Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Szkolenie przebiega raczej dobrze ale teraz jestesmy juz caly czas na tym grupowym szkoleniu i czasem sa jakies polecenia ktorych my z sati nie mialysmy na indywidualnych zajeciach i nie wiemy jak je wykonac a babka ma pretensje ze ich nie robimy:shake:I chyba ona czasami mysli ze ludzie ktorzy tam przychodza z psami to wszystko wiedza i maja taka same wiedze o szkoleniu psa jak ona:angryy: i czasem mnie to wkurza.
Dzis chwile z nia porozmawialam po zajeciach i mowila ze jak na pieska ze schroniska i na to ze jest u mnie tylko 3 tygodnie to dobrze nam idzie...hm ale nie wiem czy to napewno byl komplement...
Niestety juz na pytanie co zrobic jak sati szczeka i troche rzuca sie na inne psy lub tak jak kiedys zaczela szczekac na dziecko nie miala czasu odpowiedziec bo musiala juz jechac:mad:.....wiec jutro dopiero uzyskamy odpowiedz...
Ale powiem Wam ze tak normalnie na spacerze to sati jest grzeczna nie szczeka na inne psy i normalnie sie z nimi wacha a nawet bawic sie chce itd a jak jestesmy na tym szkoleniu jest inna, z kazda ze tak powiem wizyta tam ona coraz bardziej szczeka na tamte psy jak do niej podchodza lub kolo niej przechodza:shake:
I martwi mnie jeszcze jedna rzecz, sati ma fiola na punkcie patykow jak jestesmy na dworze i jak tylko jakiegos dorwie to za zadne skarby swiata nie odda(chociaz w domu oddaje zabawki)Probuje sposobu ze chce jej dac jedzenie a ona ma zostawic patyka ale ona szybko bierze jedzenie i odrazu za patyk sie bierze i ja albo nie zdazam go zabrac albo ona widzi w mojej rece patyk i rzuca sie na niego i wtedy nie reaguje na zadne komendy tylko skacze, a jak robie tak ze po prostu zachecam ja tym smakolykiem i odchodzimy to pojdzie 1 krok i zaraz odwraca glowe i bierze znow patyk tak ze ja nawet nie zdazam jej odciagnac od niego.
A pani na szkoleniu mi nie pokazala jak to powinno wygladac wiec ja cos moze zle robie ale niestety pani od szkolenia mi tylko o tym powiedziala bo pokazac nie ma czasu bo to grupowe szkolenie i nie moze sie koncentrowac na poszczegolnych przypadkach a po zajeciach to przewaznie szybko sie zmywa ze czasem nawet nie mam kiedy ja zapytac o cokolwiek...:shake:
Tak samo jest z bieganiem na szkoleniu pani kaze biegnac z psem przy nodze a sati tego nie umie bo skacze na smycz lub na mnie ale pani nic mi nie mowi jak ja mam sie wtedy zachowac...:angryy:

Ehhh troche sie Wam wyzalilam na to szkolenie ale tak ogolnie to nie jest zle:cool3:

  • Replies 600
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marzenka - nie martw się - ona jest mloda i tylko zabawa jej w glowie - moj Zgredek też nie oddaje ani badyli ani kamieni - jak ma patyka w pysku to ja zawsze mam drugiego i rzucam mu na zmianę, bo puszcza tego z pyska wtedy jak do mnie dobiega i widzi,że mam drugiego...a kamieni nie oddaje wcale i biega za drugim kamieniem z jednym w pysku - przyzwyczailam się;)

A moja suka pomimo szkolenia też rzuca się na suli - ma wtedy głęboko gdzieś to co się nauczyla;) też się przyzwyczailam z tym żyć:lol:

a jak chcesz sobie co nieco poczytać to zerknij tu - może coś ci się przyda:
http://www.amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?t=84

tam są linki do książek o bullowatych dostępnych do poczytania w necie;)

Posted

Hmmm... A może skontaktowałabyś się ze szkoleniowcem z hoteliku, w którym była Sati? To bardzo miła pani i na pewno coś doradzi. Wyślij jej maila (psiakraina@gmail.com), napisz w tytule, że do p.Asi, wyłuszcz o co chodzi i o jakiego psiaka chodzi. Na pewno przyjdzie odpowiedź, tylko może nie tego samego dnia :).
Ja na szczekanie/rzucanie się na inne psy próbowałabym odciągnąć uwagę Sati i skupić ją na sobie (przysmakiem, może jakąś zabawką) z wydaniem polecenia np. "siad". Za dobrze wykonane zadanie i olanie psa oczywiście pochwała :). Powinna się nauczyć, że jesteś ważniejsza niż jakiś tam pies.
Jeśli chodzi o kwestie patykowe to sprawa jest bardziej skomplikowana i nie wiem co doradzić... Ona powinna wiedzieć, że jak mówisz nie to znaczy nie! Ale myślę, że ona się wtedy mocno nakręca i chyba najpierw trzeba by ją wyciszyć... Spróbuj może tak - wycisz ją (jeszcze jak ma ten patyk w pycholu) i spróbuj spokojnie odebrać kijek. Każde ponowne nakręcanie wyciszaj. A jak odda to pochwal ją, nagródź, odłóż patyk w bezpiecznej odległości i odwróć jej uwagę (ruszcie dalej na spacer, pobaw się z nią, daj jakieś polecenie do wykonania). Jeśli to w ogóle się uda...
A co do biegania przy nodze, a raczej nieumiejętności tegoż to następnym razem jak wystąpi taki problem, zatrzymaj się, zawołaj panią i poproś, żeby pokazała co masz robić. Ona od tego tam jest! Niech inni dalej biegają, a ona będzie Tobie tłumaczyć.
A ja radzę powolne przechodzenie od chodu do biegu. Czyli najpierw poćwicz chodzenie przy nodze, potem chód szybszym krokiem, potem truchcik i jak wszystko będzie szło ok to dopiero wtedy bieganie. Jeśli na którymkolwiek etapie wystąpią problemy to oczywiście nie brniesz dalej, co najwyżej powtarzasz od początku :).
Powodzenia!

Posted

Andziu, Maciaszku :lol::lol: dziekuje za pocieszenie i za rady:)

Co do maila do p. z hoteliku to jeszcze sie wstrzymam do jutra zobaczymy co mi powie ta babka ze szkolenia i czy wogole cos powie..:mad:

A sati to dla mnie tak dziwnie sie rzuca na te psy tzn ona nie pokazuje zebow ani nie warczy tak jak inne tylko tak szczeka i doskakuje do nich i czasem odskakuje a czasem szczeka coraz bardziej .Czasami mi sie wydaje ze ona chce sie z nimi bawic tylko ze inne pieski jej nie rozumieja i odbieraja to jako atak i powstaje konflikt:diabloti:

Ja juz ide spac bo jutro na szkolenie a sati juz padla jak nie zywa na swoje legowisko i glosno pochrapuje:):cool3:a potem rano sati pelna energii a ja zaspana, ledwo widzaca na oczy:evil_lol:

Posted

tak jak pisala maciaszek...jak w trakcie wykonywania jakiegokolwiek cwiczenia nie radzisz sobie z Sati to wolaj tą panią...po to tam jest, za to jej placisz!! a inni tez przy okazji zobacza jak sobie radzic z roznymi rzeczami gdyby u nich wystapily kiedys...szkolenie to nie jest nauczenie psow paru sztuczek czy komend....to jest nauczenie wlasciciela pracy ze swoim psem...i tego sie domagaj...

Posted

Witam w Nowym roku:):lol:
Oby dla Wszystkich byl on pomyslny i szczesliwy:lol: Takze dla biednych zwierzakow:lol:
A wiec tak na szkoleniu pani powiedziala ze widac ze jej reakcja na psy jest bardzije podyktowana strachem niz agresja i mowila zeby po prostu ja wteyd odciagnac tak energicznie od psa i powiedziec nie wolno czy tam fe, ogolnie pokazac nasze zadowolenie a jak sie uspokoi to pochwalic i w sumie tak powiedizala zeby robic ze wszystkim ale nowosci mi nie powiedziala bo w sumie sama staralam sie tak robic;)
Co do sylwestra to ja bylam na balu ale sie wytancowalam i wybawialm:lol::multi: a sati zostala z rodzicami w domu i z goscmi ale byla grzeczna nawet o 24 jak zaczelo sie strzelanie to byla spokojna dopoki moj sasiad z dolu nie zaczal puszczac fajerwerkow i niektore niestety na nasz balkon:shake: i wtedy biedna sie przestraszyla i zaczela szczekac, troche trwalo zeby sie uspokoila ale potem juz caly czas z rodziami siedizla w pokoju i spala, teraz troche jest niespokojna jak ktos strzela ale juz nie szczeka.
Dzis bylysmy na dlugim spacerku i chyba troche zmarzla bo szybko potem wracalysmy do domku a jak przyszlysmy to padla jak zabita na lozkuu:evil_lol:
A teraz idziemy spac

Posted

jestem oburzona postawa pani radwan!
od tego jest zeby odpowiadac na pytania!
jak sobie nie radzi z grupa, to niech nie bierze pieniedzy!
a skoro bierze, to Ty masz PRAWO pytac o wszystko!

Posted

Te grupowe szkolenia to nie sa z p.Radwan tylko z jakas inna pania.Ogolnie to kadra jest bardzo dobrze przygotowana i wogole, widac ze kochaja zwierzeta i same pieski sie do nich garna i ze maja do nich podejscie, nie ma mowy o zadnej zlosci czy zniecierpilwieniu tylko moim skromnym zdaniem na tym grupowym szkoleniu troche rzeczywiscie za duzo pieskow jest, poza tym ja mialam tylko 2 indywidualne szkolenia na poczatku a mi sie wydaje ze przydaloby sie wiecej co najmniej 4 bo na grupowym szkoleniu okazalo sie ze nie mialysmy niektorych komend, tym bardziej ze place za to duze pieniazki:cool3:
Zadawac pytania mozna i uzyskac odpowiedz tazke ale najpierw trzeba sie ze tak powiem dostac do instruktorki:lol:Bo zawsze po zajeciach jest kolejka i czasem trzeba czekac lub pania gonic aby nam nie uciekla i czasem sie to nie udaje:lol::lol:

Dzis po raz pierwszy mam zamiar spuscic sati ze smyczy tzn puscic ja razem z linka zeby latwiej w razie czego ja zlapac bylo:cool3:Wezem jedzonko i jej ulubiona zabawke aby nie bylo problemu z przywolaniem jej do mnie jak cos ja rozproszy:)trzymajcie kciuki aby wszystko sie udalo:cool3:

Posted

A wiec juz zdaje relacje:)
Poszlam z moim chlopakiem oraz sati na gorki ( czyli duza powierzchnia terenu nie zagospodarowanego, jak jest cieplo to tam trawka drzewka rosna no i motokros jest;))Wiec gdy tam dotarlismy to zalozylam sati kaganiec i puscilam ja wraz z linka (zeby jak cos to prosto bylo ja zlapac) oczywiscie na poczatku chyba nie zaczaila ze jest "wolna" krecila sie kolo nas, wiec rzucilam jej patyk i pobiegla po niego ale z racji ze miala kaganiec wiec nie mogla go wziasc i szczekala na niego i bawila sie tylko jak sie z nia biegalo wiec po paru okrazeniach nie mialam sily a ze nie bylo innych pieskow to zdjelam jej kaganiec i wtedy w sati wstapil maly szatan:evil_lol::diabloti:
Biegala, skakala, ale jak widzial ze np. gdzies odchodizmy to leciala za nami pilnowala sie:lol:Pozniej wyjelam zabawke i wtedy to juz wogole oszalala:evil_lol: Oczywiscie patyczkow ani zabawki nie chciala przynosic ani oddawac, troche musialam tam sie napracowac aby odebrac jej zabawke i rzucac, pozniej juz przychodzila z zabawka tak w sumie prawie do mnie ale oddac nie chciala nawet za smakolyka czy za inna rzecz:lol::cool3:No ale nie chcialam jej meczyc bo bylo zimno a chcielismy zeby sobie pobiegala wiec jej rzucalismy raz patyk raz zabawke:lol:
Jak juz chcielismy isc do domu to nadlecial nie wiadomo z kad pies, wilczor i w dodatku suka mi zadygotalo serce ale zawolalam sati i zaczelam isc w jej kierunku i ona spokojnie podbiegla do mnie:multi::multi: zero zainteresowania innym psem:loveu::loveu:Takze jestem z niej baardzoo zadowolonaaa, potem szybko wszyscy szlismy do domku bo wszystkim nozki zmarzly szczegolnie sati:lol:
Ale przyszlismy do domku a ona zamiast spac to za zabawe sie wziela i zaczela znosci do mnie przerozne zabawki:cool3:niezmordowany to psiak:evil_lol::evil_lol:

Posted

A ja bym czasem chciała, żeby moje psy wybierały towarzystwo innych psów zamiast mnie. Ale to pewnie dlatego, że one mają niedosyt człowieka, a towarzystwa psów powyżej uszu.
Zazdroszczę kiedy czyjeś psy bawią się na łące. Moje "gardzą" taką zabawą :roll:

Posted

hehe:lol: A ja to bym wlasnie chciala aby pobiegala z innymi psiakami bo moze one dorownalyby jej w kondycji, poniewaz ja po paru okrazeniach i zabawach wysiadam a ona dalej niewyrzyta by sie bawila a moze jakis psiak by ja wymeczyl tak zeby sama juz padla:cool3::lol:
A dzis bylysmy na spacerku i troche sati wymeczylam poniewaz znow ja spuscilam i pobiegala za zabawka ktora juz latwiej puszczala z pyszczka:lol:

Posted

marzenKa napisał(a):

A dzis bylysmy na spacerku i troche sati wymeczylam poniewaz znow ja spuscilam i pobiegala za zabawka ktora juz latwiej puszczala z pyszczka:lol:

czyli są postepy:cool3:
Ty lepiej marzena rob fotki i wysylaj mi na maila i to szybciutko:):):):diabloti:

Posted

Tzn takiej adresowki kupionej gdzies to nie ma ale ma przy obrorzy podany numery telefonow do mnie do domu i na komorke, mam nadzieje ze to narazie wystarczy zamierzam jej kupic taka adresowke ale jakos zebrac sie nie moge tym bardzije z emoj chlopak mi obiecal ze sam mi taka zrobi ale jeszcze jej nie mam:mad::mad: musze go pospieszyc.
Co do fotek to postaram sie cos zrobic ale to nie jest latwe tym bardziej jak wychodze z nia sama, ale moze jutro jakies uda mi sie zrobic:lol:

Posted

Niestety nowych zdjec nie udalo mi sie zrobic...przepraszam, teraz mnie zawalili nauka takze nie mam kiedy zrobic sati sesji zdjeciowej ale obiecuje ze po egzaminach beda nowe fotki:)

Wczoraj z sati bylismy na szczepieniu odpornosciowym, na poczatku lutego bedzie kolejne szczepienie a na poczatku marca sterylizacja(juz zaklepana) mam nadzieje ze do tego czasu sati nie dostanie cieczki...

Dzis bylysmy na spacerze i sati troche pobiegala ale jak juz ja wzielam na smycz to zauwazylam ze z kazdej lapki leci krew, w domu zobaczylam dokladniej i ta krew leciala tak bardziej z paluszkow, pazura u lapek. W kazdej lapce jeden taki paluszek-pazur krwawil i nie wiem dlaczego:shake: tam gdzie ona biegaa chodzimy codziennie i nie ma tam raczej zadnych szkiel ani nic takiego...Nigdy wczesniej jej tak nie krwawily lapki...
mam to czyms smarowac??czy cos??

A i mam jeszcze pytanko poniewaz te ranki na lapkach co miala jej sie zagoily i zaczely porastac wloskami ale widze ze ostatnio znow je widac a wczesniej juz nie bylo ale to nie sa ranki tylko takie rozowe blizny, czy jest mozliwosc zeby ona znow je gryzla?? i dlaczego?? jak jestesmy w domu to nie widzialam zeby sobie je gryzla, czasem lize lapki ale nie gryzie..I czy je te zpowinnam czyms smarowac?

Posted

Jeśli chodzi o te ranki na łapkach to mogą być po prostu blizny. One nigdy do końca nie zarastają włosami. Na razie to obserwuj.

Co do krwawiących paluszków/pazurów. Może warto się przejść do weta? Być może ma wrażliwe łapki, delikatne poduszki i jak biega to sobie je ściera, a może coś innego jest powodem. Ciężko powiedzieć na odległość i tylko z opisu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...