Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny Merlinek ma szansę jutro trafić do nowego domu. Tylko jest jeden problem. Nowa Pani nie ma jak dojechać do schroniska. Czy ktoś mógłby wyciągnąć jamnisia ze schroniska i dostarczyć go jutro około godziny 17 w okolice WAMu na ul. Żeligowskiego?
Pani Iwona odebrała by go stamtąd po pracy. Prosimy o pomoc. :modla::modla::modla: Staruszek już tyle czeka.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jamniś Plastek z rozszczepem łapki. Dziś wyjęty ze schronu. Chudy i odwodniony. Przebywa w DT, proszę o pomoc w ogłoszeniach, bo pilne. Jutro będą nowe fotki. Dzieciak ma 3 miesiące.





Posted

Tak, Plastek może normalnie chodzić, może minimalnie ten chód różni się od chodu innych jamniorów, ale właściwie jest to niezauważalne.
Ogólnie jest zdrowy i wesolutki, lubi szczekać i bawić się.

Posted











"Pamiętam jak pierwszy raz otworzyłem oczka. Obok mnie leżała moja mamusia i rodzeństwo. Było tak cieplutko, piłem mleczko i byłem bardzo zadowolony. Bardzo szybko rosłem, zacząłem biegać i bawić się z moimi braćmi i siostrami. Wkrótce do naszego domku zaczęli przychodzić obcy ludzie. Oglądali mnie i moje rodzeństwo. Zachwycali się moim rodzeństwem, a na mnie jakoś tak dziwnie patrzyli i mówili "Jaki on ładny, ale ta łapka..." i zabierali ze sobą mojego brata albo siostrę. Nie wiedziałem o co chodzi i nadal nie wiem. W końcu zostałem sam z moją mamą. Było nawet fajnie, bo miała czas tylko dla mnie. Któregoś dnia państwo wzięli mnie pod pachę i pojechaliśmy... Było tam strasznie dużo innych psów, wszystkie wyglądały na bardzo nieszczęśliwe - to dziwne, moja mama nigdy tak nie wyglądała. Państwo położyli mnie na stole i wyszli. Zajęły się mną miłe panie, ale nie trwało to długo. W końcu trafiłem za kratki, było zimno, ciemno i dużo innych czworonogów. Nie było tam mamy ani ciepłego posłanka. Inne psy podgryzały mnie czasem, musiałem cały czas uważać, nie mogłem spać ani spokojnie zjeść. Teraz jestem w ciepłym domku. Zabrały mnie takie panie. Ale mówią, że to "tymczas". Co mnie jeszcze czeka? Proszę, pokochaj mnie..."

Plastuś ma 4 miesiące i jest ślicznym jamniczkiem, który urodził się z wadą genetyczną - rozszczepem łapki. Szukamy dla niego człowieka, dla którego taka wada nie ma znaczenia. Plastuś jest wesolutki, lubi się bawić i rozrabiać. Nie jest świadomy swojego "defektu" - w niczym mu on nie przeszkadza.

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej i zobowiązanie się do kastracji psiaka w przyszłości ( nie pozwolimy, by Plastek przekazał dalej swoją wadę, która mogłaby być przyczyną porzucenia kolejnego psiaka z tak błahego powodu).

O Dom dla Plastusia, przez duże D, prosi On sam i nasza fundacja -
Niechciane i Zapomniane - S.O.S dla Zwierząt.

Posted

Same dobre wiadomości :p:p:p

Gdybym mogła, to poszłabym sobie świętować:roll: a tak to pozostaje herbatką:placz: ale i tak się cieszę:cool3::loveu:

Posted

Merlinek był z nową Panią w pracy. Był baaardzo grzeczny, pomagał pracować, zrobił obchód i poszedł spać. :loveu::loveu: Wszyscy byli nim oczarowani. Teraz już pojechał do domu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...