monika55 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Dzwonila Pani z Myslowic, ktora znalazla pieska [nazwalam go Drops]. Nikt pieska nie szuka. Wobec tego piesek zostaje u mnie.Na stale. Chyba moge tak zadecydowac, bo nikt sie nim nie interesuje. Temat mozna zamknac. Quote
Patia Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Monika , oczywiscie , że interesuje nas los pieska ! Mamy teraz w Krakowie 14 psów ze schroniska - umieralni i czasu brakuje na wszystko ale nigdy na przeczytanie takiej wiadomości ! Dziękuję Ci za opiekę nad Dropsem ! I oczywiscie czekam na zdjęcia . Zgłoszenie o piesku jest w schronisku w Mysłowicach i w Katowicach , pani z Mysłowic mówiła mi , że on już się błąkał jakiś czas zanim go złapali , moze go ktos wyrzucił ? Quote
monika55 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 No to te sprawe macie z "glowy" Tylko nie bardzo wiem jak to prawnie wyglada.Ale poradze sobie. Quote
ARKA Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 monika55 napisał(a):No to te sprawe macie z "glowy" Tylko nie bardzo wiem jak to prawnie wyglada.Ale poradze sobie. Prawnie to wyglada tak,ze dorze byloby dla spokoju sumienia abys sama zadzownila do schroniska w Myslowicach i zglosila, ze u Ciebie jest taki piesek, znaleziony tu i tu... Schronisko ma prawo wydac psa do nowego domu po 14 dniach pobytu psa w schronisku wiec zaloz sobie, ze Ty ten tymczas no te 14 dni od dnia znaleziene psieska jestes...A wogole to jednak miej na uwadze, jakis dluzszy czas, ze ktos go szuka...psiak byl zadbany i tez ktos teskni, byc moze, za nim tak jak Ty za swoim..Jak dlugo bedziesz szukala swojego psa, tylko dwa tygodnie..chyba ciagle chcialbys go odszukac, byc moze i tego psiaka wlasciele jakos szukaja..Moze dali ogloszenie prasowe, lokalne jakies, i sie nie ukazalo jeszcze...no rozne sa wypadki losowe tez....ktos wyjechal, komus psa pod opieka zostawil i pies mu uciekl..ktos mial wypadek samochodowy, jechal z psem, i sam lezy poturbowany w szpitalu(tak mieli moi znajomi) a pies zyje i nic mu nie jest i sie blakal...rozne rzeczy w zyciu moga sie przytrafic, przerozne. Quote
Patia Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Arka , znalezienie pieska zostało zgłoszone w schronisku , jeszcze zadzwonię do pani z Mysłowic i zapytam dokładnie kiedy . Quote
monika55 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Dalam ogloszenia na stronie Katowic, a Pani z Myslowic zostawilam swoje dane. Jestem z nia w kontakcie.Po zachowaniu psa mysle ostroznie, ze mogli go miec starsi ludzie, ktorzy byc moze nie maja internetu. I rozumiem ze ktos za nim teskni tak jak ja za swoim. I mojego szukam i szukam.:-( Quote
ARKA Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 monika55 napisał(a):Dalam ogloszenia na stronie Katowic, a Pani z Myslowic zostawilam swoje dane. Jestem z nia w kontakcie.Po zachowaniu psa mysle ostroznie, ze mogli go miec starsi ludzie, ktorzy byc moze nie maja internetu. I rozumiem ze ktos za nim teskni tak jak ja za swoim. I mojego szukam i szukam.:-( Moze trzeba oplakatowac okolice poprostu gdzie psiak sie przybłakał? Poza tym moga dzwonic do schroniska a wiesz w schroniskach jest roznie z tak infomacja zwrotną:shake: Quote
monika55 Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Ja tego plakatowania nie jestem w stanie zrobic. To ok 100 km w obie strony. Mysle, ze poszukiwania zaczyna sie od schroniska, ja objechalam wszystkie okoliczne.Potwierdze namiary na mnie w Myslowicach[ w schronie] . Piesio niech juz u mnie zostanie, zreszta i tak go nikt nie chce.A on biedak oprocz tulaczki zaliczyl juz 3 domy.On zaginal juz ok 3 tygodni temu.Potrzebuje domu, on ciagle wtulony we mnie.Bardzo mi go zal. Quote
beka Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Monika ja miałam psa na tymczasie ok 5 tygodni. Dawałm ogłoszenia w necie. Dzwoniło dużo osób ale ja niechciała go oddać bo czekałam na właścicieli. Po 3 tyg. zadzwonili fajni młodzi ludzie i adoptowali psa. Po tygodniu był u mnie z powrotem. A po następnych dwoćh odnależli sie właściciele. Pewna dziewczyna zauważyła ogłoszenie w necie i skojarzyła z papierowym które widziała na słupie. Zadzwoniła do mnie podała numer z ogłoszenia i bingo!!!!! Niestety nie wszyscy maja internet. Dużo ogłoszeń w okolicycach znalezienia psiaka powinna pomóc. Trzymam kciuki za odnalezienie właścicieli. Quote
iwop Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 jej.. Dropsik jest Śliczny... PłakaĆ mi się chce bo troche jednak przypomina Niunia.... DROPSIK PIESIULKU NIE UCIEKAJ! :oops: Quote
iwop Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 I zmieńcie w końcu tytuł... Nikt z założycielek wątku tutaj nie zagląda... Dropsik was juz nie interesuje...?:mad: Quote
Patia Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 iwop napisał(a):I zmieńcie w końcu tytuł... Nikt z założycielek wątku tutaj nie zagląda... Dropsik was juz nie interesuje...?:mad: Popatrz na moje wcześniejsze zapytanie o to jak się piesek czuje , czy dostałam na nie odpowiedź ?? Nie wiem nawet czy po psa ktos się zgłosił czy nadal jest u Moniki . Quote
iwop Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 hmm... a ja znalazłam taki post z listopada: 29-11-2007, 13:59 #26 monika55 Zarejestrowany: Sep 2007 Postów: 188 Dzwonila Pani z Myslowic, ktora znalazla pieska [nazwalam go Drops]. Nikt pieska nie szuka. Wobec tego piesek zostaje u mnie.Na stale. Chyba moge tak zadecydowac, bo nikt sie nim nie interesuje. Temat mozna zamknac. Więc chyba nie czytasz własnego wątku... a po za tym przeciez oddając psa na tymczas chyba masz jakis telefon do moniki...? Nie byłaś ciekawa co z Dropsem?:oops: Na dogo są tez privy :evil_lol: Quote
Patia Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 Iwop , do czego Ty dążysz , bo nie rozumiem ? To nie ja oddałam psa na tymczas , nie mieszkam w Mysłowicach . Telefon do Moniki ma pani , która pieska znalazła ( w Mysłowicach ) i prosiła mnie o zamieszczenie ogłoszenia na Dogomanii . Po poscie Moniki , który zamiesciłaś, były wypowiedzi sugerujące , żeby zaczekała jeszcze nieco na zgłoszenie byłych włascicieli , bo od przybycia psa do niej minęło zbyt mało czasu . Jeśli będę miała kogoś kto pójdzie za mnie do pracy , zajmie się moimi 6 psami + tymczasami , kotami , papugami i odrobi z dzieckiem lekcje , posprząta itd to wtedy będę cały dzień pisała na Dogomanii . Quote
iwop Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Patia ale ja nic nie sugeruję...:oops: przeciez ni napisałam, że nic nie robisz...:shake: Na wątek Dropsika trafiłam przez wątek "mojego" Moruska bo tam monika o nim pisała... poprosiłam o link do pieska, ktory zaajął miejsce Niunia i zdziwiłam się, że NIKT do niego nie zagląda i nadal ma ten sam tytuł. Dla mnie to dziwne. Tylko tyle.:p Quote
monika55 Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 http://www.wrzuta.pl/obraz/a19s8DGAlk/ Witam. Dropsa nikt nie szukal. Stracilam kontakt z pania z Myslowic. Tak wiec psiurek zostal u mnie. Jest zdrowy, odrobaczony i zaszczepiony. Ma wspanialy charakter. Ja kocham kudlacze. Tak wiec piesek jest bezpieczny. Watpie, ze pojawia sie wlasciciele. Pozdrawiam. Quote
Patia Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 Dziękuję Moniko za wieści . A Twój kudłaczek nie odnalazł się ?:-( Quote
monika55 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 http://Mija rok jak Dropsik jest u mnie. To cudowny przytulak. tu w letniej "szacie" na rejsie po Mazurach. http:// Quote
Patia Posted November 25, 2008 Author Posted November 25, 2008 Jaki piękny ! :loveu: Kolor ma niesamowity ! Jak dobrze , że Dropsik trafił do Ciebie :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.