Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich - chyba głównie to wszystkie Panie :)

W dużym skrócie o mnie a raczej o moim psie. CaneCorso, przyjeżdża do Londynu 18go. Więc interesuje mnie wszystko co tu muszę i co mogę.
Wyczytałem o koopach, o chorendalnych cenach tego co każdy dobry wet w PL robi za 10-30zł od ręki no ale...

Pytanie będzie do lokalnego speca - malutka

W treści tego wątku nie wyłapałem co to za ubezpieczenie mam na myśli firma. Poproszę może jeżeli masz jakiś link, gdzie ich znaleźć i jak najłatwiej załatwić wszystko. Czy mogę/muszę załatwić coś teraz przed przyjazdem ? Czy wszystko załatwię popołudniu jak przyjadę prosto z trasy ?


Karma - do tej pory mój Shrek jechał ogólnie na suchej karmie Acana, w ostatnim czasie żeby mu trochę poprawić to co z niego wychodzi przeszedłem na te troszkę inną (nie wiem czy lepszą) z jagnięciną.
Worek 15kg który starcza na powiedzmy że miesiąc to 150zl, chcę takich zabrać z PL jakieś z 5. Czy ktoś zna tani a dobry odpowiednik chociaż z tym to był w PL problem.

Kolejny temat to przepisy - czy muszę psa rejestrować gdzieś, płacić coś ekstra, czy są gdzieś wyraźne przepisy że tu i tu pies na smyczy i w kagańcu itd. Czy ktoś ma doświadczenie w łamaniu przepisów (w PL mam już kartotekę ale nigdy nie zapłaciłem, bo np. pies zawsze był bez smyczy i kagańca chodząc sobie spokojnie przy mnie w miejscach publicznych :diabloti: - a co ma się chłopina męczyć jak normalny, czy też graliśmy w Rynku w pilkę w nocy :)

Jak jest z odchodami, ponoć nie wszędzie można wrzucać takie reklamówki/torebki do zwykłych kubłów. Mieszkam na północy Walthamstow/SevenSisters i tam... ogólnie nie ma kubłów na odchody, nie ma też znaków że trzeba sprzątać i... też ludzie często tego nie robią. Ale jak to jest w przepisach ?

I ostatnia rzecz. Mój Shrekuś jest Shrekuś do ludzi i młodych psiaków i suk. Ale już się boję widząc tych wyluzowanych kolesi z niemałymi psami często czubami chodzącymi luzem po ulicy. Jak wyjdę z za rogu i takie coś trafimy i nie zdążę przejść na drugą stronę ulicy to... mimo moich komend jeżeli tamten pies się zbliży to będzie zadyma i to ostra. Jak to jest bo słyszałem jakieś bajki że tutaj psy dostają do karmy jakieś regulatory/wyciszacze/otępiacze. Jedno to że może też bym się nad tym zastanowił a drugie to zależy mi na podszkoleniu go w BEZWZGLĘDNYM posłuszeństwie w odwołaniu. Jak się nic nie dzieje to on jest na luzie na ogległość 100m i się słucha czy na wzrokowe znaki czy dzwiękowe ale jak np widzi innego psa to leci sie przywitać co w przypadku innego dominującego psa może skończyć się ostrym przypadkiem. A tutaj widziałem, że wiele psów nawet źle wyglądających (na nieposłuszne) jest odwoływalnych nawet przed samym nosem zabawy czy obiektu do zjedzenia.
Ale się rozpisałem :( poprostu czy znacie jakieś szkoły na północy ale nie takie dla początkujących tylko takie już na znacznie wyższe poziomy wtajemniczenia i czy znacie takie szkoły na polską zaczynającą tutaj dopiero życie na niskiej pensji kieszeń.

Dzięki z góry za wszelkie mądre informacje.
Pozdrawiam
Piotrek (niedługo już ze Shrekiem :multi: )

  • Replies 7.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lemonsky napisał(a):
Bałtyk! polskie morze, znaczy zatoka i Hel. Niestety to nie ja latałam... tylko znajomi podesłali fotki - pięknie, co? aż się chce pofrunąć... ciekawe jakby tak w górach pofruwać - to dopiero musi być niesamowite!
pozdrowienia z piekarnika :diabloti:


Ja bym chcial aby tu byl taki piekarnik ale poki co to sie nie doczekam chyba:shake:
A czy ktos cos wie jaka ma byc pogoda w pl w sierpniu?Bo mnie cos sluchy doszly ze nia ma byc za ladnie:razz:

Posted

Matuchowa, a czy ty aby gdzies w Koscielisku siedzisz? Butorowy, Szymoszkowa...prawie sie dopatrzylam wlasnej chalupy pod Giewontem.
Ach polski Baltyk ja jeszcze pamietam z lat dziecinstwa, okolice Kolobrzegu i wcale tak czysto nie bylo...Piekne zdjecia.
Dla Piotra :http://www.bdmlconnect.co.uk/ArgosPetInsurance/
Seven Sisters to rzut beretem ode mnie, czesto jezdze do Brent parku i Epping Forest... w poblizu.
Psy raczej nie sa agresywne czy dominujace, 80% to kastraty zanim skoncza rok, tak ze psychike maja calkiem szczenieca.
Pies w sumie nie powinnien sie zalatwiac tam dzie sa tabliczki zakazu, a jezeli juz to sprzatac, a reklamowka nawet do normalnego kosza. Nie slyszalam o idiotycznych zakazach jak w Polsce ze wyrzucac trzeba tylko do specjalnych pojemnikow. Dog wardeny czyli osoby ktore moga dac mandat ktorych nierozpoznasz, bo spaceruja z psami lub bez i obserwuja, nic ich nie wyroznia od "normalnych" spacerowiczow. Sa tez Park Attendat ktorzy maja prawo wsadzic mandat, sa ubrani na zielono. Generalnie tam gdzie jest niekoszona trawa to zostawia sie depozyty, to juz zalezy od Ciebie, mandatow chyba tez za to nie ma bo nie jest to piknikowa polana, ale tez zalezy od tabliczki. No coz wyjatki bywaja nawet w Londynie gdzie ludzie nie sprzataja, zauwazylam ze dzieje sie tak przy starszych posiadaczach psow, i dresach...
Psy na smyczy musza byc przy glownych drogach, prawnie przy dual caridgewayach, ale np na high street trzymalabym go na smyczy bo ruch jak w calym londynie duzy, a uwage moga Ci zwrocic, nie mowiac juz o wypadkach.
Nie znam cen Acany, ani jakosci wiec trudno mi porownac, dla przykladu Ecubana, czy Hills z gornej polki to wydatek 35-40 funtow za 15kg.
Zrobilam ostatnio przeglad karm supermarketowych, puszka Tesco ma calkiem ok skladniki w porownaniu np z napakowanymi chemia pedigree czy chapi, jakosciowo lepsza ale polowe tansza.Na czym to polega nigdy sie niedowiem, ja gotuje raz na 4 dni, 0/5 kg marchewki (40p) opakowanie watrobki (400g 1 funt)mielona wolawina ( 800g 2 funty ) i makaron (1kg 40p), to jest dla dwuch psow na 4 dni ( czasami zmieniam wolowine na jagniecine to jest wiecej o 50p dodaje kapuste i korzen pietruszki) wychodzi taniej, i wedlug mnie zdrowiej.

Co do przepisow to pies w Anglii nie musi chodzic w kagancu, to tylko twoja ocena jezeli wiesz ze pies moze byc agresywny. Rejestrowac niogdzie nie musisz, zmien tylko dane w bazie chipow na aktualne, podatkow tez nie ma.
Tu tez sa popularne bullowate i niestety dostaja sie tez w nieodpowiednie rece. Chociaz tez inne rasy sa nieposluszne,wiadomo to zalezy od wlasciciela...
Zapraszam do mojej psiej szkoly ( chyba o psia Ci chodzilo) http://www.goodboydogschool.co.uk/ widze ze strona dawno nie updatowana.Znajduje sie na Newsouthgate, prowadzona w kosciele co czwartek, sa trzy poziomy i pierwsze 6 lekcji kosztuje 40 funtow, potem 5 za lekcje, i na najwyzszym poziomie 3 za godzine. Na poczatek napewno dadza Cie na Puppy klas, tak aby zobaczyc co pies i Ty potrafisz, zawsze mozesz zostac dluzej i cwiczyc w klasie wyzszej. Przyjemna atmosfera, fajne psy i ludzie. Ja jak ide na szkolenie to wychodze o 19:30 i wracam po 23.00, oprocz tego organizowane sa obidience i egzaminy na Good dog citizen ( darmowe) no i spotkania z trenerami roznych technik szkolenia. We wrzesniu mamy Mary Ray. Szkola od nastepnego czwartku zawieszona do poczatku wrzesnia, jak co roku. Oprocz tego ten sam trener co druga sobote odbywa darmowe szkolenia ( 2 godziny ) w mojej dzielnicy:diabloti: w Sunny Hill park przez caly rok , i co sobote inny trener w Kilburn.Agillity jest prowadzone na Boremwood co sobote.
Chyba czegos noie pominelam,
Pytanie Piotrze z kad z Polski pochodzisz?
Pozdrowienia
Malutka

Posted

Ktoś wcześniej napisał, że w Polsce jest duszno w sensie mentalnym.

prezydent L. Kaczyński
premier J. Kaczyński (!!!!!!!)
wicepremier A. Lepper
minister edukacji R. Giertych

Duszno to mało powiedziane. Ja za chwilę będę potrzebowała reanimacji.........
Byle do końca kwarantanny..... jeszcze 107 dni.........

Posted

:smhair2: Malutka,
beretem trza rzucić z letka mocniej i jesteś Pod Blachówką, hmm ciekawe ..... to która to ta Twoja chałupa ..:-o ....

Jeśli chodzi o suchą karmę w Anglii. Będąc na Crufcie, przeleciałam niemal wszystkie stoiska z suchymi karmami i bezwzględnie największe moje zaufanie wzbudziły karmy James Wellbeloved (oparte są na naturalnych składnikach, cenią sobie dobrą jakość - nie robią karmy opartej na wołowinie-z wiadomych powodów, nie używają zbóż z glutenem itd).
Mają w smakach lamb, duck, turkey, white fish. Dodatki to owies, ryż, algi, zioła itd. Sprowadziłam jedno opakowanie na smak i gadziny zjadły, ale nie były jakoś powalone z nóg doznaniami podniebienia, ale z kolei przyjęłam to jako dobrą monetę, że nie dodają żadnych specjałów, by pobudzić apetyt. Zdecydowanie jestem zwolennikiem karmy przygotowywanej w domu (wiem co wsadzam do gara moim potworom), karmę moje psy jadają jak już nie mają innego wyjścia i wtedy jest to na ogół Hill's z jagnięciną, choć ostatnio skusiłam sie na RC Bulldog. Jedzą go w miarę chętnie, ale nadal nie jest to Wierzynek :lol: . Myślę, że gdybym mieszkała w Anglii to właśnie karmy James Wellbeloved bym używała. Ceny mają jak Hill's i nawet podejrzewam, że lepsza jakość. Znajoma kiedyś podesłała mi artykuł napisany przez panią wet (z Kanady chyba), która prowadziła "śledztwo" jak i z czego produkuje się suche karmy ......... byłam z lekka przerażona....... i utwierdziło mnie to w moich jakiś tam zapatrywaniach na żywienie psów.

Sylwia Kora ........ tylko kto nas będzie reanimował ..... o ile jest wogóle co reanimować.......... dobrze, że smród w góry dochodzi na samym końcu
Szkoda gadać :smhair2:
......... jeszcze tylko Andrew na prezydenta brak i mamy koniec świata ......

Posted

Lemonsky ......... ten Bałtyk na niektórych fotkach wygląda jak conajmniej okolice wysp Seszele :evil_lol: . Dawniej często jeździliśmy do Dębek. Były to czasy, gdzie centrum było tam gdzie asfalt się kończył :lol: :lol: ale jak fajnie było.... niesamowite klimaty, teraz to myślę, sama komercjalizacja pozostała.
Jeśli chodzi o piekarnik to ja jestem już pre-cooked na 150 stopni, po 9 rano a już jest ponad 20 stopni ..........

Posted

W Gdyni - gorąco, a jakże by inaczej - rano o ósmej było jakieś milion stopni w cieniu... już nawet grube przedwojenne mury z cegły nie wystarczają, bo się nagrzała chałupa... bulwa śpi, robi ciężkie przerzuty z jednego miejsca na drugie, czekamy na nocny spacer...

...a duchota mentalna i ogólnopolitycznonastrojowa - ja już nie mam siły i nie chcę się denerwować, ustawiłam się na wyjazd i ta świadomość mnie jakoś chroni przed dodatkowym przegrzaniem - jakbym się normalnie wczuwała w to, co się dzieje, to mogłabym jakąś niekontrolowaną erupcję wewnętrzną sobie zafundować i na przykład zacząć pluć jadem albo biegać po ulicach i wykrzykiwać czy coś, bo tu już sam śmiech i poczucie humoru nie wystarcza i nie chroni, a po co sobie dokładać?... wystarczy, że muszę co miesiąc na ZUS zarobić... smutne to wszystko :razz:

Matuchowa Frajda - Torro wcina na razie suchego Hills'a - właśnie z jagnięciną, mam też na próbę z tuńczykiem i coś dla skórowrażliwców. A jak już będziemy na wyspie, to na pewno spróbujemy tej karmy, którą polecasz - piszę "spróbujemy", bo zawsze muszę jedną kulkę też spróbować :diabloti: mniam, mniam!

Posted

ale sie rozpisalo towarzystwo! witam Piotrka!
ja bylam na wiosce z psem i jego kolega-chlopaki mialy trzy hektary do biegania!
Malutka najgorzej to jest ze nie ubezpieczaja powyzej 8roku zycia, a jak sie jest w danej ubezpieczalni od poczatku zycia psa to ubazpieczaja bo nie rozumiem?
jeszcze pytanie odmnosnie agresji, moj pies potrafi byc agresywny do samcow, ale sam na nich nie zwraca uwagi jak sa w miare oddalone, jesli jedank jakis pies sie zbliza to potrafi zaatakowac, jesli (odpukac) by sie zdarzylo tak ze moj jest na smyczy a ten inny podchodzi i zostaje ugryziony przez mojego czy ja za to odpowiadam?

Malutka gratuluje obedience,
moj TZ we wtorek znow wyjechal a ja mam bilet 17.08 a 18.08 do pracy!

Posted

Matuchowa ja gazduje na Karpielowce ( dolnej) 5 minut od Patafianow:evil_lol: pod blacha... ale marzy mi sie gdzies pole zakupic pod Butorowym i wybudowac sobie chalopke "organiczna" o taka http://www.watra.pl/architekt/_private/P07/SPP7_01.htm. To chyba dopiero na emeryturze albo wygranej loterii...

Marta, jezeli jest sie w ubezpieczalni od poczatku zycia psa, lub od 7 roku zycia to pies jest ubezpieczony na stale... Jezeli pies nie byl ubezpieczony przed 8 rokiem to trudno, chyba ze w ubezpieczalniach z bardzo wysokiej polki.
Jezeli do twojego podbiegnie pies bez kontroli i twoj ugryzie bedac na smyczy lub przy nodze to nie twoja wina, jezeli twoj pies podbiegnie do obcego i zaatakuje to ty jestes odpowiedzialna....

To na tyle na razie
Pozdrowienia
Malutka

Posted

Jejuuu! Jaka super chalupka:iloveyou: !!

Kamila, a nie wiesz przypadkiem, czy jest gdzies w Ladku jakas szkola korzystajaca z metody klikerowej??

Posted

UTAAP napisał(a):
Jejuuu! Jaka super chalupka:iloveyou: !!

Kamila, a nie wiesz przypadkiem, czy jest gdzies w Ladku jakas szkola korzystajaca z metody klikerowej??


Ja poki co jeszcze jestem zielona ale Malutka moze wie...

Posted

Wiekszosc szkol wlasnie prowadzi psiaki klikierem, ja sie dopiero ucze, i rzucam przysmaki na podloge i klikam , aby wyczuc wlasnie odpowiedni moment, kurcze wcale nie latwe, balansujac przysmaki i klikier w jednej dloni, w drugiej smycz i nastepne przysmaki, ale wynik jest,Bohor nie boji sie klikiera...., przewaznie szkolki sa na przysmaki, a kto odwazniejszy lub ma wiekszy refleks to klikier. Wszyscy trenerzy namawiaja na klikier, wybor nalezy do wlasciciela.

Posted

Dzieki malutka, a juz sie balam, ze bede miala problem ze znalezieniem. Bo wiem, ze w Anglii szkola "pozytywnie" generalnie, ale moze byc tez tak, ze np.siadania uczy sie owszem nagradzajac smakolykiem, ale naprowadza sie psa "recznie" przyciskajac lekko jego pupe, a takie podejscie mi nie odpowiada;) . Ja wyznaje taka swoja zasade: "Nie dotykaj psa jesli nie musisz":evil_lol: . Nie ukrywam, nie zawsze mi to wychodzi, ale wlasnie po to chce sie zapisac na szkolenie, co by mnie ktos bardziej doswiadczony pokierowal:p . Teraz pozostaje mi tylko rozejrzec sie w okolicy...

Posted

Malutka ..no Patafianów to niestety niemal z okien widzę :evil_lol: , ale jakos za nimi nie tęsknię :evil_lol: . A swój kawałek pola mamy na Cyrhli i tam cosik kombinujemy, mam nadzieję cichą na koniec tych kombinacji w pażdzierniku tego roku. I wreszcie siądę i powiem DOŚĆ :lol: .
A jeśli chodzi o Twoje marzenie to ........ chyba podwójna wygrana w totka by się przydała, ja osobiscie jestem ogromną fanką prac Adama Bukowskiego Tyrały z Salamadry. No taaaaaaaaaaa i znowu w Zakopcu, a nie w Lądku :evil_lol: .
Lemonsky .... u nas temperatura spadła do pułapu plus 15 po deszczu i burzy .... jest czym oddychać .......

Posted

No to mi sie wydaje ze Piton z Bukowski wspolpracowali.... a znam go z cwaniakowania( nie dziwie sie zakopianskiej polityce), chociaz chalupe se fajna wybudowali, a najbardziej mi sie podoba jego domek na drzewie ale to praca bratankowi kompanow. A tak apropo starego Bukowskiego to naszym nadwornym weterynarzem byl, troche stare metody ale zlego nam nie zrobil, on nam tez pozno w niedziele podawal tabletki z pieczatka na wyjazd do Anglii. ( niedziela swieta- wiadomo)
My prawie sasiadkami jestesmy...Kiedy do tej Angli sie wybierasz? My mamy znowu ciche plany na sierpien, ale czekamy na odpowiedz bossa TZ.Trzymajcie kciuki bo 3 miechy temu bylo na pewno, 2 miesiace temu bylo absolutnie nie, i zadnych dni wolnych do wrzesnia, teraz TZ odpracowuje dwa dni wolnego jakie bierzemy na biwak psi,ale wczoraj cos szeptal ze chyba deadline jest przesunieta do grudnia i mozliwe ze dadza luzu na lato... i czekamy na potwierdzenie, jezeli sie uda to miejsce jedno wolne dla osoby i pieska) Ach Zakopiec sierpniowy to duchota i ceprow duzo, ale zawsze mozna nad Czorsztynem sie wylegiwac...:evil_lol:
Pozdrowienia
malutka

Posted

Witam Was wszystkich.

Jestem jednym z tych ktorzy ubolewaja z powodu przepisow przywozu psa z polski do anglii.
Bardzo chcialbym kupic pieska rasy ratlerek (lub chyba tez pinczer miniaturka) lecz kupno psa jako szczeniaka i pozostawienie go w polsce na czas tej kwaratanny mija sie celem bo wtedy piesek wychowywal by sie w innym domu (w polsce) i wziecie go z tamtad jak ma minimum 9 miesiecy(to juz prawie dorosly pies) troche bylo by bezsensowne (przyzwyczajanie do nowych wlascicieli, otoczenia.....)
Tu pytanie do Was : Czy ktos wie lub ma lub bedzie mial szczeniaczka na sprzedaz (chodzi mi tylko rasy male najlepiej jak by o byl ratlerek lub buldog francuski) to prosze sie dac znac. Jestm zdecydowany kupic pieska na 100 % w wrzesniu. (jest to pytanie do osob bedacych w anglii).

Posted

Witaj Kriss, z tego co wiem, na tym topiku nie ma osob jednoczesnie hodujacych i juz mieszkajacych w Anglii(ale moze sie nie dopatrzylam:oops: ), ale czy nie latwiej byloby Ci sie skontaktowac z jakimis hodowcami z UK:hmmmm: ? Moze np. napisac do Kennel Clubu i poprosic o adresy/telefony do hodowcow pinczerow miniaturowych. Oni albo podadza na nich namiary, albo skontaktuja z klubem rasy, ktory udzieli szegolowych informacji i doradzi;)

Posted

......oczywiscie ze mysle nad taka opcja juz od dluzszego czasu i tylko jedna rzecz mnie trzyma od tego, mianowicie w anglii psy sa b drogie w porownaniu z polska np. taki pinczer min. tu kosztuje od 600 funtow a buldog francuski od 1000 funtow. Sa to ceny jak dla mnie strasznie duze....dlatego probuje kupic pieska innym sposobem.................

Posted

Kriss, przede wszystkim porozgladaj sie po schroniskach,w wiekszosci psy rasowe i tez maja szczeniaki.
Co do latlerkow i buldozkow to nie widzialam jeszcze zadnego. Malo popularne albo ludzie nie wychodza z nimi. "Chulal" jest sporo ale to moda gwiazd i gwiazdeczek. Z malych ras latajacych po parkach to russele, shi tzu , gryfoniki i pagi.
Polecam schroniska ( byle nie battersea, tam nie wybiera sie psa , tam Tobie wybieraja i albo bierzesz albo nie) wybor wielki i ciekawy, cena schroniskowca to okolo 70 funtow, pies zaszczepiony i sterylizowany, i czesto schroniska lecza psa juz przez cale zycie za symboliczna oplate.
No i warto obserwowac strone epupz.co.uk, ja w sumie na mojego rasowca przez nich trafilam.

Ae sie usmialam ostatnio na treningu, podeszla do nas pani z papilonem takim kilowym moze, przepiekna sunia i w dodatku pies dla nieslyszacych ( sunia w kamizelce ktora przypominala rekawiczke) wlascicielka miala z 1.90metra wysokosci i wazyla ponad 100kg no i glucha. Psiak niesamowity dumnie kroczyl i sluzyl sluchem, psiak lekko dominujacy i wlascicielka chciala sie nas poradzic. Trener ( slowak) z dosyc mocnym akcentem tlumaczyl zasady hierarchi, pani usilnie probowala wyczytac z ust trenera ale sie nie udawalo, po trenerze powtarzala angielka i dopiero teraz Pani Glucha potrafila odczytac, wiec wygladalo do przesmiesznie , Glucha widocznie nie slyszala tez i siebie i jej mowa byla tez trudna do zrozumienia, wiec najpierw mowila do angielki i angielka powtarzala slowakowi i tak w kolko.Wszystko po angielsku.... Slowak sie umowil z panicia od papilona na one 2 one i jestem ciekawa jak sie dogadaja tylko we dwujke. Zycze im powodzenia.

Pozdrawiam
malutka

Posted

Witam

malutka napisał(a):
http://www.bdmlconnect.co.uk/ArgosPetInsurance/
Seven Sisters to rzut beretem ode mnie, czesto jezdze do Brent parku i Epping Forest... w poblizu. Psy raczej nie sa agresywne czy dominujace, 80% to kastraty zanim skoncza rok, tak ze psychike maja calkiem szczenieca.

Dzięki za wszystkie wskazówki.
W tym ubezpieczeniu nie mogę zaznaczyć swojego psiaka bo nie ma go na liście :( Ale pewnie będę coś kombinował tylko gorzej jak się uprą, że nie ubezpieczą bo nie znają co i tak jest dziwne bo rasa mało znana a nie nieznana (tzn w większości książek czy spisów się ich nie znajdzie co mnie też ogólnie cieszy)
Co do kastratów - teraz rozumiem, ale czy one naprawdę się zachowują szczeniakowato ? tzn jak mój na nie naskoczy ostro dominując czyli przytrzymanie zębami sierści na karku, wgniecenie cielskiem w glebę i przytrzymanie łapami (ogolnie zapaśnik z niego) to czy takie kastraty wywala sie na plecy obronnie czy raczej w strachu i agresji będą ostro chciały walczyć, nie mam ogólnie pojęcia z o kastrowanych psach, nigdy się z tym nie spotkałem w Polsce.
Co do wypadów w jakieś miejsca o których piszesz - czy Ty masz psa w tej dwójce bo chyba dobrze pamiętam. Oczywiście chodzi właśnie o wspólne wyjście ale przyjemne a nie pełne kontroli i bulgotania.

malutka napisał(a):
Pies w sumie nie powinnien sie zalatwiac tam dzie sa tabliczki zakazu, a jezeli juz to sprzatac, a reklamowka nawet do normalnego kosza. Nie slyszalam o idiotycznych zakazach jak w Polsce ze wyrzucac trzeba tylko do specjalnych pojemnikow. Dog wardeny czyli osoby ktore moga dac mandat ktorych nierozpoznasz, bo spaceruja z psami lub bez i obserwuja, nic ich nie wyroznia od "normalnych" spacerowiczow.

Widziałem tutaj pojemniki z oznaczeniem że to na psie odpady tylko.
Bedę się musiał nauczyć sprzątać bo Shrek ogólnie to załatwia się kiedy mu przyjdzie do głowy chociaż powiedzmy, że czasami to wygląda jak na komendę czyli ... zrób w końcu co masz zrobić !! bo idziemy do domu !!
i nagle się budzi i zaczyna szukać odpowiedniego miejsca. Co też oznacza że jak biega luzem to woli wtedy gdzieś pod krzakami się załatwić czy gdzieś tam wepcha tyłek żeby tylko nie było widać ;) co może jest OK ale nie jak ja mam tam wchodzić i sprzątać. Ale jak mu się chce bardzo to nigdy się nie posłuchał że tutaj nie wolno, już jest za późno.

A ile kosztuje mandat za niezauważoną minę ? czy w ogóle można z takimi stróżami coś dyskutować ? przeprosić, sprzątnąć ? oczywiście nie mówię o miejscach gdzie jest czyściutko, zielono i wiadomo że tam ludzie siadają bo to odruchowo należy sprzątać, ale co jak się naprawdę nie zauważy co pociecha zrobiła ?

Trochę właśnie z tego powodu i dlatego że pod nosem będę miał potężne zielone dzikie tereny do wychodzenia z psem myślę o znalezieniu kogoś z kim będę mógł wynająć mieszkanko przy Oakwood (końcowe stacje Picadilly line)

malutka napisał(a):

Nie znam cen Acany, ani jakosci wiec trudno mi porownac, dla przykladu Ecubana, czy Hills z gornej polki to wydatek 35-40 funtow za 15kg.

To kanadyjska karma na ktorą się przerzuciłem z dwa lata temu i to w dużym właśnie stopniu z powodów tutaj wymienianych czyli stosowania nieodpowiednich składników przez inne firmy i wywiadu jakie inni porobili.
Karma jest bardzo OK i nie ma jej tak ogólnie w sklepach. Tzn już powoli się zaczyna pojawiać ale w Europie nie jest jakoś specjalnie rozpowszechniona. W Anglii nie znalazłem nigdzie punktu żeby ktoś ją sprzedawał, a sama Acana ogólnie wyrzuciła mojego maila do kubła gdy ich zapytałem o rozszerzenie rynku na Anglię. Ponoć fabryka im nie wyrabia z tym co mają teraz do wykonania (opowieści dziwnej treści)
No i w PL 15kg kosztuje 160zł ~27.8 a przy zakupie odrazu 6 worków mam cenę £25 więc chyba ma to sens.
No i dodam dodatkowo, że oczywiście rozumiem gotowanie, ale żyjąc samemu i to jeszcze tutaj w tym mieście pogoni za czasem to ciężko znaleźć chwilę żeby coś ugotować, to niby nie zajmuje wiele czasu ale... tak naprawdę zajmuje i to nie mało :cool3: Ale może będę urozmaicał mu tymi puszkami + ryż, i może wiesz gdzie w tej części miasta znajdę tanio kości, jakieś w miare porządne odpady za niską cenę. Na razie zarabiam bardzo mało tak więc muszę kombinować. Wiem, że na Dalston na targu jest potężny mięsny i tam mógłbym próbować jednak fajnie byłoby coś bliżej znaleźć.

malutka napisał(a):

Zapraszam do mojej psiej szkoly ( chyba o psia Ci chodzilo) http://www.goodboydogschool.co.uk/ widze ze strona dawno nie updatowana.Znajduje sie na Newsouthgate, prowadzona w kosciele co czwartek, sa trzy poziomy i pierwsze 6 lekcji kosztuje 40 funtow, potem 5 za lekcje, i na najwyzszym poziomie 3 za godzine. Na poczatek napewno dadza Cie na Puppy klas, tak aby zobaczyc co pies i Ty potrafisz


pewnie się tam wybiorę chociaż pieniądz nie mały, ale jeżeli to rosjanin to
może będę miał alternatywę w zrozumieniu bo mój angielski słabiutki, chociaż z psem nie będę się chyba przestawiał na angielski :)
A z tym początkiem... to muszę przejść 6lekcji ? bo wiesz... my się w bawienie w chodzenie przy nodze czy inne przedszkolne mądrości to bawiliśmy jak on miał 5mies a teraz mam znacznie wyższe potrzeby w szkoleniu więc szkoda mi będzie kaski na takie wygłupy, które nie do końca są mi potrzebne - np przywołany pies zawsze obchodzi właściciela do okoła z prawej i staje przy lewej nodze. Ja Shreka zawsze prowadze z prawej, prawo ręczny jestem, więc zawsze odruchowo (a przy rowerze od chodnika
tylko że tutaj to niestety musimy się przestawić co dla mnie chyba nie będzie łatwe bo dla niego to pewnie moment)
Czy dobrze rozumiem, że te darmowe szkolenia są też przez wakacje ?
Sprecyzuj dokładnie co oznacza w Twojej dzielnicy, i w jakim miejscu są szkolenia bo dzielnica to ogólne. Czy się wybierasz na jakieś w najbliższym czasie ? bardzo chętnie się wybiorę (za tydzień już będę z psem :multi: )
Co do agility to... chyba nie ma specjalnej potrzeby ku temu, tzn jako ciekawostkę możemy popróbować ale Shrek jest psem który woli zjeść/pogryźć patyk a nie przynieść, i ma wiele własnych ścieżek więc...
ale to co trzeba robi - np skoki z wysokości do wody przechodząc do końca po konarze drzewa, nurkowanie, przeciąganie, itd itd pełna współpraca :)

Mam jeszcze pytanie do metody klikierowej/klikowej czy jak ją tam zwał.
Ma ktoś namiary bo nie mogę znaleźć stronki do zakupu książki i klikaczka.
Ja dużo komend wydaję ustnym kliknięciem ale to nie do końca o to chodzi w tej metodzie nauczania. I myślę żeby teraz jak jadę na weekend do PL po psa to może kupię sobie odrazu nawet jakbym nie miał natychmiast się zabrać za szkolenie tę metodą.

A moje pochodzenie z PL to Wrocław.
Pozdrawiam
Piotrek

PS. przepraszam ze tego tasiemca :)

Posted

malutka napisał(a):
... TZ odpracowuje dwa dni wolnego jakie bierzemy na biwak psi,ale wczoraj cos szeptal ze chyba deadline jest przesunieta do grudnia i mozliwe ze dadza luzu na lato... i czekamy na potwierdzenie, jezeli sie uda to miejsce jedno wolne dla osoby i pieska)


nie znam tego wątku w całości
czy możesz coś napisać co to za biwak, dla kogo, za co, na co, gdzie, jak, kiedy :-)

pozdrawiam
Piotrek

Posted

Shrek-osito jak jestes z Wroclawia to mozemy sie jakos spotkac i dam Ci klikera, kupilam 3 w Stanach za jakies grosze i nie sa mi potrzebne az trzy, ja i tak raczej tej metody nie preferuje jest czasochlonna i trzeba sie na tym dobrze znac, moj Devisek super "chodzi" na pileczke i mysle ze klikerem bym go nie przyspieszyla, ale to tylko moja opinia, wiec jak chcesz to jedego klikera mam do odstapienia, taki zwykly, bialy z PetSmart, ale dziala!:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...