majqa Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Marola dzięki, teraz to i ja to wiem...Trąba byłam, bez 2 zdań... Quote
Monia70 Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 JoSi, nie kupuj igieł i strzykawek tylko napisz jakie potrzeba!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! WYŚLĘ !!!!! Co to za zastrzyk sterydowy??? Quote
emilia2280 Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Moze ktos na tym wątku pomoze wystraszonej suni w przytulisku pod Wołominem? Proszę wejdzcie na wątek moze cos poradzicie. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102290 Quote
JoSi Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Ulvhedinn, Ty pewnie wiesz jak długo jednorazowo można masować i gimnastykować suczkę. powiedziano mi że max 15 min. później szkodzi. Nazwa sterydu prędzej mi wypadła jak wpadła, podam w środę. Czy jakiś radzicie szczególnie? Dzisiaj wyszło 161 zł na fakturze, będzie na dłużej. Policzę na jak długo później, właśnie wróciłam. Śpioszków tutaj w lumpeksie nie mają a i tak jeden posiadany jest kretyński z kieszeniami. Co za człowiek wymyślił? Kaszkiecik dodać i cygaro zamiast smoczka? Przez te kieszenie Frotka naciąga ubranko i wsadza nogę głębiej, trzeba poprawiać dla jej wygody. Trzeci dzień jeździ na kolanach podnosząc tyłeczek, bez żadnej zachęty. Poprzednio siadała na boku i tak się posuwała. Stąd miała te odlezyny, ładnie teraz zarastające futerkiem. Wcieram jej oliwę w poduszki łapek, miękkie jeszcze na szczęście, lekko szorstkie są te większe poduszki. Przy wcieraniu kurczy łapki. Wczoraj dowiedziałam się, że inny wet daje steryd psom z komplikacjami kręgosłupa raz na tydzień a nie na 10 dni. Znów jestem głupia ale do N.Huty nie dojadę. Jakie macie doswiadczenia? Quote
JoSi Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Monia, już kupiłam, mam ok. 100 igieł i z 10 strzykawek, których nie trzeba zmieniać jednorazowo. Quote
red Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 [quote name='emilia2280']Moze ktos na tym wątku pomoze wystraszonej suni w przytulisku pod Wołominem? Proszę wejdzcie na wątek moze cos poradzicie. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102290 Emilia, w tytule pisze pies, zmieńcie tytuł. Quote
majqa Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 [quote name='JoSi']Ulvhedinn, Ty pewnie wiesz jak długo jednorazowo można masować i gimnastykować suczkę. powiedziano mi że max 15 min. później szkodzi. NIE SZKODZI ALE UMORDUJESZ RĘCE, A EFEKT POWYŻEJ TEGO CZASU BĘDZI MIZERNY. Z TYM, ŻE MAM NA MYŚLI 15MIN. MASOWANIA, A 15MIN. NA ĆWICZENIE. CZAS ŁĄCZNY 15MIN. NA WSZYSTKO TO PRZEGIĘCIE W DRUGĄ STRONĘ. (...)Wczoraj dowiedziałam się, że inny wet daje steryd psom z komplikacjami kręgosłupa raz na tydzień a nie na 10 dni. (...) Steryd sterydowi nie jest równy. Każdy wymaga innej rozpiętości podawania, aczkolwiek u zwierząt jak i ludzi są takie, które podaje się np. częściej, robiąc krótsze odstępy między poszczególnymi zastrzykami. Quote
baffi2 Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Ile jeszcze brakuje pieniędzy na ten wózek? :roll: Quote
Wisełka Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Czy ktoś mógłby mi w skrócie opisać co się dzieje z Ciągutką?? Jestem nowa na Dogomanii i interesuje mnie los tylu psiaków że po prostu mi już czasu brakuje na dokładne czytanie wiadomości na wszystkich forach. Czy to paraliż?? NIe można pewnie zoperować nóżek jak na wózeczek zbieracie?? Ile brakuje? Może mi uda się chociaż pare zł dorzucić :) Quote
majqa Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 [quote name='Wisełka']Czy ktoś mógłby mi w skrócie opisać co się dzieje z Ciągutką?? (...) Czy to paraliż?? PARALIŻ - POWÓD - KRĘGOZMYK. NIe można pewnie zoperować nóżek jak na wózeczek zbieracie?? Ile brakuje? Może mi uda się chociaż pare zł dorzucić :) Zerknij Wisełko w link poniżej - jest to krócej: http://vegie.pl/topics157/1225.htm JoSi raczej nie opisze Ci całości, bo pada zmęczeniowo, opiekując się nie tylko Frotką, a opisać całego wątku w skrócie nie sposób. Pilność potrzeb hm...równorzędna ale ja zacznę od dom adopcyjny docelowy - wózek - kasa na leki - śpiochy na dziecko 2 miesięczne (62cm). Quote
Wisełka Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Dziękuję za bardzo szybką wiadomość! Jutro dokładniej przeczytam historię Ciągutki :( Popytam ludzi z pracy o śpiochy, może zostały im po małych dzieciaczkach, w końcu niemowle nie ma czasu nawet ich zniszczyć a psiakowi są jak czytam - potrzebne :) Quote
majqa Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Wisełka napisał(a):(...)śpiochy, może zostały im po małych dzieciaczkach, w końcu niemowle nie ma czasu nawet ich zniszczyć a psiakowi są jak czytam - potrzebne :) Może będziesz miała więcej szczęścia niż ja, bo gdzie nie spytam rozmijam się ze śpiochami (przechodnie są widać u niemal wszystkich)... Są bardzo, bardzo potrzebne!!! Quote
Wisełka Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Mam koleżankę która czasem lubi poszperać w ciuchlandach i wynajduje nieraz w niezłym stanie ciuszki :) może jej się uda cos znaleźć Quote
Monia70 Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 JoSi napisał(a):Monia, już kupiłam, mam ok. 100 igieł i z 10 strzykawek, których nie trzeba zmieniać jednorazowo. To bardzo Cie proszę , jak bedzie jeszcze potrzeba to NIe kupuj.Powiedz tylko. Quote
diana79 Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 zamówiłam na bazarku kilka śpioszków 62 dla Ciągutki :lol: http://www.afn.pl/aukcja.htm nr 11, nr 13, nr 25 mam nadzieję że mogą takie być? Quote
JoSi Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 [quote name='diana79']zamówiłam na bazarku kilka śpioszków 62 dla Ciągutki :lol: http://www.afn.pl/aukcja.htm nr 11, nr 13, nr 25 mam nadzieję że mogą takie być? Mogą być, doskonałe i właśnie takie. Problem w tym, że muszą być prane codziennie bo przez dzień rozciągają się trochę, nie mówiąc już o brudzeniu. To ostatnie nie takie ważne ale rozciągnięte zaczynają być dla suczki mało wygodne, łapki (jedna) wpadają pod brzuszek i przestaje się podnosić za to zaczyna płakać prosząc o pomoc. Quote
diana79 Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 to super, że mogą być, cały czas też szukam takich śpiochów w ciucholandach ale jakos nie mogę dostać, a mam jeszcze pytanie czy np. z weluru też mogą być? bo wydaje mi się, że może jej być za ciepło w takich? choć może by się tak nie rozciągały Quote
JoSi Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Trochę boję się sztucznego tworzywa, pod spodem Frotka ma 1/2 pampersa, takiego dla ludzi dorosłych. Jej ciałko oddycha swobodnie tylko w trakcie masażu i gimnastyki czyli trzy razy dziennie po pół godziny, tak naprawdę dłużej staram się trzymać jeśli znajdzie się czas. Czas znajduje się po godz. 17-tej, ok. godziny, gdy wszystkie zwierzęta śpią najedzone, wtedy jest cisza i spokój. Nawet Frotka zasypia na moich kolanach, leżąc na plecach z brzuszkiem w górze i wietrząc się do woli. Nauczyła się podskakiwać z radości na przednich łapkach. Oglądanie jej chęci chodzenia czasami jest aż bolesne, tak bardzo stara się podnieść. Pocieszający jest fakt, że już nie skrzywia kręgosłupa w precelek, dzięki pampersowi rozstawiającemu nóźki. Jest to część pomysłu na pomoc w chodzeniu, który sam się zrealizował. Druga część to pomysł na ustawienie stóp. Z tym gorzej, musi to być coś, co nie zaburzy krążenia czyli nie będzie uciskalo. Myślimy. Quote
diana79 Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 tworzywo sztuczne odpada :shake: najlepsza jest bawełna i takich będę szukać :lol: biedna sunia jest taka dzielna :lol: JoSi podziwiam bardzo Twoje poświęcenie dla niej :loveu: p.s. aukcja kończy się za tydzien i jak wygram śpiochy to potem poprosze o adres do wysyłki Quote
Wisełka Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Słuchajcie a może takie body byłoby lepsze?? Miałaby wóczas nózki na wierzchu i jeśli łapki wpadałby jej pod brzuszek to nie byłoby problemu z ich wyjmowaniem ze "spodenek". Jak myślicie?? Quote
majqa Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Tu JoSi jest wyrocznią, bo tylko ona ma sunieczkę na codzień, dotyka, przewija, wie jak układa się jej ciałko...:-( Quote
baffi2 Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 baffi2 napisał(a):Ile jeszcze brakuje pieniędzy na ten wózek? :roll: ponawiam pytanie... Quote
majqa Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 baffi2 napisał(a):ponawiam pytanie... Pan Piotr ma przerobić wózek, czeka na niego (a wózek został już wysłany przez Monię), ponadto czeka na pieniądze, co wskazuje na fakt, że póki co one są (nie wiemy, czy będzie to koszt przeróbki, czy wózek od Moni się sprawdzi, czy konieczny będzie zakup innego). Nie wiem natomiast, czy uzbierała się kwota na plan awaryjny, czyli nowy wózek. Odpowiedźcie proszę Baffi, przecież nie pyta o to bez powodu!:shake: Quote
JoSi Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Body nie jest dobre, Frotka musi mieć całe tylne łapki zabezpieczone przed bezpośrednim ocieraniem i jak najwięcej miejsca do oddychania przez skórę, czyli tylko śpioszek zostaje. Rozmawiałam właśnie z p. Piotrem, dostał przekaz na paczkę którą odbierze w poniedziałek. Mam nadzieję, że to wózek doszedł, on też. Właśnie wczoraj udało się jej zrobić pierwszą dziurę w śpioszku na kolanie. Znów problem do przemyśleń, posiadam tylko jeden komplet gąbek wszywanych kiedyś na ramiona do bluzek damskich (???). Nie mogę ich przyszywać na stałe do śpioszka, który przez noc nie wyschnie na kaloryferze razem z tym wszystkim. W poniedziałek ruszam po rzepy, będą przy wszystkich śpioszkach a poduszki wymienne. W przeciwnym wypadku grozi suczce wycieranie dziur w samym kolanie, już jedno lekko się zaczerwieniło. Przepraszam, że nie odpisuję natychmiast, siedzę przy komputerze tylko od 10-tej, 10-tej 30 do 15-tej, i to też chwilami, później jest wyłączony. Taki mam rytm dnia związany z możliwościami czasowymi i wymaganiami całego stada. Najwięcej wymagań ma Frotka, nie tylko gimnastyki i masaże ale i wydrapanie w miejscach dla niej teraz niedostępnych. Raz dziennie zastrzyk, raz lakcid przy jedzeniu. Ryfka 3x dziennie propalin, nie utrzymuje moczu gdy nie dostaje, Tusia 1x dziennie lek nasercowy (arytmia ciężka) i glukozamina (stawy biodrowe, jeden już nie wypada, drugi tylko czasami). Teraz doszło czesanie wszystkich obywateli, psów i kotów, zaczynają gubić futro. Malutka Tusia jest przykładem przeżycia za wszelką cenę, czego nikt nie przypuszczał i bałam się o nią każdego dnia przez trzy miesiące. Wyglądała jak dziecko pterodaktyla, łysa, ze sromem do kolan, zanikiami mięśni, ropomaciczem, uczona chodzenia od jednego metra na podtrzymujących szekach, kąpana dzień w dzien przez trzy miesiące w specjalnym, nawilżającym i natłuszczającym szamponie. Teraz ludzie jej nie poznają, futerko odrosło chociaż teoretycznie nie miało, srom wrócił do normy, co też było pod znakiem zapytania, operację przeżyła, stawy biodrowe są w swoich panewkach i biega jak rakieta. Jak widać warto zadbać o zwierzątko a wysiłek nie taki wielki. Mam taką filozofię: życie każdego jest całym światem a gdy umiera, to razem z nim i ten świat. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.