Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

olenka_f napisał(a):
a tak sobie myślę może ten który ja tak urządził będzie cierpiał jak to biedactwo :angryy:

nikomu nie pomożemy takimi "pobożnymi życzeniami"

Posted

Nela dzisiaj miała sterylkę ,zaraz po zabiegu jej nowe Panie zabrały ją do domku gdzie czekało na nią ciepłe łóżeczko oraz nowe koleżanki (sunia bez łapki i kotka).
Panie obiecały informować nas na bieżąco co słychać u maleństwa.
Zdjęcia z dnia dzisiejszego kilka minut przed zabiegiem










Oraz już po zabiegu z nowymi Właścicielami



Posted

Wieści z nowego domku

Witam
Już jakiś czas temu dojechałyśmy. W podróży Drusia (bo tak się będzie
teraz nazywała) częściowo spała a częściowo sobie siedziała. Tuż po
przyjeździe nie chciała zwiedzać ogródka tylko szybko pobiegła do domu.
Moja druga suczka Dunia ma dopiero 1.5 roku i bardzo się z Drusią bawić, ale
Drusieńka zmęczona po operacji jeszcze i ją troszkę odgania. Ale się nie
gryzą. Kocica Diomeda (przepraszam za kolokwializm) "olała" kompletnie nowego
psa w domu. Drusia zwiedziła dom, ale na razie tylko na dole. Była w ogrodzie
drugi raz, zrobiła siusiu i chciała kupkę, ale chyba nie ma czym bo się nie
udało. Teraz śpi pod kocykiem przy kominku. Jak już się będzie lepiej
czuła to zrobię zdjęcia i prześlę. Napiszę za kilka dni jak posuwa się
zawieranie przyjaźni pomiędzy dziewczynami.
Pozdrawiam serdecznie
Dominika

Posted

Wieści z nowego domku suni

Witam
Dziś byłysmy u naszej Pani doktor dlatego tez piszę. :)
Wszystko jest w porządku. Szwy zdjęte, brzuszek ślicznie wygojony.
Zaszczepiłysmy ja na wściekliznę i zwazyłyśmy. Waży 15.200. Ponadto
zabezpieczyłam ją tez Fiprexem bo na razie zima kiepska i kleszy jeszcze u nas
dużo. Pod koniec zeszłego tygodnia dotarł poczta nowy kojec Drusieńki - jest
widoczny na zdjęciu. Jeśli chodzi o kontakty z drugą sunią to wszystko jest
wspaniale. Kochają się, bawią się razem, nawet już się razem w kojcu
drugiej suni spać w dzień połozyły. Drusieńka jest bardzo grzeczna i nie
sprawia nam żadnych problemów. Zostały już raz same na 20 minut. Niczego nie
spsociły, tylko ukradły kotu jedzenie z misek. ;) Drusieńka ciągle
przychodzi i prosi łapką, żeby ją głaskać i przytulać. Nie wiemy czy tak
bardzo potrzebuje miłości, czy chce się przypodobać w obawie przed kolejną
stratą domu. Tym niemniej wszysyc domownicy sumiennie spełniają swoje
obowiązki i przytulają psiaki, drapiąc je na dwie ręce - jedną prawą
drugą lewą ręką. :) Pod koniec przyszłego tygodnia nagrzejemy domek
porządnie i będzie coroczne przedświąteczne kąpanie zwierzaków. Psiaki ze
mna pod prysznicem, a kot z mamą w umywalce. Na pewno nie będzie problemu.
Zdjęcia w załączniku.
Pozdrawiam serdecznie
Dominika

PS. Cóż za straszliwa historia z Bellem tym psiakiem związanym i wyrzuconym
na drogę. Już całą rodzinę zagitowałam aby kupili cegiełki. Bestialstwo
ludzi jest niepomierne. :(

  • 4 weeks later...
Posted

nowe wieści
Witamy serdecznie w Nowym Roku
U nas wszystko w jak najlepszym porządku. Drusia przybrała troszkę ciałka i
już się prawie zupełnie zadomowiła. Obie suczki są już wielkimi
przyjaciółkami, śpią razem, wymieniają się zabawkami, nawet oddają sobie
przysmaki. Drusieńka niestety (tak jak i moja Husky - Dunia) musiała być bita
przez swoich poprzednich właścicieli. Wyraźnie widać to po jej zachowaniu.
Gdy coś przeskrobie to nawet podniesionym głosem nie można jej zwrócić
uwagi bo z brzuchem przy ziemi wędruje do swojego kojca i siedzi tam
przerażona nawet kilka godzin. :( Musiała zostać okrutnie potraktowana.
Drusieńka to psiak ciepłolubny. W zimne dni wybiega na dwór na 30 sekund na
sisusiu i natychmiast wraca do domku pod kołderkę. Zmniejszyłyśmy jej z
mamą ubranka, które zostały po naszej poprzedniej bokserce. Jednak w mroźne
dni na spacerach nie wytrzymuje długo gdyż marzną jej nóżki. Husky (Dunia)
jak nie trudno się domyśleć z powodzeniem wychodzi na podwórko, kładzie
się w śniegu i zadowolona leży tak godzinami, wcale nie chce wracać do domu.
Przesyłam kilka nowych zdjęć.
Pozdrawiamy serdecznie
Dominika





Posted

Jakbym dorwała takiego co krzywdzi psiaki to osobiście bym my nogi z d..y powyrywała. Znów sie wkurzyam, ale nie można inaczej.
Sporo wody upłynie zanim mała uwierzy, ze już jej nic nie grozi.

  • 10 months later...
Posted

to już rok jak Drusia pojechała do swojego nowego domku
A oto wieści
Witam serdecznie.
Nie odzywałysmy się długo, ale u nas wszystko w najlepszym porządku.
Drusieńka zdrowa i wesoła. 6 grudnia minie rok jak z nami mieszka. Jak do tej
pory ani razu nie sprawiła nam żadnego kłopotu. Pies anioł. :) Niestety jej
mroczna przeszłośc będzie ją już chyba prześladować do końca jej dni.
Ostatnio z niewiadomych powodów dostała biegunki i nie dała rady dobiec na
dwór. Zrobiła kupkę w domu. Natychmiast potem schowała się do kącika i
cała trzęsła jak galareta, mimo że z naszych ust ani jedno słowo karcace
nie padło. Ktos musiał ja nieźle bić w przeszłości. Doprowadzenie jej do
spokoju w takich chwilach zajmuje nam nawet do pół godziny. Bierzemy ja na
kolana, tulimy, przynosimy smakołyki i dopiero jak cała rodzina ją wycałuje
i odpowiednio długo przekonuje, że nic się nie stało uspokaja sie biedactwo
moje. Poza tymi przykrymi momentami jest wiecznie szczęśliwa i zadowolona.
Smakuje jej absolutnie wszystko - łakomczuch mały. ;) Z drugą sunią
dogadują się wspaniale i jedna bez drugiej nigdzie się nie rusza. Uwielbia
jeździć samochodem i na wszystkie wycieczki cieszy się jak dzieciak. ostatnio
dostała nową obroże - skórzaną na której są napinki z metalowymi
wizerunkami głowy boksera, wygląda w niej przepieknie. zaopatrzyliśmy ją w
trzy dodatkowe znaczniki i wpisałam jej numer chip do ogólno polskiej bazy
zwirząt polskiego towarzystwa rejestracji i identyfikacji. Co prawda ona
pilnuje się bardzo, ale nigdy nic nie wiadomo więc na wszystkie sposoby
zabezpieczyliśmy się aby na nie zginęła. prosze o przekazanie Pani doktor,
która sterylizowała Drusię w Łodzi, że zaprzestałam już dawno dawno
podawania euthyroxu a brzuszek sam dalej zjaśniał w miarę jak sunia
poprawiała swój stan ogólny. udało nam się również już prawie do zera
zlikwidować nieświeży zapach z jej ust za pomoca specjalnych kostek i witamin
które udało mi się sprowadzić z usa. Poza tym nie chorowała nam ani razu.
Nie może jeść produktów mlecznych bo ma po nich biegunkę, ale jej ich nie
dajemy i nie ma problemu. terminów szczepień przestrzegamy jak oka w głowie.
obie sunie i nasz kot zabezpieczone są fiprexem raz na 1.5 miesiąca przed
kleszczami. póki co na Drusi nie znaleźlismy jeszcze żadnego kleszcza. Raz na
pół roku kąpiemy sie obie pod prysznicem. Drusieńka w specjalnym szamponie
owadobójczym. To tyle jeśli chodzi o krótką relację z domu adopcyjnego. w
załączniku przesyłam kilka zdjęć.
Pozdrawiam
Dominika

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...