Monia70 Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Boże Drogi !!! Wysłuchałes !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Najpierw przeczytałam u Funi, że Frocia ma czucie głębokie i ........pędem do Was JOasiu !!! Tak się cieszę , tak bardzo mocno, ze aż mam łzy w oczach! W MOIM SERCU JEST RADOŚĆ ! Ale nie "tucz " jej wiecej ;););) 5,800 kg to normalnie otyłość jest hihihi Moj mały Korin tyle wazy :-) Quote
JoSi Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Monia, kto to jest Korin? Frotka trochę utyła ale nie za bardzo, była bardzo chudziutka pod futerkiem, głaskało się kości jak te robale ją wysysały. No i znów mam problem, lekarz kazał pływać suczce w kaftaniku bezpieczeństwa po jeziorach tylko samochodu brakuje z kierowcą. "Myślenie nie szkodzi"?, guzik prawda, mnie szkodzi. Quote
JoSi Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 Emocje opadły, kawał skóry z mojej stopy zlazł z plastrem, pod blokiem rozbierają nowy chodnik. Oczywiście cieszę się dalej z głębokiego czucia Frotki ale to dopiero światełko w tunelu i dalsza niepewność czy będzie chodziła. Liczę na jej młodość i witalność. Wczoraj tak się zagapiłam, że Frotka po wygibasach przy przebieraniu zlała mi pół bluzki i pół spodni. Wyszłam z Tusią na ostatni spacer, później z Fafikiem i Ryfką w towarzystwie cudownej woni. Lek. wet. nie zaleca smarowania traumeelem maścią skoro pies nie chce. Teraz muszę iść do apteki, kupić lub zamówić to co zaleca, wydrukować i powiesić na lodówce wykaz leków Tusi i Frotki bo już się pogubiłam na samą myśl o nowościach i zmianach. Frotki już nie da się utrzymać przy zmianie pieluchy w pozycji na plecach, musi siusiać jak każda suczka i koniec. Coś się wymyśli. Quote
D O R K A Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 Upiłam się z tej radości:popcorn: Trzymam kciuki za dalsze postępy Froci:thumbs: Quote
Monia70 Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Korin to mój malec(jeden z 3 psów) , którego ktos wyrzucił z samochodu i mały pałętał sie gdzieś na wilkopolskim CPN.ja jechałam do Poznania i sanęlismy sobie na drodze przy okazji sikania na CPN. To on A tu pod pachą Malinki Quote
Monia70 Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Joasiu, przywaliłas nogą w chodnik ????????????? Ałłłłła :-( A co dziewczynki będą brały z lekarstw ???? Quote
JoSi Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 TUSIA Glukozamina ¼ tabletki dziennie Enarenal 5 mg ¼ tabl. dziennie Furosemidum 40 mg ¼ tabl. co trzeci dzień Propalin 3x dziennie Acesan ¼ rano Karsivan ½ 2x dziennie FROTKA Furosemidum 40 mg ½ tabl. dziennie Essentiale Forte 300 mg 1 kaps. dziennie Milgamma 1 amp. 1x na tydzień Discus compositum 1 amp. trzy dni, trzy przerwa Traumeel ½ amp. trzy dni, trzy przerwa B complex 1 tabl. dziennie B 12 100 ug dziennie China homacord 2x dziennie 10 kropli Phosphor homacord 1x w tygodniu 10 kropli lub 1 tabl :wallbash: Quote
JoSi Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Jak ktoś przeczyta ten zestaw to gratuluję. Te dwa końcowe homeopaty dla Frotki są pod znakiem zapytania, nie wiadomo czy apteka zdobędzie. B 12 na receptę, dostanę we wtorek, resztę mam. B comlex Frotka wcina jak słodycz jakąś, inne dopyskowe dostaje w żarełku. Kalendarz się zabazgrał, muszę zmieniać co i kiedy bo było inaczej. Chyba sobie w łeb strzelę... jak ja nie lubię myśleć a tu non stop trzeba. Monia, nic sobie nie przywaliłam, stosuję maść jakąś i oderwałam plaster razem ze skórą, nawet nie bolało wtedy, boli teraz ale już się goi dzięki Frotce, po której został solkoseryl - dentystyczna pasta przylegająca. Trochę antypody, zamiast do ust to na stopę ale trzyma się na mokrym i leczy świetnie. Czy taki maleńki jest Korin czy Malinka duża? Quote
Monia70 Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Chyba jedno i drugie ;) Korinek 6 kg. Malinka ze 25 kg.(ważona w zeszłym roku) No i jest jeszcze księżniczka Tosia ze 22 kg. Quote
JoSi Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Monia, cudne masz psy, zdjęcie Korinka z pod pachy wzruszające. I sama wiesz, tyle szczęścia ile psów i... kotów czyli nigdy za wiele. Nie piszę o moich uczuciach do kochanej Frotki, musiała bym wymieniać natychmiast resztę na tym samym poziomie, czyli jak? Kolejność wiekiem czy alfabetycznie? Wszystkie obywatelki i obywatele wymagają codziennego wygłaskania, a że są mądre to same wiedzą kiedy ich czas, więc podchodzą, wchodzą na kolana kiedy trzeba i z góry mogę przewidzieć, które z nich kiedy. Filip prawie po dwóch latach przypomnial sobie, że jest kotem a nie fajtłapą potykającą się o stopy i lądującą na pysku. Wymyśla karkołomne zabawy zwracając ogólną uwagę a jesli nikt nie reaguje to łapie za ramkę wiszącego obrazka, podciąga kawałek od ściany i puszcza z hukiem. Przychodzi do mnie wcześnie rano, bodzie z całej siły domagając się pieszczot. Gabor swój przypływ uczuć oznajmia łapiąc za łokieć zębami, koty europejskie czyli dachowce, znajdują w różnym czasie wolne moje kolana. Każdy pies czy kot to inna osobowość, inne reakcje i wymagania. Quote
JoSi Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Odebrałam wczoraj paczkę z poczty od MalgosMalgos. Cudowna paczka, cudowna MalgosMalgos. [COLOR="Red"][B]Potrzebna pomoc w dowiezieniu wielu rzeczy dla schronisk, skontaktujcie się z MalgosMalgos !!![COLOR="Red"] Wieczorem przeprowadziłam sekcję kupy Frotki w ramach robalofobii. Frotka zrobiła w pieluchę coś w postaci plasteliny, to coś wtarło się w kudełki więc musiałam myć suczkę w umywalce ciepłą wodą z szamponem. W trakcie mycia nastąpił ciąg dalszy wydobyty na brzeg umywalki i wtedy zobaczyłam białą, grubą nitkę chudo zakończoną, wnikającą końcem w to co wyszło z Frotki. Postanowiłam sprawdzić myśląc o robalach. Dokończyłam prace pielęgnacyjne, przniosłam się do łazienki zaopatrzona w zapałkę, wyciągnęłam sznureczek, wypłukałam i dalej nie wiedziałam, czy to robal. Pociągnęłam, rozdzieliło się dziwie, ze środka wyszło wnętrze twardsze czyli nie robal jak znam budowę tych osobników, ale co? Po pół godzinie myślenia EUREKA! Poprzedniego dnia Frotka złapała kawałek pietruszki, którą przygotowałam Gryzeldzie, koniec korzenia z bocznemi korzonkami i to był ten cholerny boczny korzonek. Mimo straty czasu ogromna ulga. MalgosMalgos przysłała m.in. ubranka zimowe dla suczek. Czerwony sweterek dla Tusi, wdzianko Snoopy, które okazalo się dobre dla Ryfki, której za male Snoopy będzie dla Frotki. Muszę zrobić zdjęcia. Dziękuję MalgosMalgos, dzięki Tobie psy są zabezpieczone na zimę. Quote
sleepingbyday Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 pies spod pachy czaderski. pietruszka zamist robala też czaderska :diabloti:. lista leków przypomina moja babciną - i wiesz, ona miała taki bajer kupiony w aptece za grosze - pudełeczko zamykane przezroczystą szybką, podzielone na rano, popołudnie, wieczór (3 czy 4 przegródki) ładowało jej się tam odpowiednie leki na odpowiednie pory dnia z rana przy rozdziale pierwszej porcji leków i był spokój z myśleniem - zamiast 3 myśleń jedno myślenie rano :cool3:. Quote
JoSi Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 U nas trzeba by było trzy pudełka założyc i lodówkę w to wsadzić. Pudełko Tusi, Frytki i moje, w lodówce ampułki do zastrzyków i essentiale forte w kapsułkach. Filip wymyślił nową zabawę, zpala światło w pokoju w dzień i w nocy ale nie gasi i przy nim też się nie da bo natychmiast znów zapala. Chyba Frotka ma czucie na poziomie miednicy, przy masażu tej okolicy odwraca się i rusza tylnemi łapami. Lewa przeszkadza przy podnoszeniu, zostaje z tyłu, prawa już stale jest w pozycji fizjologicznej czyli stopa zgięta. Czytam w internecie o czuciu głębokim, wiem co to jest OUN, synapsa, neuron i takie inne ale ogólnie jest to trudne i nie jednoznaczne, dotyczy ludzi, psy też są z odwołaniem do książki wet za 116 zł. Nie chcę płatnej wiedzy, mam dostać coś dostępnego od TZ-ta jak znajdzie. Quote
sleepingbyday Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 mówiłam, że jesteś fachman?? już nawet wiedze teoretyczna posiadasz, łącznie z trudnymi słowami i skrótami branżowymi... Quote
JoSi Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 sleepingbyday napisał(a):mówiłam, że jesteś fachman?? już nawet wiedze teoretyczna posiadasz, łącznie z trudnymi słowami i skrótami branżowymi... Ta wiedza jest już od dawna (w końcu jestem biologiem), taka ogólnikowa, teraz muszę poznać szczegóły. Wczoraj się wypisałam i wcięło wszystko. Już w domu jest cały komplet leków razem z homeopatami kupionemi przez znajomą i jeszcze zafundowanemi. Te homeo są z etanolem, robię z Frotki alkoholiczkę. Ostatnio w kuchni przygotowuję zastrzyk, przenoszę cichcem do pokoju żeby Frotka nie widziała. Zaczęła się złościć na strzykawkę w moich rękach, warczy i się wyrywa. Miałam się cieszyć jak poczuje? Chyba na głowę upadłam. Doszedł nowy sposób gimnastyki zalecany przez dr Kujawskiego, trzeba trzymać obie tylne łapki równolegle podczas stawania i siadania. Oprócz tego sadzam ją obok siebie z łapkami ułożonemi jak u zdrowego psa, wtedy znika przykurcz ścięgna achillesa, czyli tak naprawę nie ma go wcale. Kotka Franeczka rozwiązała problem złego zachowania Frotki po trzymaniu jej na rękach lub łóżku obok mnie. Gdy suczka leży wzdłóż ud kotka wchodzi na kolana, czasem siada na Frotce. Tym sposobem, suczka po położeniu jej na podłodze nie goni wszystkiego, co się rusza. Kot Filip wymyślił nową zabawę z włącznikami światła. Rozbiera włącznik biorąc w zęby taki klawisz i rzuca na podłogę a ja uczę się budowy i reperacji tego świństwa. Pierwszy raz Tusia przyszła sama do pokoju słysząc trzepanie zawiesiny z anty-drożdżakiem w tryskawce. Polubiła? Chyba nie same tryskanie tylko póżniejsze wcieranie. Quote
sleepingbyday Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 wczoraj, jak wychodziłam z domu, przykazałam śliwce nie rozwłóczyć moich kapci po domu, pokazując jej te kapcie i mówiąc, że nie wolno. posłuchała się i rozwłóczyła majtki oraz skarpetki... łaska buzka, że ich nie rozdziamguje, bo chyba w trybie przyspieszonym musiałabym sie nauczyć porządku :oops:. biolog-fizykoterapeuta - to jeszcze zwieksza zaufanie do klienta :cool3:. JoSi, powinnaś jeszcze przyjąć czucza i bursztynka do kolekcji :diabloti:. Quote
JoSi Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 SBD a Funia? Moje sny się nie spełniają, forsy nie przybywa raczej wypływa bo inaczej już by były u mnie. Jeszcze ząb mnie bolał dzisiaj, wróciłam od dentystki z zębem ale bez 120 zł. Froteczka to jakaś ukryta, delikatna arystokratka. Dostała uczulenie na zwykły alantan, toleruje tylko oliwę z oliwek. W upały zrobiłam próbę w samym pampersie, przez dwa dni miała więcej zaczerwienień niż ustawa przewiduje. Już jest dobrze. Jutro mija dziewięć miesięcy od przyjazdu księżniczki z Radomia. Quote
sleepingbyday Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 no tak... w tamtym miesiącu poszlo mi ok 700 zł na dentystę, więc nie do mnie ta mowa :diabloti:. służba społeczeństwu ma minusy w postaci niewysokiej pensji :roll:, więc kasa skończyła mi się w połowie miesiąca i nabijałam kolejne długi. w tym miesiącu chyba będzie lepiej. żebym ja chociaż umiała gospodarować pieniędzmi :shake:. ciesz się, że nie masz buldożka, bo te to są uczulone wedug definicji na niemal wszysto :cool1:. Quote
JoSi Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 No i zotał oblany 9-ty miesiąc pobytu Frotki. Zaczął się okres grzewczy, coś pękło w kaloryferze czy się zatkało w każdym razie ciekło spokojnie całą noc. Rano powstał mały basen w dużym pokoju, większość wody wsiąkła w dywanik, z którego teraz wycieka na balkonie. Fachowcy zjawili się szybko i zlikwidowali wyciek. Po raz kolejny wycieram podłogę, gotuję ryż i mięso z jarzynami na tydzień, wychodzę o 11-tej do dentysty. Podłoga musi być sucha żeby Frotka nie zamoczyła śposzka. Quote
sleepingbyday Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 u was też tak zimno? brr, jeszcze cały czas otwieram balkon dla śliwki, śródziemnomorskiej duchem, ale syberyjskiej ciałem. Quote
JoSi Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Dzisiaj jeszcze zimniej, jak śnieg w Tatrach, Kraków to odczuwa i jest 5 stC. Wolę wymiotowanie pięciu kotów jednocześnie, ciągnące się za Frotką wnętrza zalanych pampersów i koo.. Ryfki na środku pokoju niż rdzawą wodę z przepłukanych po lecie kaloryferów w całym pokoju. Jeszcze na klatce schodowej robią dziury i zakładają kable do UPC, psy szczekają huralnie, wiertarki i młotki pracują, robotnicy porykują. Na zewnątrz też nie lepiej, kopara robi dalsze rowy ok. 2 m głębokie ciągnące się przez coś, co było łąką. W pralce ktłuje się kolejne pranie śmierdzących i zabarwionych kocyków, ciekawe jaki kolor i zapach będzie miał dywan spoczywający na balkonie, który już obciekł. Wyszłam i wróciłam z trzema psami, pokonując rozstawione drabiny i kable, tylko Frotka jest uziemniona a cały tynk ze schodów przyszedł z nami do mieszkania. Cudownie, jak ja lubię spokój. Frotka zwolniła bieganie po pomieszczeniach, prawa łapka się zgina w pięcie a nie ciągnie jej za sobą i to trochę hamuje. Quote
Fasolka Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Pewnie skoro u JoSi już grzeją to Frotulka nie marznie :-) A Ty jak się masz JoSi? Jak Twój ząb? Quote
JoSi Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Fasolka napisał(a):Pewnie skoro u JoSi już grzeją to Frotulka nie marznie :-) A Ty jak się masz JoSi? Jak Twój ząb? Ząb już dobrze, portfel gorzej, następne 120 zł poleciało. Ogólnie jestem trochę zmęczona, wycieranie wody w mieszkaniu było dużą robotą i jeszcze przede mną następna, już na sucho. Tusia ma się dobrze, najwięcej szczeka na usprawnienia kablowe, Frotka też zupełnie dobrze, usiłuje często stawać. Oczywiście dalej nie wiadomo czy zacznie chodzić, odpadły treningi na trawie bez pojazdu bo głównie leje deszcz. Te treningi bardzo się podobały lek.wet., zaczną się jak przestanie padać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.