Sky Posted May 28, 2004 Posted May 28, 2004 Z natury to kazdy pies jest agresywny, bo to zwierzę. Tutaj wchodzi w gre wychowanie psa, nawet AST moze być łagodny dla innych psów jezeli nie bedzie uczony agresji. Mam ASTa 2,5 roku i pierwszy nie zaatakuje innego psa. Od małego był uczony zabawy z psami. Nawet sie czasami dziwie ze potrafi być opanowany gdy inny pies go zaczepia. Wiadomo że znajdzie sie jeden z drugim co z psa potrafi zrobić bestie, ale czemu inni maja za takich debili cierpieć. A jeszcze jedno: ktos kto nie miał ASTa, czy jakiegoś innego psa niby "z listy" nigdy nie zrozumie tych psów i ich włascicieli. Pies "bestia" to MIT telewizji i prasy. To zwykła komercja, to manipulacja ludzmi tylko po to zeby przyciągnąć widza. A głupi człowiek oglada i mówi do siebie: "tak rzeczywiście te psy są naprawde groźne". Heheheheheeheheeeeeeeeeeeeeeeeeee czysty populizm. Quote
boguś Posted May 28, 2004 Posted May 28, 2004 Przeczytalem posty BeatyG i tekst uchwaly ktory tez tu na grupie jest i jesli chodzi o warszawe centrum jest napisane "i" a nie tak jak w wielu innych gminach "lub" , nie rozumiem wiec toku rozumowania ktory prowadzi do wnisku ze mozna puszczac w warszawie centrum luzem. To "i" jest logicznie jednoznaczne. Ja rozumiem ze w warszawie jest tak jak ktos pisal o szczecinie , obowiazkowo kaganiec i smycz. A to ze psy kwalifikuja sie do zwierzat "które ze swej natury mogą być agresywne" to oczywiste i o tym chyba nikogo nie trzeba przekonywac. Quote
zaba14 Posted May 28, 2004 Posted May 28, 2004 Wczoraj Miki biegał luzem i podeszła do mnie straż miejscka i zadała pytanie "Dlaczego ten piesek nie jest na smyczy" (kretyni bo jest bez :evil: ) a ja grzecznie "A gdzie ten piesek ma sobie biegać" "No z tym może być problem" "A no właśnie, to dowiem się gdzie mogę psa spuścić" "A za miastem" " :lol: :lol: :lol: :lol: " "No niestety gmina nie przewidziała tego że pies nie ma gdzie biegać....ale w czerwcu będą wybory więc można zmienić (kogoś tam)" ani upomnienia ani mandatu nie dostałam... ale i tak będę go spuszczać. Quote
kyane Posted May 28, 2004 Posted May 28, 2004 boguś, § 28 1. W miejscach publicznych zwierzęta, które ze swej natury mogą być agresywne, muszą być prowadzone na smyczy i w kagańcu. Jeśli ze względu na rodzaj zwierzęcia nie jest to możliwe, musi być ono zabezpieczone w taki sposób, aby nie zagrażało otoczeniu. 2. Zwierzęta duże lub mogące wzbudzać uzasadnione zagrożenie dla otoczenia mogą być wyprowadzane wyłącznie przez osoby dorosłe. Zwierzęta te muszą być prowadzone w sposób zapewniający sprawowanie nad nimi kontroli. i drugi Wtedy jeszcze nie było rozporządzenia o rasach agresywnych, ale obecnie ten § 28 pkt 1 interpretuje się tak, ze to chodzi o rasy uznane za agresywne. Quote
boguś Posted May 31, 2004 Posted May 31, 2004 boguś,Wtedy jeszcze nie było rozporządzenia o rasach agresywnych, ale obecnie ten § 28 pkt 1 interpretuje się tak, ze to chodzi o rasy uznane za agresywne. To bylo swietnie gdyby tak sie interpretowalo , ale gdzie to jest napisane? W jakiej uchwale, rozporzadzeniu itp ? Na jaki papier mozna sie powolac ? Pozdrawiam Bodzio Quote
BeataG Posted May 31, 2004 Posted May 31, 2004 Nigdzie. Dopóki nie będzie nowej uchwały, nigdzie tego nie znajdziesz. Interpretacja pochodzi od Rady m.st. Warszawy, uzyskałam ją po pewnej "dyskusji" ze Strażą Miejską. Ale rozporządzenie ma wyższą rangę niż uchwała rady miejskiej. Więc skoro rozporządzenie wylicza rasy uznane za agresywne i jest to katalog zamknięty, to uchwała rady nie może do tego nic dodawać bo nie ma takich uprawnień (upoważnienie do określenia ras uznanych za agresywne wynika z ustawy o ochronie zwierząt i tylko organ wskazany w ustawie może te rasy określić). Quote
majafaja Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 hej!!! mam pytanie - czy moze orientujesz sie jakie sa przepisy w lodzi??? czy musi miec i kaganiec i smycz czy albo to albo to? moj pies juz byl wiecej razy pogryzionmy, bo nosi kaganiec i!! smycz, ale juz mam dosyc, serio!!!!!!!! help! co robic? mandatu tez nie chce dostac...juz pare razy spotkalam straz i sprawdzalai czy ma kaganiec... dzieki za odpowiedz!!! Quote
MonikaSz Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 boguś napisał(a):Ja rozumiem ze w warszawie jest tak jak ktos pisal o szczecinie , obowiazkowo kaganiec i smycz. W Sopocie tak samo, przy czym pies ma prawo być spuszczany ze smyczy tylko na specjalnym wybiegu. Zaznaczę, że jest tylko jeden malutki w całym mieście i w dodatku mało kto wie gdzie on jest :cool1: Quote
Givera Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 majafaja napisał(a):hej!!! mam pytanie - czy moze orientujesz sie jakie sa przepisy w lodzi??? czy musi miec i kaganiec i smycz czy albo to albo to? moj pies juz byl wiecej razy pogryzionmy, bo nosi kaganiec i!! smycz, ale juz mam dosyc, serio!!!!!!!! help! co robic? mandatu tez nie chce dostac...juz pare razy spotkalam straz i sprawdzalai czy ma kaganiec... dzieki za odpowiedz!!! Jeśli chodzi o kaganiec to w Łodzi obowiązuje on jedynie psy ras uznanych za agresywne. Ale jeśli masz sporego psiaka to mogą się przyczepić. Ja chodzę bez kagańca (mimo, że mam dużego psiaka), a w razie czego zażądam od nich odpowiedniego paragrafu w którym jest jasno, że mój psiak mósi mieć kaganiec. Co do smyczy to nie wiem, bo ja nie spuszczam Beiry na osiedlu, jedynie w lesie, na łakach polach itp. Quote
Sonika Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 Najlepiej to byłoby, gdyby wprowadzono, ze psy które zdały egzamin PT, mogłby byc puszczone ze smyczy w parkach, czy na łakach. W koncu taki pies wie co to komedna do mnie, jest posłuszny itp. Wyszłoby to napewno na dobre, bo ludzie byc moze zaczeliby pracowac z psami, bo w koncu byłaby z tego jakas korzysc. Do tego egzaminu nie trzeba miec specjalnego sprzetu, samemu mozna szkolic, jedynie opłata 60 zł, ale to nie jest duzo... Jesli w Gdańsku jest taki przepis: Zwolnienie psa ze smyczy dozwolone jest tylko wtedy, gdy pies jest w kagańcu oraz w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi i tylko, gdy opiekun psa ma możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem. To rozumiem, ze moge spuszcic psa ze smyczy i moze biegac bez kaganca w miejsach mało uczeszczanych przez ludzi? Quote
MonikaSz Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 Sonika napisał(a):Najlepiej to byłoby, gdyby wprowadzono, ze psy które zdały egzamin PT, mogłby byc puszczone ze smyczy w parkach, czy na łakach. W koncu taki pies wie co to komedna do mnie, jest posłuszny itp. Wyszłoby to napewno na dobre, bo ludzie byc moze zaczeliby pracowac z psami, bo w koncu byłaby z tego jakas korzysc. Do tego egzaminu nie trzeba miec specjalnego sprzetu, samemu mozna szkolic, jedynie opłata 60 zł, ale to nie jest duzo... Nierealne :shake: - zbyt piękne ... No i podstawowy problem jak sprawdzisz który pies ma zdane PT, a który nie ? Mi osobiście podoba się jak jest w Szwecji, ale u nas nie ma na to kasy. W dużym skrócie - są wielkie wybiegi dla psów na obrzeżach miast. W zasadzie niektóre wyglądają jak parki spacerowe, a w centrum - są mniejsze wybiegi, ale każdy z pojemnikami i z szufelkami do sprzątania po naszych pupilach. Marzenie ... Sonika napisał(a):Jesli w Gdańsku jest taki przepis: Zwolnienie psa ze smyczy dozwolone jest tylko wtedy, gdy pies jest w kagańcu oraz w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi i tylko, gdy opiekun psa ma możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem. To rozumiem, ze moge spuszcic psa ze smyczy i moze biegac bez kaganca w miejsach mało uczeszczanych przez ludzi? Wg przepisu - pies może biegać tylko w kagańcu, nawet jeśli miejsca są mało uczęszczane przez ludzi. Inna bajka, że mało kto się stosuje do tego przepisu ... Quote
Peblowicz Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 U mnie w Australi w ktorej mieszkam nie do pomyslenia dla samych ludzi jest by wypuszczac psa luzem na miasto. Za to grozi 150 dolarowy mandat i moga nawet odebrac psa. Quote
agbar Posted June 29, 2006 Posted June 29, 2006 tu gdzie ja mieszkam , idzie sie z pieskiem do ratusza , tam oddelegowana osoba robi ze tak powiem egzamin tzn. czy pies wraca na zawolanie do wlasciela, czy potrafi chodzic przy nodze, czy da sie poglaskac itp. dostaje sie swistek i z tym swistkiem mozemy wyjsc z psem np. na miasto i pies moze isc bez smyczy. rasy uwazane za agresywne co pol roku przechodza spacjalne testy. w przypadku mojej kolezanki posiadaczki ASTa niestety nie przepadajacego za innymi psami okazalo sie ze ma NAKAZ chodzenia z psem w kagancu. nie wiem dokladnie jak to wyglada taki test wiec nie bede opisywac. w naszym przypadku byly to dwa zadania, przywolanie biegajacego luzem psa, spacer bez smyczy wokol ratusza i przyleglych uliczkach i calkiem przypadkowy kontakt z napotkanym psem tez sie przydal. Ja co prawda i tak na miescie prowadze raczej Dilera na smyczy ale wiem ze moge i bez. aha papier wydawany jest imiennie czyli mam go ja , moj maz i nasza kolezanka ktora czasem zabiera psa do siebie. kazdy zdawal egzamin:) Quote
PALATINA Posted July 1, 2006 Posted July 1, 2006 dealer Świetny pomysł! - szkoda, że w W-wie tak nie ma... Quote
nathaniel Posted July 1, 2006 Posted July 1, 2006 W Zabrzu też by się przydało, byłaby większa motywacja :lol: , żeby z psem ćwiczyć więcej :) Quote
asiunia Posted July 2, 2006 Posted July 2, 2006 Sonika napisał(a): Jesli w Gdańsku jest taki przepis: Zwolnienie psa ze smyczy dozwolone jest tylko wtedy, gdy pies jest w kagańcu oraz w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi i tylko, gdy opiekun psa ma możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem. To rozumiem, ze moge spuszcic psa ze smyczy i moze biegac bez kaganca w miejsach mało uczeszczanych przez ludzi? Hej! W Sosnowcu przepis brzmi identycznie i ja wlasnie interpretuje go jak Ty:evil_lol:Ostatnio z reszta "rozmawialam"z panami z SM,ktorzy ustawe interpretowali jak MonikaSz i wyszlo na moje;)Bo na upartego jezeli bym miala puszczac psa tylko i wylacznie w miejscach rzadko uczeszczanych przez ludzi(swoja droga panowie takiego miejsca nie potrafili mi wskazac)i do tego w kagancu przepis jak dla mnie musialby brzmiec w ten sposob:Zwolnienie psa ze smyczy mozliwe jest tylko i wylacznie w miejscach malo(rzadko) uczeszczanych przez ludzi(pies w takich miejscach musi miec zalozony(na mordzie:eviltong:)kaganiec; i tylko, gdy opiekun psa ma możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem. Wtedy i owszem moge sie z taka ustawa zgodzic;)A jak narazie spuszczam psa i w takich miejscach i w miejscach "czesciej"uczeszczanych,oczywiscie w kagancu. Quote
psiuroszczura Posted July 2, 2006 Posted July 2, 2006 Bardzo dobry pomysł z tymi egzaminami. :) Chociaż myśle, że w kryzysowej sytuacji i tak znalazłyby się "życzliwe" osoby, którym nie podobałoby się to, że piesu biega luzem, choc miałby legalny papierek. :/ U mnie policji i patroli strazników miejskich jest jak na lekarstwo i nawet gdybym chciała puscić Maksa, coby sobie polatał, to bardzo bym się o niego bała czy jakiś postrzelony własciciel nie napuści na niego swojego psa, albo nie pokaleczy sobie łap na dywanie nie z trawki ale zbitych butelek od tanich "jabcoków". P.S. teraz mieszkamy w dzielnicy Zabrza, w Rokitnicy. Quote
nathaniel Posted July 2, 2006 Posted July 2, 2006 psiuroszczura napisał(a):Bardzo dobry pomysł z tymi egzaminami. :) Chociaż myśle, że w kryzysowej sytuacji i tak znalazłyby się "życzliwe" osoby, którym nie podobałoby się to, że piesu biega luzem, choc miałby legalny papierek. :/ U mnie policji i patroli strazników miejskich jest jak na lekarstwo i nawet gdybym chciała puscić Maksa, coby sobie polatał, to bardzo bym się o niego bała czy jakiś postrzelony własciciel nie napuści na niego swojego psa, albo nie pokaleczy sobie łap na dywanie nie z trawki ale zbitych butelek od tanich "jabcoków". P.S. teraz mieszkamy w dzielnicy Zabrza, w Rokitnicy. Faktycznie na "tuplipany" trzeba uważać, Rambo rok temu sobie nos pocharatał o tulipan w bramie (u nas na osiedlu) , tyle co z domu wyszliśmy :mad: Quote
psiamama Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 W Warszawie straz wiejska wlepia mandaty za prowadzanie bez smyczy. Nie ma parkow wylacznie dla psow. Kupy trzeba zbierac, bo mandat, ale koszy na kupy nie ma. Quote
WŁADCZYNI Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 psiamama napisał(a):W Warszawie straz wiejska wlepia mandaty za prowadzanie bez smyczy. Nie ma parkow wylacznie dla psow. Kupy trzeba zbierac, bo mandat, ale koszy na kupy nie ma.Zależy gdzie, ja w parku Dreszera i na Polu Mokotowskim puszczam się z psem i jest ok,a policja/SM najwyżej sobie siadają tak żeby nas widzieć jak ćwiczymy/bawimy się :) Bardzo zwłaszcza im się podoba zabawa dużą piłką-ja odbijam głową pies też, albo pies zagania piłke, po za tym frisbee (szmaciaki na razie) i hit slalom między nogami i przybijanie piątki:evil_lol: Kupy wrzucam do normalnych koszy- takich z worakmi mało więc jak mamusia może wrzucić niezawiniętego pampersa to ja moge wrzucić kupe w torebce zawiązanej prawda?:diabloti: Quote
Shanara Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 We Wrocławiu niestety w uchwałą Rady Miejskiej wprowadzono zakaz spuszczania psów ze smyczy w miejscach "użyteczności publicznej"..czyli właściciwie wszędzie, ponadto psy duże i ras uznanych za agresywne (lista) mają mieć kaganiec. Ze sporą grupą znajomych psiarzy wyprowadzamy psiaki do parku..najczesciej okolo godz.20-tej kiedy juz prawie nikogo nie ma i psiury szaleją...przyjeżdża policja...my(widząc ich auto wjeżdżające do parku) łapiemy psy i udajemy głupków,twierdząc,że psy cały czas są na smyczy :p . bawimy się tak z policją już jakiś czas...i narazie mandatów nie było. Na nasze pytanie gdzie mamy spuścić psy..policjant stwierdził,że za miastem albo w lesie pod warunkiem,ze nie bedzie to rezerwat albo tereny lęgowe (ciekawe jak niby mam rozpoznać czy na danym odcinku lasu coś się lęgnie)..nie mówiąc już o myśliwych,którzy czasami do piesków postrzelać lubią. na szczęście większość z policjantów nieoficjalnie przyznaje nam rację,zwłaszcza kiedy sami są właścicielami psów :lol: . Zatem skoro przepisy są idiotyczne...zabawa z policją i SM będzie trwała nadal. Quote
Ludek Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 psiamama napisał(a):W Warszawie straz wiejska wlepia mandaty za prowadzanie bez smyczy. Nie ma parkow wylacznie dla psow. Kupy trzeba zbierac, bo mandat, ale koszy na kupy nie ma. Na Targówku obowiązuje przepis, że kupy należy sprzątac pod warunkiem, że są specjalne pojemniki na nie. Oczywiście pojemników nie ma. Psy muszą być wyprowadzane w kagańcu lub na smyczy. Quote
pati Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 [LEFT]ja mysle ze smycz jest potzrebna. U nas np jest bokser nigdy nie chodzi na smyczy atakuje wszysko co sie rusza. Moje psy czesto atakuje bo w tym samym bloku mieszkamy. Ja uwazam tak w miescie pies na smyczy, w parku na łace niech sie wylata ale pod czujnym okiem własciciela:p [/LEFT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.