Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 557
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

agata-air napisał(a):
nie no niech tydzien pobedzie "samotnie, przyzwyczai sie. ale potem mysle ze czas na pelne przyswajanie:)



no to ok - taki był plan właśnie...
pani nie ma zamiaru jej izolować od ludzi i psów, ale muszą się wzajemnie poznać.. stąd obawa żeby wprowadzać ją od razu do psiaków. Sally niestety wyszczerzyła zęby gdy terierka chciała ją powąchać - ale to na pewno ze strachu bo w schronie się zgadzała z suczkami.

teraz Sally sobie mieszka z kocurkiem, ma dwa posłania, widać po sierści że korzysta z nich ale gdy tylko ktoś wchodzi to ucieka w najgłebszy kąt pod schodami :-(

Posted

Moja sunia byla taka sama...:shake: Od 8-go tygodnia do 6-tego miesiaca zycia byla zamknieta w malej klatce, bez wychodzenia z niej kiedykolwiek. Byla chuda, brudna, zaropiale oczy... Pracownik sklepu zoologicznego zle sie z nia obchodzil... W koncu ja z litosci kupilam... Byla tragedia, jak dziki pies z lasu...:-( Bala sie wszystkiego i wszystkich straaaasznie! Chowala sie w zakamarki. Bylam zalamana, szukalam pomocy na internecie (tak znalazlam dogo). Minal caly rok zanim doszla do siebie... Teraz jest juz dobrze, z Sally tez bedzie dobrze... Ja swojej suni nie izolowalam, wiedzialam ze ona musi sie do nas przyzwyczaic... W koncu sama zaczela wychodzic z zakamarkow... Jedyna rada to duzo glaskania, miziania i mowienia do suni...

Posted

agata-air napisał(a):
spokojnie, ona tyle przeszla. bedzie dobrze. milosc czyni cuda:*


;) pies podobno byl udomowiony przez czlwoieka wiec czy tak czy siak bedzie do niego Sally lgnela. Tym bardziej, ze z reki czlowieka dostanie to co najwazniejsze, do przetrwania, jedzenie. Poradz Pani aby karmila sunie z reki lub stawiala jedzienie blisko siebie i czekala az sunia sie przelamie. Wierze, ze Sally sie 'od stresuje', zaufa i bedzie dobrze.
Psy sa madre a Sally, wczesniej czy pozniej, doceni oddanie czlowieka odwzajemniajac je podwojnie;)

Posted

rozliczenie wpłat na Sally i bazarków (mam nadzieje ze nic nie pokręciłam :oops: )

bazarki Kasi14 (podaje kwoty po odliczeniu kosztów przesyłek):
Ludwa 17 zł
Tomcug 10 zł
Agat21 20 zł
Anielica 22 zł
Eloise 15 zł
Kaskaaa_b 21 zł
Solito 8 zł
Kala&Majka 5 zł
Madzik77 40 zł
Aska7 100 zł
--------------------
258 zł


bazarek *zaby* :
Maupa4 30 zł
Asiuniap 100 zł
Agagumi 30 zł
--------------------
160 zł

wpłaty inne:
Przyjaciel 20 zł
Szasztin 50 zł
bagira@sara 40 zł
Eliza S. (brak nicku) 25 zł
Elzbieta G (brak nicku) 50 zł
Erazm 200 zł
-------------------------------
385 zł

RAZEM: 803 zł

koszt paliwa Pabianice-Kielce-Kraków (a dokładnie Prusy za Krakowem)-Chrzanów-Pabianice to ok 180 zł ( 600 km)

konto Sally : 623 zł

Pod koniec tygodnia prawdopodobnie Sally będzie u weta, pani ma się zorientować ile będzie kosztować sterylizacja i amputacja i czy mozna to wykonać razem. Wtedy podejmiemy decyzję jaką częśc tej kwoty przeznaczymy na leczenie Sally - resztę przeznaczymy zgodnie z życzeniem wpłacających.

Wszystkim za pomoc ogromnie dziekuje!

Posted

Pani dzis zadzwoniła do mnie z dobrą wiadomością - jest mały sukces :)
Sally powoli ufa pani, wczoraj została wyczesana (bardzo się jej to podobało), a wieczorem jadła od pani z ręki szyneczkę :multi:
Sally była psem ewidentnie domowym, bo ani razu nie nabrudziła tam gdzie śpi. Wychodzi więc za potrzebą na smyczy na podwórko (narazie bez kontaktu z pozostałymi suczkami). W wychodzeniu też jest malutki sukces, bo do tej pory Sally trzeba było wyciagać siłą , robiła wtedy od razu siku i stała zestrseowana. Dzisiaj rano już tylko troszkę trzeba było ją pociągnąć, potem wyszła sama - zrobiła kilka razy siku i koo i SAMA pochodziła troszkę po trawie, wąchała, obserwowała - widać było że jest zaciekawiona. A potem także SAMA poszła na swoje posłanko :multi:

Aha, i juz się tak nie boi głaskania - w pierwszym dniu pod wpływem dotyku cała się trzęsła, pana nawet złapała za rękę raz (ale delikatnie). Teraz ,pani mówiła, że gdy ją głaszcze po głowie, albo pod brodą to aż przymyka oczy! :):)

Posted

Tak długo mnie nie było - a tu takie świetne wieści!!! :multi: :lol: :multi: Bardzo się cieszę!!! :) :multi:
Żeby tylko jeszcze innym psiakom (np. Dżekiemu) się tak udało...

Posted

A czemu to Sally jeszcze w tym dziale?

Sally ma się dobrze, ale nadal jest przerażona. Sukcesem jest to, że nie trzeba jej ciągnąc przy wychodzeniu na spacer. Tzn spacer to za duże słowo - sunia wychodzi na smyczy na ogród. Raz ją pani chciała zabrać na spacer, ale była przerażona na obcych terenie, zaraz za bramą przylgnęła do ziemii i nie chciała iść. Na swoim ogródku czuje się w miare bezpiecznie. Wychodzi więc po trochu, w ładną pogodę pani ją też przywiązuje żeby sobie sama pochodziła albo poleżała na trawie - jest tym zainteresowana, oczy żywe, uszy postawione.
Apetyt ma, dostaje jeden głowny posiłek - gotowane mięso i dwa razy przekąski - suchą karmę lub kiełbaskę. Je już z ręki, ale dopiero po chwili, gdy przekona się że jej nic nie grozi. Musiałą być bita, ponieważ panicznie boi się ręki.


Teraz prośba do osób-darczyńców. Ze względu na to, żeby Sally nie stresować, to nie była ona jeszcze u weta. Poprosiłam panią żeby w ciągu 2 tygodni przynajmniej skonsultowała się z lekarzem i ustaliła przebieg leczenie - tzn poprawy łapki.
Ja wszystkie pieniądze które przyszły trzymam w kopercie i mam nadzieję że w ciągu 2 tygodni ustalimy jaka część z tego będzie potrzebna na operację dla Sally.

Zgadzacie się na takie rozwiązanie?
Ewentualnie proszę o inne propozycje...

  • 3 weeks later...
Posted

Dzwoniła pani od Sally.
Właśnie minął miesiąc jak suczka jest w nowym domu. Uczyniła spore, moim zdaniem, postępy.
Najważniejsze jest to, że zaprzyjaźniła się z suczkami, a zwłaszcza Figą (terierek irlandzki). Razem się bawią na podwórku :-o A Sally macha do niej ogonem i zachęca do zabawy :multi: Na początku były drobne spięcia, musiały się "poustawiać" ale teraz relacje między nimi są rewelacyjne. Sally nabrała zaufania do Figi, widać bardzo, że z psami dużo lepiej się dogaduje i łatwiej jej przełamać bariery niż do ludzi.
Poza tym, Sally zmieniła imię na Sonia. Miało być Gabi, ale córki pani wymusiły Sonię no i jest Sonia.
Sukcesem jest to, że Sonia po otwarciu drzwi (bo nadal jednak ma swoje posłanie w tym garażu) sama wychodzi na spacer na ogród. Nie trzeba już jej ciągnąć na siłę. Chodzi sobie już bez smyczy po ogrodzie, wyleguje się na słońcu i bawi z suczkami.
Stała się wybredna do jedzenia - karmę suchą lubi, ale dostaje także mięso gotowane z jarzynami, to oczywiście mięsko wybiera a marchewka jest zostawiana ;)

Odnośnie stanu zdrowia - dostała cieczkę, więc ze sterylizacją trzeba poczekać. Będzie zrobiona po cieczce, jak organizm już dojdzie do siebie. Co do łapy - była u jednego weta, który powiedział że faktycznie łapa nie jest zrobiona najlepiej, ale kolejna operacja to będzie bardzo duży stres dla niej, powiedział że na chwilę obecną nie jest konieczna. Pani pójdzie do jeszcze jednego weta no i zobaczymy.

Co do finansów, zróbmy więc tak, że przeznaczymy może na sterylizację określoną kwotę, a resztę na inny cel zgodnie z wolą wpłacających. Nie chce tego przeciągać w nieskończoność. Pieniądze za sterylizację możemy wpłacić na konto lecznicy.

Aha, pani obiecała zdjęcia, ale ponieważ sama raczej nie obsługuje komputera, to musi liczyć na pomoc córek. No i czeka też na ładną pogodę, żeby ładne zdjęcia zrobić. Wie, że losem Sally/Sonii wiele osób jest zainteresowanych, więc żeby nie być gołosłownym muszą być zdjęcia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...