Tweety Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Fiona.22 napisał(a):Tweety czy małemu zdarzyło sie jeszcze grzebać łapką w kuwecie, czy było to tylko jednorazowo ? Jak długo będziecie jeździli z małym na laserek ? Jest to leczenie czasowe czy laserkuje się łapkę aż kiciuś stanie na niej ?? on jak jest w kuwecie to stale próbuje zagrzebywać ale łapka działa tylko w barku, przynajmniej na razie. Laser prawdopodobnie jeszcze dwa tygodnie ale teraz co drugi dzień, potem zobaczymy. Jutro wracają zastrzyki z cocarboxsylazy i wit b1. Na szczęście z mojego allegro żebraczego powinno być już 100 zł a aukcja zaczęła się 2 dni temu. Bazarki też nieźle idą. Quote
Patsi Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Tweety napisał(a):Zrobiliśmy dzisiaj dwa podejścia na laser. Za pierwszym razem był tłum ludzi więc pojechaliśmy wieczorem ponownie, po 21. Bacik dzielnie znosi laser, prawie, że usypia przy nim :) Masujemy łapkę i tutaj już niestety jest gorzej, bo zaczął gryźć i drapać, więc trzeba trafić na moment gdzie wybiera się do spania. Dzielny, mały Bacik i wspaniała , cierpliwa ciocia Tweety :loveu: Quote
Isabel Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Jak łapka, czy już jest jakaś minimalna poprawa po laserze? Pewnie jeszcze za wcześnie o to pytać, ale tak bym chciała, żeby już były jakieś efekty. Quote
Tweety Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 a wiesz jak ja na to czekam? Dziś to jakoś wszystko pod górkę. Pojechałam dzisiaj na zastrzyk, a tu niedaleka lecznica dzisiaj do 18-stej. No to HutaCity a tam rozjechałby nas jakiś durnowaty palant ciężarówką, bo uznał, że jak jemu się pas zwęża i kończy to należy mnie staranować, bo mu się spieszy a w ogóle to ma pierwszeństwo. Jeszcze kretyn na mnie trąbił jakby mu było mało, że chciał mnie zepchnąć z drogi:angryy: wzięłam jeszcze ze sobą Sońkę, bo coś gubi zęby ale nie było naszego weta a i tłum straszny więc się pannica tylko przejechała na wycieczkę no i miałam przyjemność targać gruba dynię z czwartego piętra i z powrotem na darmo:mad: U weta okazało się, że Carboxylazę wzięłam, owszem ale jako puste opakowanie:mad: Dobrze, że miał własną. idę wymasować kocią gliździunię,słodko śpiącą, oczywiście w wózeczku lalusiowym. Nie ma tak dobrze, jak ja nie śpię to kociuch też powinien tutaj być już w postawie zasadniczej, z ręczniczkiem pod pachą i szczotką pod drugą. Buziaki dla fanów Bacika Quote
fona Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Jak to Sonia gubi zeby???? Masuj, masuj futrzaka. I kolorofych! Quote
Tweety Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 fona napisał(a):Jak to Sonia gubi zeby???? no nie wiem co wymyśliła znowu (w końcu święta się zbliżają, ucieczkę już przerabiała, umieranie też to aż się boję co w te wymyśli). Pomiędzy dolnymi kłami został jej jeden ząb:crazyeye: Quote
Tweety Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 fona napisał(a):Pralinka to miala... Silna anemia. ta "anemiczna" Sońka zbliża się do 6 kg wagi, a nie tuczę jej ziemniakami tylko opycha się Puriną, mocno mięsnym Hiltonem i kozim mlekiem;) Quote
fona Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 no fakt... ................................. Quote
GreenEvil Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Sonieczka :loveu: nie przejmuj sie, ciotka LaLa jak patrzylam zgubla dolna jedynke... i nie pytaj mnie czemu :-o pzdr GreenEvil Quote
Isabel Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Tak nagle Sonii zaczęły wypadać zęby? Jeden po drugim? Może jakaś choroba przyzębia? Faktycznie, Święta się zbliżają i oby nie wymyśliła czegoś na rocznicę. A takie dni "pod górkę" niestety bywają i z wybiciem północy człowiek pociesza się, że jutro będzie lepiej. Quote
Tweety Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Ogłaszam pełną mobilizację, wszyscy fani Bacika trzymają bardzo mocno zacisnięte kciuki, dziś kontrola pod kątem postępów w rehabilitacji. Mam nadzieję, że kolega Jamnik zobaczy w tej łapce więcej niż ja widzę. Ja wiem, że to dopiero 10 dni minęło a potrwać może i ze dwa razy tyle zanim coś będzie widac gołym okiem ale dobrze by było wiedzieć, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Quote
Gem Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Trzymamy kciuki za Sheridana, niesłusznie zwanego Bacikiem :evil_lol: Quote
Tweety Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Bacik - narzędzie służace do poganiania, np. dla tych co nie mogą wcześnie wstać:evil_lol: Quote
Isabel Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Trzymamy kciuki:thumbs::thumbs::thumbs: Quote
Tweety Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 z dobrych wieści to to, że w skarpeteczce Bacika na dzień dzisiejszy znajduje się 500 zł. Wszystkim serdecznie dziękujemy za finansowe wsparcie walki o malutką, kocią łapkę Do uzupełnienia długu już nie brakuje dużo, zwłaszcza, że na razie zwiększył się jedynie o 30 zł Quote
Tweety Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 powiem tak, mogłoby być lepiej, postęp został oceniony na +2, czyli coś tam minimalnie drgnęło, nadal jest szansa na zachowanie łapki tylko na pewno nie będzie to krótkotrwały proces. Od jutra przywracamy steryd na trzy dni, pozostałe leki bez zmian. Laser co drugi dzień, w sobotę kontrol u Jamnika. Dzisiaj zastrzyk był mocno oprotestowany:shake:, Bacik rzucił się na doktora z zębami i pazurami chociaż wcześniej rzucił mu sie w ramiona i został wychwalony na każdą stronę, że taki cudowny, wdzięczny, poddający się wszystkim uciążliwościom. Nie spotkałam sie z taka reakcją dotychczas, bo to nie był odruch tylko chwilkę później, jakby celowy atak: zrobiłeś mi krzywdę teraz ja ci pokażę, które pół dnia dłuższe:diabloti: Quote
fona Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 niecierpliwi sie kociuszek Makumba tez juz po codziennym kroplowkowaniu miala dosyc i atakowala Quote
Isabel Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 A to ci Bacik, drzemie w nim krew tygrysa, czy innego lwa:angryy: Quote
BeataSabra Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Isabel napisał(a):A to ci Bacik, drzemie w nim krew tygrysa, czy innego lwa:angryy: Potwierdzam on na tą złamaną szczękę bardzo mocno potrafi chapsnąć. Wczoraj trenował gryzienie na moim palcu - mało przyjemne mocno podgryza.... Ale on zmienia ząbki mój Lucky tymczasowy też tak gryzł.... A biedną Ciocię Tweety przy masowaniu tak obgryza i drapie.... Niczym tygrys szablo zębny....:evil_lol::evil_lol: Jak by mu to powodowało jakiś dyskomfort..... Ciociu Tweety uszka oglądnięte przez doktora?? I co z tą raną na boczku (ona według mnie wygląda na gojącą się) Quote
Patsi Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Baciczku kochany, zdrowiej...Zrób nam wszystkim prezent na Święta i pomachaj cioci Tweety łapusią....:razz: Quote
BeataSabra Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 [quote name='Patsi']Baciczku kochany, zdrowiej...Zrób nam wszystkim prezent na Święta i pomachaj cioci Tweety łapusią....:razz: No ewentualnie drapnij Ciocię Tweety tą łapusią....:evil_lol::evil_lol: Quote
Isabel Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Jak tam Bacik - wetożerca? Udało mu się dziś zjeść pana doktora? Quote
Tweety Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 logistykę mam opanowaną już do perfekcji:evil_lol: Najpierw laser i przytulanki z doktorem, potem steryd, bo bezbolesny a potem reszta więc kotek jest trzymany przez weta a ja mam nadstawiony otwarty koszyk przed kocim nosem więc po zastrzyku on wykonuje od razu skok do koszyka, znaczy daje nogę tam gdzie czuje się bezpiecznie;) pięknie nam to dzisiaj wyszło, ale byliśmy wszyscy dumni:evil_lol: A Bacik nawet nie zapłakał. Ja też czekam na podrapanie TĄ łapką. Na razie świetnie mu idzie tymi pozostałymi:diabloti: Tez opanował tę sztukę do perfekcji:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.