Fiona.22 Posted December 2, 2007 Author Posted December 2, 2007 Tweety ciężka praca przed wami. Z całych sił trzymam kciuki, zebyśmy mogli za kilkanaście dni przeczytać tu same dobre wieści...:cool3: Quote
Tweety Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 można troszkę ograniczyć koszty jeżeli będzie miał kto robić małemu za free zastrzyki, domięśniowe. Ja nie umiem więc albo jest ktoś w mojej okolicy do kogo mogę codziennie podjechać albo ja się przełamię i nauczę się, bo na razie mnie od tego odrzuca:oops: Quote
Wilejkaros Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Tweety, szybko się nauczysz. Robiłam swojemu psiakowi przez 2 miesiące prawie. Na początku bardzo się bałam, ale za 3 razem było już dobrze. Quote
Tweety Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Wilejkaros napisał(a):Tweety, szybko się nauczysz. Robiłam swojemu psiakowi przez 2 miesiące prawie. Na początku bardzo się bałam, ale za 3 razem było już dobrze. ale on jest taki malusi:shake: na razie się boję ale ... najgorzej, że to tez ma być wit B1 a to chyba boli upiornie Quote
Tweety Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Wilejkaros napisał(a):Oj, szczypie trochę... no właśnie i jak on mi będzie po tym skakał to czy ja mu krzywdy nie zrobię? Quote
Wilejkaros Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Hmmm... myślę, że dla malucha to będzie taka niewielka dawka, że sama iniekcja potrwa sekundę. Tweety, przecież zrobisz to tak delikatnie i z taką uwagą, że będzie dobrze ;) Quote
Tweety Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Wilejkaros napisał(a):Hmmm... myślę, że dla malucha to będzie taka niewielka dawka, że sama iniekcja potrwa sekundę. Tweety, przecież zrobisz to tak delikatnie i z taką uwagą, że będzie dobrze ;) obym ze strachu nie władowała najpierw sobie:evil_lol: Quote
Tweety Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Fiona.22 napisał(a):Tweety ciężka praca przed wami. Z całych sił trzymam kciuki, zebyśmy mogli za kilkanaście dni przeczytać tu same dobre wieści...:cool3: mam nadzieję, że będziecie nam kibicować, jak również zbierać kaskę na leczenie maluszka Quote
Majaa Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Tweety napisał(a):obym ze strachu nie władowała najpierw sobie:evil_lol: Zdarzyło mi się i to przy podawaniu zastrzyku podskórnie, choć nie władowałam w siebie porcji - odruch Ci na to nie pozwoli ! Gwarantuję :evil_lol: Domięśniowo się nadal nie odważyłam podać psu (bajam jak cholera:cool3:), a co dopiero kotu, choć przez te kilka dni spędzonych na SGGW i " praktyczny kurs" podawania zastrzyków kotom (Sheridanowi właśnie i jeszcze dwóm kociakom w tym czasie przebywającym na SGGW) udało mi się przejść! Trzymam kciuki i bardzo Wam kibicuję! Quote
Tweety Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Ja się grzecznie pytam kto naopowiadał, że Sheridan nie umie korzystać z kuwetki?:mad:;). juz wszystko zdążył tam narobić. Nawet zakopuje zdrową łapką co go kosztuje trochę wysiłku. przespał noc w łazience (bo tam najbezpieczniej dla jego łapki) ale po szóstej juz się zbuntował i zaprotestował, może nie gromkim głosem, bo ma bardzo cieniutki ale tak intensywnie, że ściągnął mnie z łóżka i ochoczo wspiął się na ręce. Uznałam, że mamy jeszcze gram czasu i poszliśmy spać aczkolwiek wymusił na mnie pozycję na plecach (okropność:mad: ), bo w innym wypadku zlatywał mi z szyi kurczowo trzymając się łapkami czy raczej pazurkami:mad: W ten sposób wywalczyłam sobie jeszcze z półtorej godziny snu z gorącym i mięciutkim okładem na szyi:evil_lol: . On ma super sierść, taką lekko przedłużaną, puchatą, mięciutką i jedwabistą:loveu: Może nie jest jeszcze idealnie czysta ale kociuch myje się ładnie, tę bezwładną łapkę również. No i je na okrągło :crazyeye:. Chyba tylko moja Sońka jest relatywnie grubsza od niego:evil_lol: na razie mu nie ograniczam ale do rehabilitacji nie potrzebny jest mi w formie utuczonego prosionka;) Quote
Wilejkaros Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Tweety, wróciłam od moich nawiedzonych wetek i donoszę, że ten sol... jest dostępny w 5 różnych dawkach, więc nie wiedziały, jaką receptę wypisać. Lek dostępny jest na receptę "ludzką" i zwierzęcą w każdej aptece. Co prawda, była literka Z przy którejś dawce, co oznacza, że tylkow lecznictwie zamkniętym, ale wtedy bez problemu zamówi Ci go wet z hurtowni. Lek jest tylko w formie iniekcyjnej: dożylnie lub domięśniowo. Masz jakiegoś weta lub lekarza, który przepisze Ci receptę na odpowiednią dawkę? Quote
Guest Jamnik Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Hej, Dal tego kota potrzebny jest Solu Medrol w dawce fiol 0,5 subs sucha + 7,8ml wody do wstrzyknięć Bede bardzo wdzięczny za załatwienie tej recepty w sprawie prosze kontaktuj sie z Green Evil... Quote
Tweety Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 wilejkaros, jeszcze się wstrzymaj, bo próbujemy załatwić na miejscu Quote
Wilejkaros Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Ok, czekam. Na miejscu na pewno byłoby szybciej niż transport z W-wy, chociaż najlepiej chyba puścić przez PKP. Quote
Wilejkaros Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Uffff... Teraz musi być już tylko lepiej! Quote
Tweety Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Wilejkaros napisał(a):Uffff... Teraz musi być już tylko lepiej! ale dzięki za chęć pomocy:loveu: Quote
Wilejkaros Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Polecam się w razie co... Moje wetki już się niczemu nie dziwią ;) Quote
Gem Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Ja się grzecznie pytam kto naopowiadał, że Sheridan nie umie korzystać z kuwetki?:mad:;-) U pani Eli załatwił się poza kuwetą, a mnie obsikał siedzenie w samochodzie :cool3: Ale fakt faktem, że w aucie kuwety nie miał ;) poszliśmy spać aczkolwiek wymusił na mnie pozycję na plecach (okropność:mad: ) :-o Ekhm, sam nie wiem, o co w tej sytuacji zapytać i jak to skomentować :evil_lol: To może po prostu się zaczerwienię :oops: Sheridanku, trzymaj się! :multi: Quote
Tweety Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Gem napisał(a):U pani Eli załatwił się poza kuwetą, a mnie obsikał siedzenie w samochodzie :cool3: Ale fakt faktem, że w aucie kuwety nie miał ;) :-o Ekhm, sam nie wiem, o co w tej sytuacji zapytać i jak to skomentować :evil_lol: To może po prostu się zaczerwienię :oops: A Ty co, zazdrosny?;) Lepiej mieć kończynę do obcięcia i spać u mnie na szyi czy być zdrowym i spać w swoim łóżku w Kielcach? :evil_lol: Lepiej trzymaj z chłopaka kciuki:) a to relacja z dzisiejszego dnia: nasz kochany wet pomógł mi w zdobyciu tego sterydu i pozostałych leków bez żadnych pytań, zrobił zastrzyki i nie wziął za to pieniędzy :1luvu: maluch był bardzo dzielny do momentu podania cocarboxylazy z wit B1- wówczas zamienił się w stupaszczną bestię, z której zewsząd wyrastały zęby i pazury. Bardzo go to bolało biduszka :cry: Za wszelką cenę chciał zjeść wszystkich wkoło. Ale już jest dobrze, w domu ostatecznie porzucił myśl o zjedzeniu mnie i zajął się swoją miseczką. Masowaliśmy się dzisiaj, wyginali łapkę już ze trzy razy, jeszcze nocne miętoszenie nam zostało. Trzymajcie kciuki za efekty!!! dzisiejsze rozliczenie: solumedrol 1000 g (w całym Krakowie nie było mniejszego, po hurtowaniach nie ma, bo chciano mi zamawiać a w takim opakowaniu tylko w dwóch aptekach) 85 zł cocarboxylaza 2 opakowania po 45 zł, w sumie 90 zł wit B1 i sól fizjologiczna do rozcieńczenia sterydu 19 zł czyli łączne koszty z dzisiaj 195 zł Quote
Gem Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Oj, zaraz tam zazdrosny :roll: Koszty są spore, więc tym bardziej prosimy o wsparcie dla Sheridana :shake: Quote
Fiona.22 Posted December 3, 2007 Author Posted December 3, 2007 Leczenie Sheridanka jest bardzo kosztowne. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe dla maluszka !!! Jutro wpłace parę groszy dla maluszka... Quote
irysek Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 ja dzis wpalcilam na sheridana 100zl, na afn, powinny sie jutro lub pojutrze pojawic. zrobilam takze bazarek dla niego, link w moim podpisie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.