marzenKa Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Szkolenie przebiega raczej dobrze ale teraz jestesmy juz caly czas na tym grupowym szkoleniu i czasem sa jakies polecenia ktorych my z sati nie mialysmy na indywidualnych zajeciach i nie wiemy jak je wykonac a babka ma pretensje ze ich nie robimy:shake:I chyba ona czasami mysli ze ludzie ktorzy tam przychodza z psami to wszystko wiedza i maja taka same wiedze o szkoleniu psa jak ona:angryy: i czasem mnie to wkurza. Dzis chwile z nia porozmawialam po zajeciach i mowila ze jak na pieska ze schroniska i na to ze jest u mnie tylko 3 tygodnie to dobrze nam idzie...hm ale nie wiem czy to napewno byl komplement... Niestety juz na pytanie co zrobic jak sati szczeka i troche rzuca sie na inne psy lub tak jak kiedys zaczela szczekac na dziecko nie miala czasu odpowiedziec bo musiala juz jechac:mad:.....wiec jutro dopiero uzyskamy odpowiedz... Ale powiem Wam ze tak normalnie na spacerze to sati jest grzeczna nie szczeka na inne psy i normalnie sie z nimi wacha a nawet bawic sie chce itd a jak jestesmy na tym szkoleniu jest inna, z kazda ze tak powiem wizyta tam ona coraz bardziej szczeka na tamte psy jak do niej podchodza lub kolo niej przechodza:shake: I martwi mnie jeszcze jedna rzecz, sati ma fiola na punkcie patykow jak jestesmy na dworze i jak tylko jakiegos dorwie to za zadne skarby swiata nie odda(chociaz w domu oddaje zabawki)Probuje sposobu ze chce jej dac jedzenie a ona ma zostawic patyka ale ona szybko bierze jedzenie i odrazu za patyk sie bierze i ja albo nie zdazam go zabrac albo ona widzi w mojej rece patyk i rzuca sie na niego i wtedy nie reaguje na zadne komendy tylko skacze, a jak robie tak ze po prostu zachecam ja tym smakolykiem i odchodzimy to pojdzie 1 krok i zaraz odwraca glowe i bierze znow patyk tak ze ja nawet nie zdazam jej odciagnac od niego. A pani na szkoleniu mi nie pokazala jak to powinno wygladac wiec ja cos moze zle robie ale niestety pani od szkolenia mi tylko o tym powiedziala bo pokazac nie ma czasu bo to grupowe szkolenie i nie moze sie koncentrowac na poszczegolnych przypadkach a po zajeciach to przewaznie szybko sie zmywa ze czasem nawet nie mam kiedy ja zapytac o cokolwiek...:shake: Tak samo jest z bieganiem na szkoleniu pani kaze biegnac z psem przy nodze a sati tego nie umie bo skacze na smycz lub na mnie ale pani nic mi nie mowi jak ja mam sie wtedy zachowac...:angryy: Ehhh troche sie Wam wyzalilam na to szkolenie ale tak ogolnie to nie jest zle:cool3: Quote
Tengusia Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Sati wyglada naprawde swietnie :grins: Quote
andzia69 Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Marzenka - nie martw się - ona jest mloda i tylko zabawa jej w glowie - moj Zgredek też nie oddaje ani badyli ani kamieni - jak ma patyka w pysku to ja zawsze mam drugiego i rzucam mu na zmianę, bo puszcza tego z pyska wtedy jak do mnie dobiega i widzi,że mam drugiego...a kamieni nie oddaje wcale i biega za drugim kamieniem z jednym w pysku - przyzwyczailam się;) A moja suka pomimo szkolenia też rzuca się na suli - ma wtedy głęboko gdzieś to co się nauczyla;) też się przyzwyczailam z tym żyć:lol: a jak chcesz sobie co nieco poczytać to zerknij tu - może coś ci się przyda: http://www.amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?t=84 tam są linki do książek o bullowatych dostępnych do poczytania w necie;) Quote
maciaszek Posted December 29, 2007 Author Posted December 29, 2007 Hmmm... A może skontaktowałabyś się ze szkoleniowcem z hoteliku, w którym była Sati? To bardzo miła pani i na pewno coś doradzi. Wyślij jej maila (psiakraina@gmail.com), napisz w tytule, że do p.Asi, wyłuszcz o co chodzi i o jakiego psiaka chodzi. Na pewno przyjdzie odpowiedź, tylko może nie tego samego dnia :). Ja na szczekanie/rzucanie się na inne psy próbowałabym odciągnąć uwagę Sati i skupić ją na sobie (przysmakiem, może jakąś zabawką) z wydaniem polecenia np. "siad". Za dobrze wykonane zadanie i olanie psa oczywiście pochwała :). Powinna się nauczyć, że jesteś ważniejsza niż jakiś tam pies. Jeśli chodzi o kwestie patykowe to sprawa jest bardziej skomplikowana i nie wiem co doradzić... Ona powinna wiedzieć, że jak mówisz nie to znaczy nie! Ale myślę, że ona się wtedy mocno nakręca i chyba najpierw trzeba by ją wyciszyć... Spróbuj może tak - wycisz ją (jeszcze jak ma ten patyk w pycholu) i spróbuj spokojnie odebrać kijek. Każde ponowne nakręcanie wyciszaj. A jak odda to pochwal ją, nagródź, odłóż patyk w bezpiecznej odległości i odwróć jej uwagę (ruszcie dalej na spacer, pobaw się z nią, daj jakieś polecenie do wykonania). Jeśli to w ogóle się uda... A co do biegania przy nodze, a raczej nieumiejętności tegoż to następnym razem jak wystąpi taki problem, zatrzymaj się, zawołaj panią i poproś, żeby pokazała co masz robić. Ona od tego tam jest! Niech inni dalej biegają, a ona będzie Tobie tłumaczyć. A ja radzę powolne przechodzenie od chodu do biegu. Czyli najpierw poćwicz chodzenie przy nodze, potem chód szybszym krokiem, potem truchcik i jak wszystko będzie szło ok to dopiero wtedy bieganie. Jeśli na którymkolwiek etapie wystąpią problemy to oczywiście nie brniesz dalej, co najwyżej powtarzasz od początku :). Powodzenia! Quote
marzenKa Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Andziu, Maciaszku :lol::lol: dziekuje za pocieszenie i za rady:) Co do maila do p. z hoteliku to jeszcze sie wstrzymam do jutra zobaczymy co mi powie ta babka ze szkolenia i czy wogole cos powie..:mad: A sati to dla mnie tak dziwnie sie rzuca na te psy tzn ona nie pokazuje zebow ani nie warczy tak jak inne tylko tak szczeka i doskakuje do nich i czasem odskakuje a czasem szczeka coraz bardziej .Czasami mi sie wydaje ze ona chce sie z nimi bawic tylko ze inne pieski jej nie rozumieja i odbieraja to jako atak i powstaje konflikt:diabloti: Ja juz ide spac bo jutro na szkolenie a sati juz padla jak nie zywa na swoje legowisko i glosno pochrapuje:):cool3:a potem rano sati pelna energii a ja zaspana, ledwo widzaca na oczy:evil_lol: Quote
sacred PIRANHA Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 tak jak pisala maciaszek...jak w trakcie wykonywania jakiegokolwiek cwiczenia nie radzisz sobie z Sati to wolaj tą panią...po to tam jest, za to jej placisz!! a inni tez przy okazji zobacza jak sobie radzic z roznymi rzeczami gdyby u nich wystapily kiedys...szkolenie to nie jest nauczenie psow paru sztuczek czy komend....to jest nauczenie wlasciciela pracy ze swoim psem...i tego sie domagaj... Quote
marzenKa Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Witam w Nowym roku:):lol: Oby dla Wszystkich byl on pomyslny i szczesliwy:lol: Takze dla biednych zwierzakow:lol: A wiec tak na szkoleniu pani powiedziala ze widac ze jej reakcja na psy jest bardzije podyktowana strachem niz agresja i mowila zeby po prostu ja wteyd odciagnac tak energicznie od psa i powiedziec nie wolno czy tam fe, ogolnie pokazac nasze zadowolenie a jak sie uspokoi to pochwalic i w sumie tak powiedizala zeby robic ze wszystkim ale nowosci mi nie powiedziala bo w sumie sama staralam sie tak robic;) Co do sylwestra to ja bylam na balu ale sie wytancowalam i wybawialm:lol::multi: a sati zostala z rodzicami w domu i z goscmi ale byla grzeczna nawet o 24 jak zaczelo sie strzelanie to byla spokojna dopoki moj sasiad z dolu nie zaczal puszczac fajerwerkow i niektore niestety na nasz balkon:shake: i wtedy biedna sie przestraszyla i zaczela szczekac, troche trwalo zeby sie uspokoila ale potem juz caly czas z rodziami siedizla w pokoju i spala, teraz troche jest niespokojna jak ktos strzela ale juz nie szczeka. Dzis bylysmy na dlugim spacerku i chyba troche zmarzla bo szybko potem wracalysmy do domku a jak przyszlysmy to padla jak zabita na lozkuu:evil_lol: A teraz idziemy spac Quote
kako80 Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 jestem oburzona postawa pani radwan! od tego jest zeby odpowiadac na pytania! jak sobie nie radzi z grupa, to niech nie bierze pieniedzy! a skoro bierze, to Ty masz PRAWO pytac o wszystko! Quote
marzenKa Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Te grupowe szkolenia to nie sa z p.Radwan tylko z jakas inna pania.Ogolnie to kadra jest bardzo dobrze przygotowana i wogole, widac ze kochaja zwierzeta i same pieski sie do nich garna i ze maja do nich podejscie, nie ma mowy o zadnej zlosci czy zniecierpilwieniu tylko moim skromnym zdaniem na tym grupowym szkoleniu troche rzeczywiscie za duzo pieskow jest, poza tym ja mialam tylko 2 indywidualne szkolenia na poczatku a mi sie wydaje ze przydaloby sie wiecej co najmniej 4 bo na grupowym szkoleniu okazalo sie ze nie mialysmy niektorych komend, tym bardziej ze place za to duze pieniazki:cool3: Zadawac pytania mozna i uzyskac odpowiedz tazke ale najpierw trzeba sie ze tak powiem dostac do instruktorki:lol:Bo zawsze po zajeciach jest kolejka i czasem trzeba czekac lub pania gonic aby nam nie uciekla i czasem sie to nie udaje:lol::lol: Dzis po raz pierwszy mam zamiar spuscic sati ze smyczy tzn puscic ja razem z linka zeby latwiej w razie czego ja zlapac bylo:cool3:Wezem jedzonko i jej ulubiona zabawke aby nie bylo problemu z przywolaniem jej do mnie jak cos ja rozproszy:)trzymajcie kciuki aby wszystko sie udalo:cool3: Quote
maciaszek Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 Trzymamy, trzymamy i na relację czekamy :). Quote
marzenKa Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 A wiec juz zdaje relacje:) Poszlam z moim chlopakiem oraz sati na gorki ( czyli duza powierzchnia terenu nie zagospodarowanego, jak jest cieplo to tam trawka drzewka rosna no i motokros jest;))Wiec gdy tam dotarlismy to zalozylam sati kaganiec i puscilam ja wraz z linka (zeby jak cos to prosto bylo ja zlapac) oczywiscie na poczatku chyba nie zaczaila ze jest "wolna" krecila sie kolo nas, wiec rzucilam jej patyk i pobiegla po niego ale z racji ze miala kaganiec wiec nie mogla go wziasc i szczekala na niego i bawila sie tylko jak sie z nia biegalo wiec po paru okrazeniach nie mialam sily a ze nie bylo innych pieskow to zdjelam jej kaganiec i wtedy w sati wstapil maly szatan:evil_lol::diabloti: Biegala, skakala, ale jak widzial ze np. gdzies odchodizmy to leciala za nami pilnowala sie:lol:Pozniej wyjelam zabawke i wtedy to juz wogole oszalala:evil_lol: Oczywiscie patyczkow ani zabawki nie chciala przynosic ani oddawac, troche musialam tam sie napracowac aby odebrac jej zabawke i rzucac, pozniej juz przychodzila z zabawka tak w sumie prawie do mnie ale oddac nie chciala nawet za smakolyka czy za inna rzecz:lol::cool3:No ale nie chcialam jej meczyc bo bylo zimno a chcielismy zeby sobie pobiegala wiec jej rzucalismy raz patyk raz zabawke:lol: Jak juz chcielismy isc do domu to nadlecial nie wiadomo z kad pies, wilczor i w dodatku suka mi zadygotalo serce ale zawolalam sati i zaczelam isc w jej kierunku i ona spokojnie podbiegla do mnie:multi::multi: zero zainteresowania innym psem:loveu::loveu:Takze jestem z niej baardzoo zadowolonaaa, potem szybko wszyscy szlismy do domku bo wszystkim nozki zmarzly szczegolnie sati:lol: Ale przyszlismy do domku a ona zamiast spac to za zabawe sie wziela i zaczela znosci do mnie przerozne zabawki:cool3:niezmordowany to psiak:evil_lol::evil_lol: Quote
sacred PIRANHA Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 hehehehe super, ze jestes dla niej ciekawsza niz inny pies...to jest duzo:):):) Quote
maciaszek Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 Niki-lidka napisał(a):super, ze jestes dla niej ciekawsza niz inny pies...to jest duzo:):):)To BARDZO dużo! A energię to Sati rzeczywiście ma niespożytą :crazyeye:. Quote
kako80 Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 coz...zazdroszcze..moja sunia zawsze wybiera towarzystwo innych siersciuchow.. Quote
sacred PIRANHA Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 kako80 napisał(a):coz...zazdroszcze..moja sunia zawsze wybiera towarzystwo innych siersciuchow.. musisz z nią duuuuuuuuuuzo pracowac...nie kazdy ma takiego fuksa jak marzenka:) Quote
Ulaa Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 A ja bym czasem chciała, żeby moje psy wybierały towarzystwo innych psów zamiast mnie. Ale to pewnie dlatego, że one mają niedosyt człowieka, a towarzystwa psów powyżej uszu. Zazdroszczę kiedy czyjeś psy bawią się na łące. Moje "gardzą" taką zabawą :roll: Quote
sacred PIRANHA Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 moj do tej pory tez gardzil...teraz mam drugiego psa i o ile uczestniczew tej zabawie to bawia sie wspolnie....ale jak ja stoje i patrze to one siąda i tez patrza heheh przyglupy:) Quote
marzenKa Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 hehe:lol: A ja to bym wlasnie chciala aby pobiegala z innymi psiakami bo moze one dorownalyby jej w kondycji, poniewaz ja po paru okrazeniach i zabawach wysiadam a ona dalej niewyrzyta by sie bawila a moze jakis psiak by ja wymeczyl tak zeby sama juz padla:cool3::lol: A dzis bylysmy na spacerku i troche sati wymeczylam poniewaz znow ja spuscilam i pobiegala za zabawka ktora juz latwiej puszczala z pyszczka:lol: Quote
sacred PIRANHA Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 marzenKa napisał(a): A dzis bylysmy na spacerku i troche sati wymeczylam poniewaz znow ja spuscilam i pobiegala za zabawka ktora juz latwiej puszczala z pyszczka:lol: czyli są postepy:cool3: Ty lepiej marzena rob fotki i wysylaj mi na maila i to szybciutko:):):):diabloti: Quote
basiagk Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Ja mam pytanie czy Sati posiada adresówke? Quote
sacred PIRANHA Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 dobre pytanie, bo powinna jesli jest teraz spuszczana....... Quote
marzenKa Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Tzn takiej adresowki kupionej gdzies to nie ma ale ma przy obrorzy podany numery telefonow do mnie do domu i na komorke, mam nadzieje ze to narazie wystarczy zamierzam jej kupic taka adresowke ale jakos zebrac sie nie moge tym bardzije z emoj chlopak mi obiecal ze sam mi taka zrobi ale jeszcze jej nie mam:mad::mad: musze go pospieszyc. Co do fotek to postaram sie cos zrobic ale to nie jest latwe tym bardziej jak wychodze z nia sama, ale moze jutro jakies uda mi sie zrobic:lol: Quote
marzenKa Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Niestety nowych zdjec nie udalo mi sie zrobic...przepraszam, teraz mnie zawalili nauka takze nie mam kiedy zrobic sati sesji zdjeciowej ale obiecuje ze po egzaminach beda nowe fotki:) Wczoraj z sati bylismy na szczepieniu odpornosciowym, na poczatku lutego bedzie kolejne szczepienie a na poczatku marca sterylizacja(juz zaklepana) mam nadzieje ze do tego czasu sati nie dostanie cieczki... Dzis bylysmy na spacerze i sati troche pobiegala ale jak juz ja wzielam na smycz to zauwazylam ze z kazdej lapki leci krew, w domu zobaczylam dokladniej i ta krew leciala tak bardziej z paluszkow, pazura u lapek. W kazdej lapce jeden taki paluszek-pazur krwawil i nie wiem dlaczego:shake: tam gdzie ona biegaa chodzimy codziennie i nie ma tam raczej zadnych szkiel ani nic takiego...Nigdy wczesniej jej tak nie krwawily lapki... mam to czyms smarowac??czy cos?? A i mam jeszcze pytanko poniewaz te ranki na lapkach co miala jej sie zagoily i zaczely porastac wloskami ale widze ze ostatnio znow je widac a wczesniej juz nie bylo ale to nie sa ranki tylko takie rozowe blizny, czy jest mozliwosc zeby ona znow je gryzla?? i dlaczego?? jak jestesmy w domu to nie widzialam zeby sobie je gryzla, czasem lize lapki ale nie gryzie..I czy je te zpowinnam czyms smarowac? Quote
maciaszek Posted January 8, 2008 Author Posted January 8, 2008 Jeśli chodzi o te ranki na łapkach to mogą być po prostu blizny. One nigdy do końca nie zarastają włosami. Na razie to obserwuj. Co do krwawiących paluszków/pazurów. Może warto się przejść do weta? Być może ma wrażliwe łapki, delikatne poduszki i jak biega to sobie je ściera, a może coś innego jest powodem. Ciężko powiedzieć na odległość i tylko z opisu... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.