Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kamila-dog napisał(a):
W takim wypadku prosisz weta by ci zostawil tam miejsce i sama sobie wpisujesz godzine jak dojezdzasz do granicy ;)

Dokladnie. Ja tak zrobilam i nie bylo problemu. Pies nie byl nawet odrobaczany, zeby zbytnio nie 'denerwowac' organizmu i tabletke dalam jej dopiero w UK, pare dni po przyjezdzie. W paszporcie miala stempelek od weta, ale godzine ja wpisywalam sama pare kilometrow przed granica ;)

A co do wyjazdow do kaczogrodu, to ja tez chce jechac, tylko nie wiem dokladnie kiedy, planowalam raczej sie dostosowac i zabrac z kims kto by akurat mial miejsce w aucie i dal znac na forum.Jesli ktos jeszcze planuje wyjazd to dajcie znac,co?:p

  • Replies 7.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kamila z Marta juz sa na Crufts, ja wyjezdzam dzis wieczorem z Londka, zeby jutro od rana byc na wystawie. Sirion bedziesz? Ja bede przy softach do konca sedziowania, nie wiem ile to moze potrwac, moze do 14tej. Pozniej bede sie 'przemieszczac', jakies zakupy trzeba zrobic :eviltong: , ale bede miec oczy otwarte na Ciebie ;)

Posted

A ja nigdzie nie pojechalam, bilet oddalam kolezance a ja czekam na boiler man-a.Zaazdroszcze, TZ proponowal ze on posiedzi w domu abym pojechala, ale za to musi w niedziele pracowac, wole go miec w niedziele bo i tak zadko go widuje. Za to za rok jedzie ze mna na Cruftsa na cale 4 dni.W nowym domku juz od 10 dni a niespodzianki codziennie wyskakuja, od 3 dni nie mamy cieplej wody ani ogrzewania, i na strychu gazem smierdzialo ale to juz zrobione, dzisiaj bojler...i finansowo nie wiem czy bedzie mnie stac na wymiane lub ewentualnie naprawe, cale szczescie ze wiosna idzie i trzeba sie zaczac chartowac zimna woda. Jutro zcinanie dwuch drzew i gromady krzakow ktore zarosly jakies 20 m2 i kluja...kleszcze tez w nich siedza. Psy pomagaja w przekopaniu ogrodka i z namietnoscia wyrywaja mech, a ja nog ani rak nie czuje gdyz jak narazie cala robote odwalam sama , TZ w pracy i tylko w weekendy cos porobi, ma sufity do pomalowania w niedziele.
A jaki ten domek byl piekny jak pierwszym razem go ogladalismy, teraz uwidaczniaja sie negatywne strony i trzeba remontowac, ale juz mam zasadzona pietruszke, szczypiorek i rzezuche, pomidorki przyjada za tydzien, a agrest ktory mialam sadzic okazuje sie juz zasadzony lacznie z malinami. Zachcialo nam sie byc ziemianinami i teraz trzeba charowac.

Bawcie sie dobrze na Cruftsach, czekam na sprawozdanie
Malutka

Posted

:evil_lol: malutka gratulacje....my juz od konca stycznia na swoim.
I tak czytam twoje zmagania z ogrodkiem- i sie ciesze ze mamy tylko ogromniasty balkon...

Gryf sie przeniosl od 2 tygodni i go stamtad wyciagnac nie moge;).Co to bedzie jak Drop dojedzie to nie wiem:lol: .

Posted

A ja juz wrocilam :multi: Bylo extra :multi: 215 dozi :loveu: :multi: :loveu: Jedyny zonk to to ze trzeba bylo wczesniej wracac :cool1:
Malutka-to ja sie z toba wybiore chetnie za rok na te 4 dni bo jeden to ewidentnie za malo :shake: Marte tez juz zapraszam do siebie by przyjechala ;)

Pozniej wstawie fotki,jak sie uporam z ich zmniejszaniem...:roll:

Posted

Ech a mi jest przykro,ze tak krotko bylismy, prawie zadnych pokazow nie widzialam:placz: ale nie ma tego zlego- ciesze sie,ze bylam, za rok jak bede miec kase to bardzo chetnie skorzystam z zaproszenia Kamilki:loveu:
a wtedy to siedze caly dzien!

Posted

Ajrisz napisał(a):
Mam pytanie, czy jadac do Anglii, samochodem, przez granice niemiecka tzn. tunelem, pies musi byc w klatce w aucie, czy moze byc w luzem?


Chyba chodzi Ci o granice francuska. Do tunelu wjezdza sie w Calais i odpowiedz na pytanie brzmi-nie :) Pies siedzi w aucie po prostu, Ty jestes z psem i nie ma potrzeby zeby byl w klatce :) Kiedy jedziecie??

Posted

No wlasnie, nie bardzo sie w tunelach orientuje, bo to nie ja jade. :-) < powiedzmy, ze "jeszcze nie" 8) >
W tej chwili < w kwietniu > wybiera sie pies znajomego < znajomy juz jest w Anglii > , i kumpel powoli zaczyna sie denerwowac i martwic o psa. :-) Papiery juz zalatwione, tylko kwestia przejazdu pozostala.
Bardzo dziekuje za informacje, na pewno bede miala ich jeszcze kilka :-)

Posted

to chyba zalezy od promu- my plynelismy tak ze pies sobie zostal w samochodzie, bez zadnej klatki...Natomist pies nie ma prawa postawic lapy na pokladzie promu- ty wychodzisz na gore a pies zostaje na pokladzie zaladunkowym w samochodzie.

:p w kwietniu powtorka z rozrywki- jedziemy do Polski z jednym a wracamy z dwoma czterolapymi :evil_lol: .

niemcy sie wogole nie czepiali psa w samochodzie...wiec nam zadna klatka nie byla potrzebna.

Posted

UTAAP, niestety nie spotkałam cię na Crufcie. Przyjechałam po dziewiątej, pociąf z Londymu mi sie spóźnił. Potem stałam przy skye'ach, czasem zniesmaczona sędziowaniem odchodziłam. Spotkałam tylko Fukę od AT, welszy i foxów. Do ringu pszenic nawet nie dotarłam. Obejrzałam trochę stoiska, coś tam kupiłam, pozwiedzałam Discover Dogs. Finały grupy to sobie obejrzałam w BBC2.

Posted

Nie ma sprawy sirion, u mnie bylo dokladnie tak samo ;) . Spoznilam sie na sedziowanie(no prawie) a mialam przed nim pozanc pare osob ktore znam mailowo. Niestey jak tylko dotarlam do ringu to szybko zlapalam za aparat bo juz wyszly psy i focilam, focilam, focilam :loveu: ...nawet nie mialam czasu sie do kogos odezwac, nie mowiaz juz o opuszczeniu ringu. Pozniej tez z nikim slowa nie zamienilam, bo musialam szybko leciec na zakupy(jechalam ze znajomymi, ktorzy musieli wracac ok 17, bo zostawili psa w domu), moja siostra 'odpadla' w polowie shoppingu a ja oczywiscie zziajana i z wywieszonym jezorem po stoiskach jeszcze ganialam w poszukiwaniu czegos tam...

Ogolnie wystawa jak zadna inna :p , ma swoj klimat. Ja z sedziowania bylam zadowolona, i zaluje ze w PL nie sedziuja softow z takim naciskiem na przestrzeganie stanadardu...
Najbardziej ciesze sie z jednego z moich zakupow - kupilam ksiazke napisana przez 'zalozycielke' rasy, o ktorej wiedzialam juz od dawna ale nie mialam mozliwosci kupna, a jak juz to za ceny z sufitu. Na wystawie kupilam od angielkskiego klubu za 18 funtow :multi: !

Posted

Ja sie przyznam ze stawialam na tego tybetana od samego poczatku, jak tylko zobaczylam wszystkie z siedmiu grup. Super sie ruszal, i ten poziomy grzbiet, i to noszenie glowy :loveu: ! Jako drugiego typowalam maltanczyka, terier jakos mnie nie olsnil, no ale najwazniejsze ze olsnil wystarczajaco sedziego :p .

Posted

przekopiuje co juz wstawilam na watku Lali:

Mam sporo fotek(tylko softy) ale raczej nie wstawie, bo nie wiem czy wiecie ale jest zakaz 'upubliczniania' fotek z wystawy :eviltong:

Ja akurat ma fotki tylko z ringu i w dodatku wielu tych wystawcow wie kto ja jestem(choc ja ich nie znam wszystkich), a nie prosilam nikogo o zgode na focenie. Gdyby przegladajac neta natkneli sie na moje fotki(opublikowane bez zgody) to moglbo byc niezbyt milo, a mi zalezy na dobrych stosunkach z nimi. Osobiscie tez uwazam ten zakaz za beznadziejny, ale coz... Musze jeszcze poczekac jak sie sytuacja rozwinie, moze sie uda choc zwyciezcow, ale nic nie gwarantuje.

na razie nic nie wstawie. W zeszlym roku znajoma byla na Crufts i tez robila fotki, oczywiscie pytala sie czy moza zrobic zdjecie itd(nie wiem czy pytala sie jak juz wystawcy byli na ringu, uwazam ze byloby to bardzo trudne biorac pod uwage, ze kazdy jest wtedy zdenerwowany i nie mysli o ustawianiu psa dla kazdego kto chce zrobic zdjecie, tylko dla sedziego...), wstawila fotki na ogolnodostepny serwer, miala i te w czasie przygotowan psow i te jak juz psy byly na ringach, i...pozniej na angielskiej liscie mailowej (obie tam jestesmy) zostala pouczona, ze nie powinna tego robic bez zgody wlascicieli fotografowanych psow.

Nie pamietam czy zdjela fotki z serwera, no ale reprymende dostala, tylko ze ona siedzi sobie w PL i pewnie wiecej na oczy tych ludzi nie zobaczy, a ja ich zbacze napewno, wiec wole sie na razie nie 'wychylac' :eviltong:

Posted

Mam pytania. :)
Posiadam labradorke 4 miesiące. za 2 tyg będzie miała szczepienie przeciw wściekliźnie.
Jak to najlepiej rozwiązać.
Zaszczepię za 2 tyg. po jakimś tam czasie wet wyśle próbkę krwi. Przyjdzie wynik czekam pól roku.
W między czasie zachipuję
wyrobię paszport (gdzie się go wyrabia?)

i to wystarczy?? dobrze kombinuję ;)

Posted

szajo napisał(a):
Mam pytania. :)
Posiadam labradorke 4 miesiące. za 2 tyg będzie miała szczepienie przeciw wściekliźnie.
Jak to najlepiej rozwiązać.
Zaszczepię za 2 tyg. po jakimś tam czasie wet wyśle próbkę krwi. Przyjdzie wynik czekam pól roku.
W między czasie zachipuję
wyrobię paszport (gdzie się go wyrabia?)

i to wystarczy?? dobrze kombinuję ;)


Zaczipować musisz PRZED szczepieniem na wściekliznę-może byćtego samego dnia. A paszport wyrobi Ci wet, jeśli ma do tego uprawnienia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...