Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie ,pies nie bedzie przechodzil kwarantanny jezeli juz raz dopelnilas wszystkich obowiazkow,jedynie z powrotem pies musi byc odrobaczony i odkleszczony minimum 24 a maximum 48 godzin przed przekroczeniem granicy z Anglia
Zajrzyj na watek Anglia tam jest duzo o tym:roll:

  • Replies 7.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='karjo2']Osho, jak tam wyniki psiura, cos wiesz od weta?

po prawie 3 m-cach czekania dostałem dzisiaj info, że wyniki dotarły i są ok :diabloti:.

mogę spokojnie zająć się kolejnymi sprawami, uff... już naprawdę mnie to drzaźniło, bo jakoś nikt tyle nie czekał. hmm, może nie powinienem mówić "hop" dopóki nie wezmę certyfikatu w łapki ? ;)

Posted

Witajcie,
Jestem tu nowa, choć aktywnie poczytuję forum, a ostatnio szczególnie ten wątek,bo zaczynamy w tym tygodniu - trzymajcie kciuki! Mieszkamy w północno-wschodniej Anglii, a nasz zwierzak będzie chipowany i przygotowywany do wyjazdu w Częstochowie. Bardzo za nim tęsknimy ale wszystkie te Wasze udane "przeprawy" dały mi nadzieję, że wszystko będzie OK. Dzięki Wam za to i za tych wiele cennych informacji i źródeł, które tu znalazłam. ;)

pozdrawiam

Posted

majka&leon napisał(a):
Witajcie,
Jestem tu nowa, choć aktywnie poczytuję forum, a ostatnio szczególnie ten wątek,bo zaczynamy w tym tygodniu - trzymajcie kciuki! Mieszkamy w północno-wschodniej Anglii, a nasz zwierzak będzie chipowany i przygotowywany do wyjazdu w Częstochowie. Bardzo za nim tęsknimy ale wszystkie te Wasze udane "przeprawy" dały mi nadzieję, że wszystko będzie OK. Dzięki Wam za to i za tych wiele cennych informacji i źródeł, które tu znalazłam. ;)

pozdrawiam


Witaj serdecznie na forum:multi:


Ja w stersio cioteczki... jutro Fur ma operacje od 14 do 19 bede umierac na zawal... noje sie jak nie wiem:placz:

Posted

Hej Majka (czyżby moja imienniczka? - ja tylko z pozoru jestem "lemonsky :evil_lol:)!
Powolutku wszystka da się przejść... a jak jesteście tu na miejscu, to przygotujecie psiurowi miękkie lądowanie :)
Pozdrowienia!
Osho! gratulacje za piękne wyniki, teraz tylko czekać...
Fur... no zdziwiłabym się, jakbyś nie panikowała - to u Ciebie naturalny stan chyba ;) - a poważnie - wiesz że sucz w dobrych rękach i niech się dzieje, co trzeba, inaczej nie da rady. A potem tylko mały przerzut na wyspę i już. Pociesz się, że lepiej dla psiska, że w Polsce jest operowana - tu na miejscu, khemkheeekhmmmuu, no nie wiem, jakoś myślę, że lepiej, że w Polsce. O.

Posted

osho napisał(a):
po prawie 3 m-cach czekania dostałem dzisiaj info, że wyniki dotarły i są ok :diabloti:.

mogę spokojnie zająć się kolejnymi sprawami, uff... już naprawdę mnie to drzaźniło, bo jakoś nikt tyle nie czekał. hmm, może nie powinienem mówić "hop" dopóki nie wezmę certyfikatu w łapki ? ;)


Osho, wszystko będzie dobrze...
ja już mam certyfikat psiura, martwię się tylko, żeby reszta poszła ok. No i wszystko wskazuje na to, że będę drugiego psa przygotowywać. Jest u mnie na tymczasie, tylko nikt jej nie chce:-(

Posted

Wreszcie Dogo sie ruszyla :mad: i nie wywala mnie po zalogowaniu. Fur, buziaki wielkie dla Twojej panny, chyba mialyscie najlepsze Andrzejki na odreagowanie!
Osho, no wreszcie troche odetchnales, powodzenia z reszta zalatwiania!
Pusia, bierz i druga bide, dobrze sie tu odnajdzie, a dwojce bedzie latwiej, jak pani bedzie portrety Eli zbierac :evil_lol:.
Lemonsky, gdzie sie podziewasz, juz myslalam ze kontestujesz DGM..
Majka, czesc!

Posted

karjo2, wcześniej byłem tak zdrażniony tym oczekiwaniem, że wolałem nawet postów nie wstawiać, żeby to nie wypływało :diabloti:.

furciaczku! czekamy na jakieś wieści ...

jest ktoś chętny, żeby popisać trochę porad na tematy trochę poza-psie ? kiedyś już był start ale temat zniknął - no wiecie, ubezpieczenia, co trzeba jeszcze na miejscu pozałatwiać, miejsca (mnie osobiście to akurat północny londyn interesuje) najbardziej dog-friendly a gdzie z różnych przyczyn najlepiej nawet nie zaglądać ? podejrzewam, że bez żadnych problemów znalazłoby się jeszcze parę innych pytań...

szkoda, że malutka[COLOR=DarkSlateGray] już tu nie zagląda - to była kopalnia wiedzy (jeśli jednak - pozdrowienia! )

Posted

Osho, za Twoje nerwy :popcorn: na odstresowanie.
A co do pytan pozapsowych, to w koncu tematem jest Anglia i chyba latwiej podrzucic odpowiedz na konkretne pytanie. Jakos ludzie zyczliwi na tym topiku i zawsze podadza pomocna reke/lape ;)

Posted

karjo2 napisał(a):
A co do pytan pozapsowych, to w koncu tematem jest Anglia i chyba latwiej podrzucic odpowiedz na konkretne pytanie. Jakos ludzie zyczliwi na tym topiku i zawsze podadza pomocna reke/lape ;)


karjo2, wiesz ja swoje pytania podałem, jeśli ktoś z londyńczyków może i chce pomóc to tylko się ucieszę, pisząc o innych pytaniach miałem na myśli to, że może jeszcze ktoś jest czegoś ciekawy, co mi np w ogóle do głowy nie wpadło. pierwsze co mi teraz chodzi po głowie to gdzie szukać mieszkania w pn londynie - tak żebym np wychodząc z domu do pracy i zostawiając psa nie musiał zastanawiać się co zastanę po powrocie, czyli spokojna okolica; kwestia dojazdu do centrum i zieleń - jasne można sobie obejrzeć na google maps ale opinia kogoś kto jest na miejscu jest bezcenna ;-). ktoś ma jakieś uwagi ?

aaa ... cheers! może kiedyś jak będzie cieplej ? kto wie ?

Posted

To moze sie komus przyda, wyszukiwarka i porownianie cen, kosztow, broadbandu, ubezpieczen, energii i czego jeszcze sie chce :
http://www.moneyexpert.com/
Wynajem i kupno nieruchomosci:
http://www.rightmove.co.uk/
http://www.homesandproperty.co.uk/
Oznaczenia literek-rocznikow aut :
http://www.vrm-group.co.uk/car_registration_year.htm
Przeglad tanich linii lotniczych w roznych kierunkach :
http://www.discountairfares.com/lcosteur.htm
To moze Seszele...:evil_lol:
Wyjasnienie niektorych skrotow:
http://www.odyssei.com/travel-tips/17569.html
Przykladowe cv, listy motywacyjne itp.:
http://www.prospects.ac.uk/cms/ShowPage/Home_page/Jobs_and_work_main_menu/p!eglLpk
Szukajka kursow przeroznych:
http://www.hotcourses.com/
Ranking dostawcow internetu:
http://www.dslzoneuk.net/isp_ratings.php

Posted

Ja mieszkam na Bayswater zaraz przy Hyde Parku- swietne miejsce na spacery z psem. Oprocz tego to cicha i bezpieczna okolica- niestety droga... Mi sie akurat kalkuluje bo chodze pieszo do pracy (TZ rowniez) i nie kupujemy travelek. Troche taniej, a tez blisko do Hyde Parku jest podobno na South Kensington, Holland Park albo Shepherds Bush.

Jesli pracyjesz w 1 strefie to mozesz dojezdzac autobusami- bus passy sa troche tansze. Np. z Marble Arch dojedziesz gdzie tylko chcesz.

Posted

kasiah72 napisał(a):
Ja mieszkam na Bayswater zaraz przy Hyde Parku- swietne miejsce na spacery z psem. Oprocz tego to cicha i bezpieczna okolica- niestety droga... Mi sie akurat kalkuluje bo chodze pieszo do pracy (TZ rowniez) i nie kupujemy travelek. Troche taniej, a tez blisko do Hyde Parku jest podobno na South Kensington, Holland Park albo Shepherds Bush.

Jesli pracyjesz w 1 strefie to mozesz dojezdzac autobusami- bus passy sa troche tansze. Np. z Marble Arch dojedziesz gdzie tylko chcesz.


Kasia-a czy moge zapytac ile placicie za mieszkanie(i jakie to mieszkanie)?
Ja w czerwcu planuje przeprowadzke i wlasnie sie zastanawiam w jaka okolice...

Posted

Dorabiam troche w agencji mieszkaniowej to podam Ci przeblizone ceny minimalne w mojej okolicy:

Bedsit min. £140 tydz.

Studio Flat min. £170-180 tydz.

1 Bedroom Flat- min. £220 tydz.

Posted

kasiah72 napisał(a):
... podam Ci przeblizone ceny minimalne w mojej okolicy ...


taa, tanio to nie jest, zwłaszcza dla kogoś kto będzie sam mieszkał ;-) - a powiedz mi te ceny są pewnie i tak bez council tax'u ? a drugiej strony - klimat kanałów na paddington, jak mnie będzie stać, kto wie ;-)

karjo2, dzięki za linki - na pewno się kiedyś przydają, przynajmniej niektóre.

a orientuje się ktoś jakie ceny wynajmu są trochę wyżej - na camden albo kentish town ? też są duże parki niedaleko, a camden też ma niezły koloryt ;-)

Posted

UTAAP napisał(a):
Wiele przepisow jest martwych, nie jestem jakos tez przekonana do pracy RSPCA....generalnie troche sie zawiodlam (albo mialam zbyt idealistyczne wyobrazenia).


Powiem krotko...z RSPCA mialam doczynienia nie raz ale dzisaj przeszli moje wszelkie wyobrania::

Dokarmiam go <kota w Londynie> , bo taka juz jestem...od malenkosci ;) jak to mowi moja mama :) (w moim zyciu zawsze gora byly zwierzeta)

Dodam tylko, ze 2 tyg temu zauwazylam powiekszajacy sie brzuszek u ``naszej przybledy`` .

Pomyslalam wiec, ze to nasz Puss postaral sie o powiekszenie rodziny (nie bylam zadowolona z tego faktu - w UK wiekszosc zwierzat <typu =kott> jest wykastrowana badz wysterylizowana...

Z dnia na dzien zwiekszalam ilosc karmy w miskach wystawianych do ogrodu (nasz Puss preferuje zycie na wolnosci -przychodzi tylko na mizianko i na jedzonko :) :)

Nie widzialam ``naszej przybledy `` od 3 dni, pomyslalam wiec, ze sie okocila i pewnie przyjdzie ``podjesc``...

To co zobaczylam dzisiejszego poranka, wyprowadzilo mnie z bledu...kot przyszedl (dokladnie zostal przyprowadzony przez naszego Pussa) ale byl tak chudy, ze wiedzielam, ze cos jest nie tak, jak potrzeba.

Zadzwonilam pod numer, ktory kazdy w UK zna, pod RSPSA ............................................

To oni wlasnie troszcza sie o zwiezreta porzucone, zagubione, chore...itp
Ok, przejdzmy do rzeczy... jest 10.28 am ( czasu londynskiego)

Wpuszczam do domu jak zwykle dwa koty, Pussa i jego ``narzeczona`` ...Pusss je.....kicia nie (wzbudza to we mnie podejrzenia)

Patrze w jej oczy...niestety sa cale zaropiale, wiem, ze kicia jest chora...ale co dalej....

Wiem, ze istnieje oranizacja, ktora moze pomoc. Pani w sluchawce prosi o szczegoly, podaje je i twiedzi, ze jezeli kot jest niczyj , to skontaktuje mnie z oddzialem w ich dzielnicy (kazda dzienica ma podpisany kontrakt z RSPCA) .

Jest godzina 15.10 , zawiozlam kota pod wskazany adres (jest to przy okazji moj wet) wet zabiera kota, wiem, ze jest w dobrych rekach..ale co dalej...

Organizacja RSPCA przejmuje kota i spotykam sie z Pania, ktora prowadzi poszukiwania na mojej ulicy...nie wazne, ze kot moze byc bezdomny, wazne, ze jest potrzebujacy i to jest wlasnie ich cel...pomoc !!!
O godzinie 16.20 pokazuja sie oglosznenia na kazdym slupie...ze znaleziono kota...itppp

Dzis wiem, ze kotka okazala sie kotem, ktory ma raka (stad jego wielki brzuch i pogarszjacy sie stan z dnia na dzien ) ale co w ty najwazniejsze ...to, ze na calej mojej ulicy sa ogloszenia, i ze, kot jest w rekach specjalisty....ze nie umiera na ``ulicy`` , ze robia wszystko aby mu pomoc, ze w ``najlepszym `` :( przypadku , jezeli przezyje, bedzie mial zapewniona opieke i mozliwosc znalezienia nowego domu...domu, w ktory beda o niego dbac !!!



Jezeli znajdzie sie ktos, kto ma zamiar ``pluc`` na RSPCA to radze sie zastanowic nad tym, co pisza a nad tym, jaka jest rzeczywistosc..........

Ja na dzien dzisiejszy dziekuje Bogu, ze taka organizacja jak RSPCA isnieje i modle sie o wiecej !!!

Posted

kasiah72 napisał(a):
Ja mieszkam na Bayswater zaraz przy Hyde Parku- swietne miejsce na spacery z psem. Oprocz tego to cicha i bezpieczna okolica- niestety droga... Mi sie akurat kalkuluje bo chodze pieszo do pracy (TZ rowniez) i nie kupujemy travelek. Troche taniej, a tez blisko do Hyde Parku jest podobno na South Kensington, Holland Park albo Shepherds Bush.

Jesli pracyjesz w 1 strefie to mozesz dojezdzac autobusami- bus passy sa troche tansze. Np. z Marble Arch dojedziesz gdzie tylko chcesz.


my mieszkamy blisko Holland Park, zawsze chetni na spacerek :)

Setery irlandzkie sie klaniaja :)

Posted

O prosze, to niedaleko :)

Na spacerek tez chetnie bym sie wybrala, ale setery irlandzkie i tchorzofretka to chyba nienajlepsza kombinacja :)

czasami chodze do Hyde Parku z pieknym ONkiem szefa, przydaloby mu sie troche kontaktu z innymi psami. Ma teraz 9 m-cy a nigdy nie bawil sie z psami :/

Posted

kasiah72 napisał(a):


czasami chodze do Hyde Parku z pieknym ONkiem szefa, przydaloby mu sie troche kontaktu z innymi psami. Ma teraz 9 m-cy a nigdy nie bawil sie z psami :/


Podlizujemy się:eviltong:.

A tak swoją drogą biedny psiak, bez zabaw z czworonogami:razz:

Posted

Nigdy w zyciu! :)

Strasznie brakuje mi psa, a szczegolnei spacerow...

On zawsze prawie wszedzie jezdzi ze swoim psem (czesto zabiera go ze soba do pracy). Pies nie jest agresywny i chce sie bawic, ale wlasciciele innych czworonogow sa raczej przestraszeni jego wielkoscia i zabieraja swoje psiury :/

Posted

kasiah72 napisał(a):
... wlasciciele innych czworonogow sa raczej przestraszeni jego wielkoscia i zabieraja swoje psiury :/


ooo, znamy to znamy, ludzie są czasami tak przewrażliwieni, że po prostu robią krzywdę swoim psiakom uniemożliwiając im normalne, towarzyskie kontakty z innymi futrami. mam tu u siebie taką kobietę, która ze strachem w oczach pozwala swojemu psu powąchać się z krową (znają się z 4 lata) i zaraz po tym informuje go "no to już się pobawiłeś, idziemy do domu". dodam że krowa to tylko 30 kg, kolos to nie jest ;-)

Posted

PATKA!!!! ODEZWIJ SIE DO MNIE GG MI PADLO TOTALNIE A pw SKASOWANE I NIE MAM DO cIEBIE KONTAKTU!!!

Kasiah ja tez czasami w soboty i niedziele spaceruje ze swoim sznauciem po Hyde parku...jak cos to pisze sie na jakis wspolny spacerek:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...