Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 7.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Albo przejrzenie tego wątku od początku bo tu na pewno znajdziesz odpowiedź i wiele przydatnych rad, a przecież nikt nie będzie pisał tego samego po raz drugi "espeszeli for ju"...

karjo dzięki za to piwko na ochłodę zamiarów---- podziałało!!! :chlup:

Posted

Absolutnie dokładnie to samo co w przypadku psa. Przeczytaj ten wątek. Identyczne przepisy obejmują psy, koty i fretki.
Aha, najważniejsza data to data pobrania krwi ! (to uwaga do poprzednich postów).

Posted

Sylwia-Kora napisał(a):
Litości..... Ratunku...... i czego tam jeszcze........
...
No i co?
Ręce mi opadły..... Co to w ogóle znaczy, że badanie było wykonywane 24-26 kwietnia? 3 dni badali czy jak???? I skąd ta różnica w datach?
Czy ja mam jechać do Puław i robić aferę?
Czy w tym Kaczogrodzie cholernym niczego nie da sie załatwić 1 RAZOWO TAK JAK PAN BÓG PRZYKAZAŁ?????????


A o co ten krzyk na targu ???
Bog od lat przykazywal ale nikt nie sluchal - pisz date gdy ja piszesz a nie jakas fikcyjna
pobrali krew dzien 01
wyslali dzien - 02
dotarla do lab - 03
wsadzili do lodowki i wyciagneli do testow - 06
test jak znam zycie polega na tym ze cos rosnie, bos ma sie objawic, cos wytracic
test skonczono dzien - 08
lekarz zapisuje to dnia ostatniego dzien - 09

ja tak mam i sie ciesze ze Shrek mam poziom > 10 co oznacza ze nikt nie bedzie marudzil
a lekarz spojrzy TYLKO na certyfikat po angielsku czyli w nim data 12-14ty
a data wystawienia 14ty
wiec 15go moge juz jechac



Co do samochodu - to chyba nie ten sam ktorym ja w poniedzialek wracam bo oni nie kursuja regularnie ale cena ta sama i zasady te same. Do tego jeszcze bardzo mila obsluga, nastawiona na zwierzaki, auto dostosowane z wentylacja. Ja sie przeprowadzam z calym majdanem wiec dodatkowo potezna przyczepa i pies oczywiscie ze mna przy nogach chociaz oni tam maja klatki, no chyba ze bedzie jakis problem z innymi zwierzakami wtedy trzeba grzecznie :( bo woza koty, weze, wszystko.

Zdam relacje juz jak wroce czyli 18go

malutka: ile się czeka na ubezpieczenie z tego co tam dalas link ? no i co zrobic jak nie ma CC na liscie ? walczyc u innych czy to obojetne ?
No i gdzie zmienie dane w chipie ? czy to platne ? czy moge je czesto zmieniac bo jak na razie to lokum zmieniam co jakies kilka miesiecy.

Pozdrawiam z wstretnie upalnego i dusznego Wroclawia, a pomyslec ze narzekalem na pogode w Londku :)

Piotrek

Posted

Piotrek, nie wiem jak oni czesto do tej pory jezdzili, tak napisali w mailu ze wyjezdzaja z PL w piatki, no ale jak reszta sie zgadza...facet nazywa sie Marcin Hajne(przewoznik) - to ten :cool3: ?
Bedziemy czekac na relacje od Ciebie:diabloti:

Posted

Zmiana danych nic nie kosztuje, ja poprostu wyslalam mila do czipowcow, potwierdzili zmiane, i tyle. Ubezpieczenie od razu jest wazne, ubezpieczasz od obojetnego dnia*( oczywiscie wsteczne daty sie nie licza) i nawet nie majac papira jestes ubezpiczony, przewaznie po 3 dniach przychodza dokumenty. Jak psa nie ma na liscie to zadzwon, oni juz sie juz dostosuja( najwyzej wpisza kundel:evil_lol:)
No no zycze szczesliwej podrozy
Pozdrowienia
Malutka

Posted

malutka napisał(a):
Zmiana danych nic nie kosztuje, ja poprostu wyslalam mila do czipowcow, potwierdzili zmiane, i tyle. Ubezpieczenie od razu jest wazne, ubezpieczasz od obojetnego dnia... Jak psa nie ma na liscie to zadzwon, oni juz sie juz dostosuja( najwyzej wpisza kundel)


- podaj prosze adres (wygodny! wiem :)
- czy w takim razie moge ubezpieczyc go podajac podobna rase ?
maja cos na ksztalt #neopolian mastiff# znalazlem ze tak tez mozna nazwac neapolitan mastiffa a to dawny (rzymskie czasy) krewny c.corsiaka
i poprosic potem zeby zmienili ?

bo wolalbym tak juz zeby pierwsze sikanie z ubezpieczeniem chlopak mial :)

a podpowiedz mi prosze jeszcze co to jest rozszerzenie o Ł100 odpowiedzialnosci trzeciej, bo tam jest chyba do miliona Ł a to dodatkowe Ł100 to za co ? gdzies są jakieś kruczki ?

pozdr.
Piotrek

Posted

Te 100 F znaczy ze jak pies narozrabia do 100 funtow to sam pokrywasz, powyzej 100 ubezpieczenie, fakt faktem taki kroczek, ale zapewniam cie ze jezeli pies narobi szkod to powyzej,a takie dryclining to 5-6 funtow kosztuje a administracja odszkodowania ze 30, dlatego dali kluzure co by sie nierozdrabniac. O czyszczenie nikt nie bedzie Cie prosil.To samo z wetem, pierwsze 50 sam oplacasz, ale wiekszosc wetow tzn przynajmniej tych z ktorymi ja sie zetknelam wszystko wpisuje na ubezpieczenie, tak ze te 50 zostaje w kieszeni.
Nie wiem o jaki adres Ci chodzi , czy ubezpieczenia jak tak to :http://www.bdmlconnect.co.uk/ArgosPetInsurance/
tam jest numer telefoniczny.
pozdrowienia
Malutka

Posted

- oczywiscie chodzi mi o adres gdzie wysylalas informacje do zmiany danych w chip'ie

- czyli pierwszy raz do weta lepiej isc jak ma sie troche do zrobienia/przanalizowania i wtedy starac sie aby to bylo zblizone do 50ki tak zeby ubezpieczenie pociagnelo, ale rozumiem ze dziala wszystko tak ze ja najpierw wyskakuje z kaski a potem staram sie od ubezpieczalni wyciagnac czy sa formy uproszczone i vet dobrze wie co robic zeby to odrazu z ubezp.

Piotrek

Posted

acha ten adress:lol:
www.identyfikacja.pl tam jest podany e-mail.
Niestety z ubezpieczelniami jest tak jak myslales , najpierw sie wyskakuje z kasa , a pozniej wracaja, nie wiem jak dlugo to trwa, jak narazie u mnie to wizyta u weta byla w piatek, w poniedzialek dzwonilam do ubezpieczalni o formy, dzisiaj je dostalam, i jutro niose je do weta. Zobaczymy jak szybko bedzie zwrot kosztow??? Znajac Anglie to do miesiaca....
Jakas zakolowana dzisiaj jestem... na spacery nosze butelke z woda do picia i taka mala plastikowa miseczke, psy sie napily, w butelce wody niet, wiec ja tej z oslinionej miseczki zaczelam zlopac:shake: dopiero po chwili sie kapnelam, ach jakis ten dzien niedzisiejszy,. Zaczelo sie od glupich snow, przez totalne zdezorientowanie w pracy wszystko zaczelam zamykac godzine wczesniej, poczym przez telefon wydarlam sie do kuriera ze niedostarczyl mi czegos na dzisiaj, defakto ma dostarczyc na jutro, jajecznice zamiast sobie podarowalam psom, tz musial robic druga, uzylam otwieracza do kapsli aby otworzyc wino, i to do takiego stopnia sie wkurzylam ze nia da sie otworzyc ze juz mialam butelka rzucic o sciane. Tz juz calkowicie rozwalil przedni blotnik, i zamiast na dwa tygodnie jedziemy na 10 dni do Polszy, ale przynajmniej jedziemy to juz jest cos.
A i jeszcze komorkla i stacjonarny sie zbuntowaly i rozladowaly na trzy cztery.
Dlaczego nie umarlam we wtorek....
Jak widzicie roztargniecie i pech nawet w Angli sie zdaza, szczegolnie przy mojej osobie.
Brakuje tylko udaru i sraki ale o to jutro sie postaram....
Pozdrowienia
malutka

Posted

Piotrek , 50 funtow to jest na Dzien Dobry, sama wizyta to jakies 40 funtow bez diagnozy, moze wystarczy na odrobaczenei lub odpchlenie.....niestety zabiegi typu szczepienia, odrobaczenia i odpchlenia ubezpieczalnia nie pokrywa.

Posted

ale slodko :-)
ubawił mnie ten zwykły dzień Polaka w Anglii ;-]

ciekawy jestem jutrzejszej relacji

co do tego co pokrywa ubezpieczalnia... mhmm, a nie ma takiej ktora pokrywa wszystko ? oczywiscie wiecej sie placi ale 20 mies to i tak lepiej niz 4,5x 50 co ogolnie w przypadku psow mega rasowych jest normalka :(

Piotrek

Posted

malutka napisał(a):
acha ten adress:lol:
www.identyfikacja.pl tam jest podany e-mail.


:-o:-o:crazyeye::crazyeye: !! o co tu chodzi ?
wpisalem nr chipa, wpisalem nr paszportu
i... NIC, nie znaleziono !!
ja wyjezdzam w poniedzialek
przeciez sie zastrzele jak sie okaze ze cos jest nie tak

Piotrek

Posted

Mam nadzieje ze wlasnie z identyfikacji masz czipa, oni sa troche wolni, jak zmienialam dane w zeszlym pazdzierniku, to dopiero jakis miesiac temu sprawdzilam i wyszlo ze nadal Guiness jest na podhalu, pare e-mailow i zalatwili. Wyslij im stosowny liscik i n apewno Ci odpisza, no chyba ze chipowales gdzies indziej. Numer powinien miec 15 cyfr. Nie koniecznie wpisuj nr paszportu. Ach ta technologia...
Na granicy i tak tylko sprawdzaja czy numer czytelny i czytnik pika. A czy numer gdzies sie po internecie bloka to niesparwdzaja, chodzi tylko o to czy czytnik odczyta i czy numer zgodnty z wpisem w paszporcie, nie denerwuj sie chlopie... bo skonczysz tak jak ja:diabloti:
A aj mialam sobie pograc on-line, cosik mnie zabijaja niemilosiernie i sie pogniewalam na server, a Ty co robisz przed komputerem o tej porze , spac i baranki liczyc!
Czeka Was dluga podroz i zapewniam napewno nie pospisz.
Pozdrowienia
Malutka

Posted

z wrażenia całkowicie odechciało mi się spać a już padałem
tak ogólnie to próbuję się zabrać za pakowanie dobytku ale mi nie idzie
i jeszcze jedną skuchę wyłapałem oprócz chipa
czy szczepienie przeciwko wściekliźnie które było robione przed założeniem paszportu i chipa ma być wbite w paszport a nie tylko w książeczkę ? coś mi łazi po głowie, że to powinno być w paszporcie, ale przecież jak pies szczepiony we wrześniu, a czip i krew robiona dopiero w grudniu to...

o kurcze... już się zmęczyłem
chyba też dostanę sraczke

Piotrek

Posted

z europejskiej bazy mam informacje:


  • Results from the Europetnet databaseNo results found.

  • More results from the Internet
    (Currently connected databases)
    No more results found.

  • Results from microhips distributors:
    This microchip has been distributed by:
  • VET-TRADE POLSKA SP. Z O.O.
    UL. KRZYWICKIEGO 34
    WARSZAWA
    POLAND
:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

Posted

Tu moze byc problem, bo wszystko powinno byc w paszporcie... na gwalt do weterynarza nogami i rekami, niech wbija do paszportu z data cofnieta. Nie wiem jak Francuzi ktorzy to ogladaja przed przekroczeniem granicy, maga sie doczepic, oni lubia formalnosci.
Defra w kolejnosci pisze :
mikrochip
vaccination
blood test
i w tej kolejnosci wszystko powinno sie odbyc, wszystko ma byc wpisane w paszport,
Kurcze, lec do weta ktory to wszystko robil, zabul za fikcyjna szczepionke, cokolwiek , stawaj na glowie chlopie , mnie za nie te srodki odrobaczenia zatrzymano psy w Calais i musialam sie z Ladku wracac na nastepny dzien
po psiory.Koszta i nerwy moje.
Ty , ja i wiele osob wiemy ze twoj pies nie ma wscieklizny ale Anglicy stosuja sie do przepisow lininjka po linijce, i moga sie niezgodzic na przewoz psa.
Sorry ze Cie martwie, wole teraz niz abys mial klopoty za pare dni. Kombinuj z przepisaniem tego wrzesniowego szczepienia do obecnego paszportu, napewno weci to zrobia, nawet jakbys musial do ich domow wchodzic.

Posted

Malutka ma racje, najpierw musi byc chip i paszport, potem szczepienie na wscieklizne. My sie ludzilismy ze zamiast chipa tatuaz wystarczy i teraz czekamy do jesieni :sad:

Posted

o rany, jak przysłowiowa baba
udzieliło mi się od malutkiej :cool3:

wszystko mam wbite w paszport i kolejność jest prawidłowa :multi:
z nerwów z tym chipem skleiły mi się kartki :angryy:

Przecież ja defre czytałem chyba z 200razy i pytałem na 45forach o to, więc dziwne by było gdybym popełnił takiego babola. Z tego też powodu wiem, że tatuaż to problem. Angole to Angole. Jeżeli jest tatuaż to musisz zapewnić urządzenie do jednoznacznego odczytu. Mój pies ma tatuaż w pachwinie i go już na początku ciężko było odczytać a pomiędzy sierścią tym gorzej tak więc bez zastanowienia dałem na chip'a.

Piotrek

Posted

To dobrze masz, bo europejska baza odwoluje sie do lokalnej i tak ma byc ze wzgledu na ochrone danych. Ty tylko masz w swojej lokalnej zmienic.
Pozdrowienia
malutka

Posted

wet wypelnia wszystko, na granicy nic niestepluja, tylko przegladaja czy s=wsio w porzadku,
Katherina widze z awataru ze masz burdel collie, do ojczyzny go wracasz?
Pozdrowienia
malutka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...