Beata25 Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 dopiero trafilam na watek, slowa ugrzęzly mi w gardle a w oczach łzy....jak mozna byc tak okrutnym :placz::placz::placz: Quote
hanka456 Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Tobi się niustannie przypomina. tak z mediami jesli cos zaczniemy, zapytamy pania Siemińską czy się zgadza. Quote
Kanzaj Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 O Boszeeeeeeeee - do czego jeszcze zdolny jest człowiek???..... Quote
bellatriks Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 jola od jadzi napisał(a):Zobaczcie, jak to jest...Historia Tobiego jest naprawdę tragiczna,nie wyobrażam sobie, co ten pies musiał przejść leżąc tam na dnie studni,to że przeżył to cud.Tytuł wątku oddaje wszystko a tak naprawdę nie za wiele osób tu zagląda,czyżbyśmy powoli tracili wrażliwość,czy okrucieństwo ludzi spowodowało,że nic nas już nie zdziwi, nie poruszy naszych serc? Aż boję się, że mogłaby to być prawda... Niestety, znieczulica jest jak diabeł kuszący do złego - bo przecież tak jest łatwiej...:shake: Ze wstydem przyznaję, że kiedyś nagminnie oglądałam te wszystkie policje dla zwierząt na Animal Planet i po n-tym podobnym przypadku podświadomie myślałam: "były psy w gorszym stanie", "bywało tragiczniej"...:oops::oops::oops::oops: Teraz okropnie się tego wstydzę... Pewnie, gdybym widziała te wszystkie zwierzaki naprawdę, gdybym mogła ich dotknąć, spojrzeć im w oczy, to to wszystko poszłoby w innym kierunku - może byłabym coraz bardziej sfrustrowana? Przerażona? Zmotywowana? Nie wiem. Trudno powiedzieć... Nie mam możliwości działać "aktywnie" - tzn. w normalnym, rzeczywistym świecie. A media, niestety, oddalają od nas wszystko, co pokazują. Bo np. oglądając relację z wojny wiemy, że to złe, smutne i że ci wszyscy ludzie, których ona dotknęła, na pewno się boją. Ale co innego byśmy myśleli i czuli, gdyby nagle wojna ogarnęła obszar, w którym żyjemy... "Jakaś wojna", która trwa "gdzieś" to zupełnie co innego niż "wojna, która mnie dotknęła", "piekło, które zrujnowało mi życie", "wojna, która odebrała mi bliskich".... itd. Quote
hanka456 Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Tak właśnie bywa, ale mimo wszystko Tobi na dom czeka. Quote
szajbus Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Biedny Tobi czeka na kochającego człowieka Quote
majqa Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Pełen wybaczenia, skrzywdzony psiak szuka domku !!! Quote
hanka456 Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Aby na swiecie panowała równowaga, ktos niebawem się musi objawić aby krzywdy jakich doznał Tobi się wyrównały. Quote
szajbus Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Tobi czeka na ten jedyny, bezpieczny domek Quote
majqa Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Jednym ruchem ręki Tobiczku chciano odebrać Ci zapach trawy, merdanie ogonkiem, radość z zapachu ziemi po deszczu...Czy teraz znajdzie się ręka, która sprawi, że zapomnisz o tym, co było ??? Quote
hanka456 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Tobi czeka na dom i na swojego człowieka. Quote
bellatriks Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Czy nikt nie pomoże Tobiemu? Nie adoptuje? Nie pokocha? Quote
Szyszka Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Tobi pragnie by jego los się odmienił.... Quote
Szyszka Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Tobik na pierwszą. Tam łatwiej o domek. Quote
szajbus Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 przeszedł gehennę w swoim życiu. Teraz czeka na miłość człowieka i poczucie bezpieczeństwa Quote
bellatriks Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Tobi potrzebuje miłości - dasz mu ją? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.