nika28 Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Fundacja Medor napisał(a):trzymam kciuki Ja też :kciuki::kciuki::kciuki: Quote
danka1234 Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 [quote name='ciapuś']Cioteczki i wujkowie bardzo potrzebujemy waszej pomocy Mamy możliwość wybudowania boksu w którym będą dochodziły do sił najcięższe przypadki. Boks powstanie dzięki pracy osób pomagającym zwierzętom i trzeba zebrać fundusze jedynie na materiały.Po wyliczeniu wyszło nam że koszt takiego boksu to 1500 zł.Mamy już zapewnioną lokalizację i pomoc w budowie potrzebujemy jedynie a może aż wsparcia finansowego. [I][B][COLOR=red]KTO POMOZE NAM W RATOWANIU TYCH NAJBARDZIEJ POTRZEBUJąCYCH[/COLOR][/B][/I][/quote] Te wpłaty to na konto Ani? Quote
ciapuś Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 tak wpłaty na konto Ani z dopiskiem na kojec i z góry bardzo bardzo dziękujemy Quote
hanka456 Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Myślałam, że uda się dojechać do Lublina albo do Radomia, ale nie ma niestety pociągu bezposredniego. Tak więc jest problem z Niny transportem. Quote
Kar0la Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Oj, a z tego transportu z Jo37 nic nie wjdzie? Quote
hanka456 Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 trzeba Ninę dowieźć do warszwy na 7 rano albo na 21 dnia poprzedniego, pociagiem tego się nie da zrobic, bo wieczorem juz powrotu nie ma, a ranonijak dojechać na tę godzinę. Quote
hanka456 Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Domek może przenocować ale Pani z Warszawy, jest dopiero w domu w sobotę na ok. 21. A co wtedy z powrotem? Quote
Kar0la Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Kurcze tyle osób jeździ do Warszawy, możeby ktoś zabrał sunię ze sobą. Może też ktoś z Warszawiaków przetrzymałby suńkę kilka godzin? Quote
Wisełka Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Kar0la napisał(a):Kurcze tyle osób jeździ do Warszawy, możeby ktoś zabrał sunię ze sobą. Może też ktoś z Warszawiaków przetrzymałby suńkę kilka godzin? Kurcze........ żebym to ja wiedziała wcześniej to bym bez problemu przetrzymała te kilka godzin sunię :shake: Teraz już wiem że wyjeżdżam i nie mogę tego po prostu odwołać.. A niech to........ Słuchajcie ja zagwarantować nic a nic w tej chwili po prostu nie mogę... Czy jest pewne że ta Pani odebrała by sunię na 100% z W-wy w sobotę, jeśli ktoś by ją tu kilka godzin przetrzymał?? Mogę zapytać koleżankę czy dałaby radę... Quote
magda801 Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Ja jadę w sobotę do Warszawy-Ursus, będę w Wawie na 18.00-18.30. Ale osoba musi odebrać ode mnie psa w tych godzinach i to w Ursusie.... Quote
tanitka Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 przepraszam ,ale nie bardzo rozumiem kiedy trzeba sunię przechowac w Warszawie? Quote
Jo37 Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Bardzo proszę o kontakt bo nie mogę się dodzwonić .Wyjazd jest w niedzielę rano . Psica może u mnie nocować z soboty na niedzielę ale ja będę w Warszawie ok 22:00 w sobotę . Gdyby ktoś z Warszawy mógł odebrać sunię z dworca w sobotę i przetrzymać parę godzin to byłoby super . Gdyby to nie było możliwe to poprosiłabym o informacje o której godzinie rano sunia byłaby w Warszawie . Chcemy wyjechać jak najwcześniej bo musimy odebrać drugiego psiaka który jest poza Warszawą a w sumie jest do przejechania ok 600 km . Mój telefon 0-600 953 938 . Quote
Jo37 Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Rozmawiałam z Tanitką . Sunia może przyjechać w sobotę w ciągu dnia . Tanitka ją odbierze i przechowa do wieczora . Prosimy tylko o szczegóły . Quote
Jo37 Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Poproszę o informacje . Nie będę miała dostępu do netu . Quote
tanitka Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Jo37 jestem umówiona jutro pomiędzy 17- 18 w Ursusie aby przejąć jamnisię. Daj znać kiedy bedziesz mogła ją odebrać. Quote
tanitka Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Jamnisia już jest u mnie, chodzi sobie po ogródku, lubi biegać za piłeczką. Jest bardzo grzeczna i przyjazna. Cieszy się do mnie, prosi żeby ją wziąć na ręce- kochana kruszynka. Ustaliłyśmy z Jo37, ze Nina zostanie u mnie na noc, a jutro o 7.00 wyruszy dalej do swojego domu. po wyspaniu się w łóżku, w nowej obróżce od cioci tanitki :) pojechała: Quote
hanka456 Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Bardzo się cieszę. Dziekuję Wam za pomoc. Choć ona jedna już szczęsliwa. Quote
Isadora7 Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Bardzo jej do "twarzy" w niebieskim: http://img512.imageshack.us/img512/5345/p7140019xx7.jpg Nina wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia Quote
ciapuś Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Nina już szczęśliwa. Proszę więc kochane Cioteczki o pomoc dla kolegi Niny z tego samego boksu. Może wspólnymi siłami uda sie i jemu pomóc On nadal tęskni w schronisku Quote
Talcott Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Slodki jest - niestety Starojamnicza ciotka Talcott wzięła z wrocka jamniczy szkielecik - groziła mu szpila - a teraz jest w klinice.:placz::placz::placz: Quote
malagos Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 hanka456 napisał(a):Bardzo się cieszę. Dziekuję Wam za pomoc. Choć ona jedna już szczęsliwa. Ja też dziekuję w imieniu jamniczycy :p Tanitko, Jo37, jesteście WIELKIE! Ja tam swoje wiem, to są osoby które nigdy nie zawiodą! Quote
Fundacja Medor Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=2084 na marmurowej znow jamnisiopodobna 10 letnia bidaaaaa:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.