dorota1 Posted September 25, 2015 Posted September 25, 2015 Będę myśleć o Was. Trzymam kciuki. Bardzo dziękuję. Jestem załamana. Najgorsze jest to, że po Mili w ogóle nie widać choroby, jest wesoła, ma apetyt, bawi się z Pusią, a ja muszę ją oddać "pod nóż". Wszystkie artykuły weterynaryjne, jakie czytałam na ten temat, mówią, że często na operację jest za późno i nie można uratować psa z nowotworem pęcherza, że czas jest tu bardzo ważny, ale generalnie te nowotwory dobrze nie rokują. Pani doktor kazała mi być dobrej myśli! Ale ja nie wiem, jak przeżyć ten weekend. Cały czas myślę o tym. Quote
jotpeg Posted September 25, 2015 Posted September 25, 2015 to jest bardzo trudne :( oddać na stół radosnego, zdrowego (pozornie, niestety) psa; co innego, gdyby zdarzył się wypadek, a tak... człowiek się zamartwia, to czekanie... żal piesiuni. trzeba wierzyć, że będzie dobrze - w końcu każdy przypadek jest inny. Milusia jeszcze będzie biegać radośnie razem z Wami! tego się trzymajmy. cieplutko pozdrawiamy!! 1 Quote
dorota1 Posted September 28, 2015 Posted September 28, 2015 Milunia już po operacji. Udało się usunąć całą zmianę :) teraz musimy czekać na wynik histopatologi. Taka jestem bidulka: Quote
jotpeg Posted September 28, 2015 Posted September 28, 2015 oczka biedniusieńkie... ale dobrze, że przeżyła, wybudziła się, no i że cała zmiana usunięta. Czekamy na wyniki badań, ale - będzie dobrze!!! :) ściskamy mocno! Quote
dorota1 Posted September 28, 2015 Posted September 28, 2015 oczka biedniusieńkie... ale dobrze, że przeżyła, wybudziła się, no i że cała zmiana usunięta. Czekamy na wyniki badań, ale - będzie dobrze!!! :) ściskamy mocno! Bardzo dziękujemy :) Ja też mam nadzieję, że limit chorób i operacji w jej przypadku już się wyczerpał. Cieszę się też, że mamy taką wspaniałą panią doktor - Agnieszkę Hajnrych, w razie jakiś kłopotów ze zdrowiem zwierzaczków, polecam cały gabinet "Zdrowie Czterołapa" przy ul. Grenadierów, Wszyscy są tam wspaniali. Quote
jotpeg Posted September 28, 2015 Posted September 28, 2015 wiadomo, dobrze mieć dobrego weta i z sercem, i z podejściem (nie tylko do zwierząt). Do mnie wet musi mówić jak do dziecka, "drukowanymi literami", bo tak się denerwuję, że nie rozumiem! W dodatku zauważyłam, że z wiekiem mam coraz gorzej ;) życzę Milusi spokojnej nocy, wypoczywaj, odeśpij, maleństwo, i Twoi opiekunowie też! Quote
dorota1 Posted September 29, 2015 Posted September 29, 2015 wiadomo, dobrze mieć dobrego weta i z sercem, i z podejściem (nie tylko do zwierząt). Do mnie wet musi mówić jak do dziecka, "drukowanymi literami", bo tak się denerwuję, że nie rozumiem! W dodatku zauważyłam, że z wiekiem mam coraz gorzej ;) życzę Milusi spokojnej nocy, wypoczywaj, odeśpij, maleństwo, i Twoi opiekunowie też! Bardzo dziękujemy, że jesteście z nami :) Mało osób zostało na wątku Milusi. Noc przebiegła spokojnie. Dziś byliśmy na kroplówce, a po południu Milusia już zjadła trochę mięska. Jutro znów idziemy do kontroli i być może będzie już miała wyjęty wenflon. Quote
jotpeg Posted September 30, 2015 Posted September 30, 2015 uff, to dobrze, że noc OK, a kroplówka zawsze nie zaszkodzi, niech się Milusia wzmacnia!!! Quote
dorota1 Posted September 30, 2015 Posted September 30, 2015 uff, to dobrze, że noc OK, a kroplówka zawsze nie zaszkodzi, niech się Milusia wzmacnia!!! Już dziś ładnie jadła. Wenflon wyjęty. Na razie popuszcza mocz, ale przez jakiś czas może tak być. Zwiększyliśmy dawkę propalinu, który bierze od dawna na nietrzymanie moczu po sterylizacji i już dziś było trochę lepiej. Rana na brzuszku bardzo ładnie się goi, a oprócz tego guza na pęcherzu miała usunięty też tłuszczak i przepuklinę na brzuchu. Pozdrawiamy ciepło :) Quote
jotpeg Posted September 30, 2015 Posted September 30, 2015 Mało osób zostało na wątku Milusi. to oczywista oczywistość, że czuwam; 1. macie psa z dogo 2. mieszkacie w Krk 3. wakacje - podobnie, ten sam region, i chyba styl 4. starzejemy się my, starzeją się nam psy 5. jakoś tak... blisko ;) a do tego nieustająco jestem pod urokiem D..i Milusiu, nabieraj sił!!! :) Quote
dorota1 Posted October 1, 2015 Posted October 1, 2015 to oczywista oczywistość, że czuwam; 1. macie psa z dogo 2. mieszkacie w Krk 3. wakacje - podobnie, ten sam region, i chyba styl 4. starzejemy się my, starzeją się nam psy 5. jakoś tak... blisko ;) a do tego nieustająco jestem pod urokiem D..i Milusiu, nabieraj sił!!! :) Samą prawdę napisałaś :) Rzeczywiście tak jest. A Dołęga działa kojąco na wszystkich. Psy uwielbiają tam być, zwłaszcza, że tu w Krakowie mieszkamy w samym centrum (Stare Miasto), gdzie one nie znoszą spacerować, załatwiają tylko to co potrzeba i uciekają do domu. A tam .... inny świat :) Quote
jotpeg Posted October 1, 2015 Posted October 1, 2015 No właśnie; to jest czarodziejskie miejsce. Kiedy przyjeżdżamy na nasze letnisko, do Zakliczyna, widać jak zwierzaki się cieszą! W dodatku wydaje mi się, że i ja się zmieniam, przestawiam się na inny (zdrowszy) rytm. Milusiu, zdrowiej! 1 Quote
dorota1 Posted October 9, 2015 Posted October 9, 2015 Mamy wyniki histopatologii, no i niestety to rak (naciekający komórek przejściowych). Na razie jest dobrze, ale nawrót choroby, to pewno kwestia czasu. Milunia ma dostawać zastrzyki hamujące w pewien sposób rozwój choroby. Podobno Mila ma dużo z owczarka szetlandzkiego, a ta rasa bardzo predysponuje do raka pęcherza..... . Quote
jotpeg Posted October 12, 2015 Posted October 12, 2015 ...czyli trzeba się cieszyć każdym wspólnym dobrym dniem. Jestem z Wami myślami, całym sercem. Czasem jednak zdarzają się rzeczy, o których nikomu się nie śniło. Że też Milunia, oprócz urody, musiała odziedziczyć taką tendencję! Trzymam, żeby było dobrze jak najdłużej. 1 Quote
tamb Posted October 12, 2015 Author Posted October 12, 2015 Ja też mam nadzieję, że długo nie będzie pogorszenia. Oby nigdy. 1 Quote
dorota1 Posted October 12, 2015 Posted October 12, 2015 Bardzo Wam dziękuję za słowa otuchy :) Staram się nie myśleć, że ona jest tak bardzo chora, bo nie byłabym w stanie normalnie funkcjonować. Quote
jotpeg Posted October 19, 2015 Posted October 19, 2015 czyli na razie włączamy myślenie "jest dobrze", oby jak najdłużej! (to trochę jak u naszego Miciusia - każdy dobry dzień jest zwycięstwem). Pozdrawiamy!!! :) Quote
dorota1 Posted October 20, 2015 Posted October 20, 2015 czyli na razie włączamy myślenie "jest dobrze", oby jak najdłużej! (to trochę jak u naszego Miciusia - każdy dobry dzień jest zwycięstwem). Pozdrawiamy!!! :) Dokładnie tak :) Mila jest wesoła i nie widać po niej choroby, prawie każdy weekend spędzamy na wsi, chodzimy na jej ulubione spacery w pola i do lasu, ona jest szczęśliwa, a moje szczęście mąci świadomość, ze te nasze wspólne spacery się kończą, każdy może być ostatnim... . Miciusiowi życzę dużo zdrowia, trzymam za niego kciuki :) 1 Quote
dorota1 Posted December 10, 2015 Posted December 10, 2015 Za kilka dni (19.12) minie 8 lat, jak Milusia jest z nami, ale wygląda na to, że będą to nasze ostatnie wspólne Święta. Dziś robiliśmy po raz drugi kontrolne USG i to świństwo odrasta w zastraszającym tempie, w ciągu czterech tygodniu urosło dwukrotnie. Mila je bardzo dużo, a waży tylko 8,5 kg, czyli tyle, ile ważyła, jak tamb odebrała ją wariatce. Potem jej normalna waga to było zawsze 12 kg. Na razie jest jednak wesoła, jedyne co można zauważyć, to to, że bardzo powoli sika, tak jakby pomału zarastało ujście pęcherza, z resztą było to już widać na USG. Boję się dni, które nas czekają i decyzji, która chyba będzie nieunikniona Quote
jotpeg Posted December 10, 2015 Posted December 10, 2015 o rany :( pozostaje cieszyć się każdym wspólnym dniem. Kiedy to 8 lat minęło ;) Dobrze, że Milusia wesoła, oby jak najdłużej. Wiadomo, trzeba mieć nadzieję, ale rozumiem Wasze odczucia; podobnie myślę o naszym kocim seniorze, Miciusiu. Bardzo to trudne :( przytulam cieplutko, myślami jestem z Wami i Milusią. Quote
dorota1 Posted December 10, 2015 Posted December 10, 2015 o rany :( pozostaje cieszyć się każdym wspólnym dniem. Kiedy to 8 lat minęło ;) Dobrze, że Milusia wesoła, oby jak najdłużej. Wiadomo, trzeba mieć nadzieję, ale rozumiem Wasze odczucia; podobnie myślę o naszym kocim seniorze, Miciusiu. Bardzo to trudne :( przytulam cieplutko, myślami jestem z Wami i Milusią. Bardzo dziękuję, miło jest wiedzieć, że ktoś wspiera myślami. Quote
jotpeg Posted December 24, 2015 Posted December 24, 2015 Spokojnych, dobrych Świąt! :) I zdrowia, zdrowia dla wszystkich domowników! Quote
dorota1 Posted December 25, 2015 Posted December 25, 2015 Spokojnych, dobrych Świąt! :) I zdrowia, zdrowia dla wszystkich domowników! Bardzo dziękujemy za życzenia ☺ oby się spełniły. Quote
jotpeg Posted January 6, 2016 Posted January 6, 2016 Witam się w Nowym Roku i w nowej odsłonie forum. No nie wiem, co z tym zrobić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.