdrowa:( takze trudno oceniac. ale przeciez jak sie nam sporo uzbiera i cos zostanie to i tak zawsze jest tysiac historii ktore trzeba finansowo wspomoc. czyli co... zbieramy jak najwięcej ludzi do pomocy:) choć mimo wszystko mam nadzieję... że jednak Zuza nie okaże się bardzo schorowana (łudzę się... choć w takim stanie, jak jest Zuza... trudno wierzyć w cuda... ale jednak próbuję wierzyć...) Quote
clockwork Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 pertraktuje z TZtem... :razz: ale póki co rozgłosiłysmy wśród znajomych... i jak widze.. allegro ruszyło... OBY brakło cegiełek :kciuki: i oby sunia wyzdrowiała :loveu: Quote
basia2202 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 a ja zrobiłam przelew:) dla Zuzanki! żeby zdrowa była!:) nie mogę na allegro, bo nie mam konta:roll: ale dojdzie pewnie jutro... no i.. rozgłosiłam, gdzie się dało... oby pomogło... i.. jak już powiedziała Klokłorkowa... oby brakło tych cegiełek!:) Quote
natija Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 mam nadzieje,ze nie jest chora.....jak mozna doprowadzic psa do takiego stanu:(:(:(:(az serce sciska:( Quote
Wola Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 czekamy na wieści od weta. Oby suni nic nie było... Żeby szybko wróciła do zdrowia. Quote
teqquila Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Czytajac allegro siem poryczalam biedna sunka :placz: ja sobie nie wyobrazam jak mozna psa doprowadzic do takiego stanu trzymamy kciuki za zdrowko Zuzi Quote
madziorna Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Odrzuciło mi przelew :-( Muszę sprawdzić czy wszystko dobrze wpisałam... Quote
Asiaczek Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Dzisiaj będe robila comiesięczne przelewy, to i dla zuzi teś sie cos znajdzie... Dam znać. pzdr. Quote
basia2202 Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 czekam na nowe wieści o słodkiej Zuzance Quote
Ewusek Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 przed chwilą rozmawiałam z Beata. Zuzia nie jest już tak bardzo wystraszona, ale jest :-( Wieczorami, dokladnie miedzy 19 a 20 wymiotuje - codziennie :-( W dalszym ciagu ma rozwolnienie ;-( Dostaje probiotyki i karmę szczenięcą. Ustaliłyśmy, że trzeba suni zrobić: 1. badanie moczu - pełne nie tylko podstawowe 2. badanie kału - pełne 3. morfologia + pełna biochemia + Żelazo + białko całkowite + fosfor + potas + wapń + OB Nie chcemy Zuzi mieszać w głowie i ciągnąć ją do lecznicy, zeby nie przeżywała kolejnego stresu, na to za wcześnie. Wetka przyjedzie do domu i pobierze krew do analizy. Dopóki nie mamy badań nie wiemy co i jak... z doświadczenia wiem, że większość chorób poważniejszych wychodzi po czasie jak pies już sie zadomowi w nowych warunkach... u mnie na tymczasie byla mastinka Fałdka... po wyjściu ze szpitala niby wszystko bylo OK, ale jak już sie u nas zadomowiła to jedna choroba pociagala za soba kolejna :-( Przez 4 miesiace Na leczenie Faldki zostalo wydane ponad 6 tys. Teraz najważniejszy jest czas, miłość, spokoj ... Quote
Alicja Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 cały czas zaciskam :kciuki: za zdróweczko Zuzki Quote
natalia_aa Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 W koncu i ja dotarlam na watek Zuzi na dog, bo wszedzie indziej juz o slicznotce czytalam. Komentowac nie bede, bo brak slow... Ogromnie sie ciesze ze sunia ma DT, dobrze ze sa tacy ludzie jak Beatka ktorzy bez zastanowienia do swojej gromadki kolejne stworzenie biora. Miejmy nadzieje ze juz nie bedzie musiala zmieniac miejsca :evil_lol: Ewusek co do Faldki, to sledzilam jej historie, cos strasznego po prostu, taka byla sliczniutka i kochana... I jak zwykle za wszystkim stal czlowiek... :mad: Quote
Ewusek Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 natalia, nastepnego dnia po eutanazji Faldki w tym samym schronie pojawila sie prawdopodobnie jej corka... a pseudohodowca, ktory ja doprowadzil do takiego stanu napewno czytal dogo... Byla w shronie łysa bernardynka, ktora Emir zabrala 3 dni po tym jak ja zabralam Faldke... Semi poszla za TM 2 listopada... Podejrzewam, ze ona tez byla z tamtej pseudohodowli ;-( Quote
Asiaczek Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 O, matko... brakuje mi słów na komentowanie takiej sytuacji. Przy dokumentach do zapłacenia mam załączona kartkę, aby zrobić przelew na konto Zuzi... tylko tyle mogę dla Niej zrobic... Pzdr. Quote
Rinuś Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 3mam kciuki aby Zuzia była zdrowa...ale martwią mnie te wymioty i rozwolnienie :shake: Quote
basia2202 Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 oj Ewusek... zmartwiłaś mnie tymi nieustającymi wymiotami :-( i ta biegunka do tego... niedobrze :shake: czekam na wyniki badań - pisz, jak tylko będzie coś wiadomo... mocno trzymam kciuki, żeby nie powychodziły jakieś paskudne choroby u Zuzi... żeby to nie było nic poważnego... ona tyle już się w życiu wycierpiała :-( Zuzanko!! trzymaj się dzielnie!! musi być dobrze! musiiii aa... zapomniałam dopisać... Beatko! masz ogromne serce! wielki szacunek dla Ciebie za to, co robisz dla Zuzanki (proszę przekazać Beacie... nie wiem, która z Was ma z nią kontakt;) ) Quote
natija Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 ja tez mocno trzymam kciuki za Zuzie,oby wszystko bylo dobrze.... juz wystarczajaca w zyciu sie wycierpiala... dobrze,ze jeszcze sa na tym szarym swiecie tacy ludzie jak Ty.... Quote
blue.berry Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Zuzia napewno w tym tygodniu pojedzie na badania. pelne podstawowe + usg (ew rentgen) + wizyta u dobrego weta. na razie wszyscy myslimy pozytywnie. i juz! jak cos wiecej bedzie wiadomo to oczywiscie Ewa albo ja bedziemy informowac na biezaco. Quote
Ewusek Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Spotkamy sie w sobote u weta, ja swoja czwartkowa wizyte odwołałam i umówiłam się na sobote. Tak więc bedziemy razem. Zuzia pozna się z Sigma... domyślasz się, że mam plan....:evil_lol: I dobra wiadomość - cegiełki rozchodzą się jak świeże bułeczki :-) bardzo dziekujemy !!! Quote
Asiaczek Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Przed chwila zrobiłam przelew na podane wczesniej konto. Dopisałam, że to dla Mastiffki Zusy. pzdr. Quote
Wola Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 :kciuki: :kciuki: i ja oba kciuki trzymam aby się Zuzi poszczęściło i wyniki badań były dobre;) oby te wymioty i biegunka związane były tylko ze stresem i szybko minęły... Quote
blue.berry Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Ewa , jak mi sie uda to podjade na 11.00 w sobote do lecznicy - chetnie bym Cie wreszcie poznala osobiscie:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.