kasiaprodex Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Rubi zawitała na allegro ale z tel. do beki:oops: czy mam zmienic? Quote
morisowa Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Rubi kąpiel zniosła spokojnie, choć oczywiście nie była szczęśliwa. Beka - czemu "sprawdza cierpliwość Morisowej"? - przecież ona grzeczna, fajna, w moim typie ;) Moją cierpliwość to sprawdza Francesca Kasiu - niech zostanie to ogłoszenie, w końcu to nadal pies Beaty. A ja będę ją ogłaszać ze swoim tel. Quote
APSA Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 [quote name='beka']Cierpliwośc do sprzątania.....[/quote] Ale potem marne kilka zas..nych kocich kuwet to już pryszcz :evil_lol: Quote
morisowa Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Beka, wykrakałaś! po pierwszej dobie suńcia była już czyściutka (nawet mimo rozwolnienia). A dziś po spacerze popołudnowym połozyłam się spać, wstałam w nocy (8 godzin po spacerze) a w kuchi kałuża. Widocznie Rubi jest przyzwyczjaona do regularnego życia, spacer późnym wieczorem, a nie w środku nocy. Rubi już praktycznie na zalęknioną nie wygląda, choć łatwo ją przestraszyć. A do kotów niezbyt się nadaję. Tzn. gdyby miała być moim psem, a ja miałabym własne koty na stałe, to bym ją mogła przyzwyczaić. Ale w mojej sytuacji najlogiczniej jest ją od kotów oddzielić, nie stresować kociego stada i nie ryzykować. --------******************************************************************************************** a to kot Zarazek się wypowiedział ;) dziś wieczór, dzięki Lamia2, Rubi ma sterylizację no i zaczynamy intensywne szukanie domu Quote
morisowa Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Rubi "dogorywa" w kuchni na kocyku. Ale ogonem do mnie merdoli. Quote
Neigh Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Czyli juz po:-). Wszystko poszło bez problemu? Quote
beka Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 tak, wszysko w porzadku. Pilnie szukamy domu.... Słodka kochana, czysta i przytulaśna . Lubi psy z kotami tak sobie (nie atakuje, penie można ja przyzwyczaić..) Quote
Neigh Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Jak nie atakuje, to juz połowa sukcesu. Obie sunie, które aktualnie u mnie mieszkają goniły koty jak wściekłe........i co? i im Neigh wyperswadowała......że jak zjedzą kota.......to ja też mogę się okazać psożercą:diabloti::-) Quote
morisowa Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Rubi dobrze :lol: na spacerach ma ochotę biegać i wcale nie śpieszy się do domu, to ja ją musze ograniczać. Ostatnie suki u mnie po były strasznie marne, wychodziły siusiu pod blok i ani kroku dalej. A Rubi jakby nigdy nic. Nie nakładałam na razie kołnierza, bo zero zainteresowania brzuchem. Tylko wymiotowała wodą, więc jest ciągle jeszcze głodzona. Na razie daje jej wodę małymi porcjami i juz nie zwraca. Co do kotów, to spokojnie mozna by ją przyzwyczaić do swego kota. Tylko u mnie nie ma na to warunków. Jedną kicię w klatce to sobie obwąchiwała i łap jej nie odgryzła ;) Ale tych wolnobiegających kotów stresować nie chcę, bo ona się rzuca, one zwiewają i potem siedzą pod szafą... A najgorsze, że jak ona wyskoczy, to rusza Franca (radośnie i przyjaźnie) a wtedy mój, żeby zrobic porządek :roll: Są dwie osoby zainteresowane sunią. Na razie wstępnie. Zobaczymy, ale zainteresowanie jest. Quote
Ziutka Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 [quote name='morisowa'] Są dwie osoby zainteresowane sunią. Na razie wstępnie. Zobaczymy, ale zainteresowanie jest.[/quote] No to wstępnie trzymam kciuki :thumbs: Quote
Neigh Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Ja tradycyjnie nie zapeszam i wizualizuję sunie w nowym domu. Ci co się śmiali z moich wizualizacji juz tego nie robią, bo to pomaga:-) Quote
esperanza Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Trzymam kciuki za Rubi i dziękujemy za dobrą opiekę :-) Quote
Ziutka Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Jak tam dzisiaj minął dzień tej ślicznotce :loveu: Nikt do niuni dzisiaj nie zajrzał :mad: :obrazic: Quote
morisowa Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Rubi miewa się dobrze, nie liże się, na spacerach chcętnie biega, ma apetyt, tuli się do mnie, by ją głaskać. Fajniutki pies z niej :lol: Quote
morisowa Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Rubi ma jutro wizytę przed-adopcyjną :cool3: Ludziom rok temu zmarła ze starości oneczka. Ciągle o niej myślą i w końcu zdecydowali się na następną. Syn lat 12 (marzy o tym psie), mieszkanie w bloku. Zapewnione długie spacery, sterylka nie zniechęciła ;) Ludzie wydają się rzeczywiście w porządku. Zobaczymy jutro na żywo. Quote
beka Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 Rubiczku, że sie spodobasz w to nie wątpię. Byle ludzie mądrzy..... Magda ona nie ma adresówki (tylko mój tel na obroży). Moze masz jakąś w zapasie?? Quote
morisowa Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 nie mam zapasu :shake: muszę kupić, Franca jedzie jutro z adresówką, więcej nie mam Beata, ludzi na żywo przepytam, na razie było wstępnie. Przecież czasem ludzie nawet umówieni się nie pojawią... choć ci mi na takich nie wyglądają :lol: W złe ręce jej nie wydam. Ech, ostatnio czuję się strasznie kontrolowana przez Ciebie i Ize, pewnie się boicie, że te moje adopcje to na smalec idą :diabloti: ale co Ty, ile by smalcu z Rubi było!? :evil_lol: Quote
Ziutka Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 [quote name='morisowa']Rubi ma jutro wizytę przed-adopcyjną :cool3: To z całych sił :kciuki::kciuki::kciuki: Quote
morisowa Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 na razie Rubi nadal u mnie,w czorajsza wizyta przełożona, zobaczymy nagotowałam kurczaka z ryżem i marchewką, bo wczoraj znów wróciła biegunka, a było już dobrze Quote
beka Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 Tytuł masz nieaktualny..... Kurcze co z tym brzusiem.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.