pati Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 karjo2 napisał(a):Pati, lo matko. dlaczego az tak dlugo? nie ma mnie w domu to najwiekszy problem. do tego mieszkam w malym miescie po wszystko tzreba jezdzic 70 km znaczy na kazda wizyte weterynaryjna. Mama wszystkim zarzadza Zoja moja tymczasowiczka zostaje na stale wiec u niej musze zaczac zabawe od poczatku zreszta u Zeta tez dopiero zaczynamy pozno sie zdecydowalam , ze jednak zabieram zwierzaki tu. Jakos nie wyobrazalam sobie przetransportowania tu obu psow, wynajecia tu mieszkania z 2 duzymi psami tez sobie nie wyobrazalam ale widze, ze wielu z was to sie udalo wiec i ja probuje . Furciaszek przyjezdza z dwoma to ona mnie natchnela do dzialania :eviltong: Badania zrobie a czy do tego czasu wytrzymam w Angli to sie okaze. bo czasem mam ochote rzucic to w chole.... i wracac do domu. No ale jestem tu po cos wiec wytrzymam chocby nie wiem co :p Quote
kasiah72 Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Furciaczek- super ze juz po wszystkim :multi: Ograniczylas palenie i picie kawy? :) PS. jak wam sie podoba moj nowy podpis? Quote
furciaczek Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Pati za pare funtow wiecej i Allach przychylniej patrzy na psy, wiec trzymam kciuki za mieszkanko i w ogole wszystko:loveu: a gdzie Ty wlasciwie w tej Anglii mieszkasz:cool3: kasiah narazie jeszcze nie, czekam na suczydlo... naszczescie juz z nia lepiej:loveu: jak dobrze pojdzie to za dwa tygodnie bede miala powtorke z rozrywki :evil_lol: A avatarek i anerek sliczne:loveu: Dziewczyny byla ktoras z was w walii?? Chce sie wybrac tam z piesami jak juz Furia do nas dolaczy... na zdieciach wyglada to naprawde zachecajaco:) Quote
pusia2405 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 kasiah72 napisał(a): PS. jak wam sie podoba moj nowy podpis? BOMBA!!:lol: Quote
MagYa^^ Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 witam ;) ja ze swoja suka rowniez juz w uk ;) coprawda pan na granicy przed promem mial jakies ale - poniewaz nie byla wpisana jakas tam (druga) data i musial wydzwaniac do defry i potwierdzac.. na szczescie rozmawialam z kobitka z defry 2 doby wczesniej i mialam numer swojej sprawy - wiec wszystko poszlo gladko. wkurzylo mnie jednak to, ze na promie nalezy rowniez zaplacic za psa.. i za samochod w ktorym psiak zostaje!!! na poczatku zastanawialam sie czy bede miala do czego wracac :cool3: ale przy wyjezdze z promu okazalo sie, ze psisko smacznie spalo (ufff...:oops:). fajerwerkow niby sie nie boi, ale jak jej cos huklo kolo ucha to chrystepanie :roll: ... bieda z wykoopkaniem ma maly problem i z jedzonkiem - cos niepodchodzi jej angielszczyzna :evil_lol: (w koncu nie ma to co polish food! - nawet pies docenia :P) pozdrawiam serdecznie :) Quote
pati Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 banerek i podpis - bajer !!!! furciaszku hahah z tym allachem to bylo extra :lol: usmialam sie mam nadzieje jakos mysle pozytywnie , ze udas mi sie tu oba psy sprowadzic mieszkam 3.5 godziny od londynu w malym miasteczku cicho spoojnie bez pzremocy. Nie bylam jeszzce w Londynie nigdy i umieram zeby sie tam wybrac w pracy dadza mi wolne zna ktoras z was jakis tani hotel w Londynie na 2 dni bym z checia pojechala :cool3: ach Londyn to musi byc cos Walia bylam piekna!!!!! oplaca sie pojechac widoki niesamowite, szczegolnie w porcie , laki , pola pelne owiec tak jak sobie to wyobrazalam Quote
pusia2405 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Dziewczyny, a ten okres 6 miesięcy, to się liczy od dnia pobrania krwi, czy od dnia potwierdzenia wyniku?? Bo ja już w stresie zaczynam być:oops:. Quote
osho Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 [quote name='pusia2405']Dziewczyny, a ten okres 6 miesięcy, to się liczy od dnia pobrania krwi, czy od dnia potwierdzenia wyniku?? od dnia pobrania krwi pod warunkiem, że wynik testu wykonanego dla tej próbki krwi jest pozytywny - tzn, zawartość przeciwciał wścieklizny większa od wartości ustalonej przez defr'ę : czyli 0,5 IU/ml źródło: http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/pets/procedures/support-info/blood.htm Quote
pusia2405 Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 wyniki są ok, tylko ja zaczynam panikować już...:oops: Quote
furciaczek Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 pati napisał(a):banerek i podpis - bajer !!!! furciaszku hahah z tym allachem to bylo extra :lol: usmialam sie mam nadzieje jakos mysle pozytywnie , ze udas mi sie tu oba psy sprowadzic mieszkam 3.5 godziny od londynu w malym miasteczku cicho spoojnie bez pzremocy. Nie bylam jeszzce w Londynie nigdy i umieram zeby sie tam wybrac w pracy dadza mi wolne zna ktoras z was jakis tani hotel w Londynie na 2 dni bym z checia pojechala :cool3: ach Londyn to musi byc cos Walia bylam piekna!!!!! oplaca sie pojechac widoki niesamowite, szczegolnie w porcie , laki , pola pelne owiec tak jak sobie to wyobrazalam Ja znam jeden hotel w Londynie, panuje w nim domowa atmosfera i sa pieski i kot:diabloti: Zazdrosze ze mieszkasz w spokojnym miasteczku:loveu: Ja nie cierpie Londynu:shake: dzisiaj napadl na nas murzyn:placz: wystraszylam sie jak nie wiem co... Quote
karjo2 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Furciaczku, to trzymamy kciuki za druga wyprawe, juz jestes "stary wyjadacz" w przewozeniu psow, to luuuuuuzik. A swoja droga, niefajna okolice macie, jak piszesz o napadaniu, brrrrrr :shake:. A u nas tak milo i spokojnie, tfu tfu... Pusia, spoko, dobrze bedzie, glebszego na stresa :drinking: i do przodu. Kasiah, cudny ten Twoj futrzak i ten rozowy nochal, hihi! Pati, zobacz jak nam wszystkim czas szybko zlecial, bierz sie za procedury i za 7 miesiecy trzymamy lapy za Twoja przeprawe ;). I co to za narzekanie, przynajmniej do psow jest tu fajniejsze podejscie... Powoli wychodze z polskiej traumy i przestaje prosic kazdego psiarza o zapiecie stwora na smycz :evil_lol: Pati, czyzbys gdzies w Midlandsach osiadla ? A Walia jest cudna, morze stosunkowo cieple (Mloda nam sie wykapala juz w kwietniu), plaze trochu kamieniste, troche piaszczyste. Gorki jak nasze Bieszczady, mili ludzie z osobliwym jezykiem. Tu jest troche fotek i info na smaka http://bham.pl/forum/viewtopic.php?t=700 A przy okazji, wczoraj usmialam sie niezle, bylam z wilkiem na spacerze, niezbyt szeroka sciezka, z naprzeciwka ida 2 starsze panie z malym ujadaczem na smyczy ( komicznym, bo wlasciwie bylo widac z niego tylko zeby i dziasla ;) ). No to posadzilam psa, coby nie bulgotal i tak pieszczotliwie do niego: siedz,bo ten pusty leb ukrece . A panie w najczystszej polszczyznie, ze z takim podejsciem to sobie moge maskotke kupic a nie zywe stworzenie :evil_lol:. Quote
pusia2405 Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 karjo2 napisał(a):Pusia, spoko, dobrze bedzie,glebszego na stresa :drinking: i do przodu. To chyba jedyny sposób:roll:. I co to za narzekanie, przynajmniej do psow jest tu fajniejsze podejscie... Powoli wychodze z polskiej traumy i przestaje prosic kazdego psiarza o zapiecie stwora na smycz :evil_lol: :crazyeye::crazyeye: A przy okazji, wczoraj usmialam sie niezle, bylam z wilkiem na spacerze, niezbyt szeroka sciezka, z naprzeciwka ida 2 starsze panie z malym ujadaczem na smyczy ( komicznym, bo wlasciwie bylo widac z niego tylko zeby i dziasla ;) ). No to posadzilam psa, coby nie bulgotal i tak pieszczotliwie do niego: siedz,bo ten pusty leb ukrece . A panie w najczystszej polszczyznie, ze z takim podejsciem to sobie moge maskotke kupic a nie zywe stworzenie :evil_lol:. Tu mnie rozwaliłaś:lol:. W Anglii teraz więcej Polaków jak Angoli:razz:. Ja nawet na lotnisku w Londynie widziałam jak biały z ciemnoskórym rozmawiali po polsku:evil_lol:. Quote
lemonsky Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 heh! widzę, że nam się imigracyjna sfora pięknie powiększa! :diabloti: U mnie za to na spacerach natykam się na zapsionych Angoli, którzy na hasło, że jestem z Polski zaczynają opowiadać o swoich polskich korzeniach. Jest pan, dość wiekowy, ale pięknie zakonserwowany, którego babka przyjechała spod Szczecina prawdopodobnie pod koniec XIXw (upewniałam się kilka razy, czy była Polką, czy Niemką - w tym czasie przecież Polski raczej nie było...) i sympatyczna kobitka, która miała męża Polaka, ale to z czasów powojennej imigracji. I tak se na psiowych spacerkach o polskich ścieżkach i nie tylko pogadujemy. Quote
pati Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 furciaczek napisał(a):Ja znam jeden hotel w Londynie, panuje w nim domowa atmosfera i sa pieski i kot:diabloti: Zazdrosze ze mieszkasz w spokojnym miasteczku:loveu: Ja nie cierpie Londynu:shake: dzisiaj napadl na nas murzyn:placz: wystraszylam sie jak nie wiem co... mozesz mi podac adres na pw no chyba ze tu na ogolnym sie chcesz podzielic ja jestem tu sama i z checia bym sobie zrobila pzrerwe na zwiedzanie Londynu :p bo czesem mam juz dosc przyda sie odskocznia choc na 2-3dni o kurcze napad :-o to niezle musialas sie wstraszyc ja tu nic takiego nie mam cisza spokuj miasto mozna pzrejsc cale w 10 minut hahaha w takiej wielkiej miejscowosci osiadlam czy zostane tu okaze sie na razie do swiat na pewno gdzie mnie pozniej poniesie okaze sie ach zleca mi te miesiace zleca mam nadzieje jak najszybciej juz chce moje psy tu , kot zostanie z siostra mam nadzieje , ze go przyjmie na jakis czas teraz jak pojade na swieta wykastruje mojego diabla moze mniej zadziorny sie skurczybyk zrobi :angryy: i pojade z nimi na pobranie krwi mama jak na razie zaszczepila, zachipowala i wyrobila paszporty . tak tu Polakow duzo na ulicy slychac wiecej polskiego niz algielskiego niestey gdzie mamy kase zarobic jak nie za granica :shake: smutne to ale prawdziwe trzymajcie kciuki zakladam sobie internet w domu oby wszystko poszlo gladko Quote
kasiah72 Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 Pati ja jestem recepcjonistka w hotelu w centrum Londynu, jesli potrzebujesz jakiejkolwiek pomocy w znalezieniu pokoju to wal :) Ladne, niedrogie pokoje, swietna lokalizacja. Co prawda zwierzetom wstep wzbroniony, ale pewnie daloby sie cos zalatwic ;) A tak troche w innym temacie, wybieracie sie na swieta do Polski? Ja jade samochodem z TZtem i fretka (kierunek Mazury :loveu:). Szukam 1 (no, ewentualnie 2) chetnych. Wyjazd 20/12 wieczorem lub 21/12 rano, powrot 27/12. Co do kosztow- zwrot czesci kosztow paliwa. Quote
osho Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 dżiza kriszna, co się dzieje ? przez tydzień ani jednego post'a ? a zaglądam tu codziennie ... czyżby nikt już się nie martwił przeprawą do uk ani nie miał żadnej ciekawej historii do opowiedzenia ? do klawiatur siostry i bracia ! by the way - czy ktoś ostatnio robił badania krwi i wysyłał próbkę do berlina ? bo na wyniki, które miały dotrzeć po 2-3 tygodniach, czekam blisko trzeci miesiąc. ktoś też tak ma ? Quote
kasiah72 Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Ostatnio poczta strajkowala w UK - moze przez to te opoznienia. A daloby sie do nich dodzwonic i zapytac czy wyniki zostaly wyslane? Quote
furciaczek Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Ja jeszcze zyje i martwie sie dalej o Fur:-( Biedula jeszcze nie moze miec zabiegu, za duze ryzyko.... jak tak dalej pojdzie to ja odbiore dopiero na swieta:placz: a wtedy bedzie mi ciezko zalatwic sprawy paszportowe:roll: Mloda ma w paszporcie blad tego typu ze najpierw miala szczepienie a potem chipa... tylko kurde ja ja chipowalam razem z Preziem i on ma wszytko dobrze a ona nie... :shake: PATI zadzwonie dzisiaj, zagubilam Twoj nr a dogo swirowalo i do PW sie nie moglam dostac:shake: Quote
Kaśka (Hasta) Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 osho napisał(a):czy ktoś ostatnio robił badania krwi i wysyłał próbkę do berlina ? bo na wyniki, które miały dotrzeć po 2-3 tygodniach, czekam blisko trzeci miesiąc. ktoś też tak ma ? my robiliśmy ok. pół roku temu i czekaliśmy 2 tygodnie Quote
pusia2405 Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Ja wysyłałam badania do Puław i czekałam 4 tygodnie. Quote
karjo2 Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Osho, nie zapominaj, ze wyniki dostaje wet w lecznicy i u niego musisz sie dowiadywac, moze sie skontaktujecie z laboratorium, skoro cos sie tak dlugo trwa... My tez korzystalismy z nich (o matko to juz rok temu, a tak sie stresowalam, teraz to mondra ;) jestem). A przy okazji, jak fajnie, pogoda cudna, mrozik, dekoracje swiateczne, NIE PADA, a w Polsce sniego-bloto, brrrrrrrr. To kto jedzie do domku na swieta ? No i Dogo muli sie, cos te walki podjazdowe :evil_lol:miedzy modami, uzytkownikami itp. nie sluza... Quote
Habibi Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 w IE pada, a nawet leje, to moj pierwszy taki deszcz tutaj. To co uważałam do tej pory za ulewe to jakaś pikuś mrzaweczka była :-o Quote
osho Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 karjo2 napisał(a):Osho, nie zapominaj, ze wyniki dostaje wet w lecznicy i u niego musisz sie dowiadywac... no jasne, to był tylko taki skrót myślowym że czekam... zażądałem zresztą kontaktu z laboratorium i dowiedzenia się o co chodzi, muszę jutro zadzwonić do vet'a i sprawdzić. chciałbym mieć to już za sobą bo szkoda nerwów... Quote
kasiah72 Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Cos dla was na tenpiekny niedzielny, sloneczny ;) poranek: Wyczysmy sobie monitory! http://www.cosmo.ru/monitor/monitor_cleaner.swf Lepiej? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.