sacred PIRANHA Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 spokojnie:) ja bede w poniedzailek rano w klinice...wiec jak wybierzesz sie znia rano to mozemy sie spotkac i pogadac:) Quote
marzenKa Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Niki ja jestem umowiona na godzine 9 na poniedzialek:) takze jak dasz rade tez tak mniej wiecej byc tam to sie mozemy zobaczyc:multi: Quote
sacred PIRANHA Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 ja bede miedzu 8 a 9 wiec poczekam na ciebie:) Quote
maciaszek Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 Narkoza obciąża wątrobę i nerki. Może organizm po prostu potrzebuje przepłukać nerki? Quote
sacred PIRANHA Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Marzenka moja sunia wczoraj musiala miec blyskawicznie wykonany zabieg...byla pod narkoza i dzis juz z 10razy mi sie zsikala...i woda tez jej sie ulewa, bo pije duzo...dzwonilam do kliniki powiedzieli ze to normlane o ile sie nie przedluza....wiec poczekajmy do tego poniedzialku do kontroli:) Quote
marzenKa Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Niki wiec do zobaczonkaa w klinice:lol: No to czekamy do poniedzialku:)Oby nastapial poprawa:) maciaszek nie wiem moze i tak a moze to po prostu taka reakcjaa na to i przejdzie jej, w poniedzialek pogadam z lekarzem. Quote
marzenKa Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Z sati jest juz dobrze:)Juz sikanie i picie wody zaczyna sie normowac:)Nie wymiotowala juz ani razu, a dzis wet powiedzial ze brzuszek sie ladnie goi:)Sati wogole nie interesuje sie swoimi szwami takze wszystko dobrze sie goi i juz w sobote jedziemy na zdjecie szwow. Dzis dostaal tez zastrzyk z zelazem bo syrokpu w domu nie chce pic, nawet gdy dodam do jedzenia zelazo to wtedy nie chce jesc...Wiec albo na sile bedzie dostawac do pyszczka albo zastrzyk... Sati zaczyna odzyskiwac sile i zaczyna interesowac sie swoimi zabawkami:)na spacerze jeszcze widac ze troche oslabiona ale z kazdym dniem jest coraz lepiej:) Sati przez te operacje schudla az 3 kg:-o I znow wazy tylko 19kg:roll: Czasem ma apetyt i je a czasem nie chce jesc...Wczoraj obiadku nie chciala jesc ale sniadanko i kolacje zjadla:)Ale my sie nia juz zajmiemy zeby troche cialkaa zyskala:) Niki nie widzialam Cie w klinice ja gdzies bylam tak o 8 50 ale krotko czekalam i juz o 9 10 jechalam z tamtad a nie moglam czekac bo moja siostra do pracy sie spieszyla....A ja Sati tak ladnie wyczesalam na spotkanie z Toba:) Quote
maciaszek Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 To dobrze, że już dobrze! Wcale się Sati nie dziwię, że nie chce pić żelazowego syropku... Błeee... A jeśli chodzi o schudnięcie, to pewnie szybko nadgoni braki :)!. Quote
andzia69 Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Cieszę się, że sie wszystko dobrze goi!:loveu: ps Gdyby ktoś zechciał wesprzeć fundację AST to na allegro wystawiłam fajne kalendarze z amstaffkami: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=327018174 Quote
marzenKa Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 Z Sati juz coraz lepiej:)Apetyt ma ciagle:)Juz chcialaby pobiegac sobie i meczy o zabawe i zeby jej porzucac...ale niestety jeszcze nie mozee sie tak wysilac. Ale jestem ciekawa jak to ten nasz wulkan energii wytrzymaa:evil_lol: pewnie jak bede mogla ja juz spusci i bedzie mogla pobiegac to bedzie biegac jak oszalala, trzeba bedzie jej z drogi schodzic:evil_lol::evil_lol: W sobote jedziemy na zdjecie szwow:multi: takze wszystko juz jest dobrze:lol: Quote
maciaszek Posted March 12, 2008 Author Posted March 12, 2008 bedzie mogla pobiegac to bedzie biegac jak oszalala, trzeba bedzie jej z drogi schodzic:evil_lol::evil_lol:Oj, nie chciałabym być na jej drodze...:evil_lol: W sobote jedziemy na zdjecie szwow:multi: takze wszystko juz jest dobrze:lol::) To dobrze! Quote
maciaszek Posted March 12, 2008 Author Posted March 12, 2008 Przepraszam za offa, ale podpiszcie proszę petycję - http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107435 Chińczycy masowo mordują psy i koty przed olimpiadą... :-( Quote
sacred PIRANHA Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 nie bylo mnie wtedy w klinice Marzenko...zmiana planow nagla...u mnie to tak zawsze:( ale jutroo bede napewwo bo wydaje pieska do adopcji...kolo12 bede:) Quote
marzenKa Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Niki nic sie nie stalo:)Moze jutro sie zobaczymy:) ja jade z Sati na zdjecie szwow:) :lol: Quote
marzenKa Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 dawno nas tutaj nie bylo, ale jakos ostatnio zabiegana jestem:lol: Sati juz powrocila calkowicie do zdrowia:lol:Szwy juz zdjete rana praktycznie zagojona, a sati znow brykaa, adhadowiec jeden moj :evil_lol::evil_lol: Widac po niej ze teskno jej zabawy z pieskami...ale u nas nie ma sie z aabrdzo z kim bawic, bo albo ludzie boja sie o swoje pupile, bo to amstaff:shake:, albo pieski nie chca sie bawic tylko warcza... A mam pytanko bo jak niektorym wiadomo z wlasnego doswiadczenia sati jak sie nakreci na zabawe to normlanie tajfun:evil_lol: I czasem sie tka nakreci ze skacze i lapie wszystko co mam w rekach lub za rekawy ciagnie, mowie wtedy ze "fe" "nie wolno" i przestaje ale zaczyna wtedy szczekac wie cmowie do niej siad, nie reaguje na same slowa, wiec pokazuje zeby usiadla i ona wtedy przewaznie waruje hehe ale nadal szczeka, i wlasnie nie wiem co zrobic aby ja wyciszyc, zeby nie szczekala i teroche tak wyluzowala:evil_lol: Quote
marzenKa Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Witam Wszystkich:lol: Razem z Sati zyczymy Wam wesolych, pogodnych Swiat, smacznego jajeczka i mokrego dynguska:loveu::loveu: Quote
maciaszek Posted March 22, 2008 Author Posted March 22, 2008 Dziękujemy bardzo i również życzymy wszystkiego dobrego :loveu: :loveu:, a przede wszystkim zdrowia! i dobrego humoru :).!!!! Quote
marzenKa Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Cos widze ze u nas pustki na temaciku...:cool3: Sati juz pod wzgledem fizycznym i psychicznym powrocila do siebie:evil_lol:znow jest malym tajfunkiem:evil_lol::lol:czuje sie bardzo dobrzee i juz niezle przytyla:crazyeye::cool3: I wlasnie mam pytanko ile razy dziennie Wy dajecie swoim psiakom jesc?? ja daje sati 3 razy dziennie rano popoludniu i na wieczor a w zasadzie to na noc:)I zastanawiam sie jak ona coraz bardziej robi sie okragla czyby jej nie zmiejszyc do 2 razy dziennie...tylko wtedy zktorego posilku zrezygnowac..tego porannego?? I mam jeszcze z sati taki maly problem poniewaz kiedys jak cos zlapala do pyska i chciala jesc to jak juz ja dorwalam to mi to oddawala a teraz zamknie paszcze i koniec nie ma sily aby jej to zabrac...w domu oddaje wszystko ale na dworzee niee:shake: jak ja tego nauczyc?? A swietaa minelyy nam bardzo fajnie:lol:Pojechalismy na wies razem z sati a tam sa 2 pieski i 1 suczka i tak sie obawialismy aby sie nie pogryzly ale w efekcie koncowym sati ganiala po podworku z psiakami procz suczki ktora siedziala w domu. Kiedy sati weszla do domu suczka sie na nia rzucila ale nie ugryzla jej tylko urzadzila pokazywanie zebow z warczeniem szczekaniem itd a sati olala to i weszla do drugiego pokoju:multi: suczka nie dala za wygrana i poleciala za sati coraz bardziej zblizajac sie do niej ale moja cudna sati tylko ostrzegawczo pokazywala zabki i sie wycofywala a my zabralismy awanturnicza suczke do innego pokoju. Bylam dumna z Sati ze tak pieknie olala ta druga suczke i nie dala sie sprowokowac:lol: Dzis sati wygrzewa sie na sloneczku, jak tylko zobaczy ze przez ktores okno wpada promyk slonca to ona odrazu sie tam wygrzewaa:loveu::loveu: Quote
dariaopole Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 wet polecił mi bym karmiła psy 2 razy dziennie po mniejsze porcje więc tak robię - rano i późniejszym popłudniem :) a okrągłe i tak są bo to żebraki i naciągacze więc jak sie gotuje to co chwile coś im "spada". Zauważyłam też ,że np.moja jedna suka ma większe tendencje do tycia niż reszta a ruchu ma tyle samo. Cieszę sie ,że Sati była taka grzeczna wobec zadziornej suki :cool3: Quote
maciaszek Posted March 28, 2008 Author Posted March 28, 2008 [quote name='marzenKa']I wlasnie mam pytanko ile razy dziennie Wy dajecie swoim psiakom jesc?? ja daje sati 3 razy dziennie rano popoludniu i na wieczor a w zasadzie to na noc:)I zastanawiam sie jak ona coraz bardziej robi sie okragla czyby jej nie zmiejszyc do 2 razy dziennie...tylko wtedy zktorego posilku zrezygnowac..tego porannego??[/QUOTE]Większość dorosłych psów je 2 razy dziennie, a niektóre i raz (ale tych jest mało). Zdecydowanie zmniejsz Sati posiłki do dwóch dziennie - rano i wieczorem (ale nie jakimś bardzo późnym). Ona je suchą karmę? Zobacz na opakowaniu jakie jest dawkowanie dzienne na jej wagę, podziel na pół i nie dawaj nic więcej. A jeśli dajesz, to wtedy na śniadanie/kolację daj jej nieco mniej :). [QUOTE] I mam jeszcze z sati taki maly problem poniewaz kiedys jak cos zlapala do pyska i chciala jesc to jak juz ja dorwalam to mi to oddawala a teraz zamknie paszcze i koniec nie ma sily aby jej to zabrac...w domu oddaje wszystko ale na dworzee niee:shake: jak ja tego nauczyc??[/QUOTE]W tym temacie niestety nie pomogę... Ale chętnie posłucham rad :evil_lol:. [QUOTE]Bylam dumna z Sati ze tak pieknie olala ta druga suczke i nie dala sie sprowokowac:lol:[/QUOTE]To bardzo dobrze o niej świadczy. Grzeczna, kochana dziewczynka! :loveu: [QUOTE] Dzis sati wygrzewa sie na sloneczku, jak tylko zobaczy ze przez ktores okno wpada promyk slonca to ona odrazu sie tam wygrzewaa:loveu::loveu:[/quote]Jamnik moich rodziców tak robi :). Quote
sacred PIRANHA Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 moje kundelosy tez sie wygrzewaja na sloneczku...tzn Abi by sie nie wygrzewala ale malpuje po Timonie:) a co do oddawania to chyba juz os pisalam, dawalam linki...ja jestem na tym samym etapie teraz z Abi bo Tim to odda mi wszytsko zawsze i wszedzie:) a jutro mamy spotkanie przed ewentulanym szkoleniem z agresywnym cocker spanielkiem...a dzis ze znajda bokserka:) zapowiada sie towarzyski weekend....niestety Tim jeszcze nie moze nigdzie chodzic choc mu zdecydowanie lepiej i nie chce juz ziedziec w domku... a teraz ide z moimi kundelosami na rower...bedzie wesolo:) pozdrawiam serdecznie grzeczniutka Sati:) Quote
marzenKa Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Dziekie wielkiee za odpowiedzi:lol: Wiec sati przechodzi na zywienie 2 razy dziennie:lol: Dariaopole moja sunia tak samo zebrak jakich malo i wszysyc nabieraja sie na jej smutne oczka i proszenie lapka itd Zreszta to jest maly odkurzacz i jak cos sie robi w kuchni to ona wszystko co upadnie to odrazu wcinaa:lol: Niki przeczytalam tamte linki i cwicze to z sati i jak widze ze cos chce zjesc i mowie "nie" to nie wezmie ale jak czasem ja spuszcze ze smyczy i zobacze ze cos ma w pysku to juz nie chce oddac i proboje jej to wyjac ale wiadmo jak zamknie pyszczek tak amen no i tak zawsze to zjada i nie wiem co mam wtedy robic, czy probowac mimo wszystko wydostac to cos z pyska i mowic do niej ze brzydko robi czy dac spokoj a skupic sie na tym zeby wogole nic nie zjadala nie tylko wtedy kiedy ja mowie "nie" ale to bedzie baardzo trudne...bo jak sie ja spusci ze smyczy to ona dostaje malpiego rozumu:lol::lol: Quote
marzenKa Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Witam Z gory prosze o wyrozumialosc i nie za ostre slowa krytyki...Bo sama to wszystko niezle przezylam i wiem ze wina lezy wylacznie po mojej stronie:-( A wiec sati potracil w piatek samochod:-(:-( Bylam z nia na spacerze i potracil ja samochod:-(:-( odrazu pojechalismy z nia do centrum malych zwierzat w lublinie ( czyli tam gdzie sati zawsze chodzi do weta) Zostala na noc i w sobote wieczorem zabralismy ja juz do domu. Jest potluczona, ma otarcie na glowie i rozciecie kolo oka no i najgorsze ze ma peknieta panewke biodrowa:-(:-(:-( Przez najblizsze 4-6 tygodni ma jak najmniej chodzic a jak najwiecje lezec.Zadnej operacji nie potrzebuje, to sie musi samo zrosnac. Moze napisze jak to bylo... Wyszlam z moim chlopakiem i z sati na spacer, spuscilam ja ze smyczy i zaczelam bawic sie z nia pilka a onaa jak oszlala mimo ze miala kaganiec zlapala jakos ta pilke i zaczela biegac i nagle wyleciala na ulice, pech chcial ze jechal jakis wariat bardzo szybko ze nawet ja, ani moj chlppak nie zdaylismy do niej dobiedz a na wolanie i krzyki nie reagowala. Facet nie zdazyl wychamowac, jak uslyszalam pisk opon i trzask to zaczelam sie drzec zarazem placzac. Patrze a sati stoi tak niepewnie chwiejaco sie przed samochodem, moj chlopak wzial ja na rece i odrazu wezwalam taksowke i pojechalismy do weta, W taksowce plakalysmy obie i ja i sati:placz::placz: Przepraszam ze dopiero teraz o tym pisze i Was powiadamiam ale na poczatku byl szok, pozniej lzy, cierpienie, dol i ogromne poczucie winy, wstyd ze do czegos takiego doposcilam, ale wiem ze madry polak po szkodziee:-(Wtedy chyba nie bylam gotowa zeby wszystkim o tym powiedziec poniewaz sama bylam w ogromnym dolku:-(napisalam maciaszkowi i niki-lidce poniewaz czulam sie w obowiazku te dwie osoby o tym powiadomic.Od jednej adopotowalam pieska a druga odwiedzila nas w domku Teraz sati czuje sie juz o wiele lepiej, powoli zaczyna chodzic na chorej nozce, tylko jak szybciej chce isc to skacze na 3, juz ja nie boli i cale nocki przesypiamy.Caly czas miala apecik i ogolnie weci powiedzili ze szybko dojdzie do formy.Juz zaczyna szukac swoich zabawek po domu bo chce sie bawic ale my jej schowalismy aby jej nie prowokowac. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.