Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wisełka napisał(a):
To może jeszcze jednego do kompletu?? ;)

Zdjęcia pewnie że będą, ale nie mam w domu aparatu. Jutro poproszę tatę żeby przyniósł i postaram się kilka zrobić :)



[SIZE=2]Myślałam nad tym, żeby wziąć jeszcze jednego psa… Musiałaby być to suczka (oczywiście wysterylizowana -lub do sterylizacji) bo mój panów nie akceptuje. A że moja decyzja od rodziny jest uzależniona, to mogę mieć kolejnego psa jedynie na tymczas.

[SIZE=2]Więc czekam na zdjęcia. I może by psiaka poogłaszać? Chyba że już ma ogłoszenia.

Posted

Bo tam w schronisku w Łodzi została właśnie sunia jamnik.... Tak tylko mówię....:cool3:
a z tego hultaja sie cieszę, ze tak się zaraz odnalazł w nowym miejscu.
Czas porobić ogłoszenia, nie? Moze daj go do Wyborczej i na allegro, albo popros kogoś.

Posted

malagos napisał(a):
Bo tam w schronisku w Łodzi została właśnie sunia jamnik.... Tak tylko mówię....:cool3:

Ja pewnie wezme jakąś jamniorkowatą, ale jeszcze nie teraz. mam kilka spraw do poukładania, wiadomo że trzeba będzie psu poświęcić sporo czasu. Ale tak za dwa- trzy tygodnie... Tyle że Łódź daleko.

Ja mogę poogłaszać w internecie. Tylko prosiłabym o tekst i zdjęcia ;)

Posted

Tekścik jakiś, zdjęcia będa lada dzień - na dziś miałam sporo wrażeń i już nie mam do tego głowy.

Co do Hektorka to zauważyłam jeszcze, że nie boi się ludzi ani psów. Wydaje mi się że on po prostu komuś się zgubił albo jego właściciel zmarł i psina trafiła do schroniska. Na smyczy chodzi całkiem nieźle, jedynie boi się wchodzić do windy bo strasznie się kuli, ale potem wychodzi i już znowu jest szczęśliwy. Może winda kojarzy mu się z jego schroniskowym boksem?? 4 puste ściany... mało przestrzeni...

Poza tym on chyba szybko "wybacza". Kąpiel mu się nie podobała a zaraz po zaczął szaleć, winda nie jest fajna ale zaraz wchodzi do domu i się cieszy jak wariat.
Dziś niestety musiałam go zostawić samego na godzinę. Ponieważ nie wiem jeszcze jak się zachowuje jak jest sam, więc zostawiłam mu kuchnię i przedpokój do dyspozycji, buty leżały na niskiej półce. Gdy wróciłam jeden but leżał na ziemi ale nie tknięty... Może sam spadł, może Hapcio go wziął ale nawet nie był obśliniony. Mój ŚP jamnik nieraz brał do kojca mojej mamy buta i z nim spał jak był sam... może i ten tak ma :D

Boi się strasznie odtrącenia... piszczał jak się kąpałam. Nawet nie śpi, tylko czujnie drzemie, wystarczy że się ruszę i już łepek w górę, ja wstaję cicho jak tylko mogę a on za mną. Potrzebuje na maxa miłości i dużo uwagi!!

Pomóżcie mi proszę znaleźć mu DS. Nie chcę żeby poczuł się przeze mnie odtrącony jak będzie tu zbyt długo przebywał i nagle nastąpi rozstanie! :shake:

Posted

Witam.

Jutro po raz kolejny jedziemy na Marmurową zobaczyć czy ktoś nie przyprowadził naszej zguby, której nie ma od 20 grudnia. Kilka dni temu wpadłam na pomysł domu tymczasowego. Może byśmy wzięli tą sunię?

Posted

Łodzianka napisał(a):
Witam.

Jutro po raz kolejny jedziemy na Marmurową zobaczyć czy ktoś nie przyprowadził naszej zguby, której nie ma od 20 grudnia. Kilka dni temu wpadłam na pomysł domu tymczasowego. Może byśmy wzięli tą sunię?


a jaki piesek sie zgubil?

Posted

Hektor spędził spokojnie noc... oczywiście w moim łóżku jak przystało na jamnika. Cały czas czuwałam, bo to w końcu jego pierwsza noc w nowym miejscu - ale on był całkiem spokojny. Na porannym spacerze podszczekiwał sobie... a przede wszystkim obszczekał moją sąsiadkę - taki z niego odważniak. Nadal nie odstępuje mnie na krok. Boi się wsiadać do windy jak również schodzić klatką schodową - może kiedyś mieszkał w domku??
Załatwia się na dworzu, w mieszkaniu nic nie gryzie.
Wczoraj wykąpany co prawda nie bardzo dokładnie bo się bał i nie chciałam go męczyć - ale już nie śmierdzi schroniskiem. On chyba w ogóle zapomniał że tam był... ;)

Posted

Imię, bo bardzo sławnym i dzielnym poprzedniku przecież, witalność i cechy mitologicznego Hektora pozwoliły mu tak wspaniale barować się z życiem. Mam nadzieję, że nie spotka swojego Achillesa, coby to nie znaczyło?

Posted

Hektor był już u weterynarza :) Jest zupełnie zdrowy :multi: Odrobaczyłam go od razu i wszystko gra :) Jest troszkę chudy no ale czego oczekiwać po pobycie w schronisku. Moja mama jest nim zauroczona i mówi że gdyby nie to że ma w domu psa to tego by zatrzymała. Ale niestety psiak nie zaakceptowałby Hektorka.
Hektor to szaleniec hihi, wszystkich na ulicy obszczekał, mały oszołom. No ale trudno mu się dziwić wszystko dookoła jest nowe, na dłuższym spacerku pewnie też dawno nie był.
Później będą zdjęcia psinki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...