Jump to content
Dogomania

Błagam o dobry domek dla Froda :( - Frodo ma już DOBRY domek...


Recommended Posts

Posted

Wiecie co... stoję przed najtrudniejszym wyborem w moim życiu ... Nigdy nie byłam w takiej sytuacji...
Ale chyba nie mam wyjścia ((.

Jesteśmy zmuszeni szukać nowego domku dla Froda (.

Wszyscy jesteśmy alergikami. Zawsze byłam zdania, że z tym da się żyć. Zresztą jeśli chodzi o moją alergię czy męża - to aż tak bardzo się tym nie przejmuję, zresztą jest to łagodniejsze...

Przed podjęciem decyzji o przyjęciu do naszego domku Frodzika - objawy alergii mojej córci Karolki załagodziły się. Właściwie nic już jej się tam nie działo... Owszem miała raz zapalenie spojówek alergiczne, ale było powiązane z okresem spadania liści, gniciem ich (Karolka ma uczulenie na pleśnie). Oczka się wyleczyły...

To co teraz się dzieje to już przekracza wszelkie granice. I niestety mogę to doskonale powiązać z przybyciem nowego pieska do domu (.

1. Karola ma ostre zapalenie spojówek, przyjmuje krople, które średnio sobie z nim radzą...
2. Bolała ją głowa. Kilka razy odbierałam Karolkę z przedszkola wcześniej, bo aż płakała z bólu. Latałam po lekarzach, okulista, laryngolog = skierowanie na RTG zatok... a ono wykazało zmiany w zatokach i to spore... (w dodatku leki, które teraz przyjmuje na to Karolka mogą spotęgować krwawienia z noska, które kiedyś często się nam zdarzały, bo jak się okazało Karolka ma jakieś delikatne naczynka w nosku)...
3. Stan skóry Karolki zdecydowanie się pogorszył... znowu ma suchą, piekąjącą skórę (głównie na rączkach)... a problemy ze skórą skończyły się już z rok temu chyba :(
4. Ostatni tydzień siedziałyśmy w domu - z powodu infekcji wirusowej Karolki (tzn. tak to nazwała lekarka, ale w sumie równie dobrze mogły to być objawy alergii). Od wczoraj poszła do przedszkola i od wczoraj znowu ma okropny kaszel, jak spod ziemi... Czuję, że znowu będzie chora :(

Laryngolog i okulista są pewni, że te wszystkie objawy to z powodu alergii.
Pediatra mówi to samo. Kazała nam "pozbyć się zwierząt z domu"...

Boję się o córcię :( :(

To okropne, ale... chyba muszę rozejrzeć się za nowym domkiem dla Froda ((.
Nowym DOBRYM domkiem... Póki Frodo jest jeszcze mały i tak bardzo tego nie przeżyje...
Już nie będę wspominać o tym co przeżyjemy my... i co przeżyje Karolka .

Frodzik jest bardzo mądrym psem. Na razie uwielbia szaleństwa i zabawy, jak to szczeniak, ale... mimo to już wiele się nauczył. Potrafi wykonać polecenia "siad" (bezbłędnie), prawie już podaje łapkę, prawie potrafi "zostań"...
Za jedzonko (przysmaki) jest w stanie zrobić wszystko.

Jest zdrowiutki. Odrobaczony, pasożytów nie ma. Zaraz będzie ponownie szczepiony...
Po mamie labradorce i nieznanym tatusiu. Wyrośnie na psiaka sporego. Uszka mu klapnęły już oba...
Ma w tej chwili 10 tyg. Jest u nas w domku od ponad 2 tygodni. I niestety od tych 2 tygodni córka ciągle choruje ((.

Domek potrzebny jest na już... Przede wszystkim ze względu na stan zdrowia Karolki... ale też ze względu na samego Frodzika... im dłużej u nas będzie tym ciężej mu będzie się rozstać... A nam z nim

A oto i nasz ukochany Frodo :














Posted

Witam. Bardzo ci współczuję ale jeśli dziecko ma tak silną alergię jak piszesz, to nie ma co czekać i trzeba pieska jak najszybciej oddać, bo istnieje niebezpieczeństwo nawet rozwoju astmy a wtedy będzie za późno na żale. Dobro dziecka przede wszystkim. Najlepiej dajcie ogłoszenie np. do Wyborczej i wystawcie go na Allegro. Piesek jest śliczny i na pewno szybko znajdzie dobry dom (trzeba tylko jak najlepiej prześwietlić nowych właścicieli, jak najwięcej pytań i propozycja utrzymywania przynajmniej przez jakiś czas kontaktu). Uczciwy przyszły właściciel na pewno tego nie odmówi. Ja mam już psiaka i wszyscy moi znajomi też, bo pewnie bym się skusiła.
Życzę wszystkiego najlepszego i głowa do góry.

Posted

statystycznie ,co drugi pies oddawany do adopcji przez osoby prywatne na dogomani to alergicy:shake:ja mam psy i koty i mam alergie (alergiczny pas)
Podkreslam zawsze ,zeby wejsc w posiadanie psa czy kota ,nalezy wczesniej pomyslec ,czy sie nie ma alergie(poprostu nalezy miec wczesniej kontakt z psami przyjaciol,sasiadow)a nie brac szczeniaka ,bo sliczny:shake:

Posted

Nie wzięłam szczeniaka - bo śliczny... :(.
Ta decyzja była przemyślana. Alergia córki uspokoiła się. Wcześniej miałam psa Kamcię - pożegnaliśmy ją kilka dni przed przybyciem do naszego domku Frodzika... A psa nowego szukaliśmy wszędzie - w schroniskach, na aukcjach... Nie szukaliśmy szczeniaka - tylko psa, przyjaciela i towarzysza...

Wybraliśmy Froda, bo on był pierwszym psiakiem, w którym zakochała się cała moja rodzina jednocześnie. Ja, mąż i córka...

A teraz siedzę tu i beczę :-(. To już drugi pies stracony w przeciągu tak krótkiego czasu... Jeden z powodu starości i choroby, drugi z powodu ataku alergii...

Z alergologiem rozmawiałam. Lekarka twierdzi, że każdy pies ma inne alergeny. Na jednego psa można być uczulonym, a na drugiego nie.
To samo jest ze swinkami morskimi. Najbardziej uczulają świnki długowłose. To z kolei słyszałam i od alergologa i od pediatry...

Nie twierdzę, że na Kamę córcia uczulona nie była. Tego nigdy w 100% nie można być pewnym. W testach - nie wyszło uczulenie na psy, ale i histaminka nie do końca wyszła tak jak trzeba (czyli skóra nie reagowała na alergeny do końca dobrze).

Zresztą mnie w testach wychodzi, że nie jestem uczulona na NIC. A wiem, że jestem uczulona, wiem na to... wiem jedynie z obserwacji wieloletniej...

Wcale nie chcę oddawać Frodzika... ale nie widzę innego wyjścia. Choć rozumię Twój żal xxxx52.
Gdybym wiedziała jak to się zakończy - w życiu nie zdecydowałabym się na Froda :(.

A zwierzęta kocham, zawsze kochałam i zawsze kochać będę. Zmienia się tylko to, że teraz wiem - że nowego zwierzaka do domu już nie przygarnę... :(

A dla Frodzia szukam DOBREGO domu. Teraz jeszcze psiak jest malutki. Łasi się do każdego. Jak przybył do naszego domku - od razu się zaklimatyzował. Nie płakał ani jednej nocy (choć się tego obawiałam). Myslę, że jeśli szybko znajdziemy mu dobry domek to Frodo nie przeżyje tego rozstania zbyt mocno...

Kocham go bardzo... i chcę dla niego tego co najlepsze... Nawet jeśli nie przy nas... :-(:-(:-(

aaanna... dziękuję za zrozumienie...

Posted

Na dogomanii będzie Ci ciężko znaleźć dla niego dom bo raczej wszyscy juz psy mają (większość więcej niz jednego).
To forum to raczej miejce gdzie sobie pogadamy, narzekamy i wspieramy ....
Musisz go poogłszać na róznych stronach internetowych.
Daj namiar na siebie - telefon to wrzucę go na 4lapy i hittgog.....

Posted

xxxx52 napisał(a):
statystycznie ,co drugi pies oddawany do adopcji przez osoby prywatne na dogomani to alergicy:shake:ja mam psy i koty i mam alergie (alergiczny pas)
Podkreslam zawsze ,zeby wejsc w posiadanie psa czy kota ,nalezy wczesniej pomyslec ,czy sie nie ma alergie(poprostu nalezy miec wczesniej kontakt z psami przyjaciol,sasiadow)a nie brac szczeniaka ,bo sliczny:shake:


Tak zgadzam sie z tobą że większość psów oddawana jest z powodu alergii czy ,,nagłego" wyjazdu i w wielu wypadkach te powody nie są prawdziwe a tylko są jakąś wymówką.
Ale sprawa z alergią nie jest taka prosta jak piszesz wiem to z własnego doświadczenia tzn zawsze byłam alergikiem ale tylko na pyłki z kotami praktycznie mieszkam i mam stały kontakt od 6 lat a dopiero od jakiś 2 lat pojawiła sie u mnie alergia na koty co potwierdziły testy i alergolog, który zdecydowanie kazał mi oddać koty.Oczywiście ich nie oddałam, bo to moje zdrowie, ale gdyby to chodziło o moje dziecko i byłabym w sytuacji Aniuś to pewnie też bym postąpiła tak samo jak ona.

Posted

moje dzieci juz wyrosly z alergi,ale gdy byly male tez mialy alergie pod rozna postacia(dusznosc,swedzenie,wycieki z nosa itd)ale z zbiegiem czasu organizmy sie przyzwyczaily do zwierzecego alergenu(na cale szczescie)i obecnie juz jako osoby dorosle nie maja zadnej alergi.Ciekawe u mnie wystepuja objawy alergiczne(asthma alergiczna)tylko gdy mam kontakt z psami brudnymi,i kotami schroniskowymi,ale kiedy zabieram je do domu ,kapie i problemy po krotkim czasie mijaja,cortizon jest zbedny.Lekarze uwazaja ,ze dzieci nie nalezy wychowywac w sterylnych warunkach,ze dzieci wiejskie majace kontakt ze zwierzetami nie maja alergi,chyba ze otrzymaly poprzez geny od rodzicow.

Posted

Dziękuję wszystkim za chęć pomocy i zrozumienie...

Chciałam tylko powiedzieć, że Frodo znalazł nowy domek. Wspaniały domek. I kochających nowych właścicieli... On też ich pokochał z całych sił... Choć jeszcze widzę ten jego wzrok, gdy odchodziłam... bez niego

Wszyscy bardzo przeżyliśmy/przeżywamy oddanie Froda...
Córka dowiedziała się dziś po południu o decyzji. Strasznie płakała... Choć i tak nie powiedziałam jej całej prawdy... Nie chciałam, żeby się obwiniała . I tak jej było/jest ciężko...
Powiedziałam jej, że wszyscy jesteśmy pouczulani na Froda i że nie mamy wyjścia. Że znalazłam mu nowy, dobry domek i że Frodo będzie tam szczęśliwy...

Razem go spakowałyśmy. Dała mu swój kocyk i kilka maskotek. Spakowałyśmy miski, zabawki, witaminki, a nawet zapas jedzenia na dziś i jutro (nagotowałam więcej).

Będzie mieszkał niedaleko nas. Jakieś 20 minut drogi od nas... Pod domem ma mnóstwo zieleni, a w pobliżu park. Jego nowy pan jest akurat na zwolnieniu lekarskim, więc będzie mógł poświęcić Frodzikowi więcej czasu.
Możemy go odwiedzać. Będziemy utrzymywać kontakt mailowy i na gadu...

Będzie miał też nową panią. Mieszkają ze sobą, niedługo chcą się pobrać. Mają już 2 szczurki w domu i od dłuższego czasu szukali pieska... Do sprawy podchodzą tak jak trzeba, wszystko jest przemyślane i ustalone wcześniej. Na Froda już w domku wszystko czekało - miski, smycz itp.

Tak mi ciężko...

Posted

xxxx52... ten komentarz naprawdę był już zbędny...
Zresztą pierwszy Twój post też mi w niczym nie pomógł...

Nie wiesz co przeżywam. Nie wiesz co przeżywa moja cała rodzina... Nie widziałeś łez w oczach mojego dziecka...

Uważam, że zrobiłam co mogłam najlepszego dla Froda i dla nas. Jemu BĘDZIE TAM DOBRZE. Ufam tym ludziom, gdybym im nie ufała - nie oddałabym im Froda. Mam cały czas z nimi kontakt. Mogę odwiedzić Froda jak tylko będzę chciała...
Wiem jak się zaklimatyzował w nowym miejscu. Wiem, że bardzo nie tęskni. Wiem, że jest wesoły i skory do zabawy.

Oni naprawdę go pokochali - tak jak my!

Teraz było jeszcze mu łatwo rozstać się z nami. Póki jest malutki... póki się nie przyzwyczaił za bardzo... Za kilka miesięcy - to byłby prawdziwy dramat i dla niego i dla nas!

A ja bym sobie nie darowała, gdyby moja córka - przez MOJĄ decyzję wylądowała w szpitalu...
Nigdy bym sobie tego nie darowała...

Córcia nadal źle się czuje. Wczoraj znowu bolała ją głowa, musiałam ją wcześniej odebrać... :(

Posted

Chetna jestem zawsze do pomocy ,gdyby nie ta ogromna odleglosc ponad 1000km.
Po drugie majac na mysli stwierdzenie"dobry domek"to zycie i doswiadczenie mnie nauczylo,byc zawsze niedowierzajaca.Sledzac watki na forum zobacz ile statystycznych jest powrotow z tych super domkow"Dlatego wole zawsze odczekac z tym euforycznym stwierdzeniem.
Wspaniale by bylo gdybys umiescila z tego nowego domu pare zdjec,dla otuchy.Mam nadzieje ze jest tym wspanialym domem dla Twego pieska na okolo 15 lat:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...