Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja chciałam adoptować w uk zapomnij o tym chyba ,że jesteś właścicielką domu tutaj nie pracujesz albo pracujesz tylko 4 godz. dziennie. Ja odpadłam w przedbiegach dlatego też chcę z Polski ale jak na razie wszystkich , z którymi rozmawiałam odstrasza kwarantanna a pracownicy schroniska nie chcą się podjąć załatwienia tych wszystkich formalności albo mam pecha albo nie dane mi stać się posiadaczką trzeciego futra

  • Replies 7.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

magdyska25 napisał(a):
Cichutko proszę o pomoc dla tej bidulki.
W skrócie:
Majeczka w schronisku jest ~8 lat, ma 14, zbyt przeciętna na adopcję w największym "bezdomniaku" w Polsce.
Sama słodycz, zero agresji do ludzi i psów.

Jej wątek:

http://www.dogomania.pl/threads/202453-**Za-stara-na-miłość-Zbyt-przeciętna-na-adopcję-Najsłodsza-bezdomniaczka-prosi!!!**



Oj tutaj trzeba pomoc Majeczce...sliczna psina...

Posted

minia913, to ja chyba też odpadam w przedbiegach. Domu nie będzie, bo będzie wynajęte mieszkanie (i to nieduże, nie więcej niż 3 pokoje), a czas pracy od 5-7 godzin. Więc postaram się o psiaka stąd i przetrwamy kwarantannę.

Ponawiam jeszcze pytanie o przyjazną psom okolicę w Londynie. Dużo zieleni, park, miejsce do wybiegania, bo psiak na pewno będzie nadaktywny, tak samo jak właściciele ;)

I jeszcze jedno: czy w Anglii jest nakaz spacerowania z psem w kagańcu? Bo mój TŻ twierdzi, że psy sobie luzem po parkach biegają, ani smyczy ani kagańca...

Posted

Marz napisał(a):
Ponawiam jeszcze pytanie o przyjazną psom okolicę w Londynie. Dużo zieleni, park, miejsce do wybiegania, bo psiak na pewno będzie nadaktywny, tak samo jak właściciele ;)



W Londynie trudno o brak takiej okolicy; to najbardziej "zaparczone" miasto jakie widzialem i psy maja tu naprawde duzo swobody.

Posted

Za miesiąc mam być w pracy w uk, wszystko super, tylko zastanawiam się jak teraz psina zniesie rozłąkę...
wiem, że wg nie których przesadzam, ale niedawno jak wracaliśmy z urlopu w PL do Anglii to sunia gdy zobaczyła nas z walizkami to w histerie wpadła, lamentowała, skakała to było straszne...a teraz będzie musiała zostać u mojej mamy przynajmniej na jakiś czas (mam nadzieję, że nie dłużej niż 2-3 mies.), do towarzystwa będzie mieć drugiego psa, ale pewno i tak będą strajki głodowe...ehh
Orientujecie się czy z psem przez granicę może jechać ktoś kto nie jest wpisany w paszport, czy trzeba iść i wpisać tą osobę do paszportu?

Posted

no to tak bedziemy mieli mieszkanie wynajete przez agencje ta sama w ktorej moja mama wynajela mieszkanie.jest duzo ofert mieszkan w ktorych moga byc psiaki .specjalnie pytala sie moja mama i moj chlopak .w mojej mamy mieszkaniu jest pozwolenie na psiaka a mieszka w takim hmmm bloku

Posted

Ja w tym roku nie jade na Cruftsa, trzeba oszczedzac :(
Wlasnie siedze w Polsce i tylko wydaje kase na lekarzy...W Londynie dentystka mi powiedziala ze wszystkie zeby mam ok, tutaj sie okazuje ze 2 plomby plus 1 zab do kanalowego leczenia...Na dodatek mam zapalenie ucha srodkowego i takie tam...
Z fajniejszych wiadomosci - moi klienci maja chate 3 bedroom z jakims tam ogrodkiem w Nunhead , 2min od cmentarza gdzie sie super z psami spaceruje i szukaja najemcow, psy oczywiscie mile widziane, cena jest okolo 1600f za miesiac ale mysle ze troche moga z niej zjechac wiec jakby ktos byl zainteresowany to pisac.
Pozdrawiam ,Ehh jak ja tesknilam za sloncem, chcociaz pogoda mi sie tym razem w Pl udala.

Posted

judith1986 napisał(a):
Za miesiąc mam być w pracy w uk, wszystko super, tylko zastanawiam się jak teraz psina zniesie rozłąkę...
wiem, że wg nie których przesadzam, ale niedawno jak wracaliśmy z urlopu w PL do Anglii to sunia gdy zobaczyła nas z walizkami to w histerie wpadła, lamentowała, skakała to było straszne...a teraz będzie musiała zostać u mojej mamy przynajmniej na jakiś czas (mam nadzieję, że nie dłużej niż 2-3 mies.), do towarzystwa będzie mieć drugiego psa, ale pewno i tak będą strajki głodowe...ehh
Orientujecie się czy z psem przez granicę może jechać ktoś kto nie jest wpisany w paszport, czy trzeba iść i wpisać tą osobę do paszportu?


nie istotne kto przewozi psa przez granice nikt cię raczej nie zapyta czy to Twój pies.
A co do rozłąki to mój jeden pies mnie kompletnie zaskoczył. Moje psy musiały czekać na koniec kwarantanny w hotelu znały doskonale właściciela bo się od dziecka u niego szkoliły. Przyjechałam po nie po dwóch miesiącach i co zastałam suka przywitała mnie radośnie , a pies mnie zwyczajnie olał!!! płakać mi się chciało i było mi strasznie przykro. dopiero jak przyjechałam z nimi do domu to otrzymałam powitanie jakiego się spodziewałam tzn. pies się posikał ze szczęścia a suka skakała na półtora metra do góry:) żal się rozstawać i ja nie wiem jak bym to zniosła drugi raz ale dacie radę. Dla mnie te dwa miesiące to była wieczność od listopada jesteśmy w komplecie i już mnie nie ciągnie do PL wcale

Posted

Minia dzięki za słowa otuchy :) dać radę jakoś musimy, niestety...
Nie chcę zapeszać ale już jedno mieszkanie mam do obejrzenia jak przyjadę, może nie będzie tak źle i szybko coś się znajdzie . Jedynie martwi mnie teraz to że sunia chyba cieczkę dostanie, bo pies za nią łazi, liże, wącha jutro do weta idziemy by się zorientował i jeśli faktycznie to będzie trzeba środki antykoncepcyjne podać, bo psiaki po kilka godzin zostawać będą same w domu, a szczeniaków nie planujemy w ogóle :shake: A miałam nadzieję, że zdążę zabrać sucz do uk przed cieczką...

  • 2 weeks later...
Posted

Marz napisał(a):


Ponawiam jeszcze pytanie o przyjazną psom okolicę w Londynie. Dużo zieleni, park, miejsce do wybiegania, bo psiak na pewno będzie nadaktywny, tak samo jak właściciele ;)


Polecam jak zwykle wschod, okolice Wanstead Park/Wanstead Flats....

Posted

Aga i Eto napisał(a):
witajcie! Ja poszukuję mieszkanka właśnie, od połowy marca, 2 bed, ewentualnie 3bed, gdybyście mieli namiary na jakąś agencję albo prywatnego landlorda co ma kilka mieszkań, którzy wyrażają zgodę na psa, dużego psa, to bardzo proszę o jakiś priv. Interesuje mnie wschód albo północny wschód, w tej chwili konkretnie rozglądamy się na walthamstow. dziękuję stokrotnie


Z Walthamsotw masz rzut beretem do okolic Wanstead/Leytonstone - w Walthamstow za bardzo z psem nie ma gdzie polazic ale juz Wanstead/Leytonstone to super masa zieleni lasu/pola etc.... Szukaj okolice Wanstead Park/Wanstead Flats - jak wczesniej pisalam komus innemu.....

Posted

Oj dawno mnie nie bylo, dawno....

Zarelko - zerknijcie na Orijen. Niby wychodzi drogo za torbe ale dziennie kolo funciaka na psa On-kowatego bo tego sie duzo mniej daje niz innych karm a jakosciowo jest bardzo dobre zarcie.

Adopcja psa tutaj ze schroniska - zapomnijcie o tym bo tu latwiej dziecko adoptowac niz psa ze schroniska. Musicie miec ogrodek i to dobrze "zabezpieczony", nie byc poza domem wiecej niz 4 godziny dziennie, bez dzieci ponizej 4 lat itd itp a i tak jak wynajmujecie to sie nie zgodza..... To jest paranoja. Kiedys chcialam adoptoweac psa, kupilam Zare w koncu bo sie po prostu nie dalo. A tyle ich domow potrzebuje.. no ale "warunki" jakie trzeba spelniac to masakra jakas....


Londyn dla psa - wspaniale sa moje okolice, sa tu jeszcze 2 Gosia ktore za moja namowa sie tu sprowadzily - Wanstead Flats/Wanstead Park, rozciaga sie to az do Epping Forest, naprawde jest gdzie z psem polazic, bez smyczy... super dla psow a i dojazd do centrum nie jest zly bo jest metro central line. No i wschodni Londyn jest tanszy.....Szukac na Gumtree mieszkan/domow, nie przez agencje.... raczej

Minia - Ty masz 2 psy, chcesz 3-go????????

Posted

Ja mam psiaka do adopcji.póki co jest u mnie.ktoś ja przywiazal w parku i zostawił.wzięłam bo inaczej wyladowalaby w battersea...90% staffa (tylko uszy nie te).bardzo fajna sunia,teraz już zaczipowana,odrobaczona,zaszczepiona i wysterylizowana.szukam dla niej domu...ma około 2 lat.dam zdjęcie jeśli ktoś jest zainteresowany i napisze wiecej o jej charakterze.

Posted

Emigrantka napisał(a):
Oj dawno mnie nie bylo, dawno....

Zarelko - zerknijcie na Orijen. Niby wychodzi drogo za torbe ale dziennie kolo funciaka na psa On-kowatego bo tego sie duzo mniej daje niz innych karm a jakosciowo jest bardzo dobre zarcie.

Adopcja psa tutaj ze schroniska - zapomnijcie o tym bo tu latwiej dziecko adoptowac niz psa ze schroniska. Musicie miec ogrodek i to dobrze "zabezpieczony", nie byc poza domem wiecej niz 4 godziny dziennie, bez dzieci ponizej 4 lat itd itp a i tak jak wynajmujecie to sie nie zgodza..... To jest paranoja. Kiedys chcialam adoptoweac psa, kupilam Zare w koncu bo sie po prostu nie dalo. A tyle ich domow potrzebuje.. no ale "warunki" jakie trzeba spelniac to masakra jakas....


Londyn dla psa - wspaniale sa moje okolice, sa tu jeszcze 2 Gosia ktore za moja namowa sie tu sprowadzily - Wanstead Flats/Wanstead Park, rozciaga sie to az do Epping Forest, naprawde jest gdzie z psem polazic, bez smyczy... super dla psow a i dojazd do centrum nie jest zly bo jest metro central line. No i wschodni Londyn jest tanszy.....Szukac na Gumtree mieszkan/domow, nie przez agencje.... raczej

Minia - Ty masz 2 psy, chcesz 3-go????????

no chcę właśnie jestem w trakcie załatwiania formalności durnej kwarantanny.
Niedawno się przeprowadziłam mam nadzieje że ostatni raz :) i mam teraz boskie warunki dla psów przede wszystkim do parku mamy kilka metrów dosłownie tylko przejść przez ulicę :) w domu dużo miejsca także za jakieś 6 miesięcy rodzinka nam się powiększy:)

Posted

[quote name='minia913']no chcę właśnie jestem w trakcie załatwiania formalności durnej kwarantanny.
Niedawno się przeprowadziłam mam nadzieje że ostatni raz :) i mam teraz boskie warunki dla psów przede wszystkim do parku mamy kilka metrów dosłownie tylko przejść przez ulicę :) w domu dużo miejsca także za jakieś 6 miesięcy rodzinka nam się powiększy:)

i co to będzie? dog?
3 psy w Anglii - to jest wyzwanie - powodzenia


Posted

będzie to kolejny owczarek niestety polskie fundacje boją się wydawać swoich podopiecznych za granicę a w planach miałam właśnie doga :)
Znalazłam na FB półtoraroczną onkę i zakochałam się w niej bo ma taki diabelski pychol jak mój synuś :) Dziewczyna właśnie pakuje walizki w schronie i jedzie na czas kwarantanny do Czarodziejki:)
A jeżeli chodzi o wyzwanie to jak dla mnie posiadanie jednego psa to już nie lada zjawisko tutaj przynajmniej w mojej okolicy :) ludzie uciekają na drugą stronę ulicy albo chowają się na posesje wzdłuż chodnika. Wczoraj minęłam w parku dwie dziewczyny i jedna z nich zaczęła wrzeszczeć jak już ją minęliśmy:shake: piszę tu oczywiście o narodowościach kolorowych bo Anglicy są jak najbardziej przyjaźnie nastawieni czasem aż się obawiam o ich zdrowie bo pchają łapki do głaskania , a mój jeden piesek nie jest zbyt przyjaźnie nastawiony do obcych:roll:

Posted

Kamila napisał(a):
Ja mam psiaka do adopcji.póki co jest u mnie.ktoś ja przywiazal w parku i zostawił.wzięłam bo inaczej wyladowalaby w battersea...90% staffa (tylko uszy nie te).bardzo fajna sunia,teraz już zaczipowana,odrobaczona,zaszczepiona i wysterylizowana.szukam dla niej domu...ma około 2 lat.dam zdjęcie jeśli ktoś jest zainteresowany i napisze wiecej o jej charakterze.

moja mama chce psiaka adoptować więc jeśli sunia nadal do adopcji to daj jej zdjęcia i opisz jej charakter może się mamcia zdecyduje :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...