luka1 Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 jak się takie wiadomości czyta to i zycie jest łatwiejsze. :multi::multi::multi: Quote
Szyszka Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Ale radocha!!!!! Jednak czasem niemożliwe staje się możliwe!!!!! Jak cudnie :multi::multi::multi: Quote
ewatonieja Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Zębusia znałam jeszcze kiedy był uszaty obustronnie po utracie szuka tylko cud musiał sie wydarzyć no bo kto pokocha "takiego" psa? no cóż są jeszcze ludzie dla których wygląd psiego przyjaciela nie m znaczenia :placz: Zębusiu żyj długo w zdrowiu i sczęściu Quote
maggiejan Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Zębuś jest wyjątkowo kochanym pieskiem i każdy kto by go zlekceważył z powodu brakującego uszka, byłby głupcem. Quote
ewatonieja Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 maggiejan napisał(a):Zębuś jest wyjątkowo kochanym pieskiem i każdy kto by go zlekceważył z powodu brakującego uszka, byłby głupcem. w takim razie tysiące głupków chodzi po tym świecie Quote
maggiejan Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 ewatonieja napisał(a):w takim razie tysiące głupków chodzi po tym świecie Ano, niestety... Quote
szajbus Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Czułam przez skórę, ze Zebusiowi sie uda. Reszcie tez musi!!!! Quote
ciapuś Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 nowe wieści mamy się dobrze :) prosto ze schroniska pojechaliśmy do Pabianic do weterynarza na przegląd - piesek zachowywał się cudownie i bezproblemowo - dostał od pana wet reklamówkę jedzenia i szampon. PAn doktor stwierdził że pies miał kiedyś złamaną szczękę górną - prawdopodobnie od uderzenia - stąd chyba też brakujący kieł. I pojechaliśmy do domu zapoznać się z kotami. Niemal bezproblemowo - oprócz dwóch pazurków zostawionych w nosie Zębusia (do którego teraz mówię Marlon - bo przypomina mi Marlona Brando z tą wystającą szczęką) Ani koty ani Pies nie robią problemów i wszystko jest tak jakby był u mnie już od dawna. Spokojny jest nad wyraz - wykąpałam go wyczesałam wybrał sobie miejsce do leżenia i nawet dziś rano przywitał mnie machaniem ogona - trochę nieśmiałym jeszcze ale i tak zawsze coś :))) za tydzień jedziemy na działkę - zapoznać się z psami i kotami tam. myslę że powoli zaczyna docierać do niego że trochę mu sie los poprawił i że już nikt go nie będzie podgryzał. a - po kąpieli wyszły jeszcze inne rany na jego ciele - strupy z sierści się poodklejały... będę na bieżąco Panią informować jak nam idzie :) Quote
hanka456 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Marlon jakie to piękne imię. Jest silny i mądry jak jego filmowy imiennik i piękny również. Pytanie: gdzie są tacy wspaniali ludzie jak Pani Marlona. Więcej ich potrzeba, dużo więcej. Quote
quasimodo Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Kochany grzeczniutki emeryt! Oby tylko zdrówko dopisywało... Quote
szajbus Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Jak ja się ciesze, ze jest już bezpieczny. Takie wieści to mód na serce! Quote
szajbus Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Biedny, mysle, ze sam nie może jeszcze uwierzyć w swoje szczęście Quote
Reno2001 Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 A to zdjęcie w salonie jest powalające...Padłam na kolana :loveu:. A jeszcze w sobotę siedział w brudnym boksie... Quote
katya Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 A to przecież oczywiste, że takie pieseczki są salonowe :) Quote
ciapuś Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Kolejne wieści Witam ponownie :) wczoraj był pierwszy poważny sprawdzian - musiałam iść do pracy i zostawić moją czeredkę na 9 godzin - po powrocie okazało się że ani pies ani koty nie przejęły się za bardzo moją nieobecnością - spały zgodnie w jednym pokoju - koty na kanapie i posłaniu Marlona(Zębusia) a pies na podłodze :))) wieczorem dłuuuugi spacer - chyba się zmęczył bo po powrocie padł i chrapał i spał tak głęboko i spokojnie że jak sądzę powoli zaczyna ufać w to że jest dobrze i bezpiecznie w nowym domku :))) pozdrawiam serdeczenie Olga Quote
maggiejan Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Cóż powiedzieć...? To wspaniale, Zębuś/Marlon ma już piękne życie...:smile: Quote
hanka456 Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 A widziałyście jaki był wyraz jego oczu, a raczej oka. taki wielkopański i pewny. Quote
Niewiasta_21 Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Ale sie ciesze :-) Wiecej takich ludzi,wiecej!!! Quote
ciapuś Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 Zębuś jak tylko zobaczył p.Olgę wiedział że musi go zabrać.Kiedy wracałyśmy ze spaceru zrobiłyśmy próbę wsadzenia Zębusia do auta(nie było łatwo)ale kiedy z niego wysiadł i miał iść do gabinetu aby było można sprawdzić jego chipa i wypisać dokumenty adopcyjne nie było mocnych żeby go wprowadzić ponownie do schroniska.Oni byli sobie pisani i Zębuś wiedział to od razu Quote
maggiejan Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Zębuś, taki kochany piesek:loveu:, a tak długo musiał czekać... Dobrze, że jednak się udało.... Quote
maggiejan Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Skąd Pani Zębusia dowiedziała się o nim? Quote
ciapuś Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 A teraz na dom czekają RABBI zwłaszcza SPOK bo on nie ma już czasu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.