GoskaGoska Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 z krwi i kości :evil_lol: a pamiętam , ze z Koperkiem na niektórych wątkach dolnośląskich się przewijałas ;) Quote
judith1986 Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Zarąbiaszczy ten olbrzymek :) Został nam tydzień na dopilnowanie wszystkiego:nerwy: Byłam dziś u wetki która się zajmuje Fiona od dłuższego czasu...jaki bałagan w papierach :crazyeye: starała się dziś wszystko ogarnąć, dostałam certyfikat z blood testów wynik ma 13,8IU trochę niski...:roll: Wpisywała zaległe szczepienia bo nie wpisała wcześniej, tak więc zostalo nam odpchlenie i odrobaczenie przed wyjazdem i sprawdzenie czipów, mam nadzieję. Mam do Was pytanie odnośnie legalizacji paszportu, czy wy też mieliście tą legalizacje na 48 h przed wyjazdem??Oraz co mnie ździwiło jeszcze to w jakim języku macie wypełniony paszport?bo ja mam po polsku i tak sie zastanawiam jak francuz ma w nim cokolwiek wyczytac... Na certyfikacie z blood testów widnieją dane mojej mamy a nie moje, ale obie jesteśmy wpisane w paszport myślicie że się nie przyczepią?:roll: Im bliżej do wyjazdu tym bardziej mam stracha że coś pójdzie nie tak :placz: Quote
UTAAP Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 My mamy paszport po polsku. Zadnej legalizacji nie robilysmy, ale to chyba zalezy jakim transportem sie wybieracie - potrzebna jest chyba tylko na samolot, ale moze ktos jeszcze potwierdzi. My w kazdym razie nie mialysmy, i nie bylo problemow (jechalysmy samochodem). Podczas kontroli we Francji sprawdzili Gajce tylko chipa, nikt nie pytal sie o papier z wynikiem badania krwi. Quote
Goś Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 z krwi i kości a pamiętam , ze z Koperkiem na niektórych wątkach dolnośląskich się przewijałas A wpadasz tu od czasu do czasu? Bo wiesz...może kiedyś uda nam się razem przyjechać do Wroclawia na urlop ;) Cholercia, jeszcze nie wyjechalam, a już mnie sentyment za tym miastem łapie... :cool1: A Koperka własnie wyciągam na mój ostatni dogo spacer...oj będzie mi brakowało tych naszych cotygodniowych zbiorówek ;) Mam nadzieję podczepić się pod Wasze Londyńskie spotkania... jeśli można ;) judith1986 ja też mam paszport po polsku i też sobie o tym myślałam, ale tak naprawdę to pieczątki są ważne. Wiadomo, ze jak jest pieczątka weta, to jest zatwierdzenie i to im wystarcza. Legalizacja paszportu... ja nic o tym nie wiem... Oj chyba podejdę jeszcze wcześniej do weta się dopytać. Na certyfikacie z blood testów widnieją dane mojej mamy a nie moje, ale obie jesteśmy wpisane w paszport myślicie że się nie przyczepią? Nie, to nie powinni sie przyczepiać, bo niby do czego... Im bliżej do wyjazdu tym bardziej mam stracha że coś pójdzie nie tak Co Ty nie powiesz ;) Ja właśnie zdałam sobie sprawę, że pisząc tego posta, obgryzam pazury :roll: Masakra... Ja na granicy pewnie będę tak zdenerowana, że będę wyglądać jakbym coś kombinowała ;) Oj stresuje mnie ta podróż, stresuje :shake: Quote
GoskaGoska Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 Tu na wątek Uk wpadam, na spacerach nie bylam, bo odlegosci spore ;) wszytsko zalezy gdzie kto mieszka w Londynie, a ty gdzie będziesz w jakich rejonach? Co do przejazdu - ja jechalam autem i tez się stresowalam -ale nie bylo po co. Nawazniejsze , zebyście nie zapomniały , ze było zapisane ze podana tabletki przed wyjazdem czyli 24-48h wiec musi byc nawet godzina podania tabelek - najlepiej nie na styk tylko zeby miec zapas na spoznienie i na szybsze przybycie. Legalizacja paszpartu - hm to ja pierwszy raz slyszę, te poszporty są unijne więc nie widzę potrzeby Quote
osho Posted May 15, 2009 Posted May 15, 2009 judith1986 napisał(a):... dostałam certyfikat z blood testów wynik ma 13,8IU trochę niski...:roll: niski? rotfl :diabloti: wymagane minimum: >= 0,5IU/ml, u mojej krowy: > 7,92IU/ml judith1986 napisał(a):Mam do Was pytanie odnośnie legalizacji paszportu, czy wy też mieliście tą legalizacje na 48 h przed wyjazdem??Oraz co mnie ździwiło jeszcze to w jakim języku macie wypełniony paszport?bo ja mam po polsku i tak sie zastanawiam jak francuz ma w nim cokolwiek wyczytac... uprzejmie donoszę że sekcja X (Legalizacja) w paszporcie moeery pozostaje nadal nie wypelniona. pies wjechał bezproblemowo. pan francuz niczego nie będzie czytał, ma nazwy sekcji po angielsku i patrzy tylko na podpisy w odpowiednim miejscu i podpis i pieczątkę vet'a. kontrola trwa dosłownie chwilę i nie ma się czego bać... pamiętajcie jedynie o pieczatkach z wizyty "odrobaczeniowo-antykleszczowej" i dacie z godziną i wszystko będzie oki... Quote
judith1986 Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Ahh, ja i tak mam stracha nic na to nie poradzę :-( Zabieram jeszcze fretke ze sobą i wszystko musi być jak ta lala dopracowane Właśnie dopatrzyłam się że nie mam wypisanej sekcji IX u jednego i drugiego :mad: Ale już się umówiłam z wetką na środę z tym moim zwierzyńcem-muszę jeszcze je zaszczepić bo i tak kończą im się szczepienia za niecałe dwa miesiące, no i ona tą legalizacje zrobi.Tak więc za tydzień już (mam nadzieje) będziemy na miejscu w domku...Wyjeżdżamy ok 8ej rano z Poznania i o północy gdzies mamy być w calais, potem prom i już w Anglii-wychodzi na to że z portu do ok oxfordu bedziemy jechac 6-7h czy to normalne?? No i jeszcze musze na dworzec się udać i bilety kupić bo jeszcze ze Szczecina będziemy pociągiem jechać do Poznania...tak więc 30 godzin jazdy...:shake: zważywszy że zawsze tylko latałam do Anglii i w samolocie było mi nudno i nie mogłam usiedzieć :diabloti: Quote
eiwob Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Jak przekraczaliśmy granicę UK nie było problemów - paszport po polsku, brak legalizacji. Kontrola była krótka. Ale i tak mam stracha za każdym razem jak przekraczamy i będziemy przekraczać granicę. Zawsze tak miałam, jeszcze za czasów gdy były granice ;) Czy legalizacje może zrobić normalny wet, a nie musi to być jakiś wojewódzki czy inny? Port - Oxford 6-7 godzin to nienormalne, chyba że jakoś na około albo co chwilkę ma przystanki ;) My od siebie (ok.30min od Londynu na północ) do portu jedziemy 2 godziny, jak wcześniej jeździłam do Princess Risborough (to jest niedaleko Oxford) to ok.2,5-3 godz z portu. Ale podobno z Oxford na Stansted autobus jedzie ok.5 godzin, więc chyba to jednak normalne :P Jeszcze końcowe pakowanko i w drogę :) Do usłyszenia za tydzień ;) Mam nadzieję, że pogoda będzie w miarę ładna i będzie mnóstwo fotek. Quote
karjo2 Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Cudna wypowiedz Min. Rolnictwa, ze nie mozna stwierdzic, jaki organ jest uprawniony do "legalizacji' paszportu: http://www.vetpol.org.pl/Rozne_komunikaty/5-06-07%20odpowiedz%20z%20ministerstwa%20legalizacja%20paszportu.pdf Moze przez te dwa lata wreszcie cos ustalili ;). Generalnie legalizacja powinna byc wpisana przez powiatowego lekarza weterynarii, wymagana jest przy przelotach i wyjazdach poza obszar EU. Judith, a nie zniesli obowiazku badan i karencji dla fretkowatych, cos ktos wspominal, ze zmienily sie zasady, zerknij na strony Defry. Przy okazji milo, ze ktos z moich ston sie do UK wybiera ;). Udanej podrozy dziewczyny ! Quote
Kamila Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 [quote name='Goś']Mam nadzieję podczepić się pod Wasze Londyńskie spotkania... jeśli można ;) Jak najbardziej :multi:W jakiej czesci Londynu bedziesz? GoskaGoska-gdzie ty mieszkasz? Quote
judith1986 Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Co do tej legalizacji to właśnie zostawiam paszporty u wetki właśnie i ona tam reszte załatwia ze będzie pieczątka tego wojewódzkiego czy powiatowego ośrodka weterynarii i mam je odebrać w czwartek. Co do podróży to mam poprostu nadzieję że zwierzaki spokojnie to zniosą, gorzej jak frecioch sie wkurzy i swojego śmiercionośnego bączka puści :diabloti: A co do fretki to "ponoć" można jeździć bez badań serologicznych krwi, tylko trzeba zaszczepić min pół roku wcześniej na wścieklizne i w terminie przestrzegać następnych szczepień, odpchlenie i odrobaczenie i paszport wystarczy. Defra, UK - Animal health and welfare - Pet Travel Scheme - What you need to do - Dangerous dogs Heh, my chyba cały przedział w pociągu zajmiemy-pies, fretka(w transporterze), dwie duże walizki, plecaki i jeszcze jedna taka większa torba i 2 osoby, pani konduktor powiedziała że można ze zwierzakiem jechać jeśli nikomu to nie przeszkadza w przedziale...Ahh jak fajnie by było wsiąść do pociągu i wysiąść bezpośrednio w Anglii, podróż o ile krótsza i wygodniejsza...:roll: Quote
karjo2 Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Judith, to prawie jak my, tyle ze us pod dom podjechal i odwiozl pod nowy adres ;). Tez jechal pies (duzy), krolik w transporterze, ja z dzieckiem, psie wyrko, meble w paczkach, rowery, i pare worow rzeczy, normalnie jak po wojnie akcaj przesiedlencza :evil_lol:. Dobrze bedzie, trzymajcie sie cieplo!! Quote
Kamila Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 [quote name='GoskaGoska']a ja mieszkam w Harrow na lini Bakerloo To jest 5 strefa?Kurcze daleko...Ale Adam z Basterem (dogiem :cool3:) prawie co tydzien przyjezdzaja do nas na spacerki z Acton :evil_lol: metrem...i pociagiem. Trzeba by jakies spacerek zorganizowac w parku w centrum w jakis weekend,jak sie ladna pogoda zrobi,co wy na to? :cool3: A my w poprzedni weekend bylismy nad morzem :loveu: Bylo super :loveu: Quote
furciaczek Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Gdzie Ty taka pusta i piszczysta plaze znalazlas:crazyeye::loveu::loveu: Quote
UTAAP Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Kamila suuuuuper plenerki!! :multi: Czy niezaleznie gdzie w Norfolk to taka swietna plaze mozna znalesc, czy trzeba sie gdzies konkretnie kierowac? Quote
Kamila Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 To plaza akurat nazywa sie WELLS NEXT THE SEA...Polecam :p Quote
dahme Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Halo halo tu ja :cool3: Jeśli ktoś ma ochotę to w Tesco jest taka mala wyprzedaż psiowych rzeczy. Legowisko już za 1.50 zestaw szczotek (grzebień, szczotka dwustronna i gumowa do martwych włosów) już za 0.50 ... zabaweczka za 0.12 ... itp Jeśli ktoś ma blisko do tesco to polecam się przejść, albo nie zapomnieć sprawdzić tej alejki podczas zakupów, może coś da się upolować. Niestety nie ma tego jakoś wiele. Ja dziś musiałam iść na nogach ponad 2 mile do Tesco, ponieważ mój kochany Tomuś chciał umyć podłogę podczas mojej nieobecności, noi jak to facet, połamał mi mojego ukochanego mopa :angryy: Jakaż była moja radość gdy się okazało że nie przeszliśmy tych 2 mil na darmo bo czekał na mnie w tesco ostatni mój ukochany mop. Co za ulga. ogólnie to bardzo ciężko je dostać, ale są rewelacyjne i mimo że warte każdych pieniędzy - niedrogie - 4 funty. super zbierają sierść, paprochy, kurz, wszystko. Wystarczy włożyć pod bieżącą wodę i wszystko sie spłukuje, nic nie zostaje. Bardzo długo wytrzymują. Mogłabym je reklamować :loveu::loveu: . To jest ten: Quote
furciaczek Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Mialam taki sam mopik, potwierdzam, rewelacja:loveu: Wynajmujemy mieszkanko nowe i znalezlismy cudowne:loveu: bardzo duze, przestrzenne, nowo wybudowany bydynek, fajny duzy balkon itd Z balkonu bede mogla mecze ogladac bo jest tuz przy stadionie:multi: (wiem sa tez minusy tego). Na psy sie zgadzaja, niema problemu:multi: Tylko co mnie martwi....tanio jakos jak na takie warunki:roll: Koles wynajmuje od agencji i bedzie nam podnajmowal, pieniadze dostanie do reki po podpisaniu umowy i przekazaniu kluczy....ale mimo to jakas taka niespokojna jestem...bo to jakies za piekne jest:shake: Quote
Aga & Amber Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 furciaczek a koło jakiego stadionu? Ja bym uwazała ,bo w sumie nie bardzo ma sens podnajmowanie wynajętego .A umowa bedzie ? no i jesli tak to z kim ? Quote
GoskaGoska Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 wedlug prawa ktos kto wynajmuje nie moze podnajmowac komus i to kazda umowa ma taki zapis, poza tym pewnie ma w umowie, ze w wynajmowany mieszkaniu nie moze byc zwierząt, tylko landlord musi wyrazic zgodę, ja bym uwaza , bo ....wlasnie moze byc tak, ze wyrzucą was po krotkim czasie, bo on nie ma prawa do mieszkania tak naprawdę. hm...w razie czego sprawdzicie jego dokumenty czy prawdziwe dane wpisuje, i to fakt trochę grubymi nicmi szyte :shake:, ale moze jestem ja tak pesymistycznie nastawiona :roll: Quote
furciaczek Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Orient Leyton FC czy jakos tak:evil_lol: Ostatni rok spedzilismy wlasnie podpisujac podobna umowe w podobnej sytuacji, nasz landlord od kogos tam wynajmuje i podnajmuje nam i szczerze...takiego dobrego to ze swieca szukac...nie wiem, chyba mamy szczescie do takich sytuacji zagmatwanych. Bylismy tez ogladac fajny domek z ogrodem (agencja) przez tel powiedzieli ze z psami niema problemu a podczas spotkania agent stwierdzil ze jednak nie:shake: Nie licze juz telefonow gdzie od razu kategorycznie "no pets":roll: Ogladajac mieszkanie zagadalam do obecnej lokatorki, czemu sie wyprowadza, czy jakies problemy byly i mowila ze wsio ok tylko wracaja do PL. Jutro jeszcze zadzwonie do do tego klubu sportowego bo to chyba ich mieszkania i zapytam czy tam w ogole psy mozna miec. Umowa bedzie miedzy nim a nami, taka porzadna a nie jakas na kolanie pisana....no i oczywiscie nr dowodu czy paszportu...nr rejestracyjny auta juz spisalam:razz: No stresa troche mam... Quote
GoskaGoska Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 no jak juz tak kiedys mieliscie to moze faktycznie macie takie szczéscie , ale w sumie ta umowa nie bardzo bédzie legalna, ale jak juz ktos tam mieszkal to juz lepiej ;) czy jakas ciotka pomoze potrzeba jest 200zl jednorazowo na diagnozé lapki : Psiaczek ze źle zrośniętą łapką - kalectwo i smutek.. ktora sié dolozy? Oczywiscie tyle ile moze nawet 5zl bardzo mile widziane Quote
karjo2 Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 Fur, przede wszystkim dopilnuj, zeby wplaty byly potwierdzane (najlepiej przez bank,na konto), z wpisem od kogo, komu, za co, adres wynajmowanego mieszkanka. No i jesli przez Polaka, pilnuj sie 3x mocniej. I dobrego mieszkania! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.