AnnaIK Posted April 11, 2004 Posted April 11, 2004 Pytanie jak w temacie :wink: Jak walczyc z koltunami u PONa?? Moj Pepe z "wiekiem" zaczyna miec koltuny ktore sa trudne do rozczesania :-? Nie ma ich duzo, radzimy sobie z nimi ale obawiam sie, ze problem ten bedzie narastal a wiec szukam dobrego, bezbolesnego ( najlepiej takiego aby nie niszczyl wlosow) sposobu walki :2gunfire: z ta plaga :pissed: Quote
PALATINA Posted April 12, 2004 Posted April 12, 2004 A może jakiegoś płynu do rozczesywania byś użyła? Nie znam się na tym, bo moja Czatunia nie miewa kałtunów - Ma taki rodzaj siersci i ma ją raczej mało obfitą. Na pewno ktoś Ci coś dobrego poradzi! Pozdrawiam! :lol: Quote
AnnaIK Posted April 14, 2004 Author Posted April 14, 2004 Mam taki plyn nazywa sie "'The Stuff" ale to jest na "koltuniki" a nie na koltuny :wink: Quote
nani ni Posted April 15, 2004 Posted April 15, 2004 Ja mam olejek Humectant All Systems- co prawda od niedawna, ale sobie chwale. Rozciencza sie go z woda i naprawde dobrze sie psa rozczesuje! Quote
PannaMinCzin Posted April 16, 2004 Posted April 16, 2004 My na kołtuny używamy "Out Rage" Ringa 5. Właśnie niedawno go "odkryłam" i z tych preparatów, które już przetestowaliśmy uwazam ze jest najlepszy. Nie natłuszcza ale za to doskonale wygładza włos, oprócz tego nadaje szklisty połysk i wcale nie zmiękcza włosa a wręcz przeciwnie lekko go usztywnia. Briardy podobnie jak Pony powinny mieć sucha szate, więc do tego typu siesci jest chyba bardzo dobry. Quote
AZyja Posted December 28, 2004 Posted December 28, 2004 My na kołtuny używamy "Out Rage" Ringa 5. Właśnie niedawno go "odkryłam" i z tych preparatów, które już przetestowaliśmy uwazam ze jest najlepszy. No i stało się, pilnowaliśmy, czesaliśmy i.......zapomnieliśmy o głowie. Nie ma kołtunów ale sie porobiły straszne dredy pod brodą. Nie da rady rozczesać. Chciałem kpić polecanego "out rage" ale nigdzie nie mogę go dostać. Chyba zakończyli produkcję i zastąpili czymś innym. Tylko czym?? I jakieś macie sposoby na rozczesywanie sfilcowanej sierści? Mam nadzieje, że obejdzie się bez strzyżenia. A może jakiś inny preparat polecicie do kołtunów/filcu? Quote
PALATINA Posted December 28, 2004 Posted December 28, 2004 Ja w przypadku pojedyńczych dredów staram sie tuz przy skórze powyciągać z dredów jak najwięcej pojedyńczych długich włosów. Kiedy uda mi sie wydobyc ich sporo, to reszta zafilcowanej sierści (głownie podszerstka) zostaje mi w reku, juz nie przyczepiona do psa. Jesli jednak dredów jest duzo, to faktycznie może przydałby sie jakis preparat (Jaki? -nie wiem). Quote
AnnaIK Posted December 28, 2004 Author Posted December 28, 2004 Hmm.......z filcem to bedzie trudna sprawa :( Za uszami to mozesz sprobowac "rozerwac" ten filc palcami tak aby pozniej moc to rozczesac, pewnie wyrwiesz troche wlosow......ale lepsze to niz czekac az wszystko sie sfilcuje. Jezeli na brodzie nie ma jeszcze filcu moze sprobuj duza ilosc odzywki i wlos po wlosku roczesywac, grzebieniem. Duzo pewnie nie pomoglam........ale warto sprobowac, zycze powodzenia :D Quote
AZyja Posted December 30, 2004 Posted December 30, 2004 Szukałem, i znalazłem coś takiego. RING-5 UNTANGLE 355ml. ktoś to zna? Warto? A poza tym to do czesania w tygodniu #1All Systems MOISTURIZING COAT PROTECTOR & ENHANCER Mam nadzieję że się uda. Bo jak nie to pozostanie zgrzebło odfilcowujące :bigcry: Quote
PannaMinCzin Posted December 30, 2004 Posted December 30, 2004 Tak, znam Untangle. U mojego psa sie nie sprawdził. No ale " out rage" na same dredy też chyba nie pomoże (mam na myśli takie prawdziwe dredy, twarde strąki :wink: ) Myśle ze najlepszy pomysł to porozcinać małymi nozyczkami wzdłuz kołtuna i wtedy rozcżesać grzebieniem lub taką drobną ostrą szczotka- pudlówką, tylko bardzo powoli i delikatnie bo to zabieg dosyć bolesny no i czasochłonny (można użyć troche odżywki do włosów) I tak jak napisała Palatina włosek po włosku, straty we włosie na pewno beda ale czesc sie powinna uratować i chyba to troche lepsze niż wycinać przy samej skórze Quote
AZyja Posted December 30, 2004 Posted December 30, 2004 Myśle ze najlepszy pomysł to porozcinać małymi nozyczkami wzdłuz kołtuna Gdyby on jeszcze tak siedział grzecznie i czekał. Ma dopiero 5,5 m-ca i pstro w głowie. Usiedzi 10 sekund i starczy. Czesanie polega u nas na tym, że jedna osoba go czymś zajmuje (przysmaki działają na wszystko) a druga czesze akurat dostępne partie sierści. Więc wolałbym nie majstrować ostrymi nożyczkami przy podgardlu. Albo narkozę mu zafundujemy :lol: Quote
PALATINA Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 Ponawiam temat kudełków. Ostatnimi czasy Jagna mi sie strasznie filcowała. Wystarczyły dwa dni bez czesania i już miałam bergamasco, a nie pona! :wink: Wykąpałam ja w lanolinie (1#all systemu). Poczatkowo wyglądała jak zmokła kura, potem lanolina się wchłonęła i znów miałam psa o suchej powiewającej sierści, która wiecznie się kołtuniła! Od 3 tygodni daję jej Gammolen i wyglada rewelacyjnie. Szczerze mówiąc nie wiem, czy to właśnie zasługa Gammolenu, ale nie kąpałam jej ostatnio, nic innego nie zmieniałam, a sierść jest śliska i miła w dotyku, nie filcuje się! Super! :lol: Quote
Tusia Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 A co to jest gammolen? Chyba muszę tym czymś nafaszerować mojego Bacę. :-? Quote
magda** Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 Gammolen to taka odżywka w kapsułkach, która poprawia stan i wygląd sierści piesków :) Quote
PALATINA Posted February 18, 2005 Posted February 18, 2005 Są to kapsułki uzupełniające dietę w wielonienasycone kwasy tłuszczowe (olej lniany i olej z ogórecznika). Wspomagają funkcje skóry w przypadku stanów zapalnych i nadmiernego wypadania sierści. Zmiejszają wypadanie sierści, poprawiają stan skóry i wygląd okrywy włosowej (wg ulotki). :wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.