Wisełka Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 To może jeszcze jednego do kompletu?? ;) Zdjęcia pewnie że będą, ale nie mam w domu aparatu. Jutro poproszę tatę żeby przyniósł i postaram się kilka zrobić :) Quote
Argat Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Wisełka napisał(a):To może jeszcze jednego do kompletu?? ;) Zdjęcia pewnie że będą, ale nie mam w domu aparatu. Jutro poproszę tatę żeby przyniósł i postaram się kilka zrobić :) [SIZE=2]Myślałam nad tym, żeby wziąć jeszcze jednego psa… Musiałaby być to suczka (oczywiście wysterylizowana -lub do sterylizacji) bo mój panów nie akceptuje. A że moja decyzja od rodziny jest uzależniona, to mogę mieć kolejnego psa jedynie na tymczas. [SIZE=2]Więc czekam na zdjęcia. I może by psiaka poogłaszać? Chyba że już ma ogłoszenia. Quote
malagos Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Bo tam w schronisku w Łodzi została właśnie sunia jamnik.... Tak tylko mówię....:cool3: a z tego hultaja sie cieszę, ze tak się zaraz odnalazł w nowym miejscu. Czas porobić ogłoszenia, nie? Moze daj go do Wyborczej i na allegro, albo popros kogoś. Quote
Argat Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 malagos napisał(a):Bo tam w schronisku w Łodzi została właśnie sunia jamnik.... Tak tylko mówię....:cool3: Ja pewnie wezme jakąś jamniorkowatą, ale jeszcze nie teraz. mam kilka spraw do poukładania, wiadomo że trzeba będzie psu poświęcić sporo czasu. Ale tak za dwa- trzy tygodnie... Tyle że Łódź daleko. Ja mogę poogłaszać w internecie. Tylko prosiłabym o tekst i zdjęcia ;) Quote
Ayia Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Jamnisia z hoteliku: 2 jamnik z hoteliku: 3jamnis ktory siedzi w biurze: Quote
malagos Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Napisałaś "w hoteliku"? To są te ogrzewane boksy w schronisku? Quote
Wisełka Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Tekścik jakiś, zdjęcia będa lada dzień - na dziś miałam sporo wrażeń i już nie mam do tego głowy. Co do Hektorka to zauważyłam jeszcze, że nie boi się ludzi ani psów. Wydaje mi się że on po prostu komuś się zgubił albo jego właściciel zmarł i psina trafiła do schroniska. Na smyczy chodzi całkiem nieźle, jedynie boi się wchodzić do windy bo strasznie się kuli, ale potem wychodzi i już znowu jest szczęśliwy. Może winda kojarzy mu się z jego schroniskowym boksem?? 4 puste ściany... mało przestrzeni... Poza tym on chyba szybko "wybacza". Kąpiel mu się nie podobała a zaraz po zaczął szaleć, winda nie jest fajna ale zaraz wchodzi do domu i się cieszy jak wariat. Dziś niestety musiałam go zostawić samego na godzinę. Ponieważ nie wiem jeszcze jak się zachowuje jak jest sam, więc zostawiłam mu kuchnię i przedpokój do dyspozycji, buty leżały na niskiej półce. Gdy wróciłam jeden but leżał na ziemi ale nie tknięty... Może sam spadł, może Hapcio go wziął ale nawet nie był obśliniony. Mój ŚP jamnik nieraz brał do kojca mojej mamy buta i z nim spał jak był sam... może i ten tak ma :D Boi się strasznie odtrącenia... piszczał jak się kąpałam. Nawet nie śpi, tylko czujnie drzemie, wystarczy że się ruszę i już łepek w górę, ja wstaję cicho jak tylko mogę a on za mną. Potrzebuje na maxa miłości i dużo uwagi!! Pomóżcie mi proszę znaleźć mu DS. Nie chcę żeby poczuł się przeze mnie odtrącony jak będzie tu zbyt długo przebywał i nagle nastąpi rozstanie! :shake: Quote
Ayia Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 malagos napisał(a):Napisałaś "w hoteliku"? To są te ogrzewane boksy w schronisku? tak to sa te ogrzewane pomieszczenia.. Quote
Argat Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Ayia napisał(a):Jamnisia z hoteliku: http://images30.fotosik.pl/149/9c06de50bde154be.jpg Parówa :evil_lol: Na tym pierwszym zdjęciu tak patrzy... chyba znowu mnie trafiło :loveu: Quote
Łodzianka Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Witam. Jutro po raz kolejny jedziemy na Marmurową zobaczyć czy ktoś nie przyprowadził naszej zguby, której nie ma od 20 grudnia. Kilka dni temu wpadłam na pomysł domu tymczasowego. Może byśmy wzięli tą sunię? Quote
Ayia Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Łodzianka napisał(a):Witam. Jutro po raz kolejny jedziemy na Marmurową zobaczyć czy ktoś nie przyprowadził naszej zguby, której nie ma od 20 grudnia. Kilka dni temu wpadłam na pomysł domu tymczasowego. Może byśmy wzięli tą sunię? a jaki piesek sie zgubil? Quote
Łodzianka Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Był to mieszaniec wzięty w 1996 ze schroniska. Coś a la sznaucer średni. Pieprz z solą. Quote
Łodzianka Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Mam. Wysłane były do schroniska i do dwóch pań, które tam pomagają. Quote
Łodzianka Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 TO NASZ UBUŚ - był obcinany na jesieni i ma trochę mniej "futra". Quote
katya Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Spróbujcie poszukać go w przytulisku na ul. Kosodrzewiny 56 (Widzew). Tam jest mnóstwo psów. Koniecznie ze zdjęciem. I trzeba umieścić ogłoszenie tutaj: http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=zgubiono Quote
Łodzianka Posted January 29, 2008 Posted January 29, 2008 Na Kosodrzewiny też bywamy i nic. Ogłoszenie na stronie schroniska jest, tyle tylko że bez zdjęcia - wysłałam im przez e-maila. Mieli wstawić ... Quote
Kar0la Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Jaka ta kocykowa panna jest cudna. Wiadomo w jakim jest wieku? Quote
Wisełka Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Hektor spędził spokojnie noc... oczywiście w moim łóżku jak przystało na jamnika. Cały czas czuwałam, bo to w końcu jego pierwsza noc w nowym miejscu - ale on był całkiem spokojny. Na porannym spacerze podszczekiwał sobie... a przede wszystkim obszczekał moją sąsiadkę - taki z niego odważniak. Nadal nie odstępuje mnie na krok. Boi się wsiadać do windy jak również schodzić klatką schodową - może kiedyś mieszkał w domku?? Załatwia się na dworzu, w mieszkaniu nic nie gryzie. Wczoraj wykąpany co prawda nie bardzo dokładnie bo się bał i nie chciałam go męczyć - ale już nie śmierdzi schroniskiem. On chyba w ogóle zapomniał że tam był... ;) Quote
hanka456 Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Imię, bo bardzo sławnym i dzielnym poprzedniku przecież, witalność i cechy mitologicznego Hektora pozwoliły mu tak wspaniale barować się z życiem. Mam nadzieję, że nie spotka swojego Achillesa, coby to nie znaczyło? Quote
Wisełka Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Hektor był już u weterynarza :) Jest zupełnie zdrowy :multi: Odrobaczyłam go od razu i wszystko gra :) Jest troszkę chudy no ale czego oczekiwać po pobycie w schronisku. Moja mama jest nim zauroczona i mówi że gdyby nie to że ma w domu psa to tego by zatrzymała. Ale niestety psiak nie zaakceptowałby Hektorka. Hektor to szaleniec hihi, wszystkich na ulicy obszczekał, mały oszołom. No ale trudno mu się dziwić wszystko dookoła jest nowe, na dłuższym spacerku pewnie też dawno nie był. Później będą zdjęcia psinki. Quote
hanka456 Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Super wieści. Czekamy na zdjęcia szczęsliwego Hektora. Quote
danka1234 Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Super że Hektorek jest zdrowy i radosny. Jego radość objawia się tym szczekaniem na wszystko co się rusza-jamnisie tak mają. To są kochane krzykacze i przytulanki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.