Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Słyszeliście o Tofiku, który odgryzł sobie łapkę? Właściciel tego ośmioletniego psiaka chciał się go pozbyć i zamiast w normalny sposób oddać go do schroniska - przywiązał do drzewa. Psiakowi tak zależało na wolności, że odgryzł sobie łapę, aby uwolnić się od grubego kabla trzymającego go przy drzewie. Ociekając krwią doszedł do ulicy, gdzie jacyś dobrzy ludzie zawieźli go do schroniska.
Jakież bestialstwo popełnił ten jego właściciel, aż mi się włosy na głowie jeżą. Przeczytałam o tym w gazecie, toteż zdjęcia Tofika nie zamieszczę, ale jeśli ktoś jest chętny może kupić sobie wekeendowe wydanie Faktu. Tam, cała sprawa jest dokładniej opisana i oczywiście jest fotka pieska.
Napomknę tylko, że pies czeka na adopcję w gdańskim schronisku, jak ktoś jest chętny, to tel. kont. (058 ) 522 37 80.

Posted

O matko kochana:-(:-(:-(:-( Jaka determinacja piesia :-(:-(:-(
Mam nadzieję, ze ten głupol niby człowiek przeczyta to wydanie faktów.

Bestialstwo człowieka nie ma żadnych granic.
Tak jak nie ma granicy miłość psa do swojego pana:-(:-(:-(

Posted

Widać jak pies cierpiał. Nie tylko fizycznie, ale i psychicznie - widocznie bardzo był przywiązany do właściciela, a właściciel przywiązał go do drzewa...to chore...:(

Posted

Zdjęciem z Wietnamu jestem zszokowana...:shake:

Jeśli chodzi o nasze prawo - myślę, że nie jest ono aż tak złe. Są i jego pozytywne strony. Jednakże zdecydowanie bagatelizuje ono fakt znęcania się nad zwierzętami i takich oprawców bardzo często uniewinnia, lub nakłada im niewielką karę pieniężną - zwykle nie wyższą od 200 zł. Tak to się kończy odpowiedzialność za życie, nawet to zwierzęce, w Polsce. Przecież żadneego życia nie można wycenić! A my, miłośnicy psiaków, możemy tylko załamywać ręce z bezradności.

Szukałam w internecie jakichś informacji o Tofiku, o jego właścicielu, weszłam na stronę gdańskiego schroniska, ale na ten temat cisza.

Posted

[quote name='monita']Dobrze, że ktoś poruszył temat tego psa w mediach :roll:

Bardzo dobrze. Jednak myślę, że oprócz tego jest było jeszce kilkanaście takich przypadków, ale media ich nie nagłośniły stąd nikt o nich nie wiedział.

Jestem w szoku! :angryy: Nigdy nie zrozumiem takich ludzi! :shake:
Tylko tak się zastanawiam, jak ten pies był przywiązany, że musiał sobie łapę odgryźć, żeby się uwolnić? :roll:


Też o tym myślałam. Doszłam do wniosku, że właściciel przywiązał po prostu psa za przednią łapę z braku lepszego pomysłu i tyle. Dodam także, że pomimo opinii weterynarza, który ocenił, iż to pies odgryzł sobie łapę, ja mam podejrzenia, co do tego, że mógł być to jakiś człowiek. Mało prawdopodobne, ale łapy nie ma od samego brzucha, a pies nie ma raczej aż tak akrobatycznej szczęki, nie? No chyba, że Tofik przeszedł operację, gdzie usunięto resztę kończyny.

Posted

Też mnie ciekawi, czy pies sam odgryzł sobie łapę, czy ktoś mu pomógł :angryy: No bo jeśli sam, to faktycznie wynika z tego, że był za nia przywiązany. Ehh pomysły... Polak to dopiero potrafi :shake:

A co do Wietnamu. My się burzymy, ale to tylko kwestia kulturowa. U nas sie psów nie jada, tam tak. W Indiach krowy sa święte, u nas robi się z nich befsztyki :roll: Dlatego, jeśli ktos nie jest 100%-owym wegetarianinem, to tak wielkie oburzenie jest trochę nie na miejscu..
Podobnie zresztą jak co niektóre złośliwe komentarze na owej stronie, już z przeciwnego psom obozu.

Posted

Jeśli chodzi o Wietnam - ciężka sprawa, ale ja postrzegam to przez pryzmat kultury ... aczkolwiek fakt jest taki, że zdjęcie jest nie miłe :shake:

Posted

Dla nas nie jest miłe. Tak samo jak dla osoby z Indii może być szokujący widok udźca wołowego na ladzie chłodniczej w polskim mięsnym.

Zjadanie psów mi się osobiście nie podoba, gdzie by się nie odbywało, ale sama pożeram rybki, kurczaczki, krówki i świnki, które przeciez też chcą żyć. A mój pies nie je karmy wegetariańskiej :roll:

Posted

Wzburzenie psich maniaków, którzy nie są wegeterianami faktem zjadania psów wcale nie jest dziwne. Faktycznie, ciężko sobie wyobrazić, że gdybyśmy żyli w Wietnamie ten słodki czworonóg, który skacze nam teraz wokół nóg mógłby właśnie być trawiony.
Ale powróćmy raczej do tematu Tofika.
Szukałam na stronie gdańskiego schroniska czegoś o Tofiku - nie ma. Są tylko zdjęcia, na których Tofika także nie ma. Chociaż z tego, co widzę strona dawno nie była aktualizowana. Na internetowej stronie Faktu również nie ma wzmianki o tym. Na innych stronach również cisza. Hm, dziwne. Może jeszcze za wcześnie, żeby to bardziej nagłośnić.

Posted

a jak był cienki


Nie był cienki, w gazecie pisało dokładnie:
,,Zamiast jednak przywieźć go do schroniska wybrał najokrutniejsze rozwiązanie. Grubym kablem przywiązał psiaka do drzewa w lesie pod Gdańskiem".

Posted

Monia70 napisał(a):
O matko kochana:-(:-(:-(:-( Jaka determinacja piesia :-(:-(:-(
Mam nadzieję, ze ten głupol niby człowiek przeczyta to wydanie faktów.

Bestialstwo człowieka nie ma żadnych granic.
Tak jak nie ma granicy miłość psa do swojego pana:-(:-(:-(

Nic dodać, nic ująć. :placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...