Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tu msz linka do procedur!
http://www.defra.gov.uk/wildlife-pets/pets/travel/pets/procedures/vets-proc.htm



6 miesięcy od pobrania krwi - to się zgadza!

Psa wieziesz czym chcesz promem czy tunelem i nie zgłaszasz tego nigdzie wcześniej (JEŻELI TU STRZELIŁAM GAFĘ TO MNIE POPRAWCIE BO JAK PISAŁAM JESZCZE NIE PRZERABIAŁAM PODRÓŻY )

zgłasza się! masz obowiązek zgłosić! najlepiej zaczepić kogoś z obsługi i zapytać gdzie masz się udać z psem do odprawy, przed tunelem jest ponoć dobrze oznakowane stanowisko a przed promem to nie wiem

za psy się nic nie dopłaca bo siedzą cała podroż w samochodzie więc się ich nie zgłasza

a mi się zdaje że się płaci

microchip
microchip musi spełniać standardy ISO, (jeśli jest to inny rodzaj chipa to musisz się*wyposażyć w swój właśny czytnik) ale nic się*nie martw, zdaje się że musiałabyś mieć wyjątkowego pecha żeby mieć innego chipa niż ISO, ja pamiętam że stresował mnie ten chip ogromnie, przy implantacji dopytywałam czy to jest ISO i pani vet pokazała mi opakowanie dla potwierdzenia, co więcej inny vet w tej samej lecznicy po 7 miesiącach miał problem zczytać tego chipa - tuż przed wyjazdem - nogi mi sę ugieły poprostu, na szczęście przyszedł inny jeszcze wet i udało się - ale tyle strsu mnie to kosztowało że szok!

xxxxx

jeszcze jedna przydatna rzecz! lepiej jechać tunelem, bo tam zostajesz z psem w samochodzie, a na promie musisz koniecznie wysiąść i iść do góry na pokład a psiak zostaje zamknięty w pojeździe

  • Replies 7.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

miałam na myśli że nie zgłaszasz wcześniej a tylko ustawiasz się na specjalną bramkę do odprawy zwierząt w tunelu jest bardzo duża tablica z informacją PET TRAVEL SCHEME A co do opłat za psa tu na wątku tylko dawno temu ktoś napisał ,że się nie płaci dodatkowo tylko za samochód a nie za jego zawartość:)
Najlepiej zadzwonić do przewoźnika albo sprawdzić na jego stronie

Posted

Jesli ktos mialby ochote dowiedziec sie czegos wiecej o stresie u psow (podloza, objawy, jak sobie z nim radzic, zapobiegac), to zapraszam na seminarium:

"Stress is no joke!" prowadzone przez Winkie Spiers
16 Pazdziernika, miejsce - Sway village, Lymington;
oplata za uczestnictwo 35 funtow (seminarium + poczestunek w ciagu dnia)

Seminarium przeznaczone jest dla wlascicieli psow, trenerow, behawiorystow, hodowcow, weterynarzy, pracownikow schronisk - czyli dla wszystkich zainteresowanych tematem.

Wiecej szczegolow na formularzu zgloszeniowym:
http://www.barrygough.ndo.co.uk/index_files/Page984.htm

Posted

Emigrantka napisał(a):
No ja przenioslam z M&S wlasnie przed chwila do Pet Plan, Pet Plan £52.70 ale cover do 12000 rocznie a M&S chcial £48.99 za cover do 7000 rocznie i jeszcze glupol na telefonie jak kasowalam - but you can take out a cheaper policy. Ja nei chce policy na pare groszy rocznie bo mam kawal psa i wiem ile by vet kosztowal jakby cos....


A ten psiak smieszny, wlasnie taki whipetowaty... nie? Pies czy sunia?


Kamila, gdzie masz zeirze ubezieczone?

a w rubryce rasa co wpisywałaś mieszaniec? czy owczarek? bo mi trochę więcej wychodzi a mam dwa do ubezpieczenia

Posted

ON podalam....robilam przez telefon - to zalezy tez od tego gdzie mieszkasz.... loteria kodow pocztowych

Za koty place po 32 miesiecznie od 2 czyli wychodzi 16 za jednego miesiecznie, musze drugie 2 ubezpieczyc teraz....

Boszeeeeeeeeeeeeeeeee, samo ubezpieczenie zary i 4 Kotow to 115 miesiecznie, zawal....

Dzisiaj z rudym kociakiem bylismy u veta bo wygladal jak zwloki - dostal 2 zastrzyki i antybiotyk do domu na tydzien, wieczorem juz lal po ryjach reszte kotow i zare, mam nadzieje ze to nic powaznego i ze mi sie reszta towarzystwa w domu nie pochoruje bo.. £100 zostawilam u veta. Kocie ubezpieczenie wazne na choroby dopiero od.. jutra... a i tak mam excess £85 szlag by to buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

No nic, wazne ze rudy lata po domu i szaleje a nie lezy jak zwloki na lozku.. bo nas niezle przestraszyl...

A czarno biale okazalo sie kotka wiec nie bedzie felix tylko Phoebe heheh

Posted

Wow, Emi teraz to masz towarzystwa w domu :crazyeye: mnie by chyba z domu wyrzucili jakbym coś przygarnęła :mad:
ps. Zara jest śliczna :loveu:

My już w PL prawie 3 tygodnie i naprawdę ani mi ani psicy to nie pasuje...jeszcze dostała cieczkę w pierwszym tygodniu jak przyjechaliśmy...a w domu jest jeszcze PIES
ehh tragedia co się teraz dzieje, Fiona już sama ma dość adoratora-a ten z dnia na dzień coraz bardziej nakręcony-wczoraj głupi nie chciał wyjść z naszego pokoju, warczał i się stawiał :-o nad ranem skrobie w drzwi i piszczy, a niech ktoś Fione mizia to zazdrość też piszczy i jęczy, gdy Fiona wychodzi na spacer to ten skacze na drzwi i wyje..no koszmar...w ciągu dnia jest w miarę spokój bo jedno i drugie śpi...
Co najlepsze moja sunia obrosła w piórka w UK i w ogóle nie wejdzie (zapiera się) na taki trawnik przed blokiem - bo brudno! Jedzenie też jej nie pasuje, więc muszę zacząć jej gotować albo surowizne dawać...

A jeśli chodzi o podróż to jechaliśmy z TOMEX'em i było lipnie, nie polecam - kase zdzierają a warunków należytych nie ma (dla zwierzaków) bynajmniej nam się tak trafiło.

Posted

Ja za to z niedawnego doswiadczenia moge smialo polecic te sama firme, z ktorej korzystala Dahme:

[quote name='dahme']:) Już jesteśmy w Londynie !!! Huraaaa !

Jechałyśmy z firmą:



Przyjechali pod dom w Sosnowcu i zabrali mnie pod dom w Londynie
Podróż trwała około 20 godzin
co 2-3godziny mała przerwa
przejazd eurotunelem - więc nie musiałam się przemycać (zostawać) w samochodzie na promie
piesa siedziała na 2,5 fotelach a ja na 0,5 fotela :lol: jeszcze cały przedni rząd był wolny (3 siedzenia)
bo jechałyśmy same! ale było nawet spoko. 2 kierowców, niezbyt rozmownych, ale nawet miłych
w podróży na ekranie - maraton filmowy ...

Podsumowywując dotrłyśmy szczęściwie bez przygód, z czego nieukrywam jestem bardzo zadowolona.
a teraz zwiedzamy nowy domek i okolicę ...
Firmę*mogę polecić, nie robili problemów - mimo że Dahme to taki wielki kuń! :) a nawet podkreślali,
że bardzo jest grzeczna i spokojna :razz: Samochód mieli dość komfortowy, ale niestety palili bardzo
dużo papierosów :angryy: niby otwierali okno ale i tak bardzo czadziło.

Piszę to wszystko bo wiem, że tu ludzie szukają przewoźników czasem, więc może się przyda.


Nam podroz tez minela szybko i bezproblemowo, fakt, panowie kierowcy palili ale nie tak duzo i nie bylo to az tak bardzo uciazliwe, poza tym mili, Kajka przespala wiekszosc podrozy na fotelu miedzy mna a zona, na fotelach przed nami jechala jeszcze pani z kotem i inna pasazerka.
Dodatkowo zabaralismy kilka toreb ekstra, komputer oraz.... wersalke co nie wynioslo nas duzo wiecej dodatkowo, uzgodnilismy przyzwoita cene :)
Polecam!

Posted

dopiero teraz przeczytałam, ale i tak wiedziałam, że będziesz w sobotę :eviltong:
niestety nie dałabym rady, bo byłam odwiedzić naszą dogową koleżankę - Laryskę

teraz to wyczekuję na Kamilę kiedy mnie odwiedzi :)

  • 2 weeks later...
Posted

Mam ogromna prosbe....

KOlezanki z Dogo psica ma Cushinga, lekarstwa tu sa o polowe tansze niz to co ona teraz placi - psica potrzebuje 120mg Vetoryl dziennie.

Chcialam jej kupic tutaj i wyslac ale dupa bo potrzebna recepta od tutejszego (UK) veta zeby kupic online...

Czy ktos ma veta ktory wypisalby recepte bez obejrzenia psa? Pies w Polsce oczywiscie, szlag by to


:(

EDIT:Znalazlam 2 firmy ktore realizuja recepty od Polskich vetow....Gdyby ktos potrzebowal to PM prosze. Koszt Vetorylu w Polsce oko 700zl miesiecznie, tutaj niecale 300zl (rownowartsc)

Posted

Mam prosbe do Was...
Pies mojej klientki upadl nagle na spacerze i sparalizowalo mu przednie lapy, od 72 godzin przebywa w klinice gdzie robia mu testy, jego stan sie nie poprawia, weterynarze nie spotkali sie z sytuacja paralizu jedynie przednich konczyn i nie maja pomyslu. Na spacerze byl z wlascicielem, biegal za pilka, nic nie wskazuje na to, ze gdzies uderzyl glowa itp. Moze macie jakies sugestie (spotkaliscie sie z podobnym przypadkiem), moze znacie klinike w Londynie lub nawet w innej czesci UK, ktora byscie polecili w takim przypadku? Klientka jest Czeszka wiec wchodzi tez w gre przetransportowanie go do Pragi..
Z gory dzieki za pomoc.

Posted

podróż do zniesienia psy dostały po jednej tabletce sedalinu i grzecznie spały postoje robiłam co 4 godziny .
Wszystko było ok ale we Francji pieski wytrzeźwiały i synuś chciał pożreć celniczkę :)
Kontrola bez najmniejszego problemu nikt się o nic nie czepiał sama skanowałam czipy i Pani życzyła nam szerokiej drogi.
Odsypialiśmy podróż cały dzień wczoraj :)
Dziś zaliczyliśmy pewien super park:) z całą masą psiarzy mamy do niego blisko więc będziemy stałymi bywalcami
A to fotka po spacerku niestety z wrażenia ,że już mam dzieci ze sobą zapomniałam na spacer aparatu ale obiecuję poprawę:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...