Jump to content
Dogomania

Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..


Recommended Posts

Posted

jotpeg napisał(a):
alez ma niesamowite futro!!!


Wesoło to będzie na wiosnę, gdy Mila zacznie zmieniać odzienie.:evil_lol: W ubiegłym roku fruwały wokół całe kłęby sierści i chyba nie było w domu miejsca wolnego od jej futra, ale co dziwne najwięcej sierści zgubiła dopiero w lipcu. No i w sierpniu miała już lekkie letnie futerko.

Jagienko, teraz owszem są i całusy, ale przy pierwszym spotykaniu ten biedny berneńczyk był przez Milę podgryzany po nogach i rzucała się na niego z jazgotem jak prawdziwa jędza. To była po prostu zazdrość. Nie mogłam się do niego odezwać, ani go pogłaskać, a teraz choć nadal jest zazdrosna, to akceptuje, że on też jest przeze mnie głaskany i towarzyszy nam na spacerach.;)

  • 1 month later...
Posted

Zdrowych i pogodnych (dosłownie i w przenośni) Świąt Wielkiej Nocy, mokrego dyngusa i tradycyjnie smacznego święconego jajka życzymy wszystkim odwiedzającym wątek Miluni. :lol:
Niestety nie posiadamy aktualnych, wiosennych zdjęć, ale obiecujemy się poprawić.:oops:

  • 2 months later...
Posted

Dawno nas tutaj nie było.:oops: Milunia ma się dobrze:lol:, czuje się już bardzo pewnie u nas i wczoraj zaatakowała małego pieska (jack russel terier), który od kilku miesięcy mieszka piętro niżej. Nigdy się nie lubili, zawsze obszczekiwali, ale wczoraj Milunia - ta łagodna i grzeczna sunia:evil_lol: rzuciła się na niego z zębami. Było to przed naszym domem podczas ostatniego wieczornego wyjścia. Nagle zza rogu budynku wyłonił się on ze swoją panią i jak zwykle zaczął szczekać, na to Mila tak szarpnęła smyczą (Flexi), że ją zerwała, szarpnięcie sprawiło, że przekoziołkowała, co ją bynajmniej nie zniechęciło i rzuciła się na pieska z zębami, on nie pozostał dłużny i walka pewno rozgorzała by na dobre, gdyby piesek nie wylądował na rękach swojej pani, a Mila na rękach mojego męża. Do domu przyszła bardzo podekscytowana: prychała i sapała, a za moment wystawiła brzuchol do głaskania;) Takiego mamy aniołeczka w domu, a diabełka:evil_lol: na spacerze. Ale i tak ją kochamy:loveu:
Miluś nie lubi się fotografować, stąd tylko jedno aktualne zdjęcie portertowe:

http://img139.imageshack.us/img139/3560/dsc00187s.jpg

i jeszcze jedno wczesno wiosenne:

http://img198.imageshack.us/img198/340/dsc00174ss.jpg

Posted

jednym slowem nie lubi szczekajacych psow.....a moze ja obrazil w psim jezyku i ona sie nie dala....:-)
wiecej zdjec prosimy....
serdecznie pozdrawiamy

Posted

Wiesio, zgodnie z życzeniem jeszcze inne zdjęcia Miluni :lol:









Jagienko, futro ma rzeczywiście niesamowite, ale teraz w te upały jest biedna, bo jeszcze całkowicie nie zmieniła kreacji zimowej na letnią. Po kąpieli była przeszczęśliwa, no ale codziennie jej kapać nie mogę;)

Posted

jotpeg napisał(a):
ależ z niej lady :loveu::loveu:
prześliczne zdjęcie z irysem :p
czy ten typ tak ma, że łzawią jej oczka?


Mila ma wrastające od środka dodatkowe rzęsy (widoczne tylko pod mikroskopem). Były już dwa razy usuwane - raz przy sterylizacji i drugi raz jakiś czas później, ale to niestety odrasta i należałoby w zasadzie wybrać się do dr Garncarza do Warszawy lub dr Kiełbowicza do Wrocławia i zrobić to laserowo (potrzebne by byly ok. 2-3 takie zabiegi). W Krakowie niestety nie ma weterynarza-okulisty z prawdziwego zdarzenia, problemem jest jednak narkoza, którą Mila okropnie źle znosi (sterylizacja, a raczej te 4 dni po niej to był horror), dlatego zdałam się na opinie jednego z weterynarzy, który stwierdzil, że można tego nie ruszać, bo wydzielina jest przejrzysta, jedynie przemywać codziennie Optexem, a od czasu do czasu zastosować krople antybiotykowe. Mila ma wspaniały wzrok, który nic a nic jej się nie pogarsza, więc na razie zostawiamy te rzęsy tak jak są.
W czwartek bylismy do szczepienia na choroby zakaźne i pani doktor, do której chodzimy trochę mnie zmartwiła, bo stwierdziła, że niedługo trzeba będzie Mili usunąć kamień nazębny, a ja jak pomyślę o kolejnej narkozie u niej, to już mam dość. W wakacje wypróbujemy różnych specyfików na ten kamień, czystałam o żelach do smarowania, ciasteczkach do chrupania itd. Zobaczymy, może coś to da?

Posted

dziekujemy za przepiekne zdjecia, Mila prezentuje sie jak zawodowa modelka bo wie ze jest sliczna.....tak te dodatkowe rzesy to problem ale skoro ja to nie boli i nie ma wplywu na wzrok to najwazniejsze....
pozdrawiamy w ten niedzielny poranek.....u nas jest zimno +10 narazie....

Posted

pewnie, ze nie ma sensu jej ciagac do wetow bez potrzeby, zwlaszcza, skoro zle znosi narkoze (ryzyko zawsze istnieje). i gapa ze mnie - przeciez juz wczesniej na watku byla o tym mowa.

  • 5 months later...
Posted

Bardzo dawno nas tu nie było, więc dla przypomnienia parę aktualnych zdjęć Mili. Może jest jeszcze Ktoś, kto pamięta Milunię;)


[IMG]http://img9.imageshack.us/img9/3262/dsc00251th.jpg[/IMG]


[IMG]http://img130.imageshack.us/img130/62/dsc00250bd.jpg[/IMG]


[IMG]http://img600.imageshack.us/img600/5306/dsc00253b.jpg[/IMG]

Posted

[quote name='Jagienka']No pewnie, że pamiętamy!!! :loveu::loveu::loveu::loveu:
A Milunia hasa trochę po śniegu, czy tylko wydeptanymi ścieżkami chodzi?[/QUOTE]

A jakże hasa po śniegu bardzo chętnie, tylko potem próbuje zębami pozbyć się bryłek lodu, które osadziły się na futrze;)

Posted

my tez pamietamy i strasznie sie martwilismy ze cos sie stalo....ale na zdjeciach widac ze wszystko ok.....i Milusia taka milusia :)
prosze nam takich stresow wiecej nie robic...czesciej chcemy zdjec i wiadomosci.....

Posted

[quote name='wieso']my tez pamietamy i strasznie sie martwilismy ze cos sie stalo....ale na zdjeciach widac ze wszystko ok.....i Milusia taka milusia :)
prosze nam takich stresow wiecej nie robic...czesciej chcemy zdjec i wiadomosci.....[/QUOTE]

Obiecujemy poprawę:oops:

Posted

no dobrze przebaczamy ale tylko jeden raz :)...ale macie sniegu...u nas w nocy padal deszcz a teraz siapi...na dachach nie ma sniegu a na drogach lod i woda....
pozdrawiamy

  • 2 weeks later...
Posted

jotpeg napisał(a):
no, wreszcie wieści i foty - ile można czekać?! :lol:
może wycinać jej futerko miedzy palcami - żeby się nie zbrylało ze śniegiem?


Chyba spróbujemy, tylko że Mila to taka histeryczka i nie lubi jakichkolwiek "operacji" przeprowadzanych na niej, łącznie z obcinaniem kołtunka, który się zrobił na futerku i był trudny do rozczesania. Po jego obcięciu był pełen pretensji szczek i wymuszanie nagrody w postaci przysmaku. Nie chcę mysleć jaka nagroda musiałaby być po wycięciu futerka między palcami;)
Byłabym zapomniała, wczoraj minęły dokładnie trzy lata jak Milunia jest z nami:loveu:

Posted

[quote name='wieso']my dzisiaj z zyczeniami....


i od nas oczywisci tez....

Bardzo dziękujemy za życzenia. Wam również wszystkiego dobrego na nadchodzące Swięta Bożego Narodzenia i samej pomyślności w Nowym Roku:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...