Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie mogę nigdzie znaleźć czegoś na ten temat. Moja psian miała to dziś w nocy, juz po operacji - nigdy nie widzialam psa w takim stanie... :-(

Skąd się bierze taki skręt? Jak karmić teraz? Do jutra nic - bo kroplówka, ale potem?

Posted

kliknij w wyszukiwarce skret zoladka,do konca zycia ulubieniec powinien jesc czesto male porcje,i spacer godzine po jedzeniu-przerabialam to z szarpejka

Posted

skręt żołądka... spacer mamy zawsze przed jedzeniem. Nic nie rozumeim, przecież to młodziutki pies.... :-( Czy zdaza się żeby to się powtarzało?

Kori wygląda i cuzje sie paskudnie... wygolona, z kroplówką, szwy na brzuchu... ech

Przeczytałam o skręcie żołądka na vetserwisie. Kori spełniała wszystkie zalecenia związane z zapobieganiem. Najpierw spacer, potem jedzenie, miska na wyskokości ziemi, posiłek więcej niz raz dziennie. Tylko ta budowa! Wszyscy ją biorą za samca - ma głęboką klatkę piersiową - a samce chorują duzo częściej właśnie ze względu na tę cechę.

Bardzo skuteczne przy zapobieganiu jest profilaktyczna gastropeksja - przyszycie żołądka do ściany jamy brzusznej. Nie brałam tego pod uwagę. Husky nie są na liście ras zagrozonych skrętem...

Nastepstwa skretu są straszne - uszkodzenia nerek, wątroby, nieraz martwica żołądka lub sledziony.

Co gorsze - mój pies mieszka w kojcu - nie zawsze będę wiedziała (jak i tmy razem) że coś się dzieje. To była ostatnia chwila na ratunek. Skrętu dostała koło 3 w nocy - do lecznicy pojechała o 10. Nawet nei wiedziałam że trzeba szybko reagować....

Posted

Już po wszystkim - tak jak psiali na vetserwisie... kluczowe 48 godzin po zabiegu. Kori odeszłą do krainy wiecznych łowów. Nie wierżę, nie rozumiem, nie zgadzam się... I co z tego? Miała tylko 2 lata, dwie zimy - czas, który jej służył. Chcę ją widzieć na śniegu, nie na dywaniku wijącą się z bólu.

Kocham Cię, kochanie. Dziękuję Boże za ten czas, którego nigdy nie zapomnę.

Posted

Kori napisał(a):
Już po wszystkim - tak jak psiali na vetserwisie... kluczowe 48 godzin po zabiegu. Kori odeszłą do krainy wiecznych łowów. Nie wierżę, nie rozumiem, nie zgadzam się... I co z tego? Miała tylko 2 lata, dwie zimy - czas, który jej służył. Chcę ją widzieć na śniegu, nie na dywaniku wijącą się z bólu.

Kocham Cię, kochanie. Dziękuję Boże za ten czas, którego nigdy nie zapomnę.


Kori trzymaj się....jesteśmy z Tobą
<'>

Posted

Dziękuję... :-( Njabardzije boli to, że nie miała nawet 3 lat... Właśnie byłabym na spacerze, jej biała kita świeciłaby razem ze światłami ulicznych latarni w odbiciu deszczowej ciemności :placz:jak zwykle bywalo w takie wieczory

Posted

Kori bardzo Ci wspolczuje ,nie chcialam pisac wczesniej moja szarpejka zyla 6 dni po operacji,do dzisiaj widze jej oczy blagajace o jedzenie a mogla dostawac 1 lyzeczke co 2 godziny
trzymaj sie tyle tylko moge napisac:placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...