gallegro Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 No dobra. Pośmiali my się, pożartowali, ale teraz już czas spać. Bardzo się cieszę, że jutro (w zasadzie dzisiaj) sunia przyjedzie do mnie... Jestem pewien, że dogada się z moimi kundlami. Z psem bym nie zaryzykował, ale z sunią nie powinno być problemów. Bidulka nawet nie wie, że od jutra wszystko się zmieni... mam nadzieję, że jej się u mnie spodoba ;). Quote
gallegro Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Ania z Mambą już w pociągu. Sunia rozpoczęła właśnie podróż po nowe życie... Mamba jest troszkę zestresowana, ale bardzo grzeczna. Teraz na mnie kolej. Niedługo wyruszam na spotkanie z dziewczynami... Quote
red Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Podróż z przygodami.... mamy mandat do zapłacenia.:-( Quote
gallegro Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Mandacik raczej :cool3:. Teraz dotarłem z sunią do domu. Cała podróż to spory stres. Z Anią było jakby troszkę lepiej, ale i ze mną nie było tak tragicznie. W tym miejscu pragnę gorąco podziękować wszystkim, którzy pomogli dostarczyć sunię do Warszawy. >DORKA, specjalnie dla Ciebie, zawsze aktualne przesłanie - "lepiej pózno niż wcale" :evil_lol:. Przez to, że Ania kupując bilet, martwiła się czy sunia dotrze na dworzec o czasie, zapomniała kupić go też dla niej. Ale nie to jest najważniejsze... W drodze ze stacji do domu wszystko było nowe, czasem ciekawe, czasem przerażające. Najgorzej było wtedy, kiedy stanęliśmy przed furtką. Myślę, ze miała jakieś skojarzenia ze schronem. Była przerażona. Ogon pod brzuszkiem... Po wejściu na posesję, przywitały ją moje dwa brytany. Na początku odganiała się od nich z lekkim przestrachem, popiskując przy tym. Po jakimś czasie było już lepiej. Generalnie, nie pała do nich "miłością", aczkolwiek pierwsze lody zostały przełamane. Tak jak się spodziewałem, moje psiaki nie przejawiają cienia agresji. Najlepsze jednak było przed nami. Po wejściu do domu nastąpiła pełna metamorfoza :crazyeye:. Skokom i piruetom nie było końca. Ogon prawie się urywał... Totalne szaleństwo. Były też skoki na mnie i inne objawy ocieplenia wzajemnych stosunków. Po chwili picie wody, następnie żarełko (troszkę suchej karmy) i... próba wyjścia na dwór... Nic z tego... Mamba nie chciała tego zrobić z własnej woli. Wziąłem ją na ręce i wyniosłem w oko cyklonu. Po chwili była pod drzwiami, natomiast wspomniany cyklon, tuż za nią. Maleńka wpadła do domu z podkulonym ogonem, a po zamknięciu drzwi, ponownie nastąpiła metamorfoza. Nie chcę jej stresować, więc zapoznanie z psiakami rozłożę w czasie i postaram się, aby nastąpiło to pojedynczo. Już teraz wiem, ze będzie dobrze. Teraz Mamba położyła się i pewnie troszkę pośpi. Już w czasie podróży, widoczne były wyrazne oznaki zmęczenia. Więcej napiszę wieczorem. Fotki raczej jutro - będzie zbyt ciemno, a ja dysponuję tylko aparatem w telefonie. Ciiiiii, Mamba śpi... Quote
red Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Dzięki za info... sunia boi się żeby jej nie wyrzucić znów na dwór i trzyma się domku, musi swoje odespać, w schronisku psy sie nie wysypiają. Jak dobrze, że już czuje się bezpiecznie, na pewno jej się spodoba.... teraz szybko stały domek, bo jak się przywiąże to będzie jej ciężko..Tobie też...Uściski dla malutkiej, to wielkie szczęście zostawić za sobą bramę schroniska....Czekamy na nowości:shake::multi: Quote
gallegro Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Już nie śpi ;) Z Bonusem czyste szaleństwo. Mamba jest bardzo szybka i zwinna, dlatego Bonus jest szczęśliwy. Obiegli już kilka razy ogród dookoła. Mamba jest cwana i ucieka przed nim pod świerki, które mają gałęzie do samej ziemi. Była też wycieczka nad staw i próba obiegnięcia go dookoła. Jednym słowem sielanka. Z Dorką też jest niezle, ale ze względu na to, że Dolores nie grzeszy delikatnością, Mamba troszkę się jej boi. Jestem pewien, że jutro cała trójka będzie ganiać razem... Widać, że już w ciągu godziny sunia stała się pewniejsza siebie. Teraz do pełni szczęścia brakuje "tylko" domku docelowego... Quote
red Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 A czy Jurand ją zauważył? Fajnie, że nie próbuje uciekać...kto by chcial stamtąd uciekać?...:roll: Quote
gallegro Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Z Jurandem, to zupełnie inna historia. Jest w domu i troszkę poszczekuje, ale póki co jest odseparowany. Niestety, w jego przypadku będzie trudno o całkowitą komitywę. Pózniej zamknę Dorkę i Bonusa w domu, natomiast Jurand jak zwykle wyjdzie na wieczorny spacer. Wtedy wypuszczę Mambę. Zobaczymy jak się zachowa. W domu raczej będzie problem, ponieważ Mamba jest bardzo żywiołowa, a Jurand tego nie lubi :shake:. Przewiduję, że na dworze jest szansa na umiarkowaną akceptację całej czwórki. Quote
gallegro Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Przed chwilą, otrzymałem od Mamby pierwszego, siarczystego całusa :loveu: Takiego samego, jak na zdjęciu, co to go Red nie widziała :razz: Całkiem niezle, jak na pierwsze godziny pobytu. Z drugiej strony... domek potrzebny na cito !!! Co będzie jak się do siebie za bardzo przyzwyczaimy, albo nawet polubimy... albo i jeszcze gorzej :shake: Sunia jest bardzo grzeczna, leży na wersalce i łypie na mnie. Kiedy do niej podchodzę siada, kręci ogoniastym i szykuje się do lizakowania :p Miałem zamiar pójść z nią do sklepu, ale myślę, że to za dużo wrażeń jak na jeden dzień. Prawdopodobnie bałaby się, że ponownie wraca tam, skąd przyjechała. Zostawię ją w domu, a jak zrobi bałagan, to radomskie Ciotki przyjadą posprzątać... hmm... coś mi sie zdaje, że zrobi... :evil_lol: Quote
pani_stanislawa Posted December 5, 2007 Author Posted December 5, 2007 Ooo super ,ze juz w domku :) tak jak mowilam, sunia jest bardzo wdzieczna, zywiolowa i garnie sie do ludzików. Wreszcie moze sie ogrzac, rozlozyc na wygodnej wersalce i czuć obecnosc domownikow. Ja w schronisku zawsze stawialam ja na budzie, by moc spokojnie poswiecic jej troszke czasu. Inaczej skakaly na nia szczeniaki, a takl mogla miec choc na chwile czlowieka tylko dla siebie! dziex gallegro! Quote
gallegro Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Moje trzy czworonogi, zostały zdetronizowane przez małą uzurpatorkę :razz: O ile w przypadku Juranda i Bonusa nie jest to dla mnie zaskoczeniem, o tyle widok Dorki leżącej pod stołem i patrzącej przerażonym wzrokiem, wprawił mnie w osłupienie. A było tak... Dorka chciała, aby Mamba wpuściła ją na wersalkę, a w odpowiedzi została pozbawiona sporej ilości kłaków, które znalazły się w pyszczku Mamby. Całą wersalka jest jej. Dorka z Bonusem, zorientowawszy się, że kicha totalna, niepyszni poprosili o wypuszczenie na dwór ;) Mamba zaufała mi zupełnie. Wystawia brzuszek do głaskania. Jest bardzo spokojna. Leży na swojej wersalce i odpoczywa po ciężkim i stresującym dniu. Na noc zabiorę ją na górę, w obawie o odwet ze strony banitów :razz: Quote
red Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 To prawdziwa przylepka, ktoś kto ją weźmie na stałe będzie miał pewnie zaborczą zazdrośnicę takie są te psiaki jak nic nie miały a potem mają coś, to walczą o to jak tygrysy (wersalka jest jej....., pan też jest jej.....i tak pomalutku chcą zawładnąć wszystkim, jak mój cholerny kocur!) Quote
gallegro Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Dodam jeszcze, że sunia zdążyła już obszczekać przejeżdżający wzdłuż ogrodzenia ciągnik. Co prawda nie sama z siebie, bo pobiegła za pozostałymi ujadającymi kundlami, ale zawsze... Mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że czuje się już jak u siebie. Prawdę mówiąc, jestem bardzo zaskoczony, tak szybką aklimatyzacją suni. Quote
red Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 No właśnie, jest szczęśliwa... łatwiej będzie jej wybrać dom docelowy jak trochę ją poznasz. Psy są szczęśliwe tam gdzie mają ogród do biegania, łózko do spania, psie towarzystwo i super opiekuna. Trzymam kciuki, żeby ktoś mógłby jej zapewnić taki komfort do końca życia. Quote
red Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Hmmmmmmmmmmmm.....:shake::crazyeye: co mała narozrabiała???? Quote
gallegro Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 red napisał(a):..Aniu, urodziny powiadasz....jeśli tak to do suni z kokardą dołączamy gorące życzenia i buziaki :buzi:, no i :knajpa: i jeszcze:tort: Jeśli ktoś tu narozrabiał, to na pewno nie Mamba... Kokardy brak, życzenia i owszem, były... ale buziaki takie bardziej symboliczne, że o torcie nie wspomnę :razz:. Następnym razem, zażądam przedpłaty... :lol: Quote
gallegro Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Mamba została gruntownie odświeżona ;). Kąpiel zniosła spokojnie, aczkolwiek cały czas była spięta i stała na tylnych łapkach. Teraz, już we własnym zakresie, prowadzi dalsze prace "renowacyjne" ;). Quote
red Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 gallegro napisał(a):Jeśli ktoś tu narozrabiał, to na pewno nie Mamba... Kokardy brak, życzenia i owszem, były... ale buziaki takie bardziej symboliczne, że o torcie nie wspomnę :razz:. Następnym razem, zażądam przedpłaty... :lol:No tak... rzeczywiście narozrabiałam, dopiero zasiadłam do kompa. Ponawiam życzenia oczywiście urodzinowe:new-bday: i spełnienia mikołajowych :x-mas:. Z kokardą to przykra sprawa.....:roll: Dorka zawiniła, nie przepięła jej z szelek, które okazały się za małe. A suńka wyglądałaby z nią uroczo. No cóż... przeżyłam.....Jak się sprawuje Mamba? Quote
gallegro Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 red napisał(a):No tak... rzeczywiście narozrabiałam, dopiero zasiadłam do kompa. Ponawiam życzenia oczywiście urodzinowe:new-bday: i spełnienia mikołajowych :x-mas:. Z kokardą to przykra sprawa.....:roll: Dorka zawiniła, nie przepięła jej z szelek, które okazały się za małe. A suńka wyglądałaby z nią uroczo. No cóż... przeżyłam.....Jak się sprawuje Mamba? Dzięki za życzenia. Mamba pod każdym względem jest cudowna. Jest bardzo ufna i kontaktowa. Wygląda na szczęśliwą. Po kąpieli jej sierść nabrała blasku, no i już nie... śmierdziucha ;). Mamba gania po całym terenie. Pozostałe psiaki akceptują ją bez problemu, ba... nawet przestały się nią zbytnio interesować. Jurand również zaczyna ją tolerować. Obwą****e ją i swoim zwyczajem z lekka pomrukuje. Zdaje sie "mówić": "diabli (raczej diablice :lol:) cię tu nadali, ale O.K... jakoś to przeżyję". Jest super. Quote
red Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Lepiej niech ten domek się szybko odezwie, bo za bardzo się Mamba zadomowi:cool3: A pod dworcem znów kolejny psiak, Pinia zrobiła mu miejsce. Zrobię mu za dnia fotki. Jest taki terierowaty, podobny do Ciągutki, ale wyższy, naprawdę fajny psiak, myślę, że ma szanse. Nie mamy spokoju w tym Radomiu:mad: Quote
gallegro Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Poniżej kilka świeżych fotek Mamby. Sunia jest niezwykle ruchliwa, dlatego graniczy z cudem wykonanie dobrej fotki. Dla odmiany, w domu Mamba jest bardzo spokojna. Bez przerwy zajmuje samotnie honorowe miejsce na wersalce. W nocy śpi na swoim posłanku, tuż przy moim łóżku. Całą noc ładnie przesypia, nie ruszając się z miejsca. Jeśli ktoś szuka psiaka idealnego, Mamba jest takim własnie przypadkiem ;-) Quote
red Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Ale super ferajna.... Rozglądamy się za domkiem:shake: A z allegro cisza? Qrcze ten okres przedświąteczny chyba nie sprzyja adopcjom. Buziaki dla Mamby, widać, że jest szczęśliwa, jakie uszy postawione, skoczki itd. Quote
pani_stanislawa Posted December 7, 2007 Author Posted December 7, 2007 Wystawiajac Mambe , wiedzialam ze jest idelana sunia, ukochana i w ogole i w szczegole :) Domi powinny po nia stac w kolejce. Raz ze potrafi dopiescic swojego ludzia, dwa ze mala, czysciutka i ma krotka siersciuszke. Piesek idealny do bloku :) i nie tylko !!! buziak dla ksieznej:* Quote
red Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Czekamy na superbanerek dla Mambusi, Makuu prosimy..... Quote
wanda szostek Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Co ja widzę? U Tomka stan pogłowia wzrasta. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.