Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted


Pierzący się kanarek Homer niewidomy od urodzenia. Sześć lat temu zastałam go u weta przyniesionego do uśpienia, miał dwa tygodnie. Uszczęśliwiłam nim TZta.






Posted

Wybieram się do Arki z Frotką. Coś się dzieje, zaczęła mniej siusiać. Może zwieracze zaczęły działać i grozi jej zastoina. Wyciskanie nic nie daje.
Dzisiejszy spacer był wyczynem wielkim. Fafik koniecznie chciał równocześnie z Frotką wyjść i wiem z doświadczenia, że musi jak się upomina. Faktycznie miał ..aczkę. Chodziłam tak z dwoma psami na smyczach, Frotka jak zwykle ujadała na wszystko co się ruszało, dwa razy wypadła z wózka rzucając się na psy.
Wczoraj odnaleźli mnie jacyś państwo mający jamniczkę sparaliżowaną. Wychodziłam z Tusią i Malwinką na ostatni spacer, chwilę to trwało, potowarzyszyli mi w tym chodzeniu i zaprosiłam do domu gdzie robili zdjęcia wózka i wzięli namiary na p. Piotra, tego od wózków i tel. do Arki.

Posted

JoSi napisał(a):
Wybieram się do Arki z Frotką. Coś się dzieje, zaczęła mniej siusiać. Może zwieracze zaczęły działać i grozi jej zastoina. Wyciskanie nic nie daje. (...).

Zabrzmiało groźnie. Trzymam kciuki, by to okazało się błahostką.

  • 2 weeks later...
Posted

sleepingbyday napisał(a):
właśnie...


Z Frotką lepiej ale i tak się wybieram.
Przeszło tydzień chodzę na kroplówki z Franeczką. Pierwsza diagnoza: rak nerki, na szczęści nie jest to rak tylko ciężka niewydolność. Kotka nie jadła przez 7 dni, miała umrzeć do 5-ciu. Jest karmiona od wczoraj strzykawką rosołem z kury, wcześniej się nie dało. Wczoraj ostrzyła pazury o kosz wiklinowy. Jeszcze dwa dni temu wetki proponowały uśpienie, dzisiaj widzą poprawę.
Z kroplówką dają witaminy, leki i to co trzeba. Od dzisiaj mogę podawać jej rosół co godz. 1 ml.
Okazuje się, że jak weci mówią: kroplówki codziennie, to ludzie przychodzą raz na tydzień.

Posted

Ja też tu pocichutku zaglądam i też wystraszyłam się że coś z Frotką...
Wiem że dla Ciebie bez róznicy, czy to Frotka, czy kociczka..

Choroba w domu i tyle...ech...:shake:

Posted

Wczoraj po południu, nagle, Franeczka zaczęła jeść i pić normalnie. Wieczorem upominała się o kolację, rano o śniadanie. Jest chuda jak patyk. Oczywiście idziemy do weta, pewnie teraz będą pastylki. Mam nadzieję na koniec kryzysu, opadłam z sił psychicznych w oczekiwaniu na śmierć, w życie nikt nie wierzył. Tylko sama kotka przekazywała mi nadzieję.

Pierwszy raz spuściłam Frotkę ze smyczy na polach i łąkach. TZ nagrał filmik tego zjawiska na aparacie fot., tylko wstawić nie potrafię. Frotka w wózku gnała niesamowicie, udało jej się jednym kółkiem przejechać po Ryfce kopiącej w ziemi, Ryfka się wściekła i przez chwilę trochę się biły.
Wysoka trawa przystopowała nadmiar energi.









Posted

SBD, dziękuję, chyba razem z aparatem musiała bym przesłać. Czekam na syna by pokazał jak wgrywać do mojego komputera i usuwać niektóre fragmenty, np. przypinanie Frotki do wózka gdy TZ z upodobaniem filmował moje 4-ry litery.

Posted

JoSi, jestem na Dogomanii "nowa", chociaż zaglądałam już wcześniej. Czytam wszystko co napiszesz i -nie jestem w tym osamotniona pewnie -uważam, że jestes Wielka. Dziękuję Ci, że jesteś.
Mam złotą bransoletkę, którą chciałabym Ci przekazać. Dla Frotki i całej Waszej futrzanej gromady.
Nie wiem, czy mogę wysłać ją na Twój adres, czy ktoś inny może zorganizować aukcję. Jak będzie lepiej? Napisz, jeżeli znajdziesz chwilę.

Posted

Witaj Jasza na dogo, dziękuję za propozycję.
Jeszcze nie mam tragedii finansowej, jeszcze żyje moja mama (86 lat w czerwcu), która pomaga moim psom i kotom bez entuzjazmu lecz ze znajomością swojej wrednej córki, która prędzej nakarmi zwierzęta niż sama zje. Tym sposobem ubożeje kościół.
Jest wiele potrzeb w ratowaniu zwierząt, najlepiej skontaktuj się z wolontariuszkami (jeśli chcesz jakiemuś psu pomagać) bo nawet tu znajdziesz przekręty, tzn. ludzi podszywających się pod potrzebujących dla zwierząt, by wyciągnąć pieniądze.
Podoba mi się cytat z Kotarbińskiego.
Twój nik mnie powalił z przyczyn osobistych.

Posted

Ciebie JoSi to chyba nic nie powali...
Bransoletkę wysyłam w poniedziałek, bo dzisiaj już nie dam rady na pocztę.
Wykorzystaj ja jak chcesz.
Cudni jesteście..
Zdrówka i szczęścia dla Was

Posted

Mój kosciół tez ubozeje:eviltong: ale za to wspomagani sa "bracia mniejsi"Podziwiam te Twoje psiaki,ze tak blisko Ciebie sie trzymaja,ze ta cudna gromadka nie rozłazi sie we wszystkich mozliwych kierunkach:lol:Pozdrowienia,trzymajcie sioe!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...