Emigrantka Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Ania - jak dzwonisz z domowego to przed wykreceniem numer wykrec 141 przed numerem na ktory dzwonisz - wtedy twoj na jego nie bedzie pokazywalo tylko "unknown" Quote
AniaCz. Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Oczywiscie nie odebral. Moze pracuje, ale nie zmienia to faktu, ze mogl do mnie oddzwonic po pracy. Robi facet uniki.:angryy: No coz bede probowac z innych numerow. Negra jest ubezpieczona, ale chodzi o to, ze jesli sie deklarowal ze zaplaci to niech to zrobi. Po drugie jak mu pojdzie troche po portfelu to moze zacznie lepiej pilnowac psy.:mad: Quote
karjo2 Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Ania, trzymamy kciuki, szkoda tylko Twoich nerwow. A ja sie podpytam, czy ktos wybiera sie niedlugo do Polski? Quote
Emigrantka Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Gosia.Marta jest teraz w Polsce, wraca we wtorek..... Quote
karjo2 Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 OO, dzieki, a jest z nia jakis kontakt, chocby na priva przez Dogo? Quote
Emigrantka Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Uhum... na priva przez dogo a jak nie to Ci maila do niej na priv wysle....teraz Quote
judith1986 Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Karjo to nie jest do końca jak myślisz że wzięłam sobie pieska bo był ładny a to że potrzebuje ruchu to mnie nie interesuje...Przez 7 miesięcy jak mam ją tutaj to nie miałam problemów z nią-jej zmiana zachowania przyszła nagle/nawet była wybiegana bo w nowy rok miałam wolne to poszłam z nią z rana i spuściłam (tyle że w ten sam dzień jeszcze dostała cieczkę) a na drugi dzień pogryzła buty..potem na drugi dzień w nocy mój TZ wyjechał i przez cały tydzień do piątku gryzła i drapała w okno,zniszczyła to coś przez co wrzucają pocztę w drzwiach, pozrywane zasłony,kantarek,kaganiec, zerwany haczyk do wieszania kurtek...uspokoiła się trochę jak TZ w poniedz. ale już wczoraj znowu zaczęło się zrywanie zasłon...ehh ręce mi opadają bo podaje jej jakiś zylkene i nawet kupiłam dziś obrożę z feromonami i nic nie pomaga, także więcej z nią spaceruje ale spuścić luzem w tygodniu nie mam jak bo nie ma tam żadnego oświetlenia :placz: nie ważne ile jesteśmy na spacerze ona sie zapiera by tylko do domu nie iść..w domu zaś śpi i ma nas gdzieś...a jak wychodzimy do pracy to niszczy...nie jestem w stanie wyprowadzać jej 24h na dobę bo ona w domu nie chce siedzieć :roll:mam nadzieję że to zachowanie minie gdy cieczka się skończy... AniaCz masz na tego gościa tylko namiar telefoniczny?może dał ci jakiś numer dla zmyłki :roll: Quote
karjo2 Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Judith, ciagle nie rozumiesz, co swiadczy o kompletnej nieznajomosci specyfiki typu psa, jakiego sobie zafundowalas. Nie chodzi o zapewnienie ruchu w postaci puszczenia luzem i dziej sie wola nieba. Poczytaj 2 czesc (szczegolnie cytat) postu http://www.dogomania.pl/threads/177684-Uparty-malamutek?p=13894931&viewfull=1#post13894931 Quote
furciaczek Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Moze jakis dog walker ktory nie tylko przespaceruje sie z psem ale tez z nia cos ciekawego porobi? Zmotywuje do czegos, zmeczy nie tylko fizycznie ale i psychicznie?? Quote
Emigrantka Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 furciaczek napisał(a):Moze jakis dog walker ktory nie tylko przespaceruje sie z psem ale tez z nia cos ciekawego porobi? Zmotywuje do czegos, zmeczy nie tylko fizycznie ale i psychicznie?? Nawet sie nie wyglupiaj, toz Gosia.Marta tem przeciez nie dojedzie ;) Quote
Emigrantka Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Furciaczek - wyslij mi numer do siebie na PM, ja Ci swoj wieki temu wyslalam i zero odowiedzi :P Quote
Emigrantka Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 nope nmope nope (wiadomosc byla za krtoka) Quote
AniaCz. Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 judith1986 numer mam prawidlowy. Rozmawialam z gosciem dwa razy, zaraz po pogryzieniu. Powiedzial, ze zaplaci za weta. Teraz dzwonie od tygodnia i dupa. Zostawilam mu dzisiaj kolejna wiadomosc na sekretarce. Jesli nie oddzwoni bede myslec co dalej.:mad: Quote
Emigrantka Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 To daj znac... podjedziemy pomoc z psami i :mad: Quote
gii Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Emigrantka w jakiej firmie masz ubezpiczenie dla psa??? Pytam bo się zastanawiam jaką wybrać Quote
furciaczek Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 A ja chora cholercia znowu jestem ;/ Quote
Emigrantka Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 ja mam M&S ale ostatnio ludzie narzekaja (tez) bo polisy pozmieniali.... Quote
gii Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 A ja chora cholercia znowu jestem ;/ teraz wszyscy chorzy, taka pogoda ;/ ja mam M&S ale ostatnio ludzie narzekaja (tez) bo polisy pozmieniali.... acha dzięki, hmm Quote
Emigrantka Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 A jak moja Zara pieknie spiewa.................... heheh Quote
AniaCz. Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 My wlasnie wrocilysmy z parku. Negra wybiegana, chrapie jak niedzwiedz. Oczywiscie facet mimo zostawienia wiadomosci na sekretarce i pieciu telefonach nadal nie oddzwonil. Czy uwazacie, ze dobrym pomyslem byloby to zglosic na policje? Poradzcie prosze. Quote
judith1986 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 [quote name='karjo2']Judith, ciagle nie rozumiesz, co swiadczy o kompletnej nieznajomosci specyfiki typu psa, jakiego sobie zafundowalas. Nie chodzi o zapewnienie ruchu w postaci puszczenia luzem i dziej sie wola nieba. Poczytaj 2 czesc (szczegolnie cytat) postu http://www.dogomania.pl/threads/177684-Uparty-malamutek?p=13894931&viewfull=1#post13894931 Karjo2 Nie jest tak że jak spuszczam Fione to ona se biega i robi co chce, zawsze się z nią bawię, spędzamy ten czas razem. Nie mogę jej spuścić na otwartym terenie (boję się że ucieknie) tak więc nie szaleje z innymi psami i nie lata samopas. Ona jest z tych leniwych huskich w domu śpi i nie chce sie bawić, tylko na dworzu jest pobudzona i powiedzmy tak że jeśli chodzi o jakieś szkolenia to ona ma takie dni co się słucha i zrobi wszystko co się zawoła tak samo przychodzi na zawołanie a są takie dni co ignoruje cokolwiek by się od niej chciało-ma "ważniejsze sprawy" ale ten typ tak ma :cool1: wątpie by to się zmieniło. Ja kiedyś rozmawiałam z angielką ode mnie z pracy i ona stwierdziła że te ubezpieczenie to rzadko kiedy coś obejmuje, i weci stwierdzają że tego akurat ubezpieczenie nie pokrywa...tak ona bynajmniej stwierdziła Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.