Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzieki za gratulacje:lol: to tylko potwierdza ze z kazda rasa mozna wiec laski ( no i faceci ale Ci to od niedawna w naszym teamie) do roboty! moze sie na jakis zawodach w Anglii spotkamy

Piotrek- czyli ze dog's frisbee a Anglii tez w miare popularne? napisz mi jakich ksiazek nie znalazles to moze sie jakos dogadamy;) a pies Cie poznal? bo sie tak martwiles! i pisz jak droga!

ja jade juz za miesiac:multi: trzymam kciuki Sylwia, smutno mi tylko ze na razie Devisek zostaje, ale to beda jakos niecale 4miesiace wiec dam rade, jeszcze sie z psem zobacze w pazdzierniku bo na absolutorium przyjezdzam, zleci czas szybciutko, a w robocie bede miala pelno psow wiec tez razniej!

  • Replies 7.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sylwia - ale się uśmiałam z Twojego podpisu - :evil_lol: - ja bardzo przepraszam, dziewczynka suuuper, tylko ona całkiem jak zmokła nie Kora tylko koora hihihihiiii

Karjo - szczęśliwie bardzo wygląda ten Twój swór z wywalonym jęzorem, nie ma co!

Marta - Mam nadzieję, że się będziesz odzywać, jak już na tej obczyźnie za miesiąc zlądujesz ??

Dobra - to teraz na nas pora, niech nas zobaczą! ;)

stremowana jak na maturze (ja, bo Torro ma looooosss)


w sumie, co ja tu robię?


przed i po - czy wystawy służą psom? :razz:

Posted

dojechalismy....Grysiek w szoku....nosa od nowych zapachow nie moze oderwac...do legalizacji sie nie czepili.

reszte mielismy w porzadku.
za jakies 8 miesiecy powtorka z rozrywki tym razem...double.nie mam pojecia jak sie pomiescimy.....juz bylo ciasno a upal dal w kosc.

trzymam kciuki za wszystkich.

Posted

heh, my jeszcze w polszy, przestawili termin wyjazdu ale to na moja korzysc
jeszcze duzo spraw do zalatwienia
tak wiec uciekam i dam znac jutro albo w srode jak sie dorwe do netu
wyjazd z wrocka o 20tej

a piesio jedyne 200zl mnie teraz kosztowal, oj on jak juz bedzie reproduktorem to bedzie musial ostro zasuwac zeby sie odkosztowac

Posted

shrek-osito napisał(a):

a piesio jedyne 200zl mnie teraz kosztowal, oj on jak juz bedzie reproduktorem to bedzie musial ostro zasuwac zeby sie odkosztowac


no coz...ja sama swiadomie wszystkie psy kastruje i sterylizuje....i nic mnie nie skusi do powolywania na swiat szczeniat...ktore moglyby trafic zle tak jak ktorykolwiek z ''psow w potrzebie'' na dogomanii...

a burkow nie podliczam...:diabloti: bo jak by ktos niepowolany zobaczyl takie podliczenia.....ech to by sie dzialo...Moje sa- i zrobie wszystko zeby ze mna byly.Niezaleznie od okolicznosci, kosztow, wysilku itp.

Posted

wiesz... ale na tej zasadzie to ja nie mialbym Shrekoskiego
a w dodatku on ma taki charakter i tak ma w glowie poukladane
i ode mnie tez swoja porcje rozumku otrzymal , ze mam juz kolejke
jezeli bedzie mial dzieciaki

nie mowiac o tym ze w tych moich trudnych chwilach nieraz uslyszalem
ze w kazdej chwili go ode mnie wezma

ale nie ukrywam ze problem dominacji i checi pokazania ostrego rzadzenia
mnie martwi i musze bardzo uwazac

Posted

shrek tu nie chodzi o kolejke do krycia....bo tacy sie zawsze znajda. Tu chodzi o moja swiadomosc ze nigdy nie ma sie 100% pewnosci ze szczenie mojego psa nie trafi w nieodpowiednie rece...

i kastracja i sterylka nie wynikaly z tego ze nie umiem swoich psow dopilnowac a z tego ze rozne sa koleje losu- np. Gryf byl pod opieka rodzicow przez 8 miesiecy.jeszcze rok temu bym nigdy nie uwierzyla ze stane przed taka sytuacja.Gdyby byl niekastrowany mogloby sie tak zdazyc ze poszedl by za jakas suka.nikogo wina by w tym nie byla- to instynkt.

A co do dzisiejszej hodowli psow rasowych. jestem negatywnie nastawiona i to z bardzo wielu powodow. Ale nie bede tego pisac- nie chce zasmiecac topicu.w kazdym razie....w perspektywie obslugiwanie ''calej kolejki chetnych'' bo pies ma papiery mrozi mi krew w zylach.ideal swoja droga a zycie swoja.

Posted

Katcherine jak ja Ci zazdroszczę, że już jesteście wszyscy w kupie...........

Jak już odpoczniesz i ochłoniesz to bierzemy Cię na spytki. :evil_lol: Jak jechaliście-- jakieś sugestie co do trasy? Czy na jakiejś granicy ktoś się czepiał czegokolwiek? Czy celnicy byli bardzo gorliwi? :cool3:
Płynęliście promem czy jechaliście tunelem? A jeśli promem to czy naprawdę pies nie może nawet na sekundkę wyjść z samochodu? I jak rozumiem jeśli jedzie się samochodem a nie samolotem to "BADANIE KLINICZNE" na 20 stronie paszportu można sobie odpuścić? (czy nie?...)
I jak piesior zniósł tyle godzin w aucie---mały odlocik na Aviomarinie czy zupełnie na trzeźwo?

Posted

[quote name='shrek-osito']heh, my jeszcze w polszy, przestawili termin wyjazdu ale to na moja korzysc
jeszcze duzo spraw do zalatwienia
tak wiec uciekam i dam znac jutro albo w srode jak sie dorwe do netu
wyjazd z wrocka o 20tej

Jak sie dorwiesz do netu to...czy mozesz mi podac kiedy konkretnie jedziecie?(moze byc na priv jesli nie chcesz na forum) Dzisiaj moi rodzice maja gadac z tym facetem, no i spytaja sie czemu nic nie powiedzial o wczesniejszym terminie( np.wtedy kiedy Ty jedziesz), tylko sie tlumaczyl, ze nie ma jeszcze auta dostosowanego. Generalnie warunki nam bardzo pasuja, ale ta jedna sprawa jest troche dziwna i wolalabym wyjasnic.

....Aaaa! Chyba zle Cie zrozumialam. Podales ze zmienili termin, wiec myslalam, ze chodzi o dzien, ale pozniej piszesz, ze "wyjazd z wrocka o 20", wiec chyba chodzilo Ci tylko o godzine:cool3: - czekamy na relacje po przeprawie:p

Katcherine - z nie cierpliwoscia czekamy na szczegolowe wiesci :diabloti: !!

Pozdro,:p

Posted

plynelismy promem pies rzeczywiscie nie moze opuscic samochodu. My nie mielismy z tym problemu bo Gryf to umie- i traktuje samochod jak wlasny dom.Wybralismy najszybsze polaczenie liniami speedferries.

co do Drogi zadnego awiomarinu nie uzywalismy- czeste , krotkie postoje z piciem, i psia wc. Grysiek dwa razy dostal troszke jedzonka...pare godzin przed wejsciem na prom nie dostal, a' konto kolysania.

na granicy polsko-niemieckiej nawet do psiego paszportu nie zajrzeli, natomiast we francji dokladnie pani celnik sprawdzila wszelkie daty, godziny, badanie kliniczne mielismy odbebnione- natomiast jednej rzeczy nie mielismy- legalizacji.i sie do tego nie czepili.

badanie serologiczne z Pulaw bylo dolaczone do paszportu.

Jedna rada- przed wyjazdem sprawdzcie czy chipy dzialaja i sie daja odczytac. ja dwa razy musialam powtorzyc odczyt- bo akurat nasz chip sobie wybral miejsce pod obroza...raz wyszlo ze nie ma chipa ale za drugim razem wyszedl nasz numerek.

jechalismy 18-scie godzin glownymi trasami wedlug mapy- na mniejsze nawet nie zerkajcie- chyba ze znacie trase....:cool1: dokumanie o co chodzi w belgii i holandii to szczyt zaradnosci.

acha...i we francji sie nie denerwowac ze np.3 km do jakiejs miejscowosci - a sie jedzie i jedzie i jedzie...pare razy bysmy zawracali a po nastepnych 10 minutach okazywalo sie...ze jedziemy dobrze tylko francuskie 3 km to jakos inaczej niz nasze:lol: .

jeden wniosek po tej podrozy- tak planujcie srodek transportu zeby bylo komfortowo dla pupila i dla was.pomimo ze tylko w dwie osoby jechalismy i pies....zmeczeni bylismy jak po maratonie. juz sie martwie jak w dwa psy za jakis czas dojedziemy...

Posted

A powiedz jeszcze Katcherine jaki wet Wam podbił to badanie kliniczne--- zwykły wet, który wystawiał paszport czy wet powiatowy? (no chyba, że Wasz "zwykły" jest akurat powiatowym...) I na ile przed wyjazdem powinno być to badanie wbite do paszportu?

Posted

Devis&Marta....
zwroccie uwage na te szalone oczy:smile:

sama się zastanawiam, które są bardziej "szalone" :lol:

Katcherine ..... belgia i holandia to jazda na "czuja" ........zawsze mają tam indywidualny (czyt.niezrozumiały) tok myślenia przy oznakowanich dróg :mad: , zawsze ring, ale bez kierunków :evil_lol: , skręcisz w lewo - źle, a w prawo chyba jeszcze gorzej :evil_lol: . NIe wiem jak mój TZ pojechał z powrotem, ale oczywiście też pomieszał drogę (jadąc do PL). To była jego pierwsza podróż samochodem po prawie 10 latach ....i z oznakowaniami w tym temacie nic się nie zmieniło. Samolotem szybciej i wygodniej, ale czasami nużno jechać na kołach też.



Posted

wet od paszportow, powiatowego nie widzialam na oczy- bo oni pracuja jak za komunypon- piatek ....a my jak zwykle wyjazd na ostatnia chwile i tak wyszlo ze....w wekend:diabloti:

z tego co wiem to na 2-3 dni przed wyjazdem powinno byc wbite sprawdzenie czy pies zdrowy...no i te nieszczesne 24-48 godzin...u nas bylo 26 godzina od podania tabletek i frontline.

samoloty mam w nosie. Drogo, pies jako bagaz bez mozliwosci sprawdzenia czy cos sie nie dzieje mu w trakcie lotu, no i niech pilot zapomni wlaczyc klimatyzacje i odbieram zamrozone zwloki w docelowym miejscu.

nasz koszt w obie strony zamknal sie w 460 funtach- paliwo plus prom.nie licze oczywiscie obiadow i takich tam, dodatkowych rozrywek.

Posted

O kurcze ale tu ruch!
Niedlugo sami anglicy beda tu poprawnie polszczyzna pisac, jeszcze troche a topik trzeba zmienic na forum anglodogomaniakow:evil_lol:
Musze sie pochwalic ze bilety na prom zakupione, i koniec sierpnia jedziemy na urlop. Przejazd w dwie strony mysle zmiesci sie w 300 na dwie osoby, i dwa psy, w porownaniu do tanich lini lotniczych na ten okres to prawie to samo, z tym ze na dojazd na lotnisko trzeba policzyc dodatkowo no i opieka nad psami. ( prom wyszedl 158 w dwie strony z psami za kazdego 20 funtow za wjazd do Angli), Eurotunel cosik sie ceni w sezonie i w jedna strone ponizej 120 nie zejda:diabloti: Tak ze za miesiac bawie sie w Zakopcu, ba TZ trzydziestke bedzie mial, wiec fajnie nam sie trafilo.

BBelgia i Francja faktycznie sa nieciekawe na trase, nie to ze plasko i nudno to wlasnie te miastowe objazdy, ja we francji cale pol godziny jechalam w zlym kierunku, tak ze stracilismy godzine na dojazdy do wlasciwej autostrady:shake: Teraz wiem ze trzeba polnoca europy jechac, kiedys wpakowalismy sie w bawarie, noca, byly korki, padal snieg , ja swiezy kierowca wtedy wypalilam chyba paczke fajek, i ta niemiecka A4 wcale nie przypomina niemieckich atoband tylko krakowsko - katowicka podczas remontu.
Boje sie upalu, no i tego ze we dwujke jedziemy, TZ nie zasnie i nie odpocznie jak ja prowadze, a ja robiac za pilota pewnie tez nie zamkne oczu.... pozyjemy zobaczymy....
To co we wrzesniu jakies spotkanie? Postawie Guinessa, tegoz lanego , bo suka sama stoi;)
Pozdrowienia
malutka

Posted

Uffff!! Wychodzi na to, ze wszystko gladko jak po masle, bez niespodzianek :sweetCyb:
U nas tez odliczanie rozpoczete - jeszcze 23 dni :diabloti: !

Posted

DOJECHALIśMY :multi::multi::multi:

Teraz grzecznie i krótko praca ale potem na spokojnie opisze wszystko. Ogólnie padam na twarz. Dobrze, że Shrek może sobie pospać, zazdroszczę mu.
Paszport pani na granicy pochwaliła, wszystko OK. Odczyt chipa się samemu dokonuje więc nawet nie ma stresu w przypadku zwariowanych, nieufnych psiaków. Na promie skucha, że pies musi siedzieć cały czas w aucie ale zostawiłem otwarte drzwi i chyba się zdrzemnął chwilę. Muszę się przyznać, że popełniłem straszną gafę. Zapomniałem wziąć od weta informacje i jakiś lek usypiający/uspokajający. Shrek nie ma choroby lokomocyjnej bo testowany od małego w przeróżnych warunkach ale nie lubi mocnych silników, ciężarówek, i ogólnie czuł że jest to jakaś mocna zmiana i CAŁĄ drogę był na czuwaniu, z tego przestał ponad 50% :( Był tak zmęczony że prawie nie potrafił wskoczyć samemu do auta. Ale jak już dotarliśmy, chwilę pochodził po nowym domu i... ogonek zaczął się kręcić :lol:

Jest OK i jesteśmy bardzo weseli, że w końcu razem

Pozdrawiam
Piotrek & Shrek

Posted

O rany - aż mi się morda smieje, jak czytam, że te wszystkie "zbrojenia" i przegrupowania maja poztywny finał... gratulacje shrek-osito! dzielne chłopaki!

My czekamy na październik... i na koniec upałów :diabloti:

Więc ładnie poprosze też o wpis do karnecika na piffko późniejszą jesienią, bo we wrześniu nie damy rady :roll: się jeszcze w komplecie na wyspie stawić.
Z tego, co piszecie wszyscy się promem przeprawiacie... ja myślałam o tunelu, ale muszę mojego TZta pogonić, coby ceny sprawdził. Trochę się obawiam, że promem jednak trochę dłużej..., a my pierwzsy raz będziemy jechać, stąd pomysł, źeby jednak eurotunelem, bo to zawsze godzina conajmniej w zapasie - chyba, że sie mylę...

Posted

Matuchowa i w styczniu przyszlego roku tez watek bedzie zapisywany, to co ze wszyscy bedziemy w Anglii:cool3:.
Lemonski, sprawdz bilety eurotunelu juz teraz i zamawiaj, oni cenowo dzialaja jak tanie linie lotnicze , im wczesniej wykupisz tym taniej, bardzo wczesne bilety i bardzo pozne kosztuja o wiele taniej niz te dzienne. Co do czasu zaoszczedzonego to zaczynam sie zastanawiac, niby tunelem to 40 minut, ale z Dunkierki do Calais to okolo 30 km "francuskich"czyli trasa dunkierka - dover to 2 godziny, a dunkierka przaz calais do folkenstone to tez dwie godziny. Na jedno wychodzi.
Za trzy dni namiotuje, za 29 do Polszy, odliczam w druga strone:evil_lol:.
Pozdrowienia
malutka

Posted

no kurka wodna, jak mnie irytują te reklamy, co je trzeba wyłączać :angryy:

Malutka - dzięki! posprawdzamy zawczasu! hehe, znaczy posprawdzam i zdecyduję, bo i tak pewnie w końcu to spadnie na mnie ;) - a mówią, że żyjemy w patriarchacie :diabloti:
Tak, czy inaczej jesień się szykuje intensywnie - czy w Polsce ktoś zostanie (z tego wątku)? MatuchowaFrajda - będziesz czynić honory domu :cool3:

Posted

a ja lece dokladnie w czwartek za 4 tygodnie! mozemy sie na jakiegos browarka ustawic! niestety do stycznia w gronie psim sie jeszcze na wyspach nie spotkamy:placz: ale za to moze na wiosne juz dwa psy na spotkanie przyprowadze:multi: pozyjemy zobaczymy, narazie sie obijam, pozdrowionka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...