Kida i Olo Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Słyszeliście o Tofiku, który odgryzł sobie łapkę? Właściciel tego ośmioletniego psiaka chciał się go pozbyć i zamiast w normalny sposób oddać go do schroniska - przywiązał do drzewa. Psiakowi tak zależało na wolności, że odgryzł sobie łapę, aby uwolnić się od grubego kabla trzymającego go przy drzewie. Ociekając krwią doszedł do ulicy, gdzie jacyś dobrzy ludzie zawieźli go do schroniska. Jakież bestialstwo popełnił ten jego właściciel, aż mi się włosy na głowie jeżą. Przeczytałam o tym w gazecie, toteż zdjęcia Tofika nie zamieszczę, ale jeśli ktoś jest chętny może kupić sobie wekeendowe wydanie Faktu. Tam, cała sprawa jest dokładniej opisana i oczywiście jest fotka pieska. Napomknę tylko, że pies czeka na adopcję w gdańskim schronisku, jak ktoś jest chętny, to tel. kont. (058 ) 522 37 80. Quote
Monia70 Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 O matko kochana:-(:-(:-(:-( Jaka determinacja piesia :-(:-(:-( Mam nadzieję, ze ten głupol niby człowiek przeczyta to wydanie faktów. Bestialstwo człowieka nie ma żadnych granic. Tak jak nie ma granicy miłość psa do swojego pana:-(:-(:-( Quote
Amiczka Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Widać jak pies cierpiał. Nie tylko fizycznie, ale i psychicznie - widocznie bardzo był przywiązany do właściciela, a właściciel przywiązał go do drzewa...to chore...:( Quote
Tollerka Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Nie mogę o tym myśleć... ile musiał bólu przecierpieć... odgryzł sobie własną łapkę... :-( To okropne... :-( Quote
Raixly Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Jezus... Da się jakoś ukarać tego potwora?... Quote
Kida i Olo Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Jeśli uda się ustalić, kto był właścicielem psiaka, to myślę, że jakaś kara go spotka. Najpewniej będzie to kara pieniężna. Ech, polskie prawo. Quote
Kida i Olo Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Zdjęciem z Wietnamu jestem zszokowana...:shake: Jeśli chodzi o nasze prawo - myślę, że nie jest ono aż tak złe. Są i jego pozytywne strony. Jednakże zdecydowanie bagatelizuje ono fakt znęcania się nad zwierzętami i takich oprawców bardzo często uniewinnia, lub nakłada im niewielką karę pieniężną - zwykle nie wyższą od 200 zł. Tak to się kończy odpowiedzialność za życie, nawet to zwierzęce, w Polsce. Przecież żadneego życia nie można wycenić! A my, miłośnicy psiaków, możemy tylko załamywać ręce z bezradności. Szukałam w internecie jakichś informacji o Tofiku, o jego właścicielu, weszłam na stronę gdańskiego schroniska, ale na ten temat cisza. Quote
Szczurosława Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 co to się dzieje w tym kraju:-( a wietnam.... a komentarze jeszcze głupsze.... ech...:placz: Quote
monita Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Dobrze, że ktoś poruszył temat tego psa w mediach :roll: Quote
Asia & Ginger Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Jestem w szoku! :angryy: Nigdy nie zrozumiem takich ludzi! :shake: Tylko tak się zastanawiam, jak ten pies był przywiązany, że musiał sobie łapę odgryźć, żeby się uwolnić? :roll: Quote
BlackSheWolf Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 no wlasnie ? jak oni go przywiazali ?? :( za łapę?? :( Quote
anetta Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Ja zrozumiełam że był przywiązany za łape do drzewa :placz: Biedny pies :placz: A tego sk...... bym powiesiła :2gunfire::angryy: Quote
Kida i Olo Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 [quote name='monita']Dobrze, że ktoś poruszył temat tego psa w mediach :roll: Bardzo dobrze. Jednak myślę, że oprócz tego jest było jeszce kilkanaście takich przypadków, ale media ich nie nagłośniły stąd nikt o nich nie wiedział. Jestem w szoku! :angryy: Nigdy nie zrozumiem takich ludzi! :shake: Tylko tak się zastanawiam, jak ten pies był przywiązany, że musiał sobie łapę odgryźć, żeby się uwolnić? :roll: Też o tym myślałam. Doszłam do wniosku, że właściciel przywiązał po prostu psa za przednią łapę z braku lepszego pomysłu i tyle. Dodam także, że pomimo opinii weterynarza, który ocenił, iż to pies odgryzł sobie łapę, ja mam podejrzenia, co do tego, że mógł być to jakiś człowiek. Mało prawdopodobne, ale łapy nie ma od samego brzucha, a pies nie ma raczej aż tak akrobatycznej szczęki, nie? No chyba, że Tofik przeszedł operację, gdzie usunięto resztę kończyny. Quote
BlackSheWolf Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 to napewno sam sobie nie odgryzl ;( Quote
Martens Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Też mnie ciekawi, czy pies sam odgryzł sobie łapę, czy ktoś mu pomógł :angryy: No bo jeśli sam, to faktycznie wynika z tego, że był za nia przywiązany. Ehh pomysły... Polak to dopiero potrafi :shake: A co do Wietnamu. My się burzymy, ale to tylko kwestia kulturowa. U nas sie psów nie jada, tam tak. W Indiach krowy sa święte, u nas robi się z nich befsztyki :roll: Dlatego, jeśli ktos nie jest 100%-owym wegetarianinem, to tak wielkie oburzenie jest trochę nie na miejscu.. Podobnie zresztą jak co niektóre złośliwe komentarze na owej stronie, już z przeciwnego psom obozu. Quote
monita Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Jeśli chodzi o Wietnam - ciężka sprawa, ale ja postrzegam to przez pryzmat kultury ... aczkolwiek fakt jest taki, że zdjęcie jest nie miłe :shake: Quote
Martens Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Dla nas nie jest miłe. Tak samo jak dla osoby z Indii może być szokujący widok udźca wołowego na ladzie chłodniczej w polskim mięsnym. Zjadanie psów mi się osobiście nie podoba, gdzie by się nie odbywało, ale sama pożeram rybki, kurczaczki, krówki i świnki, które przeciez też chcą żyć. A mój pies nie je karmy wegetariańskiej :roll: Quote
Kida i Olo Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Wzburzenie psich maniaków, którzy nie są wegeterianami faktem zjadania psów wcale nie jest dziwne. Faktycznie, ciężko sobie wyobrazić, że gdybyśmy żyli w Wietnamie ten słodki czworonóg, który skacze nam teraz wokół nóg mógłby właśnie być trawiony. Ale powróćmy raczej do tematu Tofika. Szukałam na stronie gdańskiego schroniska czegoś o Tofiku - nie ma. Są tylko zdjęcia, na których Tofika także nie ma. Chociaż z tego, co widzę strona dawno nie była aktualizowana. Na internetowej stronie Faktu również nie ma wzmianki o tym. Na innych stronach również cisza. Hm, dziwne. Może jeszcze za wcześnie, żeby to bardziej nagłośnić. Quote
Kida i Olo Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 a jak był cienki Nie był cienki, w gazecie pisało dokładnie: ,,Zamiast jednak przywieźć go do schroniska wybrał najokrutniejsze rozwiązanie. Grubym kablem przywiązał psiaka do drzewa w lesie pod Gdańskiem". Quote
Kala&Majka Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Monia70 napisał(a):O matko kochana:-(:-(:-(:-( Jaka determinacja piesia :-(:-(:-( Mam nadzieję, ze ten głupol niby człowiek przeczyta to wydanie faktów. Bestialstwo człowieka nie ma żadnych granic. Tak jak nie ma granicy miłość psa do swojego pana:-(:-(:-( Nic dodać, nic ująć. :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.