Magija Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 Eurydyko, rozpacza i drapie w drzwi Na razie zostawiam ją samą na 5 minut, wracam i wygłaskuję psa, chwalę i daję kawałek szyneczki. Tak poradziła mi wetka. Quote
eurydyka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 a czy gdyby byla z drugim psem to jest szansa ze nie bedzie rozpaczac? ona pewnie jeszcze nie rozumie ze jest bezpieczna Quote
Magija Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 eurydyka napisał(a):a czy gdyby byla z drugim psem to jest szansa ze nie bedzie rozpaczac? ona pewnie jeszcze nie rozumie ze jest bezpieczna nie mam pojęcia u nas są tylko koty Quote
Magija Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 Sis zrobiła zdjęcia jamników w schronisku Quote
Celina12 Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 :placz::placz::placz:-serce się rozsypuje na kawałki...:-( Quote
Kar0la Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Tyle jamniczków czeka na pomoc. :placz: A jak Julcia? Quote
Magija Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Julka nadal kicha - chyba trzeba będzie mienić jej antybiotyk, zobaczymy jutro. Wczoraj po raz pierwszy została sama w domu na 5 minut, ja w tym czasie byłam u sąsiadki i nasłuchiwałam. Było lekkie drapanie pazurków ale płaczu nie słyszałam. Po powrocie dostałą kawałek szyneczki i została wygłaskana, wyściskana i pochwalona Na razie robimy wywiad, wystawiliśmy Julkę na allegro i prowadzimy ostrą selekcję. Chcielibyśmy ja oddać w kręgu znajomych, bo coraz bardziej się do nas przyzwyczaja, do nas, do kotów, a niestety wysterylizować jej nie mozemy dopóki nie jest do końca zdrowa. Quote
Magija Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Kar0la napisał(a):Tyle jamniczków czeka na pomoc. :placz: A jak Julcia? najbardziej żal tej starszej suni ona już straciła nadzieję, nawet nie podnosi głowy... Quote
Kar0la Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Magija napisał(a):najbardziej żal tej starszej suni ona już straciła nadzieję, nawet nie podnosi głowy... To sunia? Myślałam, że to samiec. Kurcze co tu robić? :-( A Julcia mądra dziewczynka. Quote
JamniczaRodzina. Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Julcia jest przepiękna trudno mi uwierzyć że ludzie mogli ją wypędzić z domu :shake: Quote
AMIŚKA Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Magija napisał(a):najbardziej żal tej starszej suni ona już straciła nadzieję, nawet nie podnosi głowy... Jak macie zdjęcia tych łódzkich jamnisi to proszę weżcie załózcie im osobne wątki i napiszcie które sunia a które piesek. Bo tak nie wiadomo co jest co??? bardzo proszę Quote
eurydyka Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 podlacze sie pod prosbe Amiski moj maz znowu powoli aktywizuje strone jamnikow, ja jesli tylko dysponuje chwilka to wrzucam je na inne forum Quote
katarzyna kuczewska Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Julka zdrowiej czy ja tam za tymi kratkami widzilam brazowego jamnika? Quote
saskia Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Zdjęcia jamników sa na łódzkim wątku schroniskowym- brązowych jamników jest chyba 4 czy nawet 5. Co u mojej ulubienicy słychać? Quote
AMIŚKA Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 saskia napisał(a):Zdjęcia jamników sa na łódzkim wątku schroniskowym- brązowych jamników jest chyba 4 czy nawet 5. Co u mojej ulubienicy słychać? Jeszcze raz bardzo proszę o osobny wątek łódzkich jamnisi Naprawdę to chwilka dla zoorientowanej osoby a uratuje życie jamnisi.:-( Włódzkim wątku jest duuużo psów i jest trudno zorientować się który jamniś jest który:-( Tylko Wy z Łodzi wiecie. Bardzo proszę o osobny wątek:lol: Quote
saskia Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Ja niestety nie jeżdżę teraz do schroniska:shake: więc widzę tylko zdjęcia- nie wiem nawet który to psiak, a która sunia. Mogę założyć im wątek ale to chyba bez sensu, bo nie mam o nich żadnych informacji. Quote
Magija Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 Wczoraj pojechaliśmy jednak do weta. Julka dostała temperatury. Przestraszyłam się jak diabli kiedy padło podejrzenie nosówki. Na szczęście test wyszedł negatywny, czyli mamy kaszel kenelowy. Julka ma zmieniony antybiotyk, a ponieważ chcemy by działał szybciej to kujemy małą pupcię codziennie. A ile się przy tym nasłuchamy?:roll::cool3: Dziś jest o wiele lepiej, Julki nosek jest prawie zupełnie suchy:lol: Czekam na popołudniowe kucie dupencji a po 14 Julka idzie na pobyt popołudniowy do babci, bo my do Poznania jedziemy. Quote
AMIŚKA Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 saskia napisał(a):Ja niestety nie jeżdżę teraz do schroniska:shake: więc widzę tylko zdjęcia- nie wiem nawet który to psiak, a która sunia. Mogę założyć im wątek ale to chyba bez sensu, bo nie mam o nich żadnych informacji. Ale któreś cioteczki robiły zdjęcia i to sporo i mają wiedzę na temat jamnisi. Naprawdę żeby nie wyszło w tym temacie o innych łódzkich jamnikach to ja nie wiedzialabym ze są!!! Ja nie zagladam na takie wątki-kombajny, bo nie mam czasu! [myślę że nie tylko ja] Ale o Juli -jamniczce wiedzialam od pierwszych postów ,jakby każdy jamnik mial osobny wątek to być może już by grzał duuupkę w swoim domku! To samo dotyczy innych psiaków,np bokserki[a]. czy tych ladnych czarnych podpalanych psiaków,i pudliczki!!! Cioteczki załóżcie jamnikom wątki jeszcze raz proszę:lol: Quote
Magija Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 AMIŚKA napisał(a):Jeszcze raz bardzo proszę o osobny wątek łódzkich jamnisi Naprawdę to chwilka dla zoorientowanej osoby a uratuje życie jamnisi.:-( Włódzkim wątku jest duuużo psów i jest trudno zorientować się który jamniś jest który:-( Tylko Wy z Łodzi wiecie. Bardzo proszę o osobny wątek:lol: to jest jednak chłopak:oops: poprosiłam CC o informacje o niej bo ja dzisiaj też nie jestem w schronie Quote
EwKo77 Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 O matkoicórko! Jakie śliczności! :loveu: Quote
Magija Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 Kar0la napisał(a):Julciu nie zdrowiej malutka. a czemuż? Ja chcę:lol: Juleczka czuje się o wiele lepiej :) Kujemy jamniczą dupkę i Julka już prawie nie kicha :D Wiecznie szaleje. Wczoraj przynosiła nam zabawki do łóżka i kazała sobie rzucać. O 24 ;) Jak odmówiliśmy mieliśmy wielki wyrzut sumienia w postaci dwóch czarnych jamniczych oczu pełnych smutku i rozczarowania. Nie wytrzymaliśmy więc dziś unikam sąsiadów z dołu ;) Quote
Kar0la Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 [quote name='Magija']a czemuż? Ja chcę:lol: :splat: Oj co ja napisałam.:oops: Oczywiście zdrowiej malutka. Chciałam napisać nie choruj, ale w kocu zmineiłam na zdrowiej i nie usunełam "nie". :oops: Tak to jest jak się nie przeczyta co się napisało. Możliwe, że jamniś staruszek będzie miał dom, ale potrzeba więcej informacji. Quote
saskia Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Fajnie, że Julka już lepiej się czuje:p i jak umiejętnie to wykorzystuje:cool3: Koty bardzo zazdrosne?:cool1: A korzystając z okazji, zapraszam na nowy wątek łódzkich parówek:cool1: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100686 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.