dorota1 Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Mila jest rzeczywiście członkiem naszej rodziny. Nawet śmiejemy się, że nas całkiem zawojowała, żeby nie powiedzieć zdominowała. Dziś po raz pierwszy biegała bez smyczy, było to u nas na działce, która niestety nie jest ogrodzona i dlatego dopiero dziś odważyliśmy się ją puścić luzem, ale czułam, że już można. I rzeczywiście Mila wybiegała się do woli za patykiem, ale biegała zawsze w pobliżu nas, jedno słowo i była przy nodze. Jest bardzo posłuszna i stara się nie spuszczać nas z oczu. Mamy teraz bojowe zadanie; na wiosnę ogrodzić nasz ogródek działkowy, żebyśmy wraz z Milą czuli się pewnie i bezpiecznie. Dziekuję Wszystkim za miłe słowa i pozdrawiam Quote
monita Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Żeby wszystkie psy, znajdowały takie domy :loveu: Quote
Lemoniada Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 [quote name='hop!']Mila Ona sie uśmiecha!:crazyeye::loveu: Quote
Zosia4 Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Jasne, że się uśmiecha. I w dodatku taka piękna psica. Już sobie wyobrażam jak fajnie jest poczuć to jedwabiste, czyściutkie futerko. Ale ma dobrze z Wami a Wy z nią :loveu:. Quote
dorota1 Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 A jak się lubi czesać. :multi:Sama nadstawia się do czesania. Jedynie nie lubi jak się ją czesze po ogonie. Quote
hop! Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Mila jest śliczna. :loveu: Wygląda na delikatną i łagodną sunię. Quote
dorota1 Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Jest bardzo łagodna i cierpliwa. Bardzo nie lubi zakrapiania oczu, ale ponieważ ciągle jej łzawią i podczas zabiegu sterylizacji, gdy była pod narkozą pan doktor sprawdził te oczy i okazało się, że w jednym jest uszkodzona powieka i to oko prawdopodobnie już tak będzie łzawić, a w drugim były mikroskopijne rzęsy, które wrosły w oko. Pan doktor usunął te rzęsy i zapisał krople do oczu. Jest zdecydowanie lepiej, ale ciągle te oczy zakrapiamy. Mila tego nie lubi, ale wystarczy, że powiem "Mila zakropimy oczka", to od razu wskakuje na kanapę i spokojnie poddaje się tym zabiegom. Podziwiam ją za jej posłuszeństwo. Jest też śmieszna w swojej zazdrości o mnie. Nikt nie może zbyt blisko mnie siedzieć, bo najpierw siada przede mną i tak śmiesznie prycha, a potem szczeka, albo wskakuje mi na kolana, a kiedy niedawno miałam imieniny i moja znajoma składała mi życzenia, Mila rozszczekała się na dobre. Quote
Agnieszka Co. Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Nawet się własnego autka doczekała :crazyeye::lol: Quote
dorota1 Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Dziękuję Hop! za zamieszczenie zdjęcia Mili - kierowcy. Mnie to coś nie wychodzi. Na zdjęciu Mila czeka przed lecznicą weterynaryją, gdzie byłyśmy się szczepić przeciwko wściekliźnie, ale ponieważ była duża kolejka, a Mila trzęsie się w poczekalni jak osika, to czekaliśmy w samochodzie. Quote
dorota1 Posted March 21, 2008 Posted March 21, 2008 Chyba już umiem wklejać zdjęcia. Niestety z mojej komórki, mogę wysyłać tylko w takim małym formacie, ale i tak widać, jaki z Mili kanapowiec. Quote
Lemoniada Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 Jaka zrelaksowana! Zasłużyła sobie na taką wspaniałą panią:loveu: Quote
Ksera Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Miałam watpliwą przyjemność poznać byłą właścicielkę Mili z którą Tamb tak dzielnie walczyła, dobrze, że psina ma nowy domek :loveu:. Dla uspokojenia martwy pies na sznurku nie był zabity przez tą panią, ona jedynie znalazła go przy krawężniku i chciała tchnąć w niego życie nosząc go i ogrzewając :crazyeye:. Quote
Jagienka Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='Ksera']Miałam watpliwą przyjemność poznać byłą właścicielkę Mili z którą Tamb tak dzielnie walczyła, dobrze, że psina ma nowy domek :loveu:. Dla uspokojenia martwy pies na sznurku nie był zabity przez tą panią, ona jedynie znalazła go przy krawężniku i chciała tchnąć w niego życie nosząc go i ogrzewając :crazyeye:.[/quote] :-? jednym słowem miała dobre chęci :stupid: a czy wiadomo czy ma inne zwierzęta? Quote
Lemoniada Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='Jagienka']:-? jednym słowem miała dobre chęci :stupid: a czy wiadomo czy ma inne zwierzęta?[/quote] A może to nowy Mesjasz - wskrzesiciel? Tamb słyszała, jak baba mamrotała, że "takie aniołki posyła do nieba"... Ciekawa postać, nie ma co, ja się boję ludzi upośledzonych umysłowo:oops::shake: Quote
Jagienka Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 [quote name='Lemoniada']A może to nowy Mesjasz - wskrzesiciel? Tamb słyszała, jak baba mamrotała, że "takie aniołki posyła do nieba"... Ciekawa postać, nie ma co, ja się boję ludzi upośledzonych umysłowo:oops::shake:[/quote] Ja również :oops: Są niepoczytalni i bywają niebezpieczni, co z resztą ta Pani na skórze tamb udowodniła :shake: Quote
Lemoniada Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 [quote name='Jagienka']Ja również :oops: Są niepoczytalni i bywają niebezpieczni, co z resztą ta Pani na skórze tamb udowodniła :shake:[/quote] I zawsze się tak głośno zachowują. Nie chcę, żeby to co piszę ukazało mnie jako osobę bez serca, po prostu mam fobię na tle upośledzonych osób, tak samo jak boję się porcelanowych lalek. Ksero, a w jakich okolicznościach doszło do spotkania? Może ona naprawdę ma jeszcze jakieś zwierzaki? Quote
Ksera Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Byłam nawet w odwiedzinach w mieszkaniu, pani ma tylko królika, który pomyka sobie po mieszkaniu i ma się całkiem dobrze i kilka białych myszek, które mieszkają na wolności ciesząc się obfitością fantów nazbieranych przez swoją panią :roll:. Podczas wizyty pani była bardzo miła, teraz mnie już nie lubi, bo nie wydałam zgody na adopcję kota ze schroniska. Quote
dorota1 Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Tak Mila spędzała dziś czas na świezym powietrzu. Zabawy z patykiem należą do jej ulubionych. A tutaj prezentuje swoje wspaniałe futro. Teraz czas odpoczynku po bieganku: Quote
Jagienka Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 :placz::placz::placz::placz: z koszmaru do raju!!!!! Wzruszyłam się :oops: Quote
dorota1 Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Milek jest zapisany na piątek na zabieg usunięcia dodatkowych rzęs. Pierwszy raz miała usuwane przy sterylizacji, ale niestety pomimo usunięcia rzęs z cebulkami rzęsy znów odrosły. Mam niezłego stracha, bo boję się jak Mila zniesie znieczulenie. Po narkozie po sterylizacji czuła się fatalnie. Niestety musimy zaryzykować, bo oczy są przez cały czas mokre. Mam nadzieję, że tym razem rzęsy już nie odrosną. Trzymajcie za nas kciuki. Załączam jeszcze jedno zdjęcie Mili, które zdaje się mówić "ale jestem groźna, gdy śpię" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.