majqa Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 [quote name='pixie']warto w pierwszym poscie podac 1/kwote ile kosztowalby wozek 2/ ile juz uzbierano 3/ w tytule np BRAKUJE .....zlotych NA WOZEK dla sparalizowanej Ciagutki Zgadzam się z sugestiami, nie każdy ma możliwość śledzić całość wątku. Jak wątek zaczyna przybierać na objętości należałoby, dla dobra sprawy, kombinować z aktualnymi tytułami, a co jakiś czas w poście zebrać główne bieżące info. Warto by było też potwierdzić dane wpłaty (być może teraz to będzie konto JoSi, nie mnie wyrokować). Niestety, ja tych zmian nie dokonam :shake:...Też czekam jak na szpilkach na info od JoSi... Quote
majqa Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Hej, hej...jest tam kto??? JoSi pisała, że ma problemy z kompem, znam ten ból. Niech ktoś potwierdzi dane wpłaty skoro ludzie wchodzą na wątek i są zainteresowani !!! Quote
pani_stanislawa Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Konto jak najbardziuej dalej aktualne, mamy w tym monecie 150 zl. Wózeczek kosztuje ok 450 zl (za momencik umieszcze wszelkie dane na pierwszej stronie ,zgodnie ze wskazówkami). Monia70 napisala ze taki wózeczek posiada, podała wymiary i czekamy, az JoSi wymieży Ciągutke.Bardzo możliwe ze bedzie mozliwosc przerobki, a wtedy koszt znacznie obniżyłby sie. Quote
pani_stanislawa Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 majqa Od samego poczatku zbieram kase na wózek. Dane sa juz kilkakrotnie potwierdzane w wątku. Ktoś po drodze lekko chyba zwątpil i dopytywal JoSi czy Ciągutka jest u niej,a na wózek zbieram ja (to tez potwierdzilm). Jakby to mialo jakies istotne znaczenie, kto to robi. Pieniadze nie zgina. Podobnie wam jak i mi zalezy, zeby mala miala sprzet.Tymbardziej ze dośc emocjonalnie z Ciagutka zżyłam sie w schronisku. Wiec bez krzyku,ja tez nie siedze 24/7 przed kompem ;) Quote
majqa Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 [quote name='pani_stanislawa']Konto jak najbardziuej dalej aktualne, mamy w tym monecie 150 zl. Wózeczek kosztuje ok 450 zl (za momencik umieszcze wszelkie dane na pierwszej stronie ,zgodnie ze wskazówkami). Monia70 napisala ze taki wózeczek posiada, podała wymiary i czekamy, az JoSi wymieży Ciągutke.Bardzo możliwe ze bedzie mozliwosc przerobki, a wtedy koszt znacznie obniżyłby sie. To co pozostanie z wpłat (jeśli pozostanie) i tak przyda się na leczenie tych paskudniastych odleżyn :-(... Quote
diana79 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 dzieki za potwierdzenie konta, popołudniu coś wpłacę dla suni :lol: nie kazdy ma czas szukać konta na wątku więc może dajcie go w pierwszym poście dla ułatwienia :lol: Quote
pani_stanislawa Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Juz dane sa na pierwszej stronie. Quote
majqa Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Czemu tu taka cisza informacyjna? Co u suni? :shake: Quote
pani_stanislawa Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 [quote name='majqa']Czemu tu taka cisza informacyjna? Co u suni? :shake: [quote name='majqa'] JoSi pisała, że ma problemy z kompem, znam ten ból. chyba wlasnie dlatego. trzeba sie uzbroić w cierpliwość, moze wieczorkiem cos bedzie wiadomo. Quote
Monia70 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Jeśli wózeczek bedzie psaował to pieniązki przydadzą sie na wszystko. Mój jamnis wazył ok.10 kg. Poczekamy na wymiary Ciagutki . Quote
majqa Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 pani_stanislawa napisał(a):chyba wlasnie dlatego. trzeba sie uzbroić w cierpliwość, moze wieczorkiem cos bedzie wiadomo. OK. Już się uzbrajam. Quote
pixie Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 ale czy to chodzi tylko o wage, czy tez o wysokosc, dlugosc... aha i w razie czego to wlasnie o te przerobki dostosowujace do Ciagutki - Gumki / tak sobie ja krotko nazwalam/ i na to bylyby potrzebne pieniazki kiedy bedzie cos wiadomoa, od specjalisty od wozeczkow? Quote
Klaudus__ Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Moja Pani Wet po opisie słownym powiedziała tak ;) : wygląda to na porażenie ,takie jakie u jamnikow występuje-krążek międzykręgowy uciska na nerwy i objawy takie opisane,nietrzymanie moczu,a jesli inny obszar porażony to pies nie potrafi sie wysikać i trzeba go cewnikować.diagnoze mozna postawić na podstawie zdjęcia rtg kregosłupa,odcinek ledzwiowo-krzyżowy,czyli tył.jak dziewczyny mają to niech prześlą.jeśli to to leczenie raz sie udaje ,a czasami nie.po wyleczeniu sa nawroty.polega ono na seriach 5dni leczenie 5 dni przerwy,czasem 1 wystarczy.kolega swojego jamnika 42 dni leczył,ja jednego jeszcze dłużej i bylo ok,natomiast rokowanie jest gorsze bo to sprawa dawna .nagłe wypadki lepiej poddaja sie leczeniu.jest mozliwa operacja we wrocławiu ,ale 50% pewności i jest bardzo ryzykowna.leczenie polega na podawaniu wit b,cocarboxylazy-zastrzyk,niwalinu-zastrzyk,leku przeciwzapalnego -tabletki,osłonowo na watrobe heparegen,i siemie lnianne -oslonowo na żoładek.w zasadzie ludzkie wszystkie leki " Quote
Sabina02 Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Nie wiem co jest grane!!! JoSi zabrala sunie, bo ja wkleilam link jej watka do innego watka (wlasciwie do wielu innych watkow) i tam ja znalazla. Przed chwila dostalam PM od jej syna wsiwa o tej tresci: "Sabina02, masz zdecydowanie rację - sparalizowana sunia ZOSTANIE UŚPIONA - OSOBIŚCIE JĄ ZANIOSĘ DO WETERYNARZA, jeżeli nie zniknie z domu mojej matki. przykro mi że doprowadzasz do takich sytuacji, widac Twój egoizm pod rytułem "jaka JA jestem dobra dla zwierzątek" przyćmił twój rozsądek. SZYBKO [jak najszybciej} przemyśl to co napisałem - bo ja w tym momencie nie żartuje. Jutro jestem u mojej mamy. W.S. " Co robic?????????????!!!!!!!!!!!!!!!!! :placz::placz::placz: Quote
pani_stanislawa Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 [quote name='Sabina02']Nie wiem co jest grane!!! JoSi zabrala sunie, bo ja wkleilam jej watek do innego watka (wlasciwie do wielu innych watkow) i tam ja znalazla. Przed chwila dostalam PM od jej syna wasiwa o tej tresci: "Sabina02, masz zdecydowanie rację - sparalizowana sunia ZOSTANIE UŚPIONA - OSOBIŚCIE JĄ ZANIOSĘ DO WETERYNARZA, jeżeli nie zniknie z domu mojej matki. przykro mi że doprowadzasz do takich sytuacji, widac Twój egoizm pod rytułem "jaka JA jestem dobra dla zwierzątek" przyćmił twój rozsądek. SZYBKO [jak najszybciej} przemyśl to co napisałem - bo ja w tym momencie nie żartuje. Jutro jestem u mojej mamy. W. " Co robic?????????????!!!!!!!!!!!!!!!!! :placz::placz::placz: nie sadze, zeby jego slowa wpłyneły na decyzje JoSi. JEST DOROSLA I PODEJMUJE PEWNE DECYZJE SAMA, A ON POWINIEN UGRYZC SIE W JEZYK I NIE MIESZAC. Quote
pixie Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Ratunku!!!! Nie sledze watku od poczatku, i nie wiem co ma syn JoSi do decyzji Matki swojej o przygarnieciu suni w DTi jakie ma prawo niezaleznie od wszystkiego decydowania o losie tego psa, skoro nie jest to jego wlasnosc Sadze, ze wypowiedz JoSi i Pani Stanislawy, nas uspokoi, choc nie bagatelizowalabym maila, ktory zacytowalas. jesli mozesz skontaktuj sie z JoSi i Pania Stanislawa, obydwie powinny wiedziec o pogrozkach Nalezy pamietac, ze oddanie do uspienia nie swojego psa, nawet jesli jest chory, jest zdaje mi sie wykroczeniem. Quote
pani_stanislawa Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 pixie napisał(a): jesli mozesz skontaktuj sie z JoSi i Pania Stanislawa, obydwie powinny wiedziec o pogrozkach Nie , nie.... ja wiem tyle co i wy, czyli tyle co zacytowala Sabina02. Z tym ,ze syn JoSi powinien wiedziec ze sunia jest na DT i jakby nie patrzec nie ma takich przywilejow jak w DS.Takiej decyzji sam nie moze podjac. Bo mogloby sie tak skonczyc, ze to JoSi mialaby nieprzyjemności(bo jak sie domyslam umowa DT jest napisana wlansie na nia).... Ktos wczesniej napisal ,ze u JoSi nienajlepiej ze zdrowiem. Moze on sie poprostu martwi ,ze mama poswieca duzo czasu psu a o siebie nie dba... Jeśli zaś o to mu chodizlo, to uwazam ze w nieco inny sposob mogl nam to przekazac,a nie szntazem i pogrożkami. Mysle ze nie ma co przebąkiwac , tylko poczekac na info od JoSi , moze poprostu ktos sie podszywa pod jej syna, tylko po to zbey zaburzyc to o co ona i my walczymy. Rozni ludzie , moze komus sie poprostu nudzi. Quote
majqa Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 To jest jakieś chore i mam nadzieję, że to był czyjś niesmaczny żart...ale...jeśli nie to jak najbardziej takiego maila bym nie bagatelizowała...Przykro czytać coś takiego ale...znacie realia aż za dobrze, mam przynajmniej taką nadzieję. Skończy się na odrobinie szumu i nikt do odpowiedzialności nie zostanie pociągnięty. Mocno wątpię, by zwłaszcza te osoby, które znają JoSi i tak przychylnie się o niej wyrażają chciałyby robić jej kłopoty. To oczywiste, że nie można krzywdzić JoSi. Niezależnie od tego na kogo jest umowa, jeśli syn odbierze matce psa np. na siłę to nic z tym nie zrobicie. Jakąż to karę przewiduje prawo dla takiej JoSi, która okazała mega dobre serce, umowa DT jest na nią, a syn, czy nie syn wydrze jej psa siłą??? Czy ta kobieta znajdzie w sobie siłę by pilnować suni 24h??? W życiu !!! Nie jest cyborgiem !!! Syn też nie poniesie konsekwencji, sprawa rozejdzie się za sprawą czasu i tzw.znikomości czynu albo przylutują karę pieniężną, a sunia i tak i tak będzie gryzła glebę !!!:angryy: Czy ktoś z wątku zna sytuację JoSi, samą JoSi i może do niej zadzwonić by dowiedzieć się, gdzie leży prawda, czy kobieta nie ma naprawdę jakichś kłopotów i piorunem nie trzeba odciążyć jej od psa??? Jeśli to, co czytam jest prawdą wiecie, co ona teraz przeżywa??? Quote
Klaudus__ Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 No właśnie - nie ma ktoś numeru telefonu do JoSi... Żeby się cokolwiek dowiedzieć... Mam nadzieję, że Małej nie grozi niebezpieczeństwo... Quote
majqa Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Telefon JoSi podała na wątku: 0-123680083 Quote
majqa Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 [quote name='Klaudus__']Czekam z niecierpliwością...:roll: ja też :shake: :shake: :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.