Jump to content
Dogomania

Jeden pies martwy, drugi odebrany wariatce już w nowym domu..


Recommended Posts

Posted

Mila jest rzeczywiście członkiem naszej rodziny. Nawet śmiejemy się, że nas całkiem zawojowała, żeby nie powiedzieć zdominowała.
Dziś po raz pierwszy biegała bez smyczy, było to u nas na działce, która niestety nie jest ogrodzona i dlatego dopiero dziś odważyliśmy się ją puścić luzem, ale czułam, że już można. I rzeczywiście Mila wybiegała się do woli za patykiem, ale biegała zawsze w pobliżu nas, jedno słowo i była przy nodze. Jest bardzo posłuszna i stara się nie spuszczać nas z oczu.
Mamy teraz bojowe zadanie; na wiosnę ogrodzić nasz ogródek działkowy, żebyśmy wraz z Milą czuli się pewnie i bezpiecznie.

Dziekuję Wszystkim za miłe słowa i pozdrawiam

Posted

Jasne, że się uśmiecha. I w dodatku taka piękna psica.
Już sobie wyobrażam jak fajnie jest poczuć to jedwabiste, czyściutkie futerko.
Ale ma dobrze z Wami a Wy z nią :loveu:.

Posted

Jest bardzo łagodna i cierpliwa. Bardzo nie lubi zakrapiania oczu, ale ponieważ ciągle jej łzawią i podczas zabiegu sterylizacji, gdy była pod narkozą pan doktor sprawdził te oczy i okazało się, że w jednym jest uszkodzona powieka i to oko prawdopodobnie już tak będzie łzawić, a w drugim były mikroskopijne rzęsy, które wrosły w oko. Pan doktor usunął te rzęsy i zapisał krople do oczu. Jest zdecydowanie lepiej, ale ciągle te oczy zakrapiamy. Mila tego nie lubi, ale wystarczy, że powiem "Mila zakropimy oczka", to od razu wskakuje na kanapę i spokojnie poddaje się tym zabiegom. Podziwiam ją za jej posłuszeństwo. Jest też śmieszna w swojej zazdrości o mnie. Nikt nie może zbyt blisko mnie siedzieć, bo najpierw siada przede mną i tak śmiesznie prycha, a potem szczeka, albo wskakuje mi na kolana, a kiedy niedawno miałam imieniny i moja znajoma składała mi życzenia, Mila rozszczekała się na dobre.

  • 3 weeks later...
Posted

Dziękuję Hop! za zamieszczenie zdjęcia Mili - kierowcy. Mnie to coś nie wychodzi. Na zdjęciu Mila czeka przed lecznicą weterynaryją, gdzie byłyśmy się szczepić przeciwko wściekliźnie, ale ponieważ była duża kolejka, a Mila trzęsie się w poczekalni jak osika, to czekaliśmy w samochodzie.

Posted

Miałam watpliwą przyjemność poznać byłą właścicielkę Mili z którą Tamb tak dzielnie walczyła, dobrze, że psina ma nowy domek :loveu:. Dla uspokojenia martwy pies na sznurku nie był zabity przez tą panią, ona jedynie znalazła go przy krawężniku i chciała tchnąć w niego życie nosząc go i ogrzewając :crazyeye:.

Posted

[quote name='Ksera']Miałam watpliwą przyjemność poznać byłą właścicielkę Mili z którą Tamb tak dzielnie walczyła, dobrze, że psina ma nowy domek :loveu:. Dla uspokojenia martwy pies na sznurku nie był zabity przez tą panią, ona jedynie znalazła go przy krawężniku i chciała tchnąć w niego życie nosząc go i ogrzewając :crazyeye:.[/quote]
:-? jednym słowem miała dobre chęci :stupid:
a czy wiadomo czy ma inne zwierzęta?

Posted

[quote name='Jagienka']:-? jednym słowem miała dobre chęci :stupid:
a czy wiadomo czy ma inne zwierzęta?[/quote]
A może to nowy Mesjasz - wskrzesiciel?
Tamb słyszała, jak baba mamrotała, że "takie aniołki posyła do nieba"... Ciekawa postać, nie ma co, ja się boję ludzi upośledzonych umysłowo:oops::shake:

Posted

[quote name='Lemoniada']A może to nowy Mesjasz - wskrzesiciel?
Tamb słyszała, jak baba mamrotała, że "takie aniołki posyła do nieba"... Ciekawa postać, nie ma co, ja się boję ludzi upośledzonych umysłowo:oops::shake:[/quote]
Ja również :oops: Są niepoczytalni i bywają niebezpieczni, co z resztą ta Pani na skórze tamb udowodniła :shake:

Posted

[quote name='Jagienka']Ja również :oops: Są niepoczytalni i bywają niebezpieczni, co z resztą ta Pani na skórze tamb udowodniła :shake:[/quote]
I zawsze się tak głośno zachowują. Nie chcę, żeby to co piszę ukazało mnie jako osobę bez serca, po prostu mam fobię na tle upośledzonych osób, tak samo jak boję się porcelanowych lalek.
Ksero, a w jakich okolicznościach doszło do spotkania? Może ona naprawdę ma jeszcze jakieś zwierzaki?

Posted

Byłam nawet w odwiedzinach w mieszkaniu, pani ma tylko królika, który pomyka sobie po mieszkaniu i ma się całkiem dobrze i kilka białych myszek, które mieszkają na wolności ciesząc się obfitością fantów nazbieranych przez swoją panią :roll:. Podczas wizyty pani była bardzo miła, teraz mnie już nie lubi, bo nie wydałam zgody na adopcję kota ze schroniska.

Posted

Tak Mila spędzała dziś czas na świezym powietrzu. Zabawy z patykiem należą do jej ulubionych.


A tutaj prezentuje swoje wspaniałe futro.



Teraz czas odpoczynku po bieganku:

Posted

Milek jest zapisany na piątek na zabieg usunięcia dodatkowych rzęs. Pierwszy raz miała usuwane przy sterylizacji, ale niestety pomimo usunięcia rzęs z cebulkami rzęsy znów odrosły. Mam niezłego stracha, bo boję się jak Mila zniesie znieczulenie. Po narkozie po sterylizacji czuła się fatalnie. Niestety musimy zaryzykować, bo oczy są przez cały czas mokre. Mam nadzieję, że tym razem rzęsy już nie odrosną. Trzymajcie za nas kciuki.

Załączam jeszcze jedno zdjęcie Mili, które zdaje się mówić "ale jestem groźna, gdy śpię"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...