ciapuś Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Przypominamy o Toficzku który jest już po kastracji i pilnie wypatruje domu Quote
hanka456 Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Jest w schronisku, nowy czarny jamnik. Gotowy do adopcji. Przybył do schroniska chudy jak kościotrup. Już teraz wygląda lepiej. czeka na adopcję i miłośników jamników. Piękny, rasowy. teraz już nawet gruby. Quote
Isadora7 Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 [quote name='hanka456']Jest w schronisku, nowy czarny jamnik. Gotowy do adopcji. Przybył do schroniska chudy jak kościotrup. Już teraz wygląda lepiej. czeka na adopcję i miłośników jamników. Piękny, rasowy. teraz już nawet gruby. Jakieś zdjęcia, coś więcej o nim np wiek? Quote
Fundacja Medor Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 numer: 352 numer chip: 953.000000697767 imię: DZIKUSEK płeć: pies wiek: ok. 8 lat wielkość: mala rasa: jamnik data przyjęcia: 2008-05-20 przebywa w boksie: hotelik, boks 19 opis: Wolontariuszka o psie: Wiek psa oceniony tylko na podstawie wyglądu, ponieważ nie pozwolił się dotknąc "Dzikusek jest psem wymagającym specjalnego traktowania. Psiak panicznie boi się ludzi, kiedy wchodzi się do boksu ucieka jak szalony w 2 koniec. Trzeba mu pokazac co to miłośc, jednak w warunkach schroniskowych to niemożliwe. W miare możliwości będziemy starali się go oswajac, ale w warunkach domowych poszłoby o wiele szybciej". kontakt: , Hania -> hanka456@wp.pl, tel. wieczorem (042) 643 59 71 błagam pomózcie jemu tez Quote
Fundacja Medor Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Beza [FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]Trafiła do nas dwa lata temu. Znaleźliśmy jej, jak nam się wówczas wydawało, świetny domek i wszystko byłoby pewnie dobrze, gdyby nie fakt, że jej właścicielka zmarła. A córki właścicielki, jak to często bywa, nie były zainteresowane opieką nad Bezą i wyrzuciły ją na ulicę. Jakim cudem Beza trafiła po dwóch latach do nas, pewnie się nie dowiemy, postanowiliśmy więc uznać to za oznakę jej super inteligencji.[/FONT] [FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]Jest, jak to często w przypadku jamników bywa, psiakiem bardzo energicznym i wesołym.[/FONT] [FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]W domu, w którym przebywała ostatnio, miała kontakt z dziećmi.[/FONT] [FONT=verdana,arial,helvetica,sans-serif]Jest po sterylizacji i szczepieniach.[/FONT] [FONT=Arial Black] tel 042 6116033[/FONT] Quote
Fundacja Medor Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 środa, 22 października 2008 Paweł ocalony, teraz pilnie szuka domu! Wraz z mniejszym psim kompanem biegał w niedzielę po Piłsudskiego. Psiaki uciekały przed ludźmi, nie dawały się złapać... Mniejszy nie miał szczęścia. Mimo prób ratowania go przez dzielnego przechodnia został potrącony przez samochód i zmarł na miejscu. Paweł pobiegł dalej... Relacja poniżej. Obserwowalem przez chwile, pozniej probowalem łapać, nic z tego. Gdy jechalem rowerem za psami niestety jeden wybrał drogę przez Piłsudskiego, przez jedną stronę jezdni na przeciw galerii, przebiegł i jak ja namyslalem sie jak tam sie dostac na druga strone to uslyszalem uderzenie no i niestety - maly rudy towarzysz znalezionego psa zginal na Pilsudkiego/Galeria Łódzka, pod kołami samochodu. kierowcy bylo przykro ale co z tego... myslalem, ze oba zginely, ale gdy podjechalem na miejsce wypadku bylo tylko auto i cialo rudego psiaka (mial obroze, bez danych). kierowca nie widzial drugiego psa, co bylo w sumie dziwne. ale coz - szok troche i smutek. zadzwonilismy pod 112 zeby nas polaczyli z inzynierem miasta, ale zanim to sie stalo operatorka wypytala kierowce bardzo dokladnie o wszystko, i o to czy pies mial dane/obroze też. nie mial danych, kazala czekac i przekazala sprawe inzynierowi. beda musieli zabrac zwloki.juz myslalem, ze drugiego psa nie znajde. wrocilem na sciezke rowerowa, jade do domu i widze gdzies daleko, ze pies obskakuje kobiete ze wszystkich stron, ona cos trzyma w kocu w obu rekach, to nie byla jakas gruba akcja, po prostu miala cos (pozniej sie okazalo ze to nie bylo dziecko lecz maly piesek). To byl TEN pies. kilka razy probowalem go podejsc,razem z pania probowalismy zlapac go na petle zrobiona napredce ze smyczy, ale ten jak tylko widzial smycz to uciekal, w koncu pobiegl gdzies w okolice targowej, probowalem go znowu kilkukrotnie zlapac, nie dalo rady, w koncu nawet nie pozwalal mi sie zblizyc na kilka metrow. idac za psem, staralem sie nie patrzec gdy ten zblizal sie do jezdni na czerwonym, mialem migawki psa wpadajacego pod samochod (ciekawe czemu), ale to ciekawe... przechodzil glownie na zielonym a jak mial gdzies przebiegac bez swiatel to sie rozgladal. inteligentny pies. w koncu w okolicach manhattanu udalo sie go zwabic na jedzenie ktore niosly jakies dzieciaki, za pomoca paska, obroży i jakiegos materialu udalo sie go uwiazac... teraz jest w domu, po kilku godzinach zabawy z moim Stefanem (jamnikowanty) zupelnie nie ma ochoty na cokolwiek, S. zreszta tez. po prostu padly ;) jest zadbany, ulozoy, spokojny itp itd no i prosi sie gdzies, chce wyjsc z domu, na zewnatrz, skomle. Pilnie szukamy dla tego psiaka domu. tel. 505 318 719 Quote
Fundacja Medor Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 numer chip: 953000005132975 imię: DASO płeć: pies wiek: ok. 6 lat wielkość: mala rasa: jamnik data przyjęcia: 2008-09-20 przebywa w boksie: biuro opis: Cudownej urody jamnik,który trafił do nas tak przeraźliwie wychudzony,że bałam sie go dotknąć w obawie ,że sprawie mu ból.Teraz po miesięcznej opiece naszego schroniska psiak czuje się o wiele lepiej. Mimo swojego dojrzałego wieku potrafi bawić sie jak szczeniak.Łagodny do człowieka oraz do innych psów.Natomiast nie toleruje kotów.Psiak idealnie nadaje się do niewielkiego mieszkanka. PSIAK JUZ SIEDZI MIESIAC W SCHRONISKU BOJE SIE ŻE ROZCHORUJE SIE NA NOSÓWKĘ kontakt: , Hania -> hanka456@wp.pl, tel. wieczorem (042) 643 59 71 Quote
Kar0la Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 O rany.:crazyeye: To przepiękny 100% jamnik. Widze kontakt do Hani. On jest w łódzkim schronie? Quote
Fundacja Medor Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 tak on jest w łodzkim schr juz mies siedzi co prawda w biurze ale i tak boje sue ze dostanie nosówke Quote
DG32 Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 :crazyeye: Jaki on jest chudy, przecież to same kości i skóra :shake:. Quote
DG32 Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Przekazałam namiar na jamnisia Panu z Łodzi, który był zainteresowany adopcją, że tak powiem mojego podopiecznego. Pan ma się odezwać, to go wybadajcie dziewczyny, bo ja to tylko telefonicznie miałam okazje porozmawiać. I trzymam kciuki może ten dom wypali. Quote
Isadora7 Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 O materdej normalnie mnie te jamole wykońćzą. Czekamy na wieści, aukcje i tak ma u mnie zapewnioną. Wiolin w domu, Filip czeka na transport czas na tego ślicznego. Quote
hanka456 Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 telefon do mnie nieprawidłowy, zmieniłam adres. Jednak mam prośbę, jeśli ktoś podaję moje dane, kontakt do mnie to proszę, to uzgadniać ze mną jeśli można Quote
DG32 Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 hanka456 napisał(a):telefon do mnie nieprwidłowy, zmieniłam adres. To możesz mi podać na pw swój nowy numer, to podam temu Panu. Quote
nika28 Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Bezdomny mix jamnika w Łodzi : http://www.dogomania.pl/forum/f28/bezdomny-czarny-mix-jamnika-lodz-110646/ Quote
Fundacja Medor Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 sypatyczny według mnie jamnisiowaty psiak wyglada smutno z z budy tęsknie wypatruje domku zgodzi sie z suczka wykastrowany zaszczepiony równiez boimy sie zimy Quote
Kar0la Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Czy ten czarny chudziutki jamnik nadal jest w schronie? Quote
Fundacja Medor Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 [url=http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=2517]Schronisko dla Zwierz Quote
hanka456 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Chudziutki, czarny jamnik nadal w schronie. Mogę dodać, że jest to pies o wspaniałym łagodnym charakterze. Pies, co smutkiem w oczach zabija, a potulnością i grzecznością bije na głowę swoich konkurentów. Quote
danka1234 Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 hanka456 napisał(a):Chudziutki, czarny jamnik nadal w schronie. Mogę dodać, że jest to pies o wspaniałym łagodnym charakterze. Pies, co smutkiem w oczach zabija, a potulnością i grzecznością bije na głowę swoich konkurentów. Ma już allegro lub jakieś ogłoszenia?jesli nie to pomożemy go ogłaszać. Quote
hanka456 Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Nie ma allegro. Wczoraj dzwonił Pan, który przejazdem miał być w Łodzi i adoptować jamnisia. Pan z Wrocławia. Nie wiem czy doszło do tej adopcji, Bo Pan nie dał sygnału. A dziś niestety w schronisku nie byłam. Quote
Isadora7 Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 hanka456 napisał(a):Nie ma allegro. Wczoraj dzwonił Pan, który przejazdem miał być w Łodzi i adoptować jamnisia. Pan z Wrocławia. Nie wiem czy doszło do tej adopcji, Bo Pan nie dał sygnału. A dziś niestety w schronisku nie byłam. To spróbuj się doiwiedzieć. Jak nie to zrobie allegro. Quote
hanka456 Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Pan tak mówił, że była pewna, że przyjedzie. dzwonil na stacjonarny telefon. Jutro się dowiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.